Bardzo dobrze pamiętam pierwszy raz z D2.
* Jako wielki fan D1 pierwsze co, to szukałem gdzie się schodzi do podziemi i miałem niesmak, że walka toczy się na trawniku.
* A drugi niesmak był przy pierwszej chęci zrobienia sejwa a tam Save & Quit.
* Trzeci niesmak to cały akt 3 - do dzisiaj uważam go za coś co nie powinno istnieć w tej grze.
* Czwarty niesmak to brat, który jakimś heroeditorem zrobił sobie Baron jegozjebanynick, wymaksował sobie barbarzyńcę na jakiś 90 poziom, wszystkie czary i jarał się, że diablo rozwalił w 10 uderzeń.
A w ogólnym rozrachunku to best game ever.