@WujekAlien A travel insurance nie obejmuje anulowania lotu i hotelu z powodu takiej sytuacji? Bo wstępnie założę, że kupiłeś to ubezpieczenie na ten wyjazd?
plan-bSpecjalista
Dołączył/a:
- 0 wpisów
- 58 komentarzy
- 0 obserwujących
Kiedyś dostałem pro tipa, żeby na takich imprezach trzymać picie w lewej ręce, żeby mieć prawą rękę suchą i gotową do ściskania dłoni z ludźmi. Jest tak jak napisałeś. Te imprezy to w pewnym znaczącym stopniu gra strategiczna i teatr.
Kiedyś się nad tym zastanawiałem, i przyrównałem te imprezy do tego, co robią posłowie, kiedy się zjeżdżają do sejmu "podebatowac". Jest grupa ludzi (posłowie), którzy generalnie, jeżeli mieliby wybrać, to by ze sobą nigdy nie gadali, i zjeżdżają się, żeby pogadać. I tak jak mówisz, czasem się można pozytywnie zaskoczyć, i posłuchać ciekawych historii, lub powymieniać jakieś poglądy w cywilizowany sposób.
A co do (statystycznych) Indian, to rel mocno. Im jestem starszy, tym bardziej ich całe jestestwo mnie niesmaczy. Chyba nawet bardziej niż mercenaryzm czarnych. Indianie to najzwyczajniej w świecie przeludniona i ochydna kultura.
@WujekAlien To jeden z najbardziej wartościowych wpisów jakie przeczytałem w tym kwartale. Dzięki za podzielenie się swoimi obserwacjami.
@plan-b dziękuję :)
@WujekAlien Rel. Od jakiegoś czasu, kiedy widzę, że ktoś chce "podebatować", a mnie również się chcę, to mówię, że są dwie zasady: 1. Pierwsze ad hominem przerywa debatę na niekorzyść tego, który go użył. 2. Trzymamy się tylko jednego dyskutowanego tematu (z możliwymi wyjątkami), bez skakania po innych, bo często zamienia się takie coś w nieporządaną sesję terapeutyczną zamiast dyskusję. No i tym sposobem przestałem debatować.
Rozmawianie służy w przeważającej części tylko rozrywce/teatrowi i co najwyżej tzw-nemu. "hate bondingowi".
Nie popieram, ale rozumiem.
Poza żarełkiem, można jeszcze na playu w coś pograć razem.
@Sweet_acc_pr0sa Można pograć na cycuchach, potem na padach dla regeneracji, a potem znowu na cycuchach tudzież pośladach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@plan-b jedyne na czym z nimi chce pograc to na ich cyckach xD
Po co ba konsoli z babies grac xD to jak z uposledzonym mlodszym bratem
@Sweet_acc_pr0sa Można pograć na cycuchach, potem na padach dla regeneracji, a potem znowu na cycuchach tudzież pośladach ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@nobodys Dokładnie. Szary człowiek w oczach korpo, to linijka w Excelu. Te "długi" też są pewnie sprzedawane przez algorytm, a nie człowieka, na podstawie "rekord w bazie danych pokazuje minus i jest srarszy niż 10 lat". Dopóki regularor rynku na to pozwala, korpo nie spędza nad tym nawet mikrosekundy uwagi.
Dobrze, że OP powiedział "sprawdzam", i oczywiście niech się sądzi o "uszczerbek na psychice w wyniku nękania przez windykację".
Tak się, żyje w tym cyrku. Kiedyś się walczyło z mamutami. Teraz się walczy z algorytmami i "prawem"
@RobertCalifornia Tak tylko odpowiem: napisałeś: "Odstawiam na bok czy ma rację czy nie."
Tak więc cały ten wątek zszedł z rozmowy o przedmiocie dyskusji, na rozmowę o osobie która wygłasza jakiś pogląd. Innymi słowy, wpis szedł z poziomu merytoryki do ploteczki. Być może to ja tu jestem problemem, że oczekiwałem czegoś więcej.
Fajnie, gdyby taki format wpisów (które sprowadzają się do ad hominem w celu komentowania "prawaków") był jakoś otagowany, żeby można to było zablokować, i aby było jasne, że pod takim wpisem nie ma słów sprzeciwu nie dlatego, że ich nie ma, tylko dlatego, że nie opłaca się dołączać do takiej dyskusji.
Tak więc cały ten wątek zszedł z rozmowy o przedmiocie dyskusji,
@plan-b
zgadza się.
Temat czy imigracja jest dobra czy zła jest wałkowany dzień w dzien w milionie innych wątków tu, tam i wszędzie indziej. Mnie nie ciekawi co inni sądzą na ten temat. Mnie ciekawi co musi zajść w głowie człowieka, który by wejść w tyłek Trumpowi publicznie mówi, że ma rodziców-szkodników
Czuć tu przymuszenie (albo ugotowanie żaby) przez zwierzchników.
Ja większą "wartość filozoficzną" wyciągam z 7 grzechów głównych niż z dekalogu (którego można podsumować tak jak to zrobiłeś) lub z "7 cnót". Dobrze to można połączyć z filozofią Arystotelesa, gdzie "wszystko można sprowadzić do dwóch ekstremum oraz balansu". Przykład: lenistwo. Bycie nierobem jest równie szkodliwe jak bycie automatonem. Warto używać "strategicznego lenistwa" do odnawiania sił oraz motywacji (np. "jeżeli skupię się na 100% na tej czynności, to szybciej będę mógł potem odpalić herosy 3"). Tak samo można potraktować resztę "grzechów". Jak zawsze, chuć działa z tego wszystkiego najmocniej.
Jeszcze jedno: ból (lub prospekt doznania bólu) działa lepiej niż przyjemność. Dlatego koncept "wiecznego smażenia się w piekle" ma większą wartość dydaktyczną i motywacyjna niż koncept wiecznego szczęścia.
Losowe myśli około-bożonarodzeniowe.
@RogerThat no lekko nie jest
@plan-b prawda, też uważam, że grzechy główne są "niedoceniane". Każdy da za przykład, że nie zabija, nie kradnie, więc jest prawym katolikiem. Ale nikt się nie odniesie do pychy, nieumiarkowania czy gniewu. Przestrzeganie dekalog jest w ciul proste, bo domyślne. Za to niepopełnianie 7 grzechów jest w ciul trudne.
@Kaligula_Minus W KCD2 można się pobawić w kuźnię? Kurła, trzeba zagrać
@plan-b no. Jak będziesz nabywał to z dodatkami. Fajne są :heart_eyes:, choć tego z Alembikiem czy jak mu tam jeszcze nie ruszyłam :face_with_peeking_eye:
W podstawce jest, a DLC rozszerza. Od pół roku nie miałem czasu solidnie pograć, a to nie gra że ma sens dwa razy na tydzień na pół godziny :confused:
@A.Star Hah, tego jeszcze nie słyszałem
@A.Star Dodatkowo bonus męskich jest taki, że mają głębokie przednie kieszenie, więc pewnie możesz przez to nosić telefon w przedniej kieszeni, jak pełnorasowy facet.
W temacie talia-tyłek: ja zawsze kiedy idę kupować spodnie, od razu wiem, że musze zarezerwować trochę forsy na krawca, żeby mi zwężył (w sensie, zrobił takie dwie tzw. strzałki). Tylko u facetów to działa bo nikt mu nigdy na tyłek nie patrzy. Nie wiem czy strzałki by przeszły u kobiety.
20 lat temu wszyscy chodzili w spodniach X rozmiarów za dużych i nikomu to nie przeszkadzało. Ale teraz trza być ładnym i telewizyjnym/instagramowym/tiktokowym/streamerowym, żeby wychodzić do ludzi, i się skończyło eldorado.
Plus chyba taki, że u pań się chyba bardziej akceptuje "luźne jeansy", więc nie wiem.
Ostatnio się edukuję w kwestii dynamiki w fizyce, i z zachwytem obserwuje jak tułów tego pana zachowuje prędkość obrotową wokół swojego środka ciężkości po urwaniu głowy i przed uderzeniem o ziemię. Ładnie też widać prędkość liniową tego samego środka ciężkości, i jak te dwie prędkości ze sobą współgrają. Być może skuszę tą obserwacją na spojrzenie na to "lądowanie z telemarkiem"