Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

matipsFenomen

Dołączył/a:

  • 32 wpisów
  • 3678 komentarzy
  • 3 obserwujących
Wiadomości ŚwiatChiny rozpoczynają produkcję rodzimych narzędzi do litografii zanurzeniowej w ekstremalnym ultrafiolecie
Fenomen2piorunów

@Kronos

Możliwe że żadnej wojny nie będzie, przynajmniej nie na taką skalę jak obie światowe. Po prostu Chiny zyskają taką przewagę że nikt im nie podskoczy

Jeśli szukamy analogii do II WŚ, to Niemcy rozpętały ją mimo wiedzy, że pod względem potencjału przemysłowego nie dościgały USA. Czuły jednak, że z czasem ich przewaga będzie maleć i im dłużej będą zwlekać tym mniejsze szanse na zwycięstwo mają.

Wojny nie są racjonalne.

Hydepark#bekazprawakow #katolicyzm #niewiemjaktootagowac Bożesztymój. Nie wiem, pewnie się nie znam, bo z Kościołem jako
Fenomen8piorunów

KK mimo swojej hierarchiczności pozwala na istnienie takich dziwnych sekt i zgromadzeń jak omawiani Żołnierze Chrystusa. Nie są oni częścią KK w tym sensie, że nie powstają z inicjatywy ani nie są finansowani przez Watykan albo Biskupstwa. Nie są też przez nich "wykorzystywani" w para-militarnym sensie ani nie podlegają ich władzy. Generalnie to każdy może sobie założyć koło różańcowe i nadać mu dziwną patriotyczno-militarną nazwę. Trzeba się dużo natrudzić by takie zgromadzenie zainteresowało KK na tyle by podjął jakieś kroki wykluczające sektę ze swojej społeczności.

Fenomen20piorunów

Zależy gdzie sięgniemy, ale jeśli mowa o Nowym Testamencie to tak, idea walki zbrojnej w imię religii jest sprzeczna z Katolicyzmem.

Książki#ksiazki #czytajzhejto Co najdłuższego przeczytaliście w życiu? W sensie całej "serii". Chyba, że ktoś
Fenomen0piorunów

@TytusBomba Co pominąłeś? Ja odpuściłem cykl "Z Mgły Zrodzony", jakoś mi nie podszedł po 1-2 tomach.

Fenomen3piorunów

W sumie to nie pamiętam, bo ciężko mi przypomnieć sobie co było dłuższe od czego. Do tego wiele generycznych pozycji fantasy zwyczajnie zapomniałem. Może była to "Pieśń Ognia i Lodu" albo "Świat Dysku" albo "Archiwum Burzowego Światła" (a jeśli doliczymy resztę uniwersum Cosmere to jeszcze ono) albo "Akta Dresdena".

SportGwiazdy grzmią: przegięcie. Tak ukrócą "ujęcia odsłaniające"
Fenomen1piorunów

@100mph Różne sporty mają różne specyfiki i różnych działaczy z różnymi pomysłami na podsinienie medialności widowiska. Tenis generalnie nie ma żadnych problemów z popularnością: sprzedaje się zarówno w wersji męskiej jak i kobiecej. Inne sporty - szczególnie kobiece - muszą zabiegać o uwagę, a jednym z najprostszych pomysłów jest eksponowanie ciał zawodniczek. To, że jest to kontrowersyjne to właściwie zaleta, bo w końcu o rozgłos chodzi.

HydeparkZostał zatrzymany do kontroli i podał hasło, które skasowało zawartość smartfona zamiast go odblokować. Teraz może trafić do więzienia...
HydeparkW związku z ostatnimi aferami w polskich szpitalach coraz częściej wraca dyskusja o prywatyzacji ochrony zdrowia
Fenomen19piorunów

Zwiększenie finansowania to osobna kwestia, bo cała obecna afera jest właściwie o podział obecnie przeznaczanych na NFZ środków. IMHO nawet bez rewolucji w ochronie zdrowia można dużo osiągnąć dociągając obecnie istniejący system. Przede wszystkim należy urealnia wyceny świadczeń w NFZ, jak dla można nawet całkowicie przemodelować administrację ustalającą te wyceny. Jednym ze źródeł kontrowersyjnie wysokich pensji niektórych lekarzy są bardzo wysokie wyceny wybranych świadczeń, przez co szpitale muszą i mogą konkurować pensjami o wybranych lekarzy. Z drugiej strony niektóre procedury są wyceniane poniżej realnych kosztów.

Kolejną rzeczą jest trzymanie dyscypliny finansów szpitali w ryzach. Kredyty można brać na budowę albo wyposażenie placówki, ale nie na bieżące funkcjonowanie - to ma zamykać się w wynagrodzeniu od NFZu. Nie wyczarujesz pensji po milion złoty jeśli nie pozwalają na to wyceny NFZ a dyrekcja nie możesz zadłużyć szpitala w tym celu.

Ostatni klocek to otwarcie szerszego dostępu do specjalizacji.

Tytan2piorunów

@matips problemem jest sam fakt braku istnienia systemu w Polsce, są tylko wyspy bez mostów. Niewłaściwy podział kompetencji (blokowanie przez środowiska lekarskie wprowadzenia APN), możliwość pracy na publicznym i państwowym (zostawione w latach 90 przy przechodzeniu z systemu Siemiaszki, bo bano się, że wszystko pójdzie na prywatne i będą braki kadr), możliwość konkurencji między placówkami płacą dla lekarza (górna granica wynagrodzenia to przykra konieczność). Oczywiście Aotmit i wyceny o uważaniu (kto ma kumpli w ministerstwie, ten ma lepsze dla dziedziny), bez analizy mapy potrzeb zdrowotnych.
W ogóle rzetelna analiza zapotrzebowania na opiekę wg rejonów. Jest masa rzeczy do zrobienia, które pochłoną dodatkową kasę, ale dadzą poprawę (niedobór w kasie jest realny, o nie tylko złe zarządzanie). ALE: tutaj Cię nie zaskoczę, nikt tego nie tknie, bo efekt będzie widać po minimum 3 latach, więc idealnie na kadencję opozycji. Politycy każdej opcji mają ten sam przekaz "Polaki-robaki zdychajcie".
A banialuki o prywatnej ochronie zdrowia?, Powodzenia w zaopatrzeniu ostrego brzucha, krwawienia podpajęczynówkowego, MODS, półrocznego OIT na ubezpieczenie prywatne. Kolorowego pogrzebu życzę.

SportTo już konflikt? Szef UEFA zbojkotował finał mundialu
Fenomen1piorunów

@sebie_juki W przypadku odłączenia się UEFA od FIFA, jaki miałaby Europa problem z CAF? Brak formalnego związku UEFA z CAF to brak ograniczeń transferowych - możesz każdego piłkarza mającego kontrakty w ramach CAF zatrudniać na ogólnych zasadach prawa pracy / kontraktów B2B. Ograniczenie to ewentualnie zakaz konkurencji podpisany w państwie pochodzenia i odszkodowanie, ale co ciekawe jego utrzymanie np. w Polsce musiałby wiązać się z odszkodowaniem względem piłkarza.

Zmierzam do tego, że odstępne jakie płaci się za piłkarzy (gigantyczne kwoty za transfery) to efekt umów jakie wiążą poszczególne kluby piłkarskie zrzeszone w FIFA/UEFA/CAF, a nie prawo krajowe.

Wiadomości ŚwiatRzeź koreańskich "mrówek" na giełdzie. 300 000 wyzerowanych kont, odwołane śluby i samobójstwa
Fenomen2piorunów

@DexterFromLab Mierząc miarą europejską, od kasyn przebranych za instytucje finansowe oczekujemy odpowiedzialnego adresowania swoich ofert. Sytuacja opisana w artykule, całościowo, w skali kraju, świadczy o ogromnym problemie systemowym z kontrolą kto zostaje klientem brokerów na ETF-y i ogromne dźwignie.
Tak: indywidualnie każdemu szaraczkowi przegranemu na koreańskiej giełdzie można powiedzieć "trzeba było nie grać". Jednak w skali państwa, jak najbardziej państwo może i powinno powiedzieć brokerom "Nie możecie wyleszczać 1,2 mln ludzi na raz, wprowadźcie rozwiązania podnoszące świadomość graczy co do ryzyka i obniżcie ryzyka dla graczy indywidualnych".
Może też zakazywać agresywnych lub kłamliwych kampanii marketingowych. W artykule wspominano o Youtuberze udzielającym złych porad inwestycyjnych. Nie wiem konkretnie który to, ale popularny był/jest trend, że taki "inwestor" pokazuje tylko wygrane pozycje albo wręcz "gra" fikcyjnymi pieniędzmi na kontach demo lub specjalnie przygotowanych przez brokera. Kasę zarabia na kursach, książkach, socialmediach, ale nie na na giełdzie.

Mamy to u nas, mamy śladowe obowiązki informacyjne i wersyfikacji potrzeb klientów, a mimo to ~kasyna~ giełdy instrumentów pochodnych działają i można wziąć w nich udział jak odpowiesz na kwestionariusze.

Fenomen32piorunów
W konsekwencji, 14 lipca Koreańska Komisja Usług Finansowych (FSC) w trybie pilnym przedstawiła rządowi projekt o nazwie "Ekonomiczny program zapobiegania samobójstwom w rodzinach". W ramach rządowego planu ratunkowego już w październiku zostanie uruchomiona ogólnokrajowa infolinia kryzysowa, oferująca pomoc prawną, restrukturyzację długów oraz natychmiastowe wsparcie w procedurach upadłości konsumenckiej.

Jeśli zestawimy to z historią z początku artykułu, o tym, że młodzi Koreańcycy agresywnie wchodzą w giełdę ze względu na presję ekonomiczną i potrzebę posiadania mieszkania przed ślubem, to pomoc prawna w bankructwie niezbyt adresuje ten problem.
Ogólnie to ciekawe, że rząd mimo bycia świadomym jakim problemem jest skrajnie niska dzietność i jakie są jej teoretyczne przyczyny (drogie nieruchomości, droga edukacja) nie potrafi kontrolować tych rynków.

Kosmonauta1piorunów

@maly_ludek_lego

Wystarczy ucywilizować warunki najmu.Zrównać prawa i obowiązki najmującego i najemcy.I nagle mieszkania się znajdą w „normalnych” pieniądzach.

Fenomen0piorunów

@maly_ludek_lego Tak, ale kulturowe uwarunkowania by najpierw nabyć mieszkanie a potem dopiero się ożenić są dużo silniejsze w Korei niż w Polsce. W Polsce tak jest w niektórych "bańkach", ale dużo ludzi żyje albo wychowuje dzieci w wynajętych mieszkaniach. Co ciekawe równie silne jak w Korei jest to w Chinach, które mimo ustroju komunistycznego i mimo wybudowania zbyt dużej liczby mieszkań też nie uczyniły ich dostępnymi dla młodych par. Choć chyba są najbliżej krachu na nieruchomościach z omawianych tu 3 krajów.

Fanatyk4piorunów

@Ilirian

Koreańczycy bardzo szybko przyjmują nowe trendy. W ostatnich latach ich giełda rośnie bardzo szybko ze względu na AI. Nic dziwnego że ulica rzuciła się na spekulacje i nic dziwnego że niedoświadczeni spekulanci stracili bawiąc się w hazard na lewarze.

Od razu jakoś mi się skojarzył jak ktoś jakiś czas temu wysłał filmik o bańce i graniu na lewarach.

https://www.youtube.com/watch?v=37C7fXr8XSY

Financial Bubbles Explained with BananasAuf YouTube findest du die angesagtesten Videos und Tracks. Außerdem kannst du eigene Inhalte hochladen und mit Freunden oder gleich der ganzen Welt teilen.YouTube
Kosmonauta0piorunów
młodzi Koreańcycy agresywnie wchodzą w giełdę ze względu na presję ekonomiczną i potrzebę posiadania mieszkania przed ślubem

@matips Tylko że poza jedną wzmianką o gościu co odkładał na mieszkanie, nie ma innych dowodów by pozostały milion również inwestował myśląc o zakupie mieszkania.

Koreańczycy bardzo szybko przyjmują nowe trendy. W ostatnich latach ich giełda rośnie bardzo szybko ze względu na AI. Nic dziwnego że ulica rzuciła się na spekulacje i nic dziwnego że niedoświadczeni spekulanci stracili bawiąc się w hazard na lewarze.

Jakby normalnie inwestowali w etf to by teraz byli na minusie o kilkanaście/kilkadziesiąt procent (jeśli weszliby na górce) ale zachciało się robić speedrun więc przegrali z kasynem. Nawet mi ich nie żal

Gruba ryba10piorunów

@matips

Ogólnie to ciekawe, że rząd mimo bycia świadomym jakim problemem jest skrajnie niska dzietność i jakie są jej teoretyczne przyczyny (drogie nieruchomości, droga edukacja) nie potrafi kontrolować tych rynków.

W Polsce masz to samo jeśli chodzi o nieruchomości, a jakoś nie widzę, żeby rząd z tym walczył.
Glupi podatek katastralny to diaboł.

Fenomen0piorunów

@maly_ludek_lego Tak, ale kulturowe uwarunkowania by najpierw nabyć mieszkanie a potem dopiero się ożenić są dużo silniejsze w Korei niż w Polsce. W Polsce tak jest w niektórych "bańkach", ale dużo ludzi żyje albo wychowuje dzieci w wynajętych mieszkaniach. Co ciekawe równie silne jak w Korei jest to w Chinach, które mimo ustroju komunistycznego i mimo wybudowania zbyt dużej liczby mieszkań też nie uczyniły ich dostępnymi dla młodych par. Choć chyba są najbliżej krachu na nieruchomościach z omawianych tu 3 krajów.