@Czokowoko przerabiałem to lata temu, przy czym pracując przy cyberbezpieczeństwie używam menadżerów haseł aby uciknąć potem szukania kodów zapasowych, jedna baza do haseł, druga do haseł.
W tym roku udało mi się zejść z darmowych polskich adresów email które zakładałem 25 lat temu i jeszcze wcześniej. Polbox pamiętamy [*] Zapasowo mam gmail. Jedynym syfem nie jest obecnie jedynie interia, reszta to dramat. Tylko nie wiadomo co będzie za pół roku.
Najlepszym rozwiązaniem jest użycie własnej domeny z catchall tylko trzeba zainwestować parę stów na początku, można kupić domenę .pl, .eu na 10 lat do tego hosting nawet za 50 czy 100 zł, ja tak używam do spamu. Tania regionalna polska domena kupiona na 10 lat, gdzie były po 10 zł za rok, teraz jest za 30. Ewentualnie tanie są .es i .de.
Jak ktoś chce lepsze to płatne rozwiązania to tuta.com lub proton.me. Robimy sobie aliasy z catchall i wiemy skąd nam dane wyciekły, robimy unikatowe adresy we własnej domenie.
Tylko usługi rejestrujemy na jakąś zapasową skrzynkę.