SirkkaAurinkoAutorytet
1piorunówDrwal Rębajło masakruje kolejny odcinek produktu wiedźminopodobnego :smiley:

Dołączył/a:
SirkkaAurinkoAutorytet
1piorunówDrwal Rębajło masakruje kolejny odcinek produktu wiedźminopodobnego :smiley:

kubex_to_jaGruba ryba
18piorunówCzytam sobie ostatnio Niezwyciężonego, Stanisława Lema i zachodzę w głowę, jak to się stało, że nikt jeszcze nie zabrał się za ekranizację tej książki. Przecież to jest pieprzony opus magnum sci-fi. Aż się prosi, by zobaczyć na ekranie ten potężny krążownik, "opuszczoną" planetę i cyklopa strzelającego antymaterią. Myślicie, że kiedyś się doczekamy?
Byle tylko nie zabrał się za to ktoś pokroju scenarzystów Wiedźmina.
Zrób w dzisiejszych czasach film gdzie nie ma ani jednej kobiety i wątków miłosnych :grinning:
Już nie wspominam o mniejszościach etnicznych. Lepiej niech zostanie to jako audiobook i książka.
Ostatnio trafiłem na superprodukcję "Powrót z gwiazd" i jest to kolejne świetne doznanie po "Niezwyciężonym", wystarczy tylko zamknąć oczy 😉
Jest też bardzo dobra adaptacja komiksowa autorstwa Rafała Mikołajczyka.
SakadaOsobistość
154piorunówNr.18
Dzisiejszy obrazek będzie mało ciekawy dla większości, ale był godny zapisania dla mnie. Otóż swoje poparcie dla Ukrainy okazał mój ukochany pisarz Stephen King. W zasadzie ziobro zaskoczenia, ale poczułam mega ciepełko w sercu, widząc ten tweet :smiling_face_with_3_hearts:
(Przypominam, że pod tagiem #WojnaWmemach publikuję cyklicznie wszystkie memy/obrazy/zdjęcia, które zapisałam sobie od początku wojny. Jest to swoista podróż w przeszłość, która ma na celu odzwierciedlenie konfliktu w internetowej kulturze)

Pewnie mało imponujące, ale dla mnie, jako debila, owszem^^ Lofciam i ciągle powiększam. Wstyd za brak Rolanda, ale zapomniałem komu pożyczyłem i nie wrócił ;( Jakie wasze ulubione?
Stephen wspiera Ukrainę od 2014 roku ♥️
cytmirkaTytan
42piorunówDzisiaj solidny #gownowpis XD
Sparowało mnie na #tinder z takim Wojtkiem o 6 lat młodszym ode mnie, którego pamiętam z dzieciństwa XD
Od urodzenia do 7 roku życia mieszkałam w pewnej miejscowości. Gdy miałam 6 lat przyszedł na świat Wojtek, z którego siostrą się kolegowałam, a nasze mamy były dobrymi sąsiadkami i jednocześnie koleżankami. Pamiętam, że kilka razy szłam z malutkim Wojtusiem na spacerek XD
Gdy Wojtek miał jakiś roczek jego rodzina na stałe przeprowadziła się do Anglii, a niedługo później my również przeprowadziliśmy się do innej miejscowości i w sumie już nigdy więcej nasze rodziny się nie spotkały.
No i tak wczoraj nas sparowało na tinderze i jestem 98% pewna, że on nie ma zielonego pojęcia, że przez pierwszy rok jego życia byliśmy sąsiadami i nasi rodzice tak dobrze się znali xD
Taka gównohistoria, ale należę do osób, które cieszą się z takich głupich rzeczy i zbiegów okoliczności xD Zastanawiam się czy napisac mu jakąś creepy wiadomość sugerującą że go znam xd
Komentarz usunięty
Tinder to taki portal gdzie się szuka poruchania?
BattlemoveRFenomen
235piorunów#humor #humorobrazkowy #rosja #wojna #ukraina

Fake. Gdyby dziadek został zmobilizowany, byliby już pod Berlinem. 😉
@BattlemoveR To szkolenie na dowódcę składała się z gwałtu analnego kijem od szczotki?
@bob-dylan Francuz bez gumy
@bob-dylan nie no kijem od szczotki to na szeregowego, dowódca musi wciągnąć szczotkę od kibla
grzyp-prawdziwekFenomen
4piorunówLampka ładnie świeci dla chuopa, w nawiązaniu do postu :point_down:

Mam take same żarówke ale na suficie
MarshalistGURU
1piorunówKtóry ryż #zdwojgazlego bedzie lepszy do #sushi ? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@Marshalist sticky
@tomilidzons @Fryzjer_CIemnosci za waszą radą wziąłem 5 opakowań sticky, dzięks
@ParisPlatynov zrób zrób, jest z tym trochę paćkania, ale warto. Smaczne i zapycha bęben 😛 Za pierwszym razem zrób to jak należy - nie szczędź czasu 😛
KaczorDolanInspirator
157piorunówDokonało się. Kupiłem legendę. Ewoluowałem w prawdziwego Polaka. Nie ma ktoś przypadkiem gospodarstwa rolnego na sprzedaż? Bo takie ciągoty zacząłem mieć dziwne.

@KaczorDolan witam w klubie 1.9 tdi
@wasiuu to akurat fakt. Musimy kiedys spota pastuchów na michendorfie zrobić xd
WojciechKawulskiKoneser
7piorunówWojna pełnoskalowa na Ukrainie wybuchła 24.02.2022. Od tego czasu wiele rzeczy się zmieniło, ludzie starają się żyć normalnie (tam, gdzie to możliwe), co za tym idzie, uprawiają też sport. Kiedy ogłoszono, że ukraińska liga piłkarska będzie rozgrywała swoje mecze na Ukrainie, widziałem wiele komentarzy typu "Co to za wojna, skoro grają sobie w piłkę?".
Otóż nie ma w tym nic dziwnego, bo takie rzeczy działy się już wcześniej. Podczas oblężenia Sarajewa piłka nożna była jedną z nielicznych czynności, która pozwalała dzieciom zapomnieć o świecie, które je otacza. Ale żeby w ogóle była możliwość gry, trzeba było zrobić jakieś warunki do tego. O to zadbał Predrag Pašić - były piłkarz, który na swoim koncie miał mistrzostwo Jugosławii. Piłkę nożną porzucił, gdy miał 30 lat, bo go znudziła i założył galerie sztuki. Gdy wybuchła wojna, założył szkółkę piłkarską.
Założył ją, żeby udawać, że jest normalnie. Na pierwszych zajęciach zebrało się 200 osób, a żeby dotrzeć do hali, nie mogli dać się zabić. W czasie oblężenia na miasto spadało średnio 300 pocisków dziennie. Mimo to dzieci chciały grać, bo dawało im to odcięcię od otaczającego świata.
"Gra w piłkę to broń przeciwko wojnie. Prowadzenie treningów dawało mi siłę. Kiedyś dziennikarz z Austrii podszedł i zapytał, czy może zrobić wywiady z dziećmi, które akurat grały. Jednym z nich był dziewięcioletni Sanin. Dziennikarz zapytał go, czego z wojny nigdy nie zapomni, a chłopiec odpowiedział: "Nigdy nie zapomnę, jak strzeliłem gola w ostatniej minucie i wygraliśmy mecz". Dziennikarz pyta dalej: "A jest coś jeszcze?", a Sanin mu odpowiada: "Tak, jak wygraliśmy ostatnio z naszym największym rywalem". Zobaczyłem wtedy, jak te dzieciaki dzięki pasji do futbolu wygrywają ze wszystkim, co je otacza, zapominają o tym, co straszne"
Podczas oblężenia żadne z dzieci nie zostało nawet ranne podczas zajęć, które prowadził Pašić. Niestety. Przypadki, że ludzie ginęli podczas gry się zdarzały. Sam piłkarz był świadkiem, kiedy po ataku moździerzowym na placu gry zostało sześć ciał małych dzieci. I mimo takiego ryzyka, gdzie na szali było życie, ludzie cały czas grali.
Cała historia jest dokładnie opisana w książce "Mecz to pretekst" Anity Werner i Michała Kołodziejczyka i szczerze ją polecam. Tutaj fragment https://magazyn.wp.pl/ksiazki/artykul/jak-grac-w-pilke-kiedy-na-murawe-spadaja-bomby
Co do Ukrainy. Cały czas na kraj spadają bomby. Liga piłkarska rozgrywa się bez udziału kibiców. Kiedy podczas meczu zaczyna wyć alarm przeciw bombowy, wszyscy muszą schodzić do schronu i zdarza się, że mecz trwa o kilkadziesiąt minut dłużej, ze względu na te przerwy. Ukraińskie drużyny grają też w LM i LE, rozgrywając swoje mecze w Polsce.
Takie z pozoru nieznaczące rzeczy pomagają przetrwać i nie zwariować całym społecznością zebranej wokół danego klubu.

@szewardnadze
Dlatego zamiast ją momentalnie zdmuchnąć wolą tracić pełno ludzi, sprzętu i pieniędzy?
@WojciechKawulski jak tam tylko kilka tysiecy ruskich żołnierzy zginęło i złomują sobie troche starego sprzętu, "ogrywają" świeżych żołnierzy. Ruskim nie potrzebna cała Ukraina, wystarczy że będzie zdestabilizowana i nie bedzie w NATO co dla ruskich jest bezcenne. W ogóle to dlaczego nie wiadomo ilu ukraińskich żołnierzy zginęło? Wstydliwa tajemnica?