W microslop trzeba się cieszyć że wogole przechodzi. W robocie mam kilka Windowsów co mają problemy z aktualizacjami. Co miesiąc jest jakiś nowy. Nie zainstaluje bo nie. Jeszcze uwali system przy okazji. Linux przy jeszcze większej skali tylko przy przejściu na wyzszy numerek os jest czasem problem
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
jakiś czas trzeba będzie zrobić aktualizacje z iso
tutaj masz rację, to jest jedyne rozwiązanie upgrade in place. Dosłownie wracasz do punktu z iso. Te polecenia nie działają o których piszesz, w tym tygodniu od początku roku chyba tak 20 windowsa tak naprawiałem, do tego server. Jak tak wyglądają ich komercyjne rozwiązania, to boję się co się wydarzy jak zrobią tak update ejżura przy pomocy swojego cockpilota.
co takiego magicznego się wtedy dzieje, że distro się potrafi wtedy rozpierdzielić i dziwię się, że ten problem jest dalej obecny
Brak kompatybilności softu pomiędzy wersjami. Obecnie w tym dominuje w systemd. RHEL 7 do 8, zero problemów, 8 do 9 trzeba zmienić konfigurację network-managera aby była zgodna z systemd. 9 do 10, wyjebka np. dockera bo systemd postawia uwalać wirtualne sieci.
Podobnie przechodziłem z debianem z 12 do 13. Systemd uwala konfigurację np. parametrów sysctl od zmiennych jądra.
Wczoraj sprawdzałem jeden soft w najnowszej dostępnej wersji, więc musiałem sobie go sam skompilować bo go w repo nie zaktualizowali, już wiedziałem dlaczego. Bo się nie kompiluje. Dorzucone zostało coś, czego nie sprawdzili nawet czy się kompiluje poprawnie, tylko wydanie nowej wersji. Najwyżej społeczność poprawi, owszem poprawi.
@30ohm update co do aktualizaji Windowsa - odprawione czary nic nie dały, dalej wywala błąd w czasie fazy offline aktualizacji. pewnie finalnie za jakiś czas trzeba będzie zrobić aktualizacje z iso, bo WU nie poradzi sobie z problemem.
@30ohm no właśnie na tym drugim kompie wyjebało błąd i nie da się go zaktualizować. internet standardowo polecam sfc /scannow i dism /online /cleanup-image /restorehealth. pierwszy nie wykazał błędów, drugi też. zrobiłem jedną instrukcję z microsoftowego poradnika i zobaczę czy uda się zaktualizować komputer.
Linux przy jeszcze większej skali tylko przy przejściu na wyzszy numerek os jest czasem problem
i w sumie jest to coś, co mnie zastanawia od moich początków z Linuksem. co takiego magicznego się wtedy dzieje, że distro się potrafi wtedy rozpierdzielić i dziwię się, że ten problem jest dalej obecny. chociaż ja w sumie i tak korzystam z dystrybucji rolling release, a tutaj takiego problemu nie ma (chyba?)
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta
jakiś czas trzeba będzie zrobić aktualizacje z iso
tutaj masz rację, to jest jedyne rozwiązanie upgrade in place. Dosłownie wracasz do punktu z iso. Te polecenia nie działają o których piszesz, w tym tygodniu od początku roku chyba tak 20 windowsa tak naprawiałem, do tego server. Jak tak wyglądają ich komercyjne rozwiązania, to boję się co się wydarzy jak zrobią tak update ejżura przy pomocy swojego cockpilota.
co takiego magicznego się wtedy dzieje, że distro się potrafi wtedy rozpierdzielić i dziwię się, że ten problem jest dalej obecny
Brak kompatybilności softu pomiędzy wersjami. Obecnie w tym dominuje w systemd. RHEL 7 do 8, zero problemów, 8 do 9 trzeba zmienić konfigurację network-managera aby była zgodna z systemd. 9 do 10, wyjebka np. dockera bo systemd postawia uwalać wirtualne sieci.
Podobnie przechodziłem z debianem z 12 do 13. Systemd uwala konfigurację np. parametrów sysctl od zmiennych jądra.
Wczoraj sprawdzałem jeden soft w najnowszej dostępnej wersji, więc musiałem sobie go sam skompilować bo go w repo nie zaktualizowali, już wiedziałem dlaczego. Bo się nie kompiluje. Dorzucone zostało coś, czego nie sprawdzili nawet czy się kompiluje poprawnie, tylko wydanie nowej wersji. Najwyżej społeczność poprawi, owszem poprawi.