Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#winyle

Gruba ryba

w Hydepark

21piorunów

Dzisiaj wieczór tematyczny - cała dyskografia Boney M którą posiadam po kolei od 1 do 5 albumu - te późniejsze z lat 80 to już nie to samo więc nie mam ani '"Christmas album'' ani późniejszych bo nie warto :smiley: Nawet z tego 5 ''Boonoonoonoos'' broni się właściwie tylko ''Malaika, nakupenda malaika'', oczywiście cover z poprzedniej dekady, ale nie wnikamy :grinning: Liz Mitchell nawet jak miała zaśpiewać po kolei Januray, February, March... w piosence ''Calendar Song'' to zrobiła to po mistrzowsku, resztę robił producent Frank Farain odpowiedzialny potem m.in. za mistyfikację Milli Vanilli, ale to temat na inny post :smiley:

Kolejność albumów jest poniższa:
1 album - ''Take The Heat Off Me'' z 1976 roku którego pochodzi ich pierwsze dwa przeboje czyli ''Daddy Cool'' i ''Sunny''
2 album - ''Love For Sale'' z 1977 roku z którego pochodzi m.in. ''Ma Baker'' i ''Belfast''
3 album - ''Nightflight to Venus'' z 1978 roku z którego pochodzą chyba największe przeboje zespołu czyli ''Rivers of Babylon'' będący cytatem z Psalmu 137, ''Rasputin'' - piosenka zakazana w Bloku Wschodnim (mam w kolekcji bułgarską kompilację Boney M. w której brakuje właśnie tej piosenki, zespół zaśpiewał ją też na festiwalu w Sopocie w 1979r. jednak w retransmisji w telewizji następnego dnia została ona wycięta bo rzekomo godziła w sojusz z ZSRR :D) czy ''Brown Gril In The Ring''
4 album - czyli ''Oceans of Fantasy'' z 1979 roku. Ostatni dobry album zespołu - pochodzą z niego takie kawałki jak ''El Lute'' opowiadający o niesłusznie skazanym  Eleuterio Sánchezie za morderstwo którego nie popełnił, za reżimu generała Franco w Hiszpanii, ''Gotta Go Home'' czy ''Bahama Mama''.
5- album czyli ''Boonoonoonoos '' z 1981 roku - pochodzi z niego właściiwe tylko ''Malaika'', reszta kawałków nie przebiła się na żadne listy przebojów :smiley:

Gruba ryba0piorunów

jeszcze porównanie trakclisty bułgarskiego i brytyjskiego wydania - z bułgarskiego wyleciał oczywiście ''Rasputin'' ale nie ma też piosenki o Jezusku ''Mary's Boy Child'' :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

22piorunów


Dziś jako soundtrack do pracy służy mi ta kolekcja numerów jeden The Beatles. Co tu dużo pisać, same przeboje a do tego piękne dwupłytowe wydanie na wypasie - kolorowa wkładka, plakaty z wizerunkami Beatlesów. Przyjemnie to trzymać w ręku po prostu.
Nie będę się rozpisywał. Beatlesów kocham od dziecka. Słucham, czytam o nich, oglądam filmy.

GURU4piorunów

Wolisz Beatlesów wczesnych? Czy po terapii kwasowej? Czy całą ich twórczość? (° ͜ʖ °)

Fanatyk2piorunów

@Klamra Wczesnych uwielbiam ze względów sentymentalnych. Tych po terapii lubię ale już dość wybiórczo. Za albumy poterapeutyczne uznaję wszystko od "Help!" w górę. Generalnie, nie kierując się sentymentami z dzieciństwa, jako ulubiony album wskazałbym "Revolver". Już chłopaki są po kwasie ale jeszcze gdzieś pobrzmiewa, dawna małoletnia energia. Dla mnie tutaj wszystko jest na swoim miejscu a całości dopełnia świetna okładka Klausa Voormanna. Poprzedzający "Rubber Soul", to jest też wspaniała rzecz. Nie przepadam za to za wychwalanym pod niebiosa "Sierżantem" i tzw. białym albumem. Dla mnie to są "przegadane" płyty. Biały album jest zwyczajnie za długi i pełen jakichś bzdurnych odlotów, które chyba tylko sami twórcy rozumieli.

GURU1piorunów

@WatluszPierwszy dzięki. Bo jestem w trakcie odsłuchiwania całej ich twórczości i właśnie teraz będę odsłuchiwał „Help!” (° ͜ʖ °) obrałem sobie chronologiczny odsłuch, żeby śledzić właśnie tą ich zmianę

Gruba ryba2piorunów

@Klamra @WatluszPierwszy Ja zdecydowanie wolę tych pokwasowych XD Niedawno się zaprzyjaźniłem bardziej z Beatles ale póki co mój ulubiony album to jednak sierżant pieprz... Co tam się dzieje XD
BTW polecam podcast https://radio357.pl/podcasty/audycje/the-beatles-historia-bez-granic-tylko-w-twoje-357/ można się zapoznać z poszczególnymi albumami i historią zespołu (nie wiem czy jest to dostępne dla osób bez subskrypcji).

The Beatles: Historia bez granic - Radio357Od miłości do muzyki, przez wielki sukces komercyjny, aż do zjawiska kulturowego. Tak w największym skrócie można opisać historię zespołu The Beatles, kt?...Radio357
Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Dzisiaj sobie kręcę debiutancki album Midge Ure'a wydany gdy Ultravox miała przerwę w drugiej połowie lat 80 tuż przed rozpadem w 1987. Jest na nim m.in "If I was" który załapał się do Top 1 we wrześniu 1985 roku czy "That certain smile" albo ''Antilles'' które chyba wszyscy znają a jak nie to zachęcam do odsłuchania sobie, kawał fajnego synthpopu :smiley:

Ultravox przed pierwszym rozpadem wydali jeszcze razem album U-Vox który też mam w kolekcji ale nie było na nim żadnych znaczących hiciorów, najwyższa pozycja to "All Fall Down" na miejscu 30 - apropo z ciekawostek to ten album ma fajnie zaprojektowaną okładkę z różowymi paskami na zewnętrznej folii dzięki której wygląda jakby tekst się przesuwał przy wyciąganiu płyty 😉

Osobistość

w Winyle

12piorunów

Dziś membranami zatrzęsie The Very Polish Cuu-Outs. W posiadaniu jestem tylko vol.7... szkoda. Ktoś ma całą kolekcję?

Tytan1piorunów

@DzejZi to battle-break dla DJ?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Hydepark

57piorunów

Dzisiaj mija 45 lat od tragicznej katastrofy lotnicznej na Okęciu w której zginęła m.in. Anna Jantar i tak mnie naszło na posłuchanie sobie wszystkich albumów - zaczynając od ''Tyle słońca w całym mieście''. Ciekawi mnie jakby potoczyła się kariera Anny Jantar gdyby nie ten tragiczny wypadek - miały w sobie to coś jej piosenki :smiley:

Fanatyk4piorunów
Sum17piorunów

@MarianoaItaliano Wczesna śmierć u szczytu kariery unieśmiertelnia artystów. Kto wie, może później nagrałaby jakąś chałturę i nie byłaby tak pozytywnie odbierana jak teraz. Albo grała do porzygu na sylwestrach jak Rodowicz.

Gruba ryba5piorunów

@Eternit_z_azbestu Jest możliwe. Może byśmy teraz śmeichowali z rozmrażania Anny Jantar. Ale IMHO ona szła w bardzo fajnym kierunku, była teoria w necie że miała dosyć wizerunku takiej słodko-pierdzącej wokalistki i szła by w kierunku Bajm czy Trojanowskiej, zresztą nawet te piosenki Trojanowskiej z pierwszego albumu z Budką Suflera to miały być dla Jantar tak gdzieś wyczytałem. Nic nie może wiecznie trwać było dobrą zapowiedzią tej zmiany stylu.

Pokaż więcej komentarzy (12)

Gruba ryba

w Hydepark

23piorunów

Takie intensywne zajęcia człowiek ma że nie ma kiedy nowych nabytków posłuchać :smiley: A wykombinowałem sobie jeszcze przed urlopem Opole 85 na przykład i same hiciory sprzed 40 lat - Papierowy księżyc, Daj mi tę noc czy Diamentowy Kolczyk. Na słuchawkach coby reszty domowników i sąsiadów nie pobudzić ale na piątek jestem w domu cały dzień to sobie przygotowałem pierwszy album Kombi czy solową płytę Cugowskiego nagraną z Crossem. Będzie basów trochę :grinning:

Gruba ryba1piorunów

@MarianoaItaliano mam to Kombi też, po rodzicach ale nie słucham, bo nie lubię xD

Gruba ryba1piorunów

@FriendGatherArena No specyficzny ten album jest, chociaż Przytul Mnie czy Hotel twoich snów jest spoko akurat, to jeszcze etap przed szerokim użyciem syntezatorów, jeszcze ręczna perkusja a nie automat dlatego ma takie surowe brzmienie :smiley: Królowie Życia, a zwłaszcza ''Bez ograniczeń'' to już była topka Kombi IMHO :smiley:

Jeszcze jak teraz bd w PL muszę koniecznie sobie skombinować singla z ''Taniec w słońcu'' bo nie mam :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

12piorunów


Dziś Cock Sparrer "Guilty as Charged" na ładnym niebieskim winylu. Wznowione wydanie wypuszczone przez amerykański Pirate Press. Kawał dobrej muzyki tych klasyków z UK.
Ta płyta zawsze wywołuje u mnie sporo nostalgii. Pierwszy raz poznałem ją w wersji kasetowej w latach 90. wydanej u nas w Polsce na licencji przez Carry on Oi! Katowałem to wtedy niemiłosiernie. Jako, że kapela to już dziadki, które zaczynały grać w 1972, to jakiś czas temu zapowiedzieli, że koniec z nagrywaniem nowych płyt. Koncertują jednak co jakiś czas a ja miałem szczęście widzieć ich na żywo w 2013.

Fenomen

w Hydepark

17piorunów

Siema mordeczki z tagu , wygląda na to, że dołączam do ekipy :smiley:

W ten weekend przyszedł gramofon Audio-Technica AT-LP60XBT i tak rozpoczęła się przygoda z :smiley:
póki co podpięty do głośniczków Logitech 2.1 Z337 ale i tak robi robotę

U mnie na pierwszy set trafił Kraftwerk, różowa poszła w jazzowe klimaty
Miło było samemu zarzucić płytę, a nie oglądać to na youtubie

Dostałem też pytanie, ile będą kosztować lepsze kolumny i wzmacniacz?
boję się ,że skończy się złotymi kablami

Autorytet0piorunów

>Logitech 2.1 Z333
To te piszczące gauno!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Osobistość

w Muzyka

23piorunów

A tu Peter Gabriel, którego spotkałem na ... berlińskim śmietniku, dosłownie. Jak można Petera na śmietnik wywalić. Biedny pomyślałem. Okładka lekko namokla, była zniszczona, ale w środku... nienaruszony wosk. Sladgehammer czy Red Rain grają czyściutko. Tym bardziej cieszy membrany. Jak mówią za darmo to i Zenek cieszy :ear: :ear:. (No może z tym Zenkiem troszkę przesadziłem :zany_face:)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Osobistość

w Muzyka

7piorunów

Niedziela ... pod igłę trafia jeden z moich ulubionych albumów Marillion "Misplaced Childhood". Często spotykam się z opinią, że po odejściu Fisha zespół już nie grał tak dobrze. Co wy na to? Dla mnie albumy takie jak "Brave" czy "Marbles" to kawał fajnej muzyki. Zespół zmienił brzmienie na ... inne ,a nie gorsze. Ale to tylko moja opinia. A jak wy to ocenianie?

Pokaż więcej komentarzy (3)

Osobistość

w Winyle

17piorunów

To co? Posłuchamy jakiejś MuZyCzKi?

Fanatyk3piorunów

@DzejZi Jestem za. Trzeba ożywić ten tag, bo mam wrażenie, że zapadł w lekką hibernację.

Osobistość1piorunów

@WatluszPierwszy U mnie mydło i powidło polane keczupem :rolling_on_the_floor_laughing:. Jak nie Dire Straits to Moss Def. Czasami szarpidruty a czasem dobry house, z rapu do rocka przeskakuje mi się łatwo!

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

9piorunów


Dziś kręci się coś co takie stare dziady jak ja lubią najbardziej. Absolutna staroć. Hiszpańskie wydawnictwo Liquidator robi kawał dobrej roboty. Wyszukują jamajskie rarytasy ska, rocksteady i reggae i przywracają je do życia w postaci takich oto miłych dla oka krążków. Rzecz z gatunku muzycznych wykopalisk. Nagrania z lat 1961-1970. Przyznam, że szczególnie lata 60. są mi bliskie jeśli chodzi o muzykę jamajską. Fajne, oldschoolowe brzmienie, przykurzone i zdecydowanie nie na dzisiejsze czasy ale dla miłośników gatunku ta płyta to perełka. Roy Panton i Yvonne Harrison byli jednym z pierwszych duetów jamajskiej sceny ska i rocksteady. Może nie byli gwiazdami największej wielkości i zachowały się po nich jedynie single ale nie zmienia to faktu, że słucha się tej płyty niezwykle przyjemnie.

Fanatyk

w Hydepark

23piorunów

No dobra, skoro zostałem wywołany, a właściwie to sam się wywołałem, to się pochwalę, co kupiłem. Dire Straits: Live at Hammersmith, za⁎⁎⁎⁎sty wykon z Londynu, który moim zdaniem w całości urywa d⁎⁎ę, ale jeśli chcecie coś posłuchać z tego albumu to absolutnie trzeba interpretacji live Sułtanów swingu, bo jest k⁎⁎wa genialna. Fajne wydanie, płytki bez uszkodzeń, używka.

https://www.youtube.com/watch?v=Daq1NDUZ4dg

W poście przegenialna interpretacja Sultans of Swing.

Alchemy: Dire Straits Live

Side One
"Once Upon a Time in the West"
"Romeo and Juliet"

Side Two
"Expresso Love"
"Private Investigations"
"Sultans of Swing"

Side Three
"Two Young Lovers"
"Tunnel of Love"

Side Four
"Telegraph Road"
"Solid Rock"
"Going Home: Theme of the Local Hero"

Pokaż więcej komentarzy (2)

Fanatyk

w Hydepark

13piorunów


Dziś taki placuszek z UK chociaż tym razem to niemieckie wznowienie. Hotknives to, jak ktoś kiedyś gdzieś napisał, zespół który spóźnił się na erę 2-Tone a powstał za wcześnie na trzecią falę ska. Nie zyskali nigdy szerszej popularności w swoim kraju i dziś grają głównie na festiwalach ska i imprezach skuterowych, gdzie udaje im się zgromadzić grupę wiernej publiczności. Niemniej nie jest to kapela zapychająca sale koncertowe. W Polsce stali się popularni wśród fanów ska w latach 90, kiedy to wydawnictwo Rock and Roller wypuściło na kasetach bodaj dwa ich albumy.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w #muzyka

37piorunów

Mała selekcja na wieczór z małżonką ❤️

Fanatyk6piorunów

miłość w czasach popkultury to bardziej do chlania wódy po rozstaniu i jaraniu jointów na przystanku marząc o życiu w dalekich krainach

Pokaż więcej komentarzy (21)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów


Dziś na talerzu Red Alert - "We've Got the Power".
Lata 80. w Wielkiej Brytanii, to był burzliwy czas. Przemysł targany problemami, wojna na Falklandach, rozrost korporacji kosztem życia tzw. szarych mas. Na czele rządu stoi Margaret Thatcher, zwana Żelazną Damą. To wszystko jest pożywką dla frustracji młodego pokolenia a jednocześnie dużym kopniakiem dla ich twórczych zapędów. Pod koniec lat 70. rodzi się muzyka oi! Na przekór coraz większym artystyczno-odlotowym zapędom zespołów post-punkowych oferuje młodym ludziom proste brzmienie i równie proste teksty odnoszące się do otaczającej ich rzeczywistości.
W 1983 roku zespół Red Alert z robotniczego Sunderland wydaje swój debiutancki album "We've Got the Power". Dla mnie to najlepsza płyta z tego gatunku. Proste acz nie prostackie teksty, muzycy, którzy grają prosto ale niesamowicie sprawnie. W zasadzie ten krążek to hit za hitem. Świetnie oddaje klimat Wielkiej Brytanii w tamtym okresie, jest swego rodzaju dokumentem muzycznym ery Thatcheryzmu.

Gruba ryba

w Winyle

12piorunów

Fanem to ja nie jestem. A zwłaszcza takiego klasycznego. Uważam go za muzykę pozbawioną duszy i na dłuższą metę, tak po prostu nudną.

Za to lubię te defy, w których słychać choć odrobinę szaleństwa. Gigan, Altarage, Impetuous Ritual czy król ich wszystkich - australijski Portal.

To zdecydowanie taka myzyka, że jak ją odpalisz przy kimś, kto słucha "normalnego rocka i metalu", to on zacznie się zastanawiać, czy ty sobie jaja robisz, czy serio jesteś tak po⁎⁎⁎⁎ny, by słuchać tego z przyjemnością. A ty jeszcze masz całą dyskografię na plackach...

Portal rzadko koncertuje, a już tym bardziej poza Australią. W 2013 byłem jeszcze na tyle młody, że jak widziałem gdzieś w Europie koncert zespołu, na którym jeszcze nie byłem, to kupowałem bilet i później zastanawiałem się, co dalej. Tym sposobem załapałem się na Portal w Sztokholmie, gdzie piwo w barze kosztowało więcej niż CD na merchu, a kanapka na lotnisku chyba nadal jest w top 10 najdroższych posiłków, jakie jadłem. Ale było warto, absolutnie niezapomniany koncert spędzony przy samej scenie :smiley:

No i jak już pisałem, Portal będzie w tym roku na defowym festiwalu w Kopenhadze. Nie jadę, bo poza Portalem to bym się tam wynudził, ale liczę na jakieś inne koncerty, skoro już przylatują.

A tu próbka z ich najlżejszej płyty, najniższy próg wejścia. Nawet teledysk nakręcili.
https://youtu.be/2Vyw_FGIhAE?si=rTbH_7GIL9lbg_BA

Gruba ryba1piorunów

@Shagwest najlepsze, że te wszystkie portalopodobne rzeczy czerpiące garściami z Portal są lepsze niż sam Portal.
Przewaznie. A Portal na dłuższą metę to męczenie buły trochę, chociaz tego najnowszego plytonga jeszcze nie udało mi sie przesłuchać.
Edit: kurla, najnowszego, to 4 lata temu wyszło xD
Za dużo tej muzyki.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fanatyk

w Hydepark

7piorunów


Dziś The Stone Roses. Dla mnie kapela wręcz pomnikowa. Niestety odkryłem ich dość późno i nie dzięki samej muzyce a poprzez zainteresowanie się brytyjską kulturą kibicowską i całą jej otoczką. Mam wrażenie, że w Polsce jest to zespół mocno niedoceniany ale w Wielkiej Brytanii ma status kultowego. Obok Buzzcocks i Joy Division to chyba moja ulubiona kapela z Manchesteru.

Fenomen0piorunów

ludzie kupcie mu przynajmniej odtwarzacz cd!

Fanatyk0piorunów

@DEATH_INTJ Nie jestem audiofilem. Co zresztą widać po sprzęcie jakiego używam. Trzasków nie słychać. Tym bardziej na współcześnie tłoczonych płytach a winyli po prostu fajnie się słucha. Cała ta otoczka z dużą okładką, zmienianiem strony tip. taki trochę fetysz.

Pokaż więcej komentarzy (5)