Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wielkikawalarzfurto

Gruba ryba

w Heheszki

19piorunów

Dzień 279., strona nr 343

Czesiek wraca do domu pijany. Żona wrzeszczy:

- Codziennie wieczorem wracasz pijany!

- Jakaś ty niesprawiedliwa! Ciągle ganisz mnie za to, że przychodzę do domu pijany, a jeszcze nigdy nie pochwaliłaś za to, że wychodzę trzeźwy!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

27piorunów

Dzień 278., strona nr 560

Pewien facet pojechał w interesach do innego miasta. Rozmowy się przeciągnęły i nie zdążył na pociąg do domu. Poszedł więc do hotelu.

- Chciałbym wynająć pokój.

- Niestety, nie mamy wolnych pokoi...

- O nie, to niemożliwe... Ja bardzo proszę, niech pan coś znajdzie! Przecież nie będę nocował na peronie...

- Hm.. Wie pan, jest wolne miejsce w pokoju dwuosobowym, ale tam śpi gość, który strasznie chrapie.

- Nie ma sprawy, biorę!

- Ale nie wyśpi się pan! Ten facet tak chrapie, że wszyscy stamtąd uciekają!

- Nie szkodzi, jakoś sobie poradzę!

Następnego dnia rano biznesman opuszcza hotel.

- No i jak? - pyta zaciekawiona recepcjonistka. - Nie pospał pan?

- Jak to nie? Wyspałem się wspaniale!

- Co?! - Recepcjonistka wybałuszyła oczy. - Przecież to niemożliwe! Jak pan to zrobił?!

- Normalnie. Wszedłem do pokoju, facet chrapał. To go obudziłem i na ucho szepnąłem mu „Dobranoc, mój misiu". I do rana oka nie zmrużył...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

16piorunów

Dzień 277., strona nr 29

Świeżo upieczony właściciel przedsiębiorstwa ma pretensje do pracownika marketingu, że zbyt wiele pieniędzy wydał na reklamę.

- Ja osobiście nie wierzę w siłę reklamy - kończy swój wywód.

- Proszę wybaczyć, dyrektorze, ale trudno mi się z tym zgodzić. Czy słyszał pan, jak gdacze kura, gdy zniesie jajko?

- Oczywiście!

- A czy kaczka kwacze po zniesieniu jajka?

- Chyba nie...

- A gęś?

- Nie.

- Otóż to! I dlatego wszyscy kupujemy jajka kurze, a nie kacze czy gęsie!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

34piorunów

Dzień 276., strona nr 17

Bogaty prawnik z renomowanej kancelarii zaparkował nowiutkiego mercedesa przed głównym wejściem biurowca. Kiedy wysiadał z samochodu, szykując się do zademonstrowania swojego cacka kolegom z pracy, tuż obok przejechała nagle wielka ciężarówka, urywając całe drzwi...

Mecenas błyskawicznie wyciągnął komórkę, wezwał policję, a kiedy po chwili zajechał radiowóz, zaczął natychmiast opisywać policjantowi swoją szkodę:

- Czy pan wie, jaką poniosłem stratę?! Mój nowy samochód, dopiero co kupiony, został całkowicie zniszczony. Nigdy już nie będzie taki sam! Nieważne, ile roboty i pieniędzy pochłonie naprawa, nie będzie już nigdy pełnowartościowy...

Policjant wchodzi mu w słowo:

- Wy, prawnicy, to jednak jesteście straszni materialiści.

- Dlaczego pan tak uważa?

- Przecież razem z drzwiami urwało panu też całe lewe ramię!

- O Jezu, mój rolex!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 275., strona nr 105

Na oddziale reumatologicznym rehabilitanci masują dwóch pacjentów. Jeden w czasie zabiegu wije się z bólu, krzyczy, drugi natomiast bez najmniejszych oznak zniecierpliwienia poddaje się kuracji.

- Jak to możliwe, że zachowuje się pan podczas masażu, jak gdyby to wcale nie bolało - dziwi się pierwszy pacjent.

- Nie jestem taki głupi, żeby nadstawiać chorą nogę.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

9piorunów

Masztalski dublecik

Dzień 274., strona nr 263

Masztalski przed pójściem do lekarza zasięga języka i dowiaduje się, że pierwsza wizyta kosztuje 1000 złotych, a każda następna 500. Wchodzi do gabinetu i wita się z lekarzem jak stary znajomy:

- Panie dochtorze, to zaś jo.

Lekarz bada, bierze 500 zł i mówi:

- Nic nowego, drogi panie. Proszę przyjmować nadal te same lekarstwa.

Masztalski i Zygmuś Materzok zakończyli biesiadę w restauracji, włożyli płaszcze i wyszli.

- Coś ty! Jużeś cołkiem zgłupioł - karci Zygmuś Masztalskiego. - Czemu dołeś szatniarzowi aże 100 złotych?

- A czyś ty widzioł, jaki on mi doł płaszcz?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

29piorunów

Dzień 273., strona nr 388

Facet zauważył, że jego żona w nocy dziwnie się się zachowuje, przewraca się, stęka, jęczy, wzdycha: Rysiek! Rysiek!

No tak, myśli, na pewno mnie zdradza. Któregoś ranka nie wyszedł do pracy, tylko schował się do szafy i czeka. Żona wstała, pobiegła do łazienki, wzięła prysznic, potem wysmarowała się olejkami, zakręciła włosy, ubrała się w seksowną nocną koszulę i do łóżka. Niedługo potem dzwonek do drzwi - kobieta pobiegła otworzyć i po chwili do sypialni wchodzi facet: młody, śniady brunet o czarującym spojrzeniu.

- Cholera! - myśli facet w szafie. - Rysiek to niezły gość!

Żona niewiele myśląc zaczyna go rozbierać: koszula od Armaniego, spodnie od Hugo Bossa, bokserki Calvina Kleina...

- No, no... - facet w szafie kręci głową. - Rysiek to gość z klasą, ma styl!

Wreszcie żona zerwała z niego gatki, a tu fujara po kolana.

- O niech mnie...- facetowi w szafie opadła szczęka - Rysiek to niezły buhaj!

Rysiek wreszcie dobrał się do kobity, ściąga z niej koszulę nocną, a tam... obwisłe piersi, zmarszczki, wałki tłuszczu, żylaki

- O, w mordę! - jęknął facet w szafie - Ale wstyd przed Ryśkiem!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

22piorunów

Wąchock... a nawet dwa

Dzień 272., strona nr 475

Dlaczego autobus jeżdżący do Wąchocka jest szerszy niż dłuższy?

Bo wszyscy chcą siedzieć przy kierowcy.

Dlaczego zimą w Wąchocku ludzie chodzą w białych kaloszach?

Żeby nie zostawiać śladów na śniegu...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Heheszki

38piorunów

Dzień 271., strona nr 119

- Najwięcej tygrysów zastrzeliłem w Afryce - chwali się myśliwy, znany łgarz.

- Przecież w Afryce nie ma tygrysów - protestuje ktoś z słuchaczy.

- Od czasu mego polowania na pewno nie!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Heheszki

24piorunów

Dzień 270., strona nr 205

Żona ciągle mówi mężowi, że jest idiotą, który nie wie, co to logika. Facet dłużej już tego nie może wytrzymać i postanawia iść do lekarza, żeby mu wreszcie wytłumaczył, co to logika.

- Wytłumaczę to panu na przykładzie - mówi lekarz. - Ma pan kosiarkę do trawy?

- Tak - odpowiada facet.

- A więc ma pan też trawnik, prawda?

- Prawda.

- A wiec ma pan też dom, prawda?

- Prawda.

- Wyobrażam sobie, że na dom ma pan hipotekę, prawda?

- Tak, to prawda.

- I wnioskuję, że ten dom kupił pan razem z żoną, prawda?

- Też prawda.

- Czyli logiczne mogę stwierdzić, że jest pan heteroseksualny.

- Jak najbardziej.

Po kilku dniach facet spotyka kolegę i chce się pochwalić, że już zna zasady logiki.

- Nie podam ci definicji, ale wytłumaczę ci na przykładzie. Czy masz kosiarkę do trawy?

- Nie mam.

- To dziwne, nie wiedziałem, że jesteś gejem.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

36piorunów

Dzień 269., strona nr 327

W spółdzielni rolniczej odbywa się narada. Przewodniczący otwiera zebranie:

- Dzisiaj musimy omówić dwa zagadnienia: pierwsze to budowa nowej chlewni, drugie to budowa socjalizmu w Polsce. Ponieważ nie mamy żadnych materiałów na budowę chlewni i nie wiadomo, kiedy je dostaniemy, zajmiemy się od razu zagadnieniem drugim.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

16piorunów

Dzień 268., strona nr 509

Idzie zebra po łące i widzi pasącą się krowę. Podchodzi do niej i pyta:

- Ktoś ty?

- Jestem krowa. Ludzie mnie karmią, a ja im za to daję mleko.

Poszła zebra dalej i zobaczyła pasącego się byka:

- A ty kim jesteś?

Byk zastanowił się przez chwilę, popatrzył na zebrę i mówi:

- Jak ściągniesz tę piżamę, to ci pokażę.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

25piorunów

Znowu 1 na stronie, nie wytrzymię xD

Dzień 266., strona nr 284

Wpada facet do sklepu.

- Proszę mi dać jakaś sukienkę.

- Jaki kolor? - pyta ekspedientka.

- Wszystko jedno.

- A w jakim fasonie?

- Wszystko jedno.

- To może chociaż rozmiar pan określi?!

- Proszę pani, wszystko jedno, żona i tak przyjedzie ją wymienić!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

35piorunów

Dzień 265., strona nr 163

Skrupulatny urzędnik skarbówki kontroluje firmę z żydowskim kapitałem i pyta:

- Macę jecie?

- A jakże, to przecież nasza tradycja - odpowiada pracownik.

- A okruszki?

- Nic się nie marnuje. Zawsze zbieramy je do pudełka i wysyłamy do piekarni, a oni raz w roku przysyłają nam jedną macę gratis.

- A świece palicie?

- No pewnie. Przecież są nam potrzebne do naszych modlitw.

- A co z ogarkami?

- Nic się nie marnuje. Wszystkie zbieramy do pudełka i wysyłamy do fabryki, a oni raz w roku przysyłają nam jedną świecę gratis.

- A jak tam u was z obrzezaniem?

- Normalnie, jesteśmy przecież dobrymi Żydami. Ale nic się nie marnuje. Wszystkie napletki zbieramy do pudełka i wysyłamy do urzędu skarbowego, a oni raz w roku przysyłają nam kogoś takiego, jak pan...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

14piorunów

Dzień 264., strona nr 78

Rozmawia blondynka z brunetką:

Brunetka: Chciałabym złapać złotą rybkę...

Blondynka: A jakie miałabyś życzenia? Brunetka: No... Przede wszystkim to chciałabym mieć tak naturalne długie blond włosy, poza tym dłuuugie nogi aż do ziemi. A po trzecie to chciałabym mieć takie... - i tu następuje manualna demonstracja (podobna do trzymania grapefruita w każdej ręce) tego, co brunetka chciałaby mieć dużego.

A blondynka na to: Ty, a na co ci takie krzywe palce?

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

15piorunów

Co dwie baby, to nie jedna... szklankę wody zalecam xD

Dzień 263., strona nr 36

Dzwoni baba do lekarza:

- Panie doktorze, niech pan natychmiast przyjeżdza, mój mąż połknął igłę!

Po chwili dzwoni jeszcze raz:

- Doktorze, proszę się już nie fatygować, znalazłam drugą.

Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, jestem skonana...

- Taaa, a ja z „Gwiezdnych wojen"...

Tag do obserwowania lub blokowania:

Fanatyk4piorunów

@Furto w podstawówce opowiadaliśmy sobie taką wersję:

Przychodzi baba do lekarza:

- Panie doktorze, jestem senna...

- Taaa, a ja Alain Prost.

Ale potem Senna przydzwonił w murek i skończyło się śmieszkowanie.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Heheszki

21piorunów

Dzień 262., strona nr 200

Jaś jeździ na deskorolce przed kościołem. Ksiądz wychodzi i mówi:

- Zamiast jeździć, wejdź do kościoła i się pomódl.

- A kto popilnuje deskorolki?

- Duch Święty.

Jasio wszedł do kościoła i żegna się:

- W imię ojca i syna, amen.

- A gdzie Duch Święty?

- Pilnuje deskorolki!

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

24piorunów

Dzień 261., strona nr 16

Dwaj adwokaci, biedny i bogaty, idą sobie razem ulicą w towarzystwie św. Mikołaja. Nagle wszyscy trzej jednocześnie spostrzegają leżący na chodniku banknot studolarowy. Komu on ostatecznie przypadnie?

Oczywiście bogatemu adwokatowi, ponieważ pozostałe postacie są czystą fikcją.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Gruba ryba

w Heheszki

82piorunów

Dzień 260., strona nr 522

Kiedy pewien Żyd wrócił do domu z wesela, zapytano go, jakie było jedzenie. Odpowiedział:

- Gdyby zupa była tak gorąca jak wino, a wino tak stare jak kurczaki, a kurczak tak tłusty jak panna młoda, byłoby to nadzwyczajne jedzenie.

Tag do obserwowania lub blokowania:

Pokaż więcej komentarzy (5)