Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#wedrujzhejto

Gruba ryba

w Góry

28piorunów

Siema,

Nocna eskapada z tatą. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyty: Luboń Wielki (Beskid Wyspowy), Polczakówka (Pogórze Orawsko-Jordanowskie)

Data: 23/24 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 17.3km, 4h30, 855m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Trasa zrobiona w celu odhaczenia potencjalnie nieciekawych fragmentów szlaków, ostatecznie momentami zaskoczyła raczej na plus.

Informacje praktyczne:

* W Rabce-Zdrój można zostawić samochód np. tutaj, jednak jeśli ktoś planuje wyjść tylko na Luboń Wielki lub Polczakówkę, to lepiej zaparkować gdzieś tutaj.

* Część zielonego szlaku prowadzącego przez Rabkę została już na mapach zaktualizowana (uwzględniono nowopowstałą linię kolejową), natomiast my szliśmy jeszcze "po staremu" i jak barany skakaliśmy przez barierki. Zalinkowana wyżej trasa jest już tą aktualną.

* Schronisko PTTK na Luboniu Wielkim było zamknięte w nocy, nie wiem jak by było w przypadku wcześniejszego kontaktu, żeby zostawić drzwi otwarte (w niektórych schroniskach spełniają taką prośbę).

Co było fajne:

* Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, wydał się całkiem przyjemny - nie było gwałtownych przewyższeń i wysokość zdobywało się w miarę równo. Według mnie jest lepszy niż niebieski, ale w dalszym ciągu gorszy od żółtego, który bije obydwa na głowę pod względem atrakcyjności.

* Na Polczakówce jest pełnoprawna wieża widokowa - spodziewałem się jakiejś platformy, albo czegoś lichego, a tu wieża z prawdziwego zdarzenia.

Co było mniej fajne:

* Długie odcinki asfaltowe.

* Niebieski szlak z Lubonia momentami był dość kamienisty, co odczuła moja kostka.

Mogę polecić fragmenty tej trasy, natomiast nie całą. Polczakówka wydaje się fajną opcją na wyjście z dzieciakami - spróbuję w tym roku wypróbować taką opcję i dać znać jak poszło.

Koneser1piorunów

Gratki, ze z tatą.

Gruba ryba2piorunów

@Cosmo77 Z tatą regularnie chodzimy. To jest taki dzik, że szkoda gadać: zawsze pozytywnie nastawiony, chodzi w każdych warunkach, z nikim mi się tak dobrze nie wędruje. Teraz w majówkę robił trasę +50km przez Beskid Żywiecki, 24h łażenia bez spania

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

45piorunów

Siema,

Niedawny wypad z młodszą Myszką i ziomkiem. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Kocia Łapa (Beskid Żywiecki)

Data: 18 kwietnia 2026 (sobota)

Staty: 10.8km, 4h45, 625m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Pogoda była piękna, a żona ze starszą Myszą spędzała kilka dni nad morzem, więc głupio było to zmarnować na kiszenie się w mieście.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić tutaj, przy Skansenie w Sidzinie (swoją drogą polecam odwiedzić tym, którzy lubią takie klimaty).

* W schronisku PTTK na Hali Krupowej można płacić wyłącznie gotówką.

Co było fajne:

* Widok na Tatry z Hali Krupowej oraz ze schroniska fenomenalny.

* Całkiem przyjemna trasa z jednym krótkim ostrzejszym podejściem, ale ogólnie raczej spokojna.

* Mysz dość sporo (jak na siebie) przedreptała sama. Jeszcze chwila i nosidło pójdzie w odstawkę :crossed_fingers:

Co było mniej fajne:

* któryś raz kiepsko zapisuje mi przebieg trasy - gubi zasięg lub zupełnie źle lokalizuje.

Fajna trasa na spokojne wyjście, zwłaszcza teraz, gdy zaczyna się już konkretnie zielenić - mi trochę tego jednak brakowało, wszystko było jakieś przepalone, wypłowiałe. Polecam rozłożyć się na Hali Krupowej na kilkanaście minut i docenić moment pauzy.

Inspirator1piorunów

"Głupie" pytanie - czy w tym schronisku można zjeść obiad w postaci ciepłego posiłku? Pytam, bo pobieżnie szukając, nie znalazłem informacji, czy mają tylko jadalnię, gdzie można swoją kanapkę zjeść, czy może można też u nich coś kupić

Gruba ryba2piorunów

@noriad Można coś kupić - kolega zjadł żurek, jakieś inne proste dania też pewnie będą. Kibelek jak coś za drzwiami po prawej stronie od okienka, potem schodami w dół.

Edit: Załączam zdjęcie znalezione w internecie

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

45piorunów

Siema,

Śnieg na Śnieżnicy? Kto by pomyślał. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Śnieżnica (Beskid Wyspowy)

Data: 9/10 kwietnia 2026 (czwartek/piątek)

Staty: 9.6km, 3h50, 580m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Powrót na część trasy, którą próbowałem przejść z młodszą Myszą w nosidle, ale zrezygnowałem ze względu na duże nachylenie (tak naprawdę w ogóle nie powinienem był próbować).

Informacje praktyczne:

* Samochód zostawiłem w tym miejscu, jednak była tam informacja, że parking jest tylko dla klientów (nie wiem czego, czy apartamentów, czy stoku).

* Załączona trasa nie nadaje się dla dzieci ani na spacer z nosidłem przez ten odcinek czarnego szlaku - jest to jedno z bardziej stromych podejść, z jakimi miałem do czynienia w Beskidach.

* Przy szczycie znajduje się polana, z której czasami startują paralotniarze. Można z niej zobaczyć między innymi Ciecień.

* Ten fragment trasy prowadzi dawnym szlakiem niebieskim, który został wyłączony z użycia ze względu na trasy rowerowe i narciarskie. W dzień zalecane jest korzystanie z wyciągu krzesełkowego, a w nocy... 😎

* Niedaleko stoku jest mały cmentarz z I Wojny Światowej - nagrobki są bezimienne.

Co było fajne:

* Udało się podeptać jeszcze śnieg, którego na szczycie leżało zaskakująco dużo. Nocny, zmrożony i biały od śniegu las skrzący się w świetle latarki to coś, co uwielbiam.

* Czarny szlak, mimo, że wymagający, ogólnie na plus.

Co było mniej fajne:

* Odcinki asfaltowe (tu i tu) - łącznie około 3 km.

Ogólnie całkiem spoko wypad. Gdyby ktoś chciał wejść na Śnieżnicę łagodniejszą trasą, to można to zrobić startując z przełęczy w Gruszowcu.

Gruba ryba

w Spacery

46piorunów

Siema,

Rocznicowy spacerek z żoną w :hiking_boot:

---------

Miejsce: Dolina Racławki (Wyżyna Olkuska)

Data: 1 kwietnia 2026 (środa)

Staty: 11km, 3h20, 450m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

W ramach trasy zrobione dwie pętle: ścieżka dydaktyczna czerwona oraz ścieżka spacerowa żółta. Można przejść tylko jedną z nich (np. z dziećmi), ale ogólnie uważam, że nie ma się co rozmieniać na drobne i lepiej przejść obie.

Informacje praktyczne:

* W zależności od tego, skąd chce się startować i co przejść, miejsc do zaparkowania jest kilka, np. tutaj, tutaj, bądź tutaj. Wszystkie parkingi bezpłatne.

* Główną atrakcją czerwonej ścieżki dydaktycznej jest Łom Pisarski, który jest jedynym odsłoniętym miejscem w regionie, gdzie widać uskok hercyński - taka rysa między skałami, na pierwszym zdjęciu pokazuję ją ręką.

Co było fajne:

* Podobała mi się trasa czerwoną ścieżką dydaktyczną, mimo krótkich odcinków asfaltowych i tego, że prowadzi obok kopalni dolomitu. Trasa przyjemna, choć pod Łom jest trochę stromo.

* W tym miejscu można odbić z żółtej ścieżki spacerowej, żeby pooglądać sobie różne formacje skalne, w tym jaskinie i okna - mi sprawiło to przyjemność.

* Zobaczyliśmy sarenki 😊

Co było mniej fajne:

* Śmieci, zwłaszcza wzdłuż asfaltowej drogi i na tym fragmencie żółtej ścieżki: mnóstwo puszek po energetykach, piwach i plastikowe butelki. Ludzie to chamy.

Spacer był przyjemny i mogę polecić te ścieżki, niestety klimat psuły trochę wspomniane śmieci.

P.S. Pierwszy raz widziałem pomnik poległych żołnierzy polskich i (tfu) radzieckich - widać go na ostatnim zdjęciu, a znajdował się przy żółtej ścieżce.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Gruba ryba

w Góry

31piorunów

Siema,

Mgliście i mroźnie w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Turbacz (Gorce)

Data: 29 marca 2026 (niedziela)

Staty: 33km, 10h30, 920m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Prawdopodobnie ostatnie tupanie po śniegu przed kolejną zimą. Trasa rozpoczęta o 5 rano z Rzek oryginalnie miała być ciut dłuższa, ale warunki nas trochę zweryfikowały.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić na tym parkingu (ponoć płatny, ale w zimie chyba nikt tam nie czuwa). Alternatywnie można skrócić trasę o nieciekawy odcinek asfaltowy i zaparkować zaraz przy wejściu do parku.

* W zimowych warunkach trasa może zająć nawet o połowę dłużej niż pokazują to mapy - warto mieć to na uwadze przy planowaniu.

* Schronisko na Turbaczu jest otwarte całą dobę, nocą można się ukryć w jego dolnej części. W stołówce znajdującej się na piętrze są pieczątki (np. do ).

Co było fajne:

* Zimowy klimat potęgowany mgłą i fantastycznymi wzorami powstałymi z drobinek lodu, którymi wiatr pooblepiał drzewa i kamienie.

Co było mniej fajne:

* Śnieg nie mógł się zdecydować, czy być w stanie stałym czy płynnym. Najgorsza ciapa, po jakiej było mi dane chodzić od długiego czasu, a jedną trzecią drogi musieliśmy przecierać jako pierwsi turyści na trasie.

* Mimo, że las był fajny, to trasa zarówno pod górę (czerwony szlak spacerowy) jak i w dół (niebieski szlak) były bardzo monotonne i dłużyła się niemiłosiernie.

Raczej nie będę szedł drugi raz tą trasą, za to pewnie powtórzę jej fragmenty na rowerze, który wydaje mi się lepszą opcją biorąc pod uwagę dystans i format.

Gruba ryba

w Góry

50piorunów

Siema,

Pierwsza kiełba z ogniska w 2026. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Łopień (Beskid Wyspowy)

Data: 15 marca 2026 (niedziela)

Staty: 11.4km, 6h30, 610m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Pierwsza duża wycieczka w tym roku, w której uczestniczyło łącznie sześcioro dorosłych i czwórka dzieci, rodziny i znajomych. Trasa prowadziła zielonym szlakiem na Łopień z miejscowości Dobra. A jak było?

Informacje praktyczne:

* W Dobrej można zostawić samochód na parkingu przy parku imienia Stanisława Małachowskiego, lub przy Urzędzie Gminy.

* Na Łopieniu znajduje się punkt widokowy na Ćwilin, Śnieżnicę, Szczebel i Luboń Wielki, a przy dobrej widoczności można również zobaczyć Babią Górę. Punkt ten jest położony kilka minut od szczytu.

* Poza dużą zadaszoną wiatą na szczycie znajduje się sporo ław i miejsc na ognisko. Drzewa w pobliskim lesie nie brakuje.

* Trasa, którą wrzuciłem, została trochę wydłużona o ścieżkę poza szlakiem, obok której miały znajdować się jaskinie. Widzieliśmy co prawda ciekawe skały, ale jaskiń nie mogliśmy znaleźć (albo znaleźliśmy i nie wiedzieliśmy, że to to).

Co było fajne:

* Zielony szlak, już po wkroczeniu w las, był świetny - las w głównej mierze iglasty, drzewa porośnięte mchem i porostami. Bardzo mi się podobało.

* Dzieciaki spisały się na medal. Zasuwały wspólnie pod górę bez marudzenia, pomagały sprzątać. Super to wyszło i to, że było ich więcej (trójka w podobnym wieku) podziałało bardzo motywująco.

* Kiełba z ogniska.

Co było mniej fajne:

* Po drodze było sporo śmieci, zwłaszcza puszek i plastikowych butelek, a najwięcej oczywiście walało się po krzakach na szczycie. Nazbieraliśmy tego dużą siatkę.

Mogę śmiało polecić tę trasę i sam szczyt jako przyjemne miejsce na spędzenie rodzinnie miłego popołudnia. Należy jednak mieć na uwadze to, że jest to dość popularne miejsce i przy ładnej pogodnie na górze może być tłoczno.

Gruba ryba

w Góry

39piorunów

Siema,

Szpilówka w najsłabszej jak dotąd odsłonie. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Szpilówka (Pogórze Rożnowskie)

Data: 12 marca 2026 (czwartek)

Staty: 17.1km, 3h15, 570m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Czerwony szlak spacerowy wokół Iwkowej przechodzący przez Szpilówkę. No jest, tylko po co?

Informacje praktyczne:

* Miejsc do parkowania samochodu przy początku trasy jest od groma, np. przy cmentarzu, pod Gminnym Ośrodkiem Kultury, czy w centrum.

* Załączona trasa zahacza o pustelnię św. Urbana (trzeba odbić z czerwonego szlaku spacerowego). Według mnie można sobie odpuścić.

* Na Szpilówce znajduje się sporych rozmiarów wieża widokowa.

* Gdzieś w drodze ze Szpilówki do Krzyża Powstańców są postawione dwie drewniane sławojki - gdyby ktoś chciał cofnąć się w czasie lub załatwić traumę dzieciom.

Co było fajne:

* Odcinki trasy, które prowadziły równolegle ze szlakami (głównie zielonym i żółtym).

Co było mniej fajne:

* W sumie cała reszta trasy - głównie asfalt lub utwardzona droga prowadząca przez średnio ciekawe miejsca lub osiedla.

Trasa do spaceru raczej słaba. Myślę, że więcej sensu ma na bieganie lub rower.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Spacery

47piorunów

Siema,

Jak ktoś z okolic Krakowa szuka przyjemnego miejsca do pochodzenia z dziećmi, to właśnie znalazł. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Miejsce: Rezerwat Kajasówka (Garb Tenczyński)

Data: 7 marca 2026 (sobota)

Staty: 5.7km, 2h30, 160m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Rezerwat Kajasówka znajduje się na wschód od Krakowa w drodze na Alwernię. Jest to raczej małe powierzchniowo miejsce, które świetnie nadaje się na spacer przy dobrej pogodzie.

Informacje praktyczne:

* Leśny parking znajduje się zaraz przy wejściu do rezerwatu.

* Trasa prowadzi przez grzbiet wzgórza zbudowanego ze skał wapiennych, w pewnym momencie można odbić do Jaskini Przegińskiej - zejście jest krótkie, ale strome.

Co było fajne:

* Bardzo spodobała mi się trasa grzbietem pagórka. Co prawda gałęzie były jeszcze gołe, ale to miejsce ma mega duży potencjał, gdy się zazieleni.

* Jaskinia była na tyle duża, że dało się do niej wejść, a nawet wejść w korytarz z małym oknem.

Co było mniej fajne:

* Wszystko siadło.

Krótki spacer, krótka relacja. Tak jak pisałem, na wypad z dziećmi rezerwat nadaje się perfekcyjnie.

GURU2piorunów

Z jaskiń to nadal Tunel w Dupnicy pozostaje top 1. Z miesiąc syn się chwalił wszędzie i każdemu gdzie go tato zabrał. W szkole musiałem na mapie pokazywać.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w Góry

48piorunów

Siema,

Spacerowanie z dziewczynkami w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Jasień (Pasma Pawelsko-Krzeszowskie)

Data: 28 lutego 2026 (sobota)

Staty: 9.8km, 5h, 390m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Spacerowy szlak niebieski z Suchej Beskidzkiej znajdujący się na granicy Beskidu Żywieckiego, Beskidu Makowskiego i pasm Pawelsko-Krzeszowskich. Czy warto? W całości: nie. Fragment jak najbardziej.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić w wielu miejscach w Suchej Beskidzkiej, natomiast ja zaparkowałem pod Powiatowym Urzędem Pracy, bo chciałem przejść cały szlak i zrobić pętlę.

* Lepiej jednak zaparkować na darmowym parkingu pod Zamkiem, wejść na Jasień, później pochodzić po parku, może zajrzeć do muzeum, zjeść lody w oranżerii i olać resztę trasy.

* Czas trwania każdej trasy z dziećmi należy pomnożyć przynajmniej przez 2 w stosunku do tego co podają mapy.

Co było fajne:

* Pogoda, humor dziewczyn, no po prostu całkiem niezły spacerek.

* Teren zamku mi się podobał - był zadbany, w odnowionej Oranżerii znajdowała się kawiarnia ze smacznymi lodami, miłe miejsce do spędzenia leniwego popołudnia. Nie wiem jak z muzeum, bo miałem czas wejść tylko po magnesy na pamiątkę.

* Trasa spod zamku do kapliczki konfederatów na Jasieniu była przyjemna, choć początek (dosłownie kilkanaście metrów) jest dość stromy.

Co było mniej fajne:

* Trzecie zdjęcie pokazuje w miarę nową wiatę, na którą można się natknąć w tym miejscu. Obok miejsce na ognisko i widok na Suchą Beskidzką. I co? I gówno, bo wiata cała popisana, dookoła walały się śmieci, stół został przez jakichś debili przewrócony, a znajdujący się obok zestaw do naprawy rowerów (pompka, klucze etc.) rozkradziony do zera. Dlatego nie możemy mieć fajnych rzeczy.

* Ogólnie rzecz biorąc praktycznie cała trasa, poza wejściem na Jasień spod zamku, to asfalt - bez sensu.

Podsumowując, całości nie polecam, ale do zamku i na sam Jasień myślę, że fajnie się wybrać - dzieciaki na lajcie dadzą radę.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Góry

113piorunów

Siema,

Pierwszy wschód w tym roku w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Babia Góra (Beskid Żywiecki)

Data: 21 lutego 2026 (sobota)

Staty: 18.8km, 8h20, 1.150m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Mam ziomka programistę, który bardzo chciał przejść się kiedyś ze mną w nocy po zimowym lesie. Kondycyjnie jest raczej dętka, więc oczywiście wziąłem go na wschód słońca na Babią Górę.

Informacje praktyczne:

* Auto można zaparkować na jednym z licznych parkingów w Zawoi. My wybraliśmy ten najbliżej wejścia do parku - płatny w automacie, który akurat na mrozie nie działał (co za pech!).

* Niezbędnik na zimowe nocne wyprawy: bielizna termoaktywna, rękawiczki cienkie i grube na zmianę, koc termiczny, stuptuty, raczki, kijki, termos z gorącą herbatą, czołówka z zapasowymi bateriami, zapasowa latarka, powerbank z pasującym do telefonu kablem.

* Jeśli chce się zdążyć na wschód słońca na Babią, trzeba wyjść odpowiednio wcześniej, choć najbardziej popularne szlaki (z Krowiarek) są tak przedeptane, że idzie się sprawnie nawet w zimowych warunkach.

Co było fajne:

* Wystartowaliśmy o 1:30 z Zawoi i do Sokolicy spotkaliśmy tylko jedną osobę.

* Bardzo fajną alternatywą dla gęstego od turystów czerwonego szlaku z Krowiarek jest wejście Percią Przyrodników - w zimie jest otwarta, momentami jest trochę stromo, ale spokojnie do przejścia, a ruch na niej żaden. Gdyby leżał tam lód, to raczej bym sobie odpuścił tę trasę, nawet z raczkami, ale w śniegu było spoko i same kijki wystarczyły do asekuracji.

* -15°C okazały się idealnymi warunkami do wycieczki - podłoże było dobrze związane, śnieg się nie lepił, a mróz nie przeszkadzał zbytnio podczas marszu, tylko przy dłuższych postojach.

* Wolniejsze tempo kolegi okazało się błogosławieństwem, bo wschód zastał nas między Kępą a Gówniakiem, dzięki czemu resztę trasy na Babią szliśmy w pierwszych promieniach słońca. Mega fajny klimat i dobra kontra do wschodu na Babiej, z której później się już tylko schodzi.

* Kolega się spisał na medal i mimo, że szedł wolno i z przerwami, to szedł dzielnie i nie dawał za wygraną.

* Aha, klasyczny dupozjazd z przełęczy Brona.

Co było mniej fajne:

* Jak zwykle przy Sokolicy tłoczno i ciężko się wymijać z innymi turystami.

* Odcinek z Babiej do przełęczy Brona momentami ciężki do przejścia, nie chciałbym od tej strony wchodzić.

To mój trzeci wschód na Babiej, albo dokładniej w jej okolicach, i chyba najlepszy do tej pory. Polecam trasę, szło się świetnie.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Góry

52piorunów

Siema,

Miał być Turbacz, ale kondycja i ograniczenia czasowe stanęły na przeszkodzie. Zapraszam po przerwie na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Wisielakówka (Gorce)

Data: 18 lutego 2026 (środa)

Staty: 14.7km, 4h45, 590m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Spoko trasa dla mało zaawansowanych lub tych, którzy zrobili sobie od chodzenia długą przerwę.

Informacje praktyczne:

* Samochód można zostawić np. na płatnym parkingu pod Długą Polaną (3 zł za godzinę lub 20 zł za dzień). Wcześniej i później również są jakieś parkingi.

* Trasę można rozszerzyć o wejście na Turbacz oraz wstąpienie do schroniska, co wydłuży ją o jakieś 3 km i 1 godzinę (w zależności od tego, ile planuje się zostać w schronisku).

* W zimie niezbędne będą stuptuty, kijki, bielizna termoaktywna, termos z gorącą herbatą i (na wszelki wypadek) raczki.

* Reklama niesponsorowana: polecam restaurację Wilczy Głód w Krzyszkowicach - zawsze się tam zatrzymujemy z żoną, gdy wracamy z jakiejś wspólnej wycieczki w góry.

Co było fajne:

* Warun siadł jak złoto. Co prawda większość czasu padał śnieg i było raczej pochmurnie, ale zimowa sceneria wszystko rekompensowała.

* Trasa nie była wymagająca, a zielony szlak wydał mi się bardzo sympatyczny.

Co było mniej fajne:

* Żona kondycyjnie tego dnia wymiękła, więc nie udało nam się dostać na Turbacz (akurat mi nie zależało specjalnie, ale wiadomo, że fajnie byłoby więcej pochodzić).

* Zaskoczę wszystkich, ale asfaltowe odcinki (łącznie prawie 3 km).

Ogólnie wypad na duży plus, zwłaszcza, że na termometrach był minus. Klimat zmrożonego, ośnieżonego lasu jest nie do pobicia.

Gruba ryba5piorunów

Ma d⁎⁎ie siedź, a nie po górach latasz.
Ej, a w ogóle czym Ty się zajmujesz, że masz tyle przestrzeni na wycieczki? Tak ogólnie. Czy raczej jest to wynik wysokiej zdolności planowania i optymalizacji czasu?

Gruba ryba4piorunów

@Fafalala Nie no, nie mam aż tak dużo czasu, po prostu dużo latam po nocy 😁 Tutaj akurat opisuję trasę ze środy - wzięliśmy z żoną wolne z pracy, zawieźliśmy dzieciaki do żłobków/przedszkoli i jazda 😛

Gruba ryba3piorunów

@Piechur żona też tak wariacko zamiata? :D Jeszcze pytanko, czy dużo czasu zajmuje Ci zaplanowanie tras, czy jest to raczej na poziomie intuicji po takiej ilości doświadczenia?

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala Żona nie bardzo, najczęściej chodzę z tatą albo solo :slightly_smiling_face: Planowanie tras jest bardzo szybkie, korzystam głównie z portalu i apki mapa-turystyczna.pl - jak idę sam to wiem, że przejdę trasę w jakieś 70% tego, co jest pokazane, z dzieciakami 2x dłużej, a jak z kimś innym to już indywidualnie dobieram. Oczywiście uwzględniam jeszcze czas dojazdu, warunki pogodowe i ograniczenia czasowe, bo jednak jakieś obowiązki się ma 😛 Na szczęście mieszkam w okolicach Krakowa, więc do pagórków i gór mam stosunkowo blisko

Gruba ryba3piorunów

@Piechur dla Ciebie to pewnie taka oczywista oczywistość, brzmi jak takie easy peasy, ale jak ja widzę ile Ty tam tuptasz i po jak rozległych trasach to myślałam, żeś Ty to jakiś wprawiony góral. XD
Jestem pod ogromnym wrażeniem zapału, bo mi by się nie chciało, chociaż lubię. :p

Gruba ryba3piorunów

@Fafalala To chyba tylko tak wygląda, bo wrzucam najpierw zdjęcia ze szlaku, a potem jeszcze opisy tras. Średnia tras z zeszłego roku wyniosła mi trochę ponad 3 na miesiąc, a to był bardzo dobry rok, więc jakiegoś turbo szału nie ma, człowiek orze jak może

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Turystyka

99piorunów

Leśny grób, starożytny kurhan, jezioro pełne zwłok i dobra ziemskie Prus Wschodnich - czyli kolejny spacer po Wzgórzach Dylewskich

Po świętach należało co nie co rozchodzić, tak więc zapraszam na kolejny spacer po Wzgórzach Dylewskich ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽ Dystans - 16.36 km Czas poruszania - 3:41:52 Średnia prędkość - 13:34 /km Suma podejść - 243 m Czas całkowity - 4:44:05 Liczba kroków - 18,076 Najniższy punkt - 193m n.p.m. Najwyższy

Gruba ryba

w Góry

43piorunów

Siema,

:hiking_boot: po jakichś gównianych trasach zamiast spać jak człowiek.

---------

Szczyty: Chełm Wschodni, Makowska Góra (Beskid Makowski)

Data: 4/5 grudnia 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.5km, 4h30, 850m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Oryginalnie zaplanowałem sobie tę trasę do biegania - o rany, jakbym sobie pluł w brodę, gdym się na to zdecydował.

Informacje praktyczne:

* Jeśli temperatura waha się w okolicach zera, a w poprzedzających dniach były roztopy, to dobrze wziąć sobie antypoślizgowe nakładki z kolcami na buty, które przydadzą się na asfalcie, z którego składa się spora część szlaków w Beskidzie Makowskim. Ja nie wziąłem i wypierdzieliłem się zaraz przy samochodzie.

* Na Makowską Górę trzeba zejść ze szlaku. Czy warto? Nie.

* Na zadaszone wiaty można natrafić zarówno w drodze na Chełm Wschodni (tu), jak i w pobliżu Makowskiej Góry (tu).

Co było fajne:

* Widziałem stado saren.

Co było mniej fajne:

* Długie odcinki oblodzonego asfaltu, rozległe kałuże, głębokie koleiny w błocie, mokry śnieg, a szkoda strzępić ryja.

Nieciekawa trasa, słabe "szczyty", nie polecam. W ogóle cały ten zielony szlak można sobie odpuścić, jest o kant d⁎⁎y rozbić.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

35piorunów

Siema,

:hiking_boot: po Wyspowym.

---------

Szczyt: Zębolowa (Beskid Wyspowy)

Data: 27/28 listopada 2025 (czwartek/piątek)

Staty: 22.8km, 5h, 1,015m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Pierwszy śnieg tej jesieni zaliczony. Dystans i przewyższenia lekko podbite, bo raz konkretnie zszedłem ze szlaku i musiałem wracać.

Informacje praktyczne:

* Postanowiłem wystartować z Tenczyna tak, żeby najdłuższe odcinki asfaltowe zrobić na wstępie, i wydaje mi się, że to najlepsza opcja dla tej pętli. Samochód można zostawić na parkingu pod kaplicą.

* Odcinek na Mały Groń można sobie darować, potrzebowałem go do zaliczenia szlaku.

* Na Zębolową trzeba odbić z żółtego szlaku, szczyt oznaczony jest tabliczką. Rok temu na jednym z drzew było oznaczenie, kiedy należy skręcić, ale tym razem go nie widziałem - albo go nie zauważyłem, albo odpadło.

Co było fajne:

* Śniegu było w sam raz i na szczęście chwycił mróz, dzięki czemu nie szedłem po ciapie.

* Praktycznie cały odcinek żółtego szlaku z Lubnia na Zębolową - fajny las, stopniowe zdobywanie wysokości na długim odcinku. Tutaj była wiata z możliwością zrobienia grilla (trzecie zdjęcie), a tutaj miejsce na ognisko z kratą (ostatnie zdjęcie).

* Odcinek zielonego szlaku z Krzeczowa do kaplicy w Tenczynie - w sam raz na powrót.

Co było mniej fajne:

* Dużo ścieżek było rozjeżdżonych przez quady albo terenówki. W większości miejsc mi to nie przeszkadzało, bo ziemia była zmrożona, ale jak zimno puści to będzie raczej kicha, a zwłaszcza tutaj, gdzie koleiny były najgłębsze.

* Oczywiście asfalt, którego na tej trasie jest dużo, zwłaszcza w drodze do Lubnia - w zimowej scenerii jest jednak w miarę znośny.

Podsumowując: trasa ok. D⁎⁎y może nie urywa, ale już fajniejszy dystans można zrobić. W razie czego zostaje żółty szlak z Lubnia na Zębolową i z powrotem.

GURU

w Dyskusje

20piorunów

Za oknem ciemno i zimno, to bardzo dobre warunki na ciekawy spacerek😁. Trasa żółtym szlakiem wzdłuż rzeki Bóbr z Jeleniej Góry do Perły Zachodu.

Gruba ryba2piorunów

Ale masz rozstrzał tych wycieczek po całej Polsce :grinning:

GURU2piorunów

@Piechur Trafił mi się wyjazd z pracy to wieczorem zamiast pić piwo przed TV to jak to mawiają koledzy: "za mało się zmęczył i łazi jeszcze gdzieś":rolling_on_the_floor_laughing:. Perłę Zachodu znam od drugiej strony bo tam idzie szlak na przejściu Kotliny ale postanowiłem poznać szlak od strony Jeleniej Góry😁.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Góry

38piorunów

Siema,

Odbębnianie średnio ciekawych tras w :hiking_boot:

---------

Szczyt: Uklejna (Beskid Makowski)

Data: 14/15 listopada 2025 (piątek/sobota)

Staty: 18km, 4h30, 660m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Nie wiem, kiedy żółty szlak przechodzący przez Uklejną pojawił się na mapach oficjalnie, ale wydaje mi się, że musiało stać się to stosunkowo niedawno. Jednak, skoro już jest, to trzeba było go przejść.

Informacje praktyczne:

* Parkingów w Myślenicach jest do wyboru do koloru, ale ja postanowiłem zostawić auto przy Ogródkach Działkowych Porabie, bo chciałem długi asfaltowy odcinek załatwić na początku.

* Odcinki żółtego szlaku znajdujące się najbliżej szczytu są dość ostro nachylone, kijki przydadzą się zwłaszcza przy schodzeniu.

Co było fajne:

* Czerwony szlak, którym z Zarabia można dojść na Kudłacze i Lubomir. Początek prowadzi przez Rezerwat Zamczysko nad Rabą i ruiny zamku.

* Po drodze jest kilka miejsc na rozpalenie ogniska, m.in.: przy krzyżu z ładnym widokiem, jest też duża wiata przy żółtym szlaku.

* Na Uklejnej jest usypany z kamieni kopiec Jana Pawła II. Myślę, że warto skręcić z czerwonego szlaku i go zobaczyć.

Co było mniej fajne:

* Wiadomo: asfalt. Cały ten siedmiokilometrowy odcinek, a więc duża część żółtego szlaku, to asfaltowa droga. Uroki Beskidu Makowskiego.

* Na tym odcinku żółtego szlaku była masa śmieci - praktycznie pod każdym drzewem wyrzucona butelka, puszka czy inne folijki po batonikach. Ludzie nie mają wstydu.

Podsumowując: góra fajna, asfalt niefajny. Jeśli ktoś chciałby zaliczyć tylko ją, to chyba najlepiej wejść i zejść czerwonym szlakiem, albo zrobić sobie taką pętlę (choć niebieski szlak jest trochę byle jaki).

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Księżycowy spacer

33piorunów

332 725,79 - 25,52 = 332 700,27

Zwiedzanie Beskidu Wyspowego.

Zobacz szczegóły trasy przez: Mogielica, 8:36 h (25.1 km):

https://mapa-turystyczna.pl/route?q=49.6677613,20.2023882;49.6835591,20.1935574;49.6886650,20.1912050;49.6549050,20.2773120;49.6538706,20.1865119;49.6608514,20.1984323;49.6674529,20.2025854&utm_source=android_app&utm_medium=share&utm_campaign=share_route

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Góry

26piorunów

Siema,

:hiking_boot: z Myszorem :mouse:

---------

Szczyt: Czółko (Gorce)

Data: 1/2 listopada 2025 (sobota/niedziela)

Staty:

Dzień 1. 9.5km, 5h10, 500m przewyższeń

Dzień 2. 4.2km, 1h30, 10m przewyższeń

Dzień 1. Trasa dla zainteresowanych.

Dzień 2. Trasa dla zainteresowanych.

Obiecałem młodej nocleg w schronisku i w końcu się udało - padło na Kolibę na Łapsowej Polanie.

Informacje praktyczne:

* Zostałem poinstruowany przez miejscowych, żeby zostawić samochód na parkingu pod rozwalającym się budynkiem starej szkoły - było to miejsce najbliższe początku szlaku.

* Trasę można mocno skrócić o wizytę w samej bacówce - wtedy samochód można zostawić zaraz pod lasem i na Łapsową wejść w jakieś pół godziny (miejsca jest na kilka samochodów).

* Nocleg w schronisku trzeba rezerwować telefonicznie, numer jest podany na stronie internetowej. Pokoje są wieloosobowe, płaciłem 70 zł od głowy. Trzeba wziąć gotówkę, bo na miejscu nie ma terminala płatniczego. Jest jedna wspólna łazienka z dwoma toaletami i dwoma prysznicami z letnią wodą. Potrawy drogie. Obok schroniska jest wiele ław do siedzenia i miejsce na ognisko z zadaszoną wiatą.

Co było fajne:

* Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu z Myszą, choć dawała w kość przy wchodzeniu. Uwielbia jednak klimat nocowania w schronisku, więc ostatecznie dobrze wspomina wycieczkę.

* Ładny widok na Tatry z polan Kotlarka i Łapsowej (zwłaszcza z tej drugiej).

* Nie wszystkie liście jeszcze opadły, więc nadal było kolorowo, przede wszystkim dzięki niezawodnym brzozom.

* Schronisko miało wszystko co trzeba. W pokoju pięcioosobowym spaliśmy sami, więc mieliśmy warunki królewskie. Udało się zrobić ognisko, więc wszystkie zaplanowane punkty zostały zaliczone.

Co było mniej fajne:

* Niestety, początek szlaku zarówno zielonego jak i niebieskiego to długa asfaltowa droga, więc szału nie było.

* Mnóstwo błota i kałuż (to akurat Myszor uznał za fajne).

* Czółko, czyli szczyt leżący poza szlakiem, okazał się rozczarowujący - niespecjalnie jest po co tam iść.

Fajna trasa na wypad z dzieckiem, ale myślę, że spokojnie można sobie skrócić te asfaltowe odcinki, żeby wycieczka była fajniejsza. Koliba na Łapsowej ogólnie na plus - było wszystko, co potrzebne.

Gruba ryba

w Góry

45piorunów

Siema,

Odhaczania szlaków ciąg dalszy. Zapraszam na :hiking_boot:

---------

Szczyt: Luboń Mały (Beskid Wyspowy)

Data: 26/27 października 2025 (niedziela/poniedziałek)

Staty: 15.8km, 3h, 670m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

Pierwsze i jedyne wyjście w październiku - czynniki zewnętrzne i wewnętrzne niestety nie sprzyjały chodzeniu.

Informacje praktyczne:

* Duży parking jest dostępny pod kościołem w Tenczynie.

* Po drodze jest miejsce katastrofy śmigłowca Mi-2 z 1985 roku.

* Na polanie Surówka znajduje się grota świętego Stanisława, do której prowadzi droga krzyżowa. Z polany rozpościera się ładny widok na Gorce (tak zakładam, bo było ciemno i nic nie widziałem).

Co było fajne:

* Odcinki leśne, zwłaszcza te 2 km zielonej ścieżki spacerowej, które były na tyle przyjemne, że je przebiegłem.

* Widziałem zające skaczące na łące. I kunę.

Co było mniej fajne:

* Stanowczo za dużo asfaltu, co niestety jest głównym mankamentem robienia pętelek i tego typu tras w Beskidach - są to tereny zurbanizowane i szlaki prowadzą często zwykłymi drogami, trzeba trochę przejść, by wejść w las.

* Ten odcinek czerwonej ścieżki turystycznej jest dodany strasznie na siłę, nie ma tam niczego ciekawego.

Podsumowując, trasa raczej bez szału, choć to w dalszym ciągu łażenie po górach, więc jakiś urok ma. Polana Surówki wydawała się mieć potencjał na piknikowanie.

GURU4piorunów

W weekend będę robił podobną trasę tylko, że jeszcze zahaczając o Szczebel tak żeby wyszło ponad 20 kilometrów 😁.

GURU4piorunów

@Piechur Kiedyś chciałem przejść Główny Szlak Beskidu Wyspowego, ale jak się zagłębiłem w logistykę i jego zawiły przebieg to szybko zrezygnowałem :rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing::rolling_on_the_floor_laughing:.

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Góry

49piorunów

Siema,

Dziś :hiking_boot: z małymi Piechurkami. Zapraszam :grinning:

---------

Szczyt: Kamionna (Beskid Wyspowy)

Data: 27 września 2025 (sobota)

Staty: 8km, 4h30, 350m przewyższeń

Trasa dla zainteresowanych.

W ostatnie dni września wziąłem dziewczyny w góry zakładając, że później może już nie być pogody... i kurde niestety miałem rację.

Informacje praktyczne:

* Na Kamionnej jest fajna wieża widokowa, dzieciakom się podobała. Pod tabliczką z nazwą szczytu jest skrzynka z pieczątką.

* Samochód można zostawić na parkingu obok stadionu ŁKS Wierchy Pasierbiec.

* Gdyby ktoś chciał zobaczyć samą wieżę, a nie lubi wchodzić zbyt długo pod górę, lub już był na wieży, ale jedno z dzieci zostawiło pod nią swojego ulubionego króliczka, bez którego nie może zasnąć w nocy, to zaraz pod nią jest parking dla kilkunastu samochodów.

Co było fajne:

* Pogoda była ekstra, w sam raz na chodzenie - słonecznie, ale chłodno.

* Niebieski szlak od Kisielówki prowadził przyjemną leśną ścieżką.

* Mimo ciężkiego startu, starsza odzyskała dobry humor po godzinie marudzenia i reszta wycieczki minęła miło.

Co było mniej fajne:

* To co zwykle, czyli asfalt - odcinek drogi św. Jakuba, praktycznie cały odcinek żółtego szlaku. Tym żółtym nie wiem po co ktoś miałby w ogóle wchodzić. No, las był ładny.

Mimo dużej ilości asfaltu wycieczka na plus - było miło, spędziłem czas z dziewczynkami, podchodziłem po górach i zobaczyłem ładne widoki. Klawo.

Pokaż więcej komentarzy (3)