NatenczasWojskiGruba ryba
59piorunówJak myślicie jaki koszt naprawy?
Już mówię, otóż to wielkie rozwalenie samochodu wycenili naprawę na 83 850zl w związku z czym szkoda całkowita.
A ile zaplaci mi ubezpieczyciel? 32000zl.
To chyba jakiś żart :smiley:

@NatenczasWojski klasyka scamerów z ubezpieczalni- za przerysowanie lakieru na drzwiach każą wymieniać całe drzwi i osprzęt dookoła, albo krzyczą że całka. Że jeszcze za tą bandę oszustów nikt się nie wziął przez te wszystkie lata to jest dla mnie niepojęte
@NatenczasWojski przykra sprawa. Jak to wgl wygląda z ubezpieczycielem? Gdyby nie było całki to mógłbyś żądać bezkosztowej naprawy? Dlaczego tak nisko wycenili pojazd?
@galencjusz teraz w używanych samochodach to chyba każda stłuczka co pójdą poduszki to będzie szkoda całkowita. Może w nowym jakby był warty z 150-200 tys zł by naprawiali.
