Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#studbaza

Fenomen

w Hydepark

4piorunów

Co się robi na juwenaliach? Coś u mnie w klasie gadają, że ma być coś takiego. Ja i tak nie idę bo wydaje mi się, że będzie dużo ludzi i głównie naćpani studenci a to nie dla mnie. Jednak ciekawi mnie czy tylko ja mam takie zdanie.  

Gruba ryba4piorunów

>Co się robi na juwenaliach?

uczestniczy w koncertach i ...no ...juwenaliach, tj. imprezach towarzyszących dla studentów

Gruba ryba6piorunów

ćpa się i chla się, niepowtarzalna okazja, żeby urwał się film

Pokaż więcej komentarzy (60)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

TLDR: jest mi przykro bo zawsze mam najgorsze pomysły i nikt mnie nie popiera.

Mamy na zajęciach zrobić grupowo prezentację nt. sektorów kreatywnych: muzyka, film, reklama, telewizja, architektura,moda. Gdzie opowiadamy o nim, oraz wybranej przez nas firmie z tego sektora, mając być 3 zadania aktywizujące grupę z czego jedna to zwykle kahoot. Inne grupy miały np. nagranie filmu, zrobienie mostu z makaronu i taśmy klejącej, zrobienie, albo chociaż opisane reklamy dla konkretnej grupy docelowej(tematem była woda mineralna, ale były różne grupy wiekowe).

Nam się wylosowała muzyka to z racji tego, że zakochałem się w Taylor Swift i ubóstwiam Billie Eilish to chciałem Universal music group bo one obydwie są w tej wytwórni, ale nie c⁎⁎j ma być spotify. Mogę wziąć gitarę bo w podstawówce grałem a ta dalej leży w domu to jako aktywizację mogliby pobrzdąkać to k⁎⁎wa nie bo nie każdy umie. Stwierdziłem, że mam to w d⁎⁎ie i już nie będę odzywał.

Jest mi przykro bo tak k⁎⁎wa do zajebania, całą edukację najlepiej nie wychylaj się bo i tak będą cię mieli za dziwaka. Jak robiliśmy testy na rolę w grupie to podchodzę do pani z pytaniem co mam robić bo nic do mnie w jednym nie pasuje a pani:" nie proponujesz dobrych rozwiązań?" i ja szczerze odpowiedziałęm:" ja to tylko głupoty gadam i nie mam racji", też trochę lipa wyszła bo nie mieliśmy o sobie źle mówić, ale ja nie potrafię inaczej, ale już c⁎⁎j zaznaczyłem to co pani mówiła.

  

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus moim zdaniem Spotify jest ciekawsze od Universal music group, moze być wiecej do napisania w prezentacji. Ale nikt tu nie powiedział, że UMG to najgorszy pomysł, też jest to dobry temat. Ale jak zostało 2 dni do prezentacji to szedłbym w pewniaki.

A co do gitary, też nie jest to głupi pomysł, ale będzie ograniczony do tych co umieją grać. A jak ktoś przyniesie głośnik i puści jeden osiem L to zaśpiewają wszyscy.

Pamiętaj, że to praca w grupie, a celem jest, żeby cała grupa zaliczyła (potencjalnie jak najmniejszym nakładem pracy). I nikt tutaj nie napisał, że Twój pomysł jest najgorszy, tylko Ty.

Pokaż więcej komentarzy (3)

Debiutant

w Hydepark

12piorunów

Jeśli interesują Was prawa autorskie, albo uważacie, że są one bez sensu i należy je zmienić/zlikwidować, to macie okazję wyrazić swoją opinię, a przy okazji pomóc mi badaniach do pracy magisterskiej.
Zapraszam wszystkich serdecznie do wzięcia udziału w ankiecie, która jest jest krótka (20 pytań, głównie zamkniętych + metryczka) i anonimowa, a jej wypełnienie zajmie tylko kilka minut.

:point_right: https://forms.gle/iwCZSodRr6QstcMB8

Dziękuję za każdą minutę poświęconą na pomoc w moich badaniach

  

PS: Obrazek dla atencji

GURU3piorunów

@kreatywna_mysza

"Z jakiego treści naruszających prawa autorskie korzysta Pan/Pani najczęściej w Internecie?"

Pomijając składnię pytania - jeśli jedyną rzeczą jaką kradnę są transmisje sportowe, które nie są dostępne w Polsce, a dzieje się tak może ze dwa razy w roku - to czy to już znaczy 'najczęściej' czy raczej pominąć, żeby nie być traktowany na równo z tymi, którzy oglądają meczyki co tydzień albo częściej?

Fanatyk5piorunów

@kreatywna_mysza 
>Z jakiego treści naruszających prawa autorskie korzysta Pan/Pani najczęściej w Internecie?
Wnioskuję po możliwych odpowiedziach, że torrenty to jest jakiś mityczny byt nie łapiący się pod filmy, gry ani muzykę? xD

Pokaż więcej komentarzy (12)

Statysta

w Dyskusje

4piorunów

To normalne, że na pewnej uczelni w krakowie wykładowca daje program do pobrania z dysku google w formie instalatora zamiast ze strony producenta? Jak ktoś nie ma windowsa tylko macOS to każe pobrać trial na 30 dni. Tochę przypominają mi się czasy piracenia nfs most wanted za dzieciaka ( ͡° ͜ʖ ͡°)      

Osobistość10piorunów

A w warunkach licencji jest napisane, że trzeba pobrać ze strony producenta?

Tytan9piorunów

Jak najbardziej normalne. Fakt że uczelnia za darmo uczy programu który jest potrzebny potem w pracy i zwiększa szanse na kupno licencji to tylko zysk dla producenta. Ogromna liczba firm ma politykę wersji studenckiej za darmo z tego powodu, np Autodesk czy mathworks

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Hydepark

27piorunów

Znalazłem swoją pracę inżynierską, którą pisałem 9 lat temu. I jestem z niej dumny xD Nie zrobiłem jej na odpierdol, autentycznie chciałem to ogarnąć elegancko. Pamiętam, że inni chcieli tylko żeby promotor się odjebał.

 

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Jakaś konferencja jest, mi się nie chciało odpalać, ale niektórzy idą by profesor zauważył, że byli. Teraz trochę nie wiem czy nie zjebałem bo mógłbym dostać plusa u profesora, ale z drugiej strony to ostatni rok i już chce tylko spokojnie zaliczyć.


Jest sens odpalać konferencję tylko po to by profesor zauważył, że się było?

  • Tak48% (16 głosów)
  • Nie52% (17 głosów)

33 głosów

GURU1piorunów

Xdd studia to nie jest nauka, jak przypadniesz do gustu wykladowcy i pani z dziekanatu to zdasz bez uczenia sie czegokolwiek.

Pokaż więcej komentarzy (13)

Lider

w Heheszki

86piorunów

   

Fenomen3piorunów

wlasnie robie projekt w parze z kolega, ktorego ogolnie bardzo lubie, ale jest taki niezorganizowany i mysli, ze wszystko mozna zrobic na ostatnia chwile. strasznie mnie to wkurwia, bo z jednej strony chce go opierdolic, ale ogolnie jest zbyt w porzadku, zebym go skrytykowal xd

Pokaż więcej komentarzy (4)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Cześć znacie trochę ludzi, z Ukrainy, którzy przyjechali po wojnie? Albo najlepiej takich co korzystali z programu Health4Ukraine? Bo będę potrzebował w moim badaniu do pracy licencjackiej dotrzeć do obywateli z Ukrainy. Jeśli znacie to moglibyście podeszłam im ankietę?
 

Pokaż więcej komentarzy (6)

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Mamy wodopój i drukarkę na wydziale, ale wszystko do przodu idzie. 

Gruba ryba1piorunów

@Dudleus drukarka spoko sprawa. Domyślam się, że drukowanie nie jest za darmo? Bo pewnie zaraz by przyszedł jakiś wariat drukować inżynierkę

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Hydepark

5piorunów

Czy ktos mnie uswiadomi w jakim celu powazni ludzie, zarabiajacy dobry hajs są wykladowcami na uczelni publicznej? Po co komus o stopniu doktora dalej prowadzic zajecia, do czego potrzebna jest jakas jakas konkretna ilosc godzin poswieconych na prowadzenie zajec?
Jestem studentką uczelni medycznej, ale nie studiuje lekarskiego ani nic takiego, tylko zdrowie publiczne. Nie jest to kierunek lans, bans i zabawa ale tez nie jest to ten poziom co lekarski. Jestem w szoku jeśli chodzi o to kadrę. Mamy zajęcia z osobami znanymi w środowisku naukowym, profesorami, członkami rad znaczących towarzystw medycznych.
JAk, PO CO? dlaczego tacy ludzie uzerają się ze studentami w dodatku za śmieszne pieniądze (bo ile na publicznej uczelni można zarobić to się spodziewam). 

Autorytet2piorunów

Wyższy tytuł, to zazwyczaj większa kasa, a tytuły zdobywa się właśnie na uczelni. Ponadto - prestiż i renoma, a tych nie dają pieniądze, tylko właśnie tytuły i dokonania uczelniane. No i wielu naprawdę czuje potrzebę dzielenia się wiedzą i czerpie z tego radość.
Generalnie bardzo duży procent naukowców jest związanych z ośrodkami uniwersyteckimi i jest to nie tylko całkowicie naturalne, ale i porządane przez obie strony.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

14piorunów

Będą u mnie na wydziale rekruterzy z biedry. Trochę szkoda, że nie wezmą ludzi z marketingu by przeprowadzili wykład na temat" nieczytelnych cenowówek" czy logistyki " jak ustawić palety by nie dało się przejść"  

Gruba ryba4piorunów

Dlo mnie na polibude kiedys przyszedl na wyklad gosc z Biedronki, mielismy jakichs erazmusow, wiec mialo byc po angielsku. Gosc cos tam zaczal dukac, meczyl sie przez kilka minut az jedyny obecny inglish sobie poszedl, a jakis inny uczynny student poinformowal wykladowce, ze juz mozna po polsku. XD

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Hydepark

1piorunów

Jakie zdarzenie?  

Kosmonauta2piorunów
Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów


dzisiaj wypiłem 1.5l energetyków, zapowiada sie jeszcze jeden monster za kilka godzin.
Jutrzejszy egzamin będzie życiowym sprawdzianem, i niezależnie od wyniku o 15 wezme kilka mg melatoniny, i pierdolne sie spać. Obym spał do 5 rano.

W ubiegłym tygodniu piłem codziennie po 2 monstery do nauki. Wyjebałem w sumie z 80zł na energole do 1 egzaminu
 bo nie mam sie czym chwalić

Fanatyk0piorunów

Jaki kierunek? Z czego ten egzamin?

Fanatyk1piorunów

@Byk matematyka, ustny z rachunku prawdopodobieństwa. Musze ogarniać mocne i słabe prawa wielkich liczb, centralne twierdzenie graniczne, warunkową wartość oczekiwaną, zbieżności zmiennych losowych, troche martyngałów i jednorodnych łańcuchów markowa.

Oczywiście z dowodami twierdzeń

Fanatyk3piorunów

@cebulaZrosolu ech, trzeba było nie iść na studia tylko do uczciwej pracy. Narpierw sprzątałem magazyn, ani sie obejrzałem byłem jego właścicielem. Mogłem cie zatrudnić, ale sie ciebie brzydziłem. Brzydze sie biedą

Pokaż więcej komentarzy (12)

Fanatyk

w Hydepark

5piorunów

mam chyba dosyć  na dzisiaj
 

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Mam dopiero 26 lvl i jestem wypalony zawodowo jak janusze 40-50 lat.

Pracuję od 19 lvlu jako grafik. Jestem samoukiem bez papierka. Teraz od ~5/6 lat utknąłem w chujowej agencji. Na 10 osób są trzy osoby w tym ja, które robią różne rzeczy. Reszta firmy od 20 lat w kółko robi te same gazetki i nic po za tym. Nie chcą się uczyć nowych rzeczy, nie chcą przyjmować nowych obowiązków. Dodatkowo jako jedyny rozumiem cokolwiek z obsługi komputerów więc jeszcze zrobili ze mnie prowizoryczny helpdesk do "mniejszych" problemów (do większych jest zdalna firma zewnętrzna). Więc nie dość że większość się opierdala bo nie ma dla nich roboty (bo jest zbyt skomplikowana) to ja mam zapierdol z projektami + jeszcze muszę część czasu poświęcać na np. zacięty papier w drukarce, wymieniane spalonej kostki ram, podpinanie kabli ethernet.

Oczekują ode mnie siedzenia po godzinach bo np. grażyny mają chore dzieci i muszą wyjść wcześniej a na mnie spadają ich obowiązki. Oczywiście w drugą stronę są opory bo po co mi wolne skoro nie mam dzieci. Dodatkowo kierownictwo polega na przekazywaniu maili od klienta gdzie 90% spraw nie wolno mi się kontaktować z klientem aby dopytać o szczegóły "bo to pokaże że się nie znamy" więc mam czytać w myślać i po kilka razy robić to samo gdy projekty są odrzucane bo nie mogłem zadać pytań aby przyśpieszyć pracę. A no i dobija mnie to, że jedyny jestem przed 30stką a reszta firmy średnia wieku to ok. 45 lat więc nawet ciężko gębę do kogoś otworzyć.

Czy praca w prawdziwym helpdesku jest bardzo przejebana? Już i tak w robocie mam mniejsze problemy techniczne do rozwiązywania. Więc skoro muszę się j⁎⁎ać z mini helpdeskiem to nie wiem czy nie przeskoczyć tylko na helpdesk. Jestem wypalony tym, że mam na głowie sprawy kreatywne jak i ścisłe-techniczne.

Poszedłem też niedawno na studia zaoczne informatyka z profilem grafik ale na razie wszystkie przedmioty to głównie sieci komputerowe, podstawy programowania, grzebanie w linuxie itp. więc to wszystko i tak jest bliższe helpdeskowaniu niż grafice, którą pierwotnie chciałem robić.

        

Gruba ryba7piorunów

Dopiero dojrzewasz do pomysłu zmiany zakładu pracy?
Czy już dojrzałeś i to kwestia 1-3 miesięcy?

Im szybciej skończysz z obecnym pierdolnikiem, tym więcej nerwów zachowasz.
Nikt nie ma ochoty pracować z nowym, który ma wszystko w d⁎⁎ie bo poprzednia robota wyssała z niego wszystkie siły witalne.

Gruba ryba2piorunów

@SzubiDubiDU od pierwszej myśli sążnistego pierdolnięcia tym co robiłem aż do rzucenia robotą upłynęło mi 6 albo 8 miesięcy. Branża w zasadzie identyczna a przynajmniej zazębiająca się.
Żałuję tylko tego, że tak długo się z tym gryzłem.
Ale nikt mi nie podpowiedział że to tylko kwestia czasu a im szybciej tym jebnę tym lepiej dla zdrowia psychicznego.
Nerwica wywołana stresem to nic przyjemnego

Jak nic od ręki nie dostaniesz a wiesz cokolwiek o sprzęcie agd/rtv/komp to nawet jako sprzedawca możesz przebiedować chwilę dopóki nie złapiesz czegoś w owym helpdesku.
Możliwości w opór, tylko spierdalaj z obecnego zakładu pracy jak najszybciej.

notabene kiedyś nie podejrzewałbym, ale teraz instancja pt. "porzucenie miejsca pracy" jest sporo bliższa memu sercu
Życie jest za krótkie żeby je marnować na tracenie go pośród bandy zjebów 😉

Pokaż więcej komentarzy (18)