@Pirazy owszem, obecnie społeczeństwo, jak i znaczna większość populacji są zdrowo popierdolone pod takimi kątami. Ja akurat jestem rocznikiem '04. Zachęcam moich męskich przyjaciół do wyrażania emocji bo po samej sobie wiem, jak kiszenie tego niszczy psychikę. Paradoksalnie ta "normalna" część społeczeństwa robi wszystko, żeby zniszczyć siebie. Ja w tej chwili mam znajomych wyłącznie z autyzmem i ADHD, i praktycznie wszyscy z nich są osobami empatycznymi i naprawdę wrażliwymi. Ci z nich, którzy są chłopakami się nauczyli normalnego wyrażania emocji i nie muszą się wstydzić tego i obawiać się. Nie będę w stanie odpowiedzieć Ci na pytanie, dlaczego młode autystyczne pokolenie jakoś było w stanie się nauczyć tego i stworzyć sobie warunki do tego, a wszystkie mężczyzny starszych roczników się bawią w ukrywanie smutku bo żońcia będzie gardzić. Sorry, ale się oddaliście takiej barbarzyńskiej samiczej dziczy dobrowolnie i, zgaduję, mając świadomość tego (a przynajmniej inteligentne osoby by takie coś postarały się wybadać...). Czyja w takim razie jest to wina? Ja bym powiedziała, że tych mądrych, którzy się ożenili, myśląc kutasem zamiast głową z jakimiś chorymi babami. Ale pocieszę Wasz to nie jest tak, że tylko baby starszych roczników tak mają. Z tego, co mi wiadomo, wśród bab z mojego rocznika i tych okolicznych prawdopodobnie panuje to samo. A skąd to się wzięło? Nie wiem, ale to nie jest w ogóle mój problem ponieważ ja bym tych stworzeń nawet kijem nie dotknęła, a co dopiero jakieś związki z o takim czymś i wtedy zwierzać się ze swoich traum.