dzekKosmonauta
0piorunówJednej rzeczy nie kumam. Młodzież ryja od telefonu nie potrafi oderwać nawet na minutę, w domu, szkole, na plaży, czy nawet przechodząc przez drogę...
Ale jak wejdą do Maka to zapominają w co się lampili ostatnie kilka godzin i lezą do kiosków, często wybierając odbiór przy ladzie xDDD
Jest tu jakiś brokuł? To forma socjalizacji czy odrobiny ruchu?
Dla marud: w maku można zamówić przez telefon, żarcie przyniosą do stolika. Ciskanie się, żeby wymiziać kiosk pełny bakterii kałowych, a potem utrzymywanie uwagi na odebraniu jedzenia, a potem ciskanie się z tym, żeby znaleźć stolik, zamiast usiąść, zamówić i zająć się np. rozmową czy nawet telefonem w oczekiwaniu na jedzenie jest dla mnie niezrozumiałe.

Bo smartfon to służy im do przewijania tiktoczka a nie takich skomplikowanych działań, jak zamawianie jedzenia :grinning:
















