Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#lesnapracbaza

Gruba ryba

w Hydepark

43piorunów

Wpis ,,lipcowy"

Mam coś takiego, że jak dzieje się coś niedobrego to muszę sobie coś kupić by zająć czymś głowę. Tak było z xboxem jak mnie do pracy nie przyjęli po stażu, z iphonem jak mnie paliło ogniem i tak też się stało w lipcu.

Poszedłem do sklepu z zamiarem kupna stihla ms261. 4k golda skutecznie mnie zniechęciło. Na wystawie zobaczyłem piłę akumulatorową. Dużo razy na yt kocisko75 czy jakoś tak, używał takiej piły. Doszedłem do wniosku, że lepiej mieć taką piłę niż nie mieć.
Najbardziej denerwuje mnie to, że akumulator i ładowarkę musisz kupić osobno.

Krótka subiektywna recenzja:
Plusy:
-odpowiednia waga
-ok 30 minut pracy (tylko nie takiej, że mam 10 mpów graba i tnę na kawałki, lżejszej)
-o dziwo ma wystarczającą moc (kocisko ma dużo mniejszy model)
-szybko się ładuje

Minusy:
-złap je wszystkie
-ładowarka warczy na cały dom
- 30 minut pracy
-łańcuch, którego podziałki nie pamiętam, mniejszy niż .325, większego by nie radziła
-automatyczny napinacz, nie cieszą się one dobrą opinią wśród drwali
-plastikowy wychwytnik, wolałbym metalowy wymienny

Koniec recenzji xd

Dzień po zakupie już się przydała, pocięłem brzozę, która leżała na drodze (oczywiście po pracy( ͡° ͜ʖ ͡°) )
Nie chciałem wydać 4k na spalinówkę, a wydałem 3 na zabawkę. Ale tak jak pisałem na początku, gdy psycha siada to zazwyczaj nie patrzę na pieniądze xd

Uważam, że jeśli technologia akumulatorów się rozwinie, to takie piły byłyby sensowną alternatywą, na razie to tylko ciekawostka.

  

A, btw, piła wyciągnięta do zdjęcia, nie była używana podczas godzin pracy.

Osobistość4piorunów

Nie korzystałem nigdy z piły elektrycznej, ale dla mojego użytku byłaby niewystarczająca:/ Zbyt krótki czas pracy przede wszystkim. Ktoś wspominał tutaj o dużej oszczędności paliwa. Ja w sezonie kiedy używam piły (po pracy zawodowej), i kiedy naprawdę wezmę się za robotę jestem w stanie spalić dwa zbiorniki paliwa z olejem dziennie. To wychodzi jakieś 0.5l, czyli nawet przy dzisiejszej cenie paliwa i olejów zakręci się to ok 5zl powiedzmy. Używam piły powiedzmy miesiąc w roku, czyli 30 dni, to daje 150zl. Pile użytkuje już z 10 lat (ms181), czyli wydalem już powiedzmy że 1500 pln. Nie wiem ile kosztować może fabryczny akumulator do takiej piły, ale myślę że śmiało mogę założyć ok 400 pln. Żeby pracować bez przerw (z wymianą akumulatorów) trzeba przynajmniej dwa mieć, więc to już koszt ok 800zl. Kto wie też jak zachowuje się akumulator po 10 latach. Oszczędność moim zdaniem niewielka lub żadna, za to jest mniej wygodnie i nie można przegazowac:D

Pokaż więcej komentarzy (19)

Gruba ryba

w Hydepark

80piorunów

Koszenie dróg leśnych jest pracą, o którą pracownicy leśni (nie zulowcy) się zabijają. Jest dobrze płatna i nie jest ciężka. Rozmawiałem z jednym pracownikiem, który twierdził, że największą wypłatę za drogi dostał 14k brutto, bo w miesiąc wykosił tyle ile miał zrobić w dwa.

  

Btw, zacznę wkrótce dodawać zdjęcia z lipca i sierpnia, które przez pewne zdarzenie losowe nie trafiły na hejto, może nawet dziś zacznę od omówienia zabawki, którą sb kupiłem.

Sum11piorunów

@Airbag
Trzeba sie przebranżowić, czlowiek zapierdala, ma full odpowiedzialności a tu wystarczy spalinowka pomachać bądź traktorkiem pojeździć i wajcha machnąć i hajs podobny 😃

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

22piorunów

Jakiś szmaciak, pewnie sosnowy, bo jodeł to u mnie w lesie jest z 50, w tym tylko cztery mają już swoje lata.

Smaczny, chociaż doczyścić go to też jest sztuka

 

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

19piorunów

Jedną z rzeczy, których nie lubię robić rano jest wiązanie butów. Zajmuje to ze dwie minuty, które mógłbym poświęcić np. na kupienie bułki w sklepie.
Wiem, mógłbym wstawać pięć minut wcześniej, ale jestem nygusem i mi się nie chce.

Dlatego od jakiegoś czasu zakładam zwykłe buty, a terenowe dopiero w pracy trafiają na nogi. Tym sposobem płacą mi za wiązanie butów, co powoduje, że mam większą chęć to robić.

Tak, wiem, problemy z d⁎⁎y xd

 

Btw, zaraz stanę się wrogiem w pewnej wiosce, ale mniejsza o to xd

Pokaż więcej komentarzy (16)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

Wyścig z czasem, czy zdąży do piętnastej?

 

Pokaż więcej komentarzy (10)

Gruba ryba

w Hydepark

33piorunów

Człowiek z rana to nie myśli...
Pojechałem na składnicę sprawdzić drewno przed wydaniem. Obszedłem całą dookoła i zonk, brakuje 60 metrów drewna. Panika over nine thousand.
Dziesięć minut myślenia o co chodzi, co się stao.

I nagle olśnienie. Dwa dni temu leśniczy wydawał 60 metrów, a ja po prostu nie pobrałem informacji do rejestratora i miałem nieaktualne dane...

Trzeba sobie jakiego monsterka wypić, bo człowiek słabo kontaktuje xd

 

Pokaż więcej komentarzy (15)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów

Dziś w pracy zapalił mi się samochód.
Co dokładnie się stało?
Jak wiecie mój golf ̶j̶e̶s̶t̶ ̶p̶o̶p̶i̶e̶r̶#̶#̶l̶o̶n̶y̶ ma dodatkową metalową osłonę pod silnikiem co by miski nie rozbić. Swoją główną funkcję spełnia wzorowo, ale jest jedna dodatkowa, o której nie wiedziałem. Działa jak młockarnia na trawę, nasiona na niej odkładają się w dużej ilości.
No i zapaliły się. Myślę, że od tłumika. Wysoka temperatura dzisiaj pewnie też swoje dołożyła.

Szczęście w nieszczęściu, że było to podczas wydawania drewna dzięki czemu kierowca ciężarówki poratował dużą gaśnicą z wężem. Gdybym miał liczyć na to swoje kilogramowe coś to bym teraz chyba liczył pieniądze na nowy samochód.

Jutro grat jedzie na przegląd, by ocenić dokładniej straty

 

Gruba ryba6piorunów

Też jeździłem Golfem z taką blachą, non stop o coś zahaczała, nie można było na krawężnik wjechać, na drodze nawet o koleiny potrafiła zahaczać. W nocy non stop za mną iskry leciały. Teraz mam od dziesięciu lat Alfę i jeszcze o nic nie zahaczyłem. W porównaniu do Golfa to terenowe auto.

Tytan1piorunów

@Airbag sory użytkownicy ale w tej chwili to normalne prześwity to są w dacia sandero, fiatach 125p i polonezach, reszta brzuchem/pyskiem po krawężnikach szoruje

Pokaż więcej komentarzy (11)

Gruba ryba

w Hydepark

16piorunów

Grzybów w lesie jest od groma. W tym roku znalazłem więcej prawdziwków niż wszystkich grzybów łącznie przez ostatnie trzy lata (wyłączając opieńki oczywiście).

  

Kompan0piorunów

Dolnośląskie słabo. Dwa tygodnie temu znalazłam 3 prawdziwki i dużo kozaków. Już poczułam, że fajnie zaczyna się sezon, ale teraz sucho i nic nie ma :(

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Akcja ścinania martwych drzew przy drodze.
Zaangażowanych w nią było dziesięć osób.
By móc ją przeprowadzić musieliśmy poinformować zarządcę drogi i zaangażować osoby, które mają uprawnienia do sterowania ruchem. W nadleśnictwie jedynie strażnicy leśni takie mają.
Na sześć ścinanych drzew dwa przysporzyły kłopotów.

  

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

6piorunów

Tak sobie przeglądam wiadomości (mam tak w zwyczaju) i moją uwagę zwrócił ten ze słowem ,,leśniczki".
I taka mnie rozkmina wzięła. Od jakiego słowa powstał ten wyraz? Leśnik? Czy może leśniczy?
Sprawdziłem jedną panią i jest ona podleśniczym w Janowie Lubelskim.
Czyli od leśnika.
Podleśniczka brzmiało by głupio xd

Tak sobie pomyślałem, jakbym u siebie w pracy zrócił się do pani inżynier nadzoru ,,pani inżynierko" to by mnie z 10 minut opierniczała xd

Ja to się nie znam, ale jeśli jest tu jakaś pani, której zawód wcześniej był nie odmieniany, naprawdę to przeszkadza?

 

Lider1piorunów

@Airbag dlaczego leśniczka, a nie leśnicza? Mniej zdrobniale, jakoś lepiej by mi brzmiało. Tak samo podleśnicza niż podleśniczka jakoś lepiej leży

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

45piorunów

Co tam w lesie ałychać? Nie wiem, od tygodnia jestem na urlopie xd

Wpisy takie jak ten powstawały zazwyczaj w Poznaniu jak miałem do szkółki, ten powstanie na wakacjach xd

Ale wracając do lasu, byłem przez półtora miesiąca odpowiedzialny za leśnictwo. Niby wszystko spoko, ale mieliśmy mieć kontrolę mniej znanej organizacji certyfikującej (o kontroli wspominałem w wcześniejszych wpisach). Był to fość ciężki okres, często od piątej do osiemnastej. Nie pomagało biuro, które bardzo lubiło wydawać polecenia o 12 i podobnych godzinach typu ,, proszę do jutra do siódmej ocenić w terenie zgodność stanu rzeczywistego z dokumentacją. Wszystkie powierzchnie odnowione do trzech lat wstecz. Aha. Jak jeszcze powierzchnie, które ,,sam odmawiałem" mogłem ocenić z głowy, tak te, które odnawiał mój poprzednik i poprzednik mojego poprzednika wymagały wizyty w terenie, bo miałem jedynie ogólny obraz w głowie. I cyk do 18.
Albo o 14 telefon ,, proszę na jutro zrobić zestawienie powierzchni przez które przebiega ciek wodny, a przez które rów. I do siedemnastej przy kompie, atasie leśniczego i dziesięciu segregatorach.
Ale nie mam im tego za złe, co prawda mnie kontrola minęła, jednak leśnictwa, które były kontrolowane wypadły bardzo dobrze, więc wszyscy są zadowoleni. Certyfikat zostanie przedłużony.
Taka ciekawostka, w Pl lasy mają/miały dwa certyfikaty. Fsc i Pefc. Jednak dla tych organizacji audyty wykonuje jedna firma.

Druga sprawa, zaczęły się grzyby. Mnóstwo zajęcy wyszło. Zająca to ja za bardzo nie poważam, jedynie młode okazy wpadają do koszyka. Stare robią się skapciałe po ugotowaniu. Są też kurki, ale miejsca, w których rosną są oblegane przez grzybiarzy. Widziałem też kilka maślunów, ale nienawidzę ich czyścić, zbieram w ostateczności.

Miałem też małą wojnę z zulowcem. Przyszedł i beczy czemu drzewa przeznaczone do wycięcia są znaczone kropkami jak wszędzie znaczą kreskami. Że on kropek nie widzi idzie na skargę do nadleśniczego. Trochę zgłupiałem, jak przyszedłem do tego leśnictwa pierwszą trzebież znaczyłem kreskami, jednak zobaczył to leśniczy i kazał przejść na kropki. Przełożony każe no to nie ma wyboru. Zadzwoniłem do leśniczego, a ten mówi bym przejrzał zarządzenia nadleśniczego z 16 roku. Znalazłem zarządzenie 15/16, a w nim jak byk napisane jest, że na terenie nadleśnictwa x drzewa do wycięcia znaczy się dwiema kropkami. To ja i tak szedłem im na rękę i znaczyłem czterema. Dałem mu kopię i zamknął gębę.
Prawda jest taka, że chciał uciec na żniwa. Zanim ja bym przeznaczył te 25 hektarów, na których on pracuje to by ze dwa tygodnie zeszły. Mógł by sobie normalnie kosić, a tak musi jeszcze w lesie pracować. Podobno jest to jego znany numer, że w tym okresie co roku robi jakiś raban, by uciec kosić.

Inną ciekawą sprawą jest wałek gigant. W opale bukowym mamy jeden odziom bukowy pokaźnych rozmiarów. Drewno nadaje się jedynie na opał, bo ma dużo zgnilizny. Już dwa samochody ciężarowe się pod niego podstawiały i nie dały mu rady. Za pierwszym razem nawet go od ziemi nie oderwał. Drugi podniósł na pół metra i na tym się skończyło. Teraz jest problem co z nim zrobić. Niby gniły, ale i tak to jest ok 1,5m3 w jednym wałku, kupa opału. Trzeba kogoś, kto by go wykupił i od razu na składnicy połupał, innej opcji nie widzę. Niby dźwig do dłużyc dałby mu radę, ale nikt jednego wałka nie będzie wiózł.
Aaaa, piszę cały czas wałek to, wałek tamto, a według nomenklatury leśnej powinienem używać słowa ,,wyrzynek", dajcie znać, czy kiedyś je słyszeliście.

Wesołą sytuacją była też akcja ,,grab". Miałem na stanie dłużyce grabowe, które miały na dniach się przeterminować. Biuro przysłało samochód.
Kierowca dzwoni, że przyjedzie o 16, ale on jest z przyczepą. Dla niewtajemniczonych drewno wożą cztery rodzaje zestawów:
A) z dźwigiem
- samochód z przyczepą wykorzystywany głównie do drewna krótkego, ale krótsze dłużyce też weźmie
-samochód z naczepą - weźmie papierówkę i dłużyce bez problemu
-samochód z wózkiem -wyłącznie do dłużyc, najlepiej jak najdłużych i grubych, bo to na nich opiera się ,, konstrukcja" wózka
B) samochód z naczepą bez dzwigu - zawsze jeździ z drugim, który ten dźwig ma, zaletą jest to, że można napakować większą ilość drewna. U mnie taki chyba dłużyc nie brał, ale w sumie to mógłby, nic nie stoi na przeszkodzie.
Ale wracając, kierowca prosi, by mu pilarza ogarnąć, bo trzeba będzie kilka sztuk przeciąć. Pilarza Adaś nie był zbyt chętny, nie dość, że po pracy to jeszcze zaczął płot wylewać. Jednak się zgodził pod warunkiem, że po niego pojadę. Przyjechał na miejsce, wykonał cztery cięcia, zajęło mu to z 20 minut, dostał piwo i stówę od kierowcy, od razu mu się humor poprawił. Normalnie xd
Kierowca zadowolony, bo wziął drewno, Adaś zadowolony bo ma stówę, ja zadowolony bo drewna nie ma, tak powinno być, że wszyscy zadowoleni

Chyba tyle. Niedługo pojawi się wpis o tajemnicy związanej z zbiorem żołędzi na północy

 

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

54piorunów

Dziś odbierałem drewno samowyrobem pewnej rodzinie. Jak pewnie wiecie, bo pisałem o tym wielokrotnie., Takie drewno jest sporo tańsze od normalnego.
Narobili tego dość dużo.
Pomierzyliśmy, pogadaliśmy i umówiliśmy się, że podliczę cenę i im wyślę.
Jako niedoświadczony leśnik nie mam jeszcze miarki w oku, dopiero się robi. Nie potrafię określić np. ,,za to wszystko będzie około tysiąca złotych.".
Dlatego zawsze mówię, że muszę to policzyć, bo na oko to chłop w szpitalu zmarł.

Celowałem w 1,8k
Wyszło tyle co na zdjęciu. Trochę przestrzeliłem xd , nie wziąłem pod uwagę, że to praktycznie sam jesion, który jest najdroższy. Na szczęście nic nie mówiłem.
Teraz dziwnie się czuję musząc powiedzieć im, że mają zapłacić 3k golda, za drewno, które sami zrobili.
Co prawda zrobili go dużo, za taką ilość zwykłego drewna musieliby zapłacić ponad 6k cebulionów, ale nadal 3 k, kupa kasy.

  

Twórca5piorunów

@Cron_Arri @VonTrupka raczej nie, wyrabiali w lesie państwowym po trzebieży albo zrębie. W sumie nie jest to jakoś dużo, pamiętam że dziadek albo tata podobnie płacili za sosnę+brzoza/buk/dąb (ofc liściaste w mniejszej ilości niż sosna) ale no było konkretnie na⁎⁎⁎⁎ne na podwórku xD

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w Hydepark

101piorunów

Giga mrowisko

Kiedyś panowało przekonanie, że mrówki pomagają zwalczać gradacje owadów. Dmuchano i chuchano na każde mrowisko. Do dziś można spotkać rozpadające się ogrodzenia mrowisk.
Jednak później stwierdzono, że wpływ jest nie duży, a mrówki żrą w tym samym stopniu szkodniki jak i owady ze szkodnikami walczące.

Nie oznacza to, że mrowiska przestały być chronione. Nadal są. Podczas prac leśnych każde mrowisko nanosi się na mapę, a w terenie odgradza je biało-czerwoną farbą.

  

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

13piorunów

Dziś o wnerwieniu.
Na wiosnę sadziliśmy mikroskopijny świerk max 5 cm części zielonej. Wtedy nic nikomu nie przeszkadzało.

Ale nadszedł czas koszeń. I teraz kosiarze wnerwieni bo muszą szukać na łące malutkich drzewek. Ja wnerwiony bo muszę im zwracać ciągle uwagę. Oni wnerwieni bo im zwracam uwagę. Na koniec przyjedzie inżynier nadzoru i będzie wnerwiony, że średnio uprawa wygląda. I tak to się zapętla.

Na zdjęciu jeden z bydlaków

Btw, ciekawosta. Stawka za skoszony hektar wzrosła trzykrotnie, teraz to godziwy pieniądz jest

 

Twórca4piorunów

@Airbag robiłem pielęgnacje, ale takie małe gówno sadzić, to się nie ma co dziwić "zulwcom", że się denerwują

Gruba ryba1piorunów

@engelsmann sadzi się to co się dostanie. Kiedyś jak szkółki były na miejscu to można było wybierać, teraz jak przyjeżdżają pęczki z szkółki oddalonej 100 km to nie ma takiej możliwości.

Twórca0piorunów

@Airbag no to się pozmieniało na gorsze, bo jak ja się tym zajmowałem, to sadzonki miały w okolicach 20 cm, więc już to się widziało przy pielęgnacji

Kompan2piorunów

A nie można w tych miejscach kijków powbijać? Ja też bym cie opieprzył, jakbym miał tak szukać takiego małego zielonego gówna

Pokaż więcej komentarzy (10)

Lider

w Hydepark

169piorunów

Niektorzy mysla, ze sa dobrzy w heheszki, ale co powiecie na Scotta Kelly, ktory ma 4 doktoraty, jest astronauta i przemycil na ISS stroj malpy, zeby ganiac kolegow? xD

https://streamable.com/yo3xqy

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

35piorunów

Nie lubię mieć doczynienia z tym urządzeniem.
Z pieniędzmi nie ma żartów, a o błąd bardzo łatwo, zwłaszcza dla osoby takiej jak ja, która z kasą ma doczynienia przez jeden miesiąc w roku.

Raport kasowy zazwyczaj wychodzi mi za drugim, trzecim razem, a to nie w tej kratce, a to niewyraźnie napisana cyfra, stres over 10k.

Dziś wpadło lekko ponad 200 zł od gałązkarza.
Zawsze coś.

 

GURU2piorunów

A to nie musisz mieć już kasy która łączy się z internetem?

Osobistość7piorunów

@SuperSzturmowiec to czy kasa musi być online zależy od tego w jakiej branży jest prowadzona sprzedaż. Cześć branż bedzie miała obowiązek przejścia dopiero od 2024 r. ale jeśli ktoś kupi w grudniu 2023 to do końca pamięci urządzenia będzie jej mógł jeszcze używać (czyli tak ok. 3-5 lat)

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Czasami trzeba powieszać się na szpadlu.

W zarządzeniu/rozporządzeniu (nie pamiętam, w każdym razie ważnym dokumencie) napisane jest, że tabliczka powinna być wykonana z metalu, ewentualnie innego twardego materiału.
Znak na zdjęciu zrobiony jest z... tektury xd

Znak ten ma magiczną umiejętność przyciągania osób, które chcą go zniszczyć, już trzy komplety domawiałem w tym roku xd

 

Koneser0piorunów

@Airbag zrób jak z porcelanową muchą w pisuarach. Postaw i zakop głęboko pal z napisem w stylu "pionowy pal", "niezniszczalny", " tego nie wyrwiesz", czy coś podobnego. Albo specjalnie zerknij jakieś drzewo aby wyglądało jak wbity pal ale żeby korzenie miało nadal. I foto pułapkę jeszcze zamontuj aby nagrać małpy w dziczy.

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

42piorunów

Dziś wpis o pomiarze drewna.

Leśnicy używają do określania ilości drewna jednostki jaką jest metr szcześcienny. Cennik drewna jest w metrach sześciennych.

Jednak dla ludzi niezwiązanych z branżą leśną jednostka ta jest nieintuicyjna. Ale po kolei.

Jeżeli podejdziemy do stosu i zmierzymy jego długość, wysokość i szerokość to otrzymamy metr przestrzenny.
Gdzie zaczyna się stos? W miejscu gdzie dwa wałki leżą na sobie. Tu zaczynamy mierzyć szerokość. Kończymy w podobnym miejscu.

Długość mamy ustaloną z góry, np 1,2 lub 2,5 metra.

Wysokość również zaczynamy mierzyć w miejscu , gdzie zaczyna się stos. Wykonujemy kilka pomiarów i przyjmujemy średnią. Następnie mnożymy wynik razy 0,95(Dla opału). Odległość między pomiarami nie powinna przekraczać metra dla stosów do dziesięciu metrów szerokich, dla szerszych nie powinna być większa niż 2 metry.

Pomierzyliśmy, przemnożyliśmy i otrzymaliśmy ilość w metrach przestrzennych. I teraz ważne mp to drewno plus powietrze. Musimy dojść do samego drewna czyli do metrów sześciennych.

I tu zaczyna się komplikować. By otrzymać m3 musimy przemnożyć to przez współczynnik. Tylko skąd ,,zwykła" osoba ma je znać? Nie wiem, może w czwartej klasie w szkółce o nich uczyli, a ja wtedy byłem zwierzęciem, nie uważałem na lekcji i przez to ich wcześniej ich nie znałem.

No i po przemnożeniu otrzymujemy w końcu te metry sześcienne.

Oczywiście ja w lesie wpisuję w rejestrator dane i samo mi liczy.
Ale za to często liczę w drugą stronę: stos ma 20m3, ktoś kupił 10. Muszę m3 zamienić na mp, potem wyliczyć szerokość by odznaczyć sprzedane drewno. Tego komputerek nie potrafi.

A i najważniejsze, wszystko o czym piszę tyczy się stosów. Jeżeli ktoś ułoży żeremię to nic nie zdziałamy.
Często mam z tym problem przy gałęziach, gdy gałązkarze bawią się w bobry.

Ps. Nie miałem lepszego zdjęcia, bo muszę siedzieć w biurze i czekać.

   

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w Hydepark

27piorunów

Z racji tego, że mogę mieć dziś kontrolę wagi krajowej i siedzę jak na szpilkach, zrobię małe ama by zająć czymś głowę.

Tylko proszę o pytania dotyczące mojej pracy, nie takie typu ,,dlaczego lasy dają miliony na kościół?" Bo mamy katotaliban w kraju, góra chce się przypodobać. Ja nic na to nie poradzę, jedyny mój kontakt z kościołem to przygotowanie choinek. A i raz brzozy na zielone świątki szukałem, ale to na stażu pierwszy, może drugi dzień pracy

  

GURU9piorunów

@Airbag kiedyś na lurkerze jeden leśnik wrzucił tekst i grafiki o tym jak się sadzi lasy w miejsce wyciętych drzew.
Było to dość imponujące, cała nauka o braniu pod uwagę jak idzie słońce, sadzeniu szybkich gatunków żeby chroniły młodniki, i że teraz sadzi się drzewa tak żeby las wyglądał na naturalny, miesza się liściaste z iglastymi itd., nie takie monokultury podatne na szkodniki, sosny żeby tylko szybko urosło pod wycinkę, jak kiedyś.

Gdybyś miał kiedyś podobny materiał do wyrzucenia było by super.

Pokaż więcej komentarzy (17)