Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#kwiaty

Osobistość

w Dyskusje

20piorunów

Dobra, wczoraj wieczorem na zakupach jakoś tak smutno na mnie patrzały że je przygarnąłem.

A dokładnie 4 razy róża, czerwona, kolczasta, pnąca i rabatowa.






Fenomen7piorunów

@Zielonywewszystkim a dajże pan spokój, z żoną nie mogę wejść do biedronki bo grzebie w tych kwiatkach a potem stoją doniczki na podjeździe i muszę brać udział w naradach "gdzie by to posadzić"?

Osobistość4piorunów

@pigoku To jednak istnieje równowaga w przyrodzie. U nas to ja jestem tym co grzebie w tych kwiatkach. 💪
Mówię, poczekaj bo ta ma jakieś liche te pędy. Tam jest jeszcze cała paleta zaraz znajdę ładniejszą. XD

Pokaż więcej komentarzy (2)

GURU

w Przyroda

7piorunów

Naukowcy odkryli, że niektóre kwiaty oszukują pszczoły

Międzynarodowy zespół naukowców dokonał fascynującego odkrycia - uczciwość kwiatów wobec zapylaczy jest częściowo uwarunkowana genetycznie i może być przekazywana z pokolenia na pokolenie. Badania opublikowane w czasopiśmie New Phytologist pokazują, jak rośliny i owady zapylające prowadzą swoistą

Gruba ryba

w Rośliny, kwiaty, ogród

15piorunów

Serdeczne podziękowania dla @Sofie za wiosenny prezent - dwie sadzonki juki :smiling_face_with_3_hearts:

Widać jak bardzo się przyłożyła do solidnego zapakowania. Ależ kurierów musiało kusić, żeby zgiąć w pół... :grimacing:

Towar rozpakowany, przesadzony i podlany.
Przeszedł również drobiazgową kontrolę jakości przeprowadzoną przez Milkę :smiley_cat:

Proszę trzymać kciuki, żeby się ładnie przyjęły i mocno ukorzeniły! :hugging_face:

Imion jeszcze nie nadałem, ale wychowam jak własne :relaxed:

Dzięki @Sofie !!!

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Partyzantka ogrodnicza

41piorunów

Jest pięknie :smiley:

Pokaż więcej komentarzy (7)

Fanatyk

w Ciekawostki

57piorunów

W Polsce rośnie dziko ponad dwadzieścia gatunków koniczyn, jednak na całym świecie jest ich niemal trzysta :shamrock: Koniczyny (Trifolium) najlepiej czują się w strefach klimatu umiarkowanego na półkuli północnej, ale wiele gatunków rośnie także w Afryce, Ameryce Południowej i w Australii. W niektórych regionach koniczyna początkowo nie występowała naturalnie i została wprowadzona do środowiska przez człowieka, miejscami stając się nawet rośliną inwazyjną.

Kwiaty koniczyny mają rozmaite kolory. W Polsce chyba najbardziej znana jest koniczyna biała :white_circle: (Trifolium repens, pierwsze zdjęcie) o białych kwiatach, koniczyna białoróżowa (Trifolium hybridum) i koniczyna łąkowa :large_purple_circle: (Trifolium pratense, drugie zdjęcie) o kwiatach różowych. Wśród naszych rodzimych koniczyn są też jednak gatunki o żółtych lub żółtobrunatnych kwiatach, takie jak koniczyna złocistożółta (Trifolium aureum), koniczyna różnoogonkowa :large_yellow_circle: (Trifolium campestre, trzecie zdjęcie) czy występująca wyłącznie w Tatrach koniczyna brunatna (Trifolium badium). Dość rzadkim i zagrożonym gatunkiem koniczyny w Polsce jest koniczyna kreskowana (Trifolium striatum, czwarte zdjęcie) mająca niepozorne, rdzawobrązowe kwiaty :large_brown_circle:

W Polsce zadomowiło się również wiele koniczyn, które początkowo pojawiły się u nas jako rośliny uprawne i później zaczęły dziczeć. Jednym z piękniejszych przykładów jest koniczyna krwistoczerwona, zwana też inkarnatką (Trifolium incarnatum, ostatnie zdjęcie), o intensywnie czerwonych kwiatach :red_circle: Jej rdzenny obszar występowania to południowa i południowo-wschodnia Europa.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)

Osobistość

w Dyskusje

53piorunów

Uwaga, ważne

Mijał rok za rokiem sezon za sezonem, a nim się obejrzałem namnożyło mi się trochę bulw i nie tylko. Z dobroci serca a w czynie społecznym, mam trochę tego do rozdania. Tylko jak to zrobić żeby było śmiesznie? :thinking_face:

Na pierwszy ogień idą bulwy dziwidla Riviera, które w ciągu sezonu wytwarza jednego ogromnego trójdzielnego liścia wyglądem przypominającego palmę. Jak już bulwa nazbiera trochę cukrów dochodzi do kwitnienia, kwiat wyrasta bezpośrednio z bulwy bez żadnych liści, jest niezwykle okazały, natomiast w chwili apogeum swojego kwitnienia, roztacza wokół siebie niesamowitą woń, obok której nie sposób przejść obojętnie.

Tematem numer 2 są nasiona dyni olbrzymiej Cucurbita Maxima Atlantic Giant z owocu powstałego w kontrolowanym samozapyleniu, ważącym niebagatela 407 kg.
Jest to dynia córka laureatki pierwszego miejsca w konkursie baniafest w Krapkowicach,
M. Dąbrowskiego.
Roślina o bardzo silnym wzroście i intensywnym krzewieniu.




Osobistość2piorunów

@Zielonywewszystkim a jak często te bulwy trzeba podlewać?

Osobistość2piorunów

@Soviel To zależy, teraz leżakując od trzech miesięcy nie podlewam ich w ogóle. W sezonie Jak puszczają liścia i w zależności gdzie rosną, raz w tygodniu, raz dziennie, dwa razy w tygodniu. Wszystko zależy od tego ile ma słońca, Jak duża jest roślina oraz jak pojemna jest w doniczka, w sumie od podłoża też dużo zależy.

Pokaż więcej komentarzy (18)

GURU

w Rośliny, kwiaty, ogród

16piorunów

Zawsze lubiłem srebrniki judasza.
Matka kiedyś używała go do bukietów zimowych z uschniętych roślin. W połączeniu z michunką, różnymi łodygami wysokich traw, i np. jarzębiną czy czym tam jeszcze, ładnie to wyglądało. No i mogło stać miesiącami, zbierając sobie kurz.
Niestety chyba nie mam żadnych zdjęć, ten obraz jest najbliższy temu co pamiętam.

Fanatyk

w Ciekawostki

25piorunów

Bukiecik jako wiadomość :bouquet: W wiktoriańskiej Anglii, w której floriografia osiągnęła szczyt swojej popularności, szczególne miejsce wśród modnych kwiatowych akcesoriów zajmowały bukieciki zwane posy, nosegay lub _tussie-mussie_. Były to niewielkie bukiety, które mogły być noszone w miniaturowych, wydłużonych, najczęściej metalowych flakonikach trzymanych w dłoni, przypinanych do ubrania lub wpinanych we włosy. W skład takich bukiecików często wchodziły kwiaty o określonym znaczeniu symbolicznym, dzięki czemu bukiet mógł stać się swego rodzaju komunikatem lub nawet sekretną wiadomością przeznaczoną dla konkretnej osoby.

Tradycja noszenia przy sobie małych pęczków kwiatów i ziół sięga czasów średniowiecza, w których powszechne było przekonanie, że przyjemne zapachy pomagają odpędzać „złe powietrze” powodujące choroby. Pachnące rośliny maskowały przy okazji nieprzyjemne wonie, których w średniowiecznej codzienności nie brakowało – stąd też nazwa nosegay, oznaczająca mniej więcej „ozdobę, która cieszy nos lub nozdrza”. Pęczki kwiatów zabezpieczano przed zbyt szybkim więdnięciem, owijając ich łodygi wilgotnym mchem działającym na zasadzie mokrej gąbki florystycznej, co z kolei dało początek innej nazwie bukiecików: tusmose, która w późniejszych czasach przekształciła się w tussie-mussie.

Tussie-mussies, spopularyzowane przede wszystkim przez królową Wiktorię, stały się szczególnie modnymi akcesoriami w latach 30. XIX wieku. Z czasem zaczęły je nosić nie tylko wysoko urodzone damy, ale także przedstawicielki klasy średniej – przyjęło się też, że poprzez takie bukieciki można było wyrażać to, czego nie wypadało lub nie chciano powiedzieć na głos. Określone kwiaty, a nawet ich kolory tworzyły komunikaty dotyczące nastroju lub intencji noszącej je osoby.

Bukieciki miały też istotne znaczenie podczas zalotów. Na początku znajomości mężczyzna zwykle wręczał swojej wybrance tussie-mussie – jeśli kobieta przypięła podarowane kwiaty przy dekolcie, oznaczało to, że mężczyzna może liczyć jedynie na jej przyjaźń; jeśli przypięła bukiecik do sukni kwiatami do dołu, oznaczało to odrzucenie; jeśli z kolei przypięła go kwiatami do góry i do tego na sercu, oznaczało to, że zalotnik może liczyć na jej przychylność.


tag serii:

Pokaż więcej komentarzy (2)