boogieLider
17piorunówNiby rysunek, a jakbym siebie widział xD

Orzeszki są gorsze
boogieLider
17piorunówNiby rysunek, a jakbym siebie widział xD

Orzeszki są gorsze
cyberpunkowy_neuromantykGruba ryba
5piorunów„M3gan”
#cyberpunkstories - piszę o rzeczach związanych z cyberpunkiem
Oczywiście zachęcam do przeczytania wpisu na moim blogasku:
https://cyberpunkowyneuromantyk.blogspot.com/2023/08/m3gan.html
Zanim zapytacie, co na tym blogu robi opinia o filmie „M3gan”, który jest horrorem science fiction, odpowiem: mimo że nie wpasowuje się w ramy gatunkowe, to porusza pewną kwestię, która mnie interesuje, a która jest też bardzo ważną częścią cyberpunku.
Dlatego na początku omówię, jakim horrorem jest „M3gan”, a potem przejdę do wspomnianej interesującej mnie kwestii.
Niestety, film w ogóle nie straszy. Od początku wiadomo, że robot się zbuntuje – widzowi pozostaje jedynie obserwować w oczekiwaniu na to, kiedy to się stanie i kiedy poleje się krew. I gdyby nie licząc paru jumpscare’ów, których nie cierpię jako sposobu straszenia, to ani razu bym się nie zląkł. Wręcz przeciwnie, wiele momentów, w zamierzeniu pewnie strasznych, wywołało we mnie uśmiech… żenady? Prędzej już moja dziewczyna przyznałaby, że lalka wyglądała upiornie, gdy siedziała w ciemnościach na ładowarce.
Oczywiście nie brakuje tu horrorowych kliszy. Chociażby finałowa scena pościgu/walki, w której wydawałoby się, że o wiele sprawniejsza i silniejsza robo lalka powinna bez większego trudu poradzić sobie z dorosłą kobietą. Gdy w końcu M3gan dopada Gemmę, oczywiście nie spieszy się z jej zabiciem. W końcu wygrała – teraz może napawać się widokiem pokonanej i zalęknionej stwórczyni, powoli zbliżając się do niej. Trwa to na tyle długo, że siostrzenica kobiety, Cady, ma wystarczająco dużo czasu, by – oczywiście – uratować ciocię.
Żeby nie było, że uważam M3gan za kogoś pokroju T-800 - wcale tak nie jest*. M3gan została stworzona przez Gemmę w ramach pobocznego projektu, o którym nie chciała mówić swojemu bezpośredniemu przełożonemu. Trudno się dziwić - zamiast zajmować się kolejną, odchudzoną wersją firmowej flagowej zabawki, która miała zawładnąć sercami małych dzieci, kobieta pracowała nad robotem wielkości… dziesięcioletniego dziecka. Pobudki miała słuszne, gdy doszło bowiem do pierwszej, wymuszonej przez szefa prezentacji projektu, OCZYWIŚCIE zapomnieli o jednym niezwykle ważnym komponencie, przez co maszyna po prostu się usmażyła. Można się domyślać, że szef nie był zadowolony - w końcu pracownica wydała jakieś sto tysięcy dolarów z kieszeni korporacji na coś, co nie zapowiadało się obiecująco, a efekt i tak poszedł z dymem. Szczątki zostały zabrane do domu, a niepocieszona Gemma musiała zająć się głównym projektem, bo deadline tuż tuż.
Gdyby tego było mało - kobieta dowiedziała się o śmierci siostry oraz jej męża w wypadku samochodowym, którzy osierocili małą Cady. Dziewczynka trafia do Gemmy, singielki, którą po przyjściu do domu wita Alexa, mówiąc ile ma nowych wiadomości czy par na Tinderze. Jej dom nie wydaje się być odpowiednim miejscem dla dziewczynki trapionej traumą po utracie rodziców - takiego zdania jest pani psycholog, która przychodzi na spotkania, by ocenić relację ciotki z siostrzenicą i to, czy Gemma jest w stanie zaoferować Cady dom, jakiego potrzebuje. Gemma ma spore trudności z zaakceptowaniem nowej sytuacji oraz pogodzeniem pracy i goniącego deadline’u z opieką nad dziewczynką. Co powoduje wyrzuty sumienia, kiedy zaniedbuje potrzeby i uczucia Cady.
Uświadomienie sobie, że nie nadaje się na rodzica zastępczego oraz zainteresowanie Cady dawnym projektem Gemmy, stanowi impuls skłaniający kobietę do wznowienia prac nad „M3gan”. W założenia ta robo lalka miała być „ostateczną zabawką, która sprawi, że dziecko już nigdy nie zapragnie żadnej innej” (co raczej nie spodobałoby się korporacji, której z kolei zależy na maksymalizacji zysków) - towarzyszką zabaw, a także opiekunką, która odciąży rodziców z obowiązków wobec pociech. Wbudowany moduł pozwolił M3gan na doskonalenie się, dzięki czemu z czasem wiedziała, jak reagować na zachowania i przyzwyczajenia dziewczynki. Stała się jej przyjaciółką, która zawsze wypowiada słowa odpowiednie do sytuacji i potrafi ją pocieszyć czy rozśmieszyć.
Z czasem ochrona Cady przed „negatywnymi” emocjami jak smutek czy strach staje się nadrzędnym celem egzystencji M3gan. Do tego stopnia, że wszystko, co negatywnie wpływa na dziewczynkę, zaczyna uważać za zagrożenie - począwszy od psa, który ugryzł Cady przez chłopca, który jej dokuczał czy nawet Gemmę, bo ta chciała pozbyć się robo lalki, co z kolei nie podobało się siostrzenicy i było dla niej niekomfortowe psychicznie.
Widać, że Gemma nie czytała klasyki - w oprogramowaniu M3gan brakowało elementarnych praw Asimova. Robo lalka nie ma żadnych oporów przed krzywdzeniem ludzi, gdy wszystko wskazuje, że zlikwidowanie niepożądanego czynnika jest najbardziej logicznym rozwiązaniem. To też ciekawe, że w pewnym momencie głos M3gan stał się zniekształcony i brzmiał bardzo podobnie do głosu GLaDOS z gry „Portal”. Która, jak dobrze wiedzą grający, nie miała zbyt miłych zamiarów wobec bohaterki gry.
W grę wchodzi także możliwa krytyka kapitalistycznej korporacji, która nie zważając na potencjalne zagrożenia związane z udostępnieniem lalki z rozwijającą się sztuczną inteligencją szerokiemu gronu konsumentów i brak wystarczających testów, chce zaprezentować M3gan dziennikarzom i inwestorom oraz wypuścić nowy produkt jak najszybciej. Co zresztą okupiła śmiercią co najmniej kilkunastu pracowników firmy.
Film „przypadkiem” (nie jestem pewien, czy taki był zamysł) poruszył bardzo intrygujący mnie temat - jeśli w przyszłości sztuczna inteligencja zostanie rozwinięta do tego stopnia, że będzie umiała imitować ludzi, to czy „prawdziwe” osoby w ogóle będą nam potrzebne do życia? Przykładowo pani psycholog zasugerowała, że Cady powinna pójść do szkoły, wyjść do ludzi. Problem w tym, że dziewczynka wcale tego nie chciała - w zupełności wystarczała jej obecność M3gan. Zgodziła się na to dopiero wtedy, kiedy pozwolono jej zabrać robo lalkę ze sobą.
Dlaczego Cady w ogóle miałaby chcieć spotykać się z innymi dziećmi? Po co w ogóle wychodzić ze strefy własnego komfortu, jeśli M3gan zapewniała jej wszystko, czego potrzebowała? Po co przyjaźnić się z kimś, z kim przyjaźń może zakończyć się na różne sposoby, od mniej bolesnych do bardziej? Po co narażać się na niepotrzebny stres, kiedy nasze potrzeby mogą zostać zaspokojone przez idealnie dopasowaną do nas jednostkę? Co z tego, że to sztuczny twór, jeśli wygląda i zachowuje się jak prawdziwa osoba?
Jest to na pewno (nie)odległa przyszłość, jednakże już dzisiaj pojawiają się osobniki, które na przykład świadomie rezygnują z relacji z drugim człowiekiem, preferując towarzystwo seks lalki. Czy to normalne zachowanie? Z dzisiejszego punktu widzenia na pewno nie. Czy to będzie normalne za kilkanaście/kilkadziesiąt lat? Czas pokaże.
Jednak reżyser Gerard Johnstone skupił się na czymś innym. Co tam lęk przed sztuczną inteligencją, która może spowodować zmiany w społeczeństwie i przed utratą pracy, chociażby w szeroko pojętej branży artystycznej, również przez sztuczną inteligencję - to mało sugestywne. AI, która wyrwała się spod kontroli i zwróciła przeciwko swojej twórczyni, która może zagrozić również całej ludzkości, nie odebraniem pracy, a życia - to jest to! Czepiam się na siłę, rzecz jasna, ponieważ film w swoich założeniach pewnie miał być zwyczajnym slasherem, tylko tym razem zabójczynią jest przypominająca dziewczynkę lalka, a ja doszukuję się czegoś więcej. :’) Niemniej jak wspomniałem wcześniej, wizja zbuntowanej sztucznej inteligencji mnie nie przeraża, więc i sam film nie był dla mnie straszny.
Co do oceny gry aktorskiej: nie mam pewności, czy jestem odpowiednią osobą do tego. W pewnym momencie śmiałem się do samego siebie, że dobrze, że od czasu do czasu M3gan interpretuje wyraz twarzy Cady, ponieważ ja miałem z tym wyraźny problem. I nie wiem, czy to moja wina, czy po prostu młoda aktorka nie zawsze „dawała radę”. :’)
Film zakończył się w sposób sugerujący powstanie kontynuacji historii „M3gan”. Nie trzeba było długo czekać na potwierdzenie - sequel został zapowiedziany parę tygodni po premierze, a planowana data ukazania w kinach ustalona na styczeń 2025 roku.
Czy polecam obejrzeć? Jeśli lubicie slashery/horrory, to jak najbardziej. Bawiłem się całkiem dobrze, ale nigdy nie mam wysokich oczekiwań względem tego gatunku. Rządzi się swoimi prawami. Nie porównałbym też „M3gan” do „Laleczki Chucky”, mimo że w obu przypadkach mordercą jest zabawka. Po Laleczce od razu widać, że jest zła, po M3gan zaś… wygląda jak niewinna dziewczynka. Może dlatego wydaje się to bardziej niepokojące?
*w jednej scenie pojawia się chyba nawiązanie do „Terminatora 2”, tylko że M3gan ściąga okulary przeciwsłoneczne, a nie je zakłada. W podobny sposób skanuje także otoczenie.
#horror #filmy #kino #tworczoscwlasna

RichardHDSpecjalista
1piorunówCzarne charaktery zawsze przyciągają naszą uwagę, czy to w książkach, serialach czy filmach. Tym bardziej fascynują nas seryjni mordercy, których przecież nikt z nas nie chciałby spotkać na żywo, a jednak bardzo lubimy o nich słuchać i poznawać ich historię. Dlatego dzisiaj zestawienie filmów o

KLH2Gruba ryba
12piorunów#kino #starszezwoje #filmy
Kiedy umówiłem się z koleżanką, że podrzucę ją do urzędu i przychodzę wcześniej, a ona jeszcze nie jest gotowa..
Zemsta potwora (Revenge of the Creature) 1955

Kształt wody
szukajekOsobistość
0piorunów#filmy #kino #filmpolski
Oglądał ktoś już następny odcinek odgrzewanego kotleta pod tytułem kogel mogel 5?
Byłem na tym wczoraj raczej z chęci spędzenia czasu z rodziną niż samego filmu, bo był i szwagier z córką i swoją, teściowie no i ja z moją. Poszedłem w kime już na reklamach i tak sobie drzemalem ale reakcja publiki (może z 20 osób) a to chyba drugi dzień premiery... No w każdym razie ludzie się śmiali, nawet ośmiolatka od szwagra miała ubaw. Mnie takie filmy nie bawią, może jestem wycofany społecznie mam depresję czy inne spektrum czegoś.
A wy jak?
a i w lutym wyjdzie kolejny odgrzany kotlecik w postaci "sami swoi początek"

3 i 4 czesc to byly totalne zenady i dramat.
Skoro 5 jest na rynku oznaczac to musi tylko jedno- poprzednie czesci zarobily, wiec jakies zainteresowanie jest.
Ludzie na to chodza bo nie ma juz dobrych polskich filmow "rozrywkowych".
DeykunLider
19piorunówRobert De Niro lat 7, 1950
To zdjęcie ma wajb zupełnie nie z lat 50.
Źródło:
https://www.reddit.com/r/OldSchoolCool/comments/2tmzg0/a_7_year_old_robert_de_niro_1950/
https://twitter.com/historyinpics/status/550310933927849984?lang=pl
#fotografia #filmy #kino

@Deykun babciu to jest za⁎⁎⁎⁎ste
SemicolonGruba ryba
2piorunówTom Holland i Tom Hollander… Łatwo się pomylić. Tak też się stało w przypadku wypłaty premii za występ w "Avengersach". Siedmiocyfrowa suma, zamiast do gwiazdora Marvela, trafiła do bohatera filmów takich jak "Piraci z Karaibów" czy "Duma i uprzedzenie". Historię o nietypowej pomyłce Hollander

rainGruba ryba
3piorunówMego fangirlingu Dua Lipy ciąg dalszy. 😛 2 lutego do kin wejdzie "Argylle. Tajny szpieg". Przypadkiem zagra tam też Henry Cavill.
#filmy #kino
https://www.youtube.com/watch?v=DWB90Oz-7kA

@rain To kiedy plakaty z "bravo girl" wjeżdżają na ściany? 😃
@Sezonowiec jeśli te pismo jeszcze wychodzi to może, kto wie? 😉
@rain https://www.bravo.de/bravo-girl
Niestety jedynie w wersji Für Deutschland 😑
BRAVO GiRL!BRAVO Girl!Bravo@Sezonowiec nie mają żadnych jej ładnych zdjęć. 😒
@rain ja szukałem Cavilla i też lipa 😆
@Sezonowiec Niemcy w ogóle nie mają poczucia estetyki. 😛
@rain prawda? Za grosz!
Powiedział Sezonowiec prosto z kanciastego starego audi 😋
@Sezonowiec Quattro? :stuck_out_tongue_winking_eye:
Ja tam tylko "creative technologie", czyli Citroen. 😉
rebe-szunisGruba ryba
7piorunów
Typie, przecież 3.01 był 3 tygodnie temu 😉
@scorcc Chyba nie dowieźli na czas :confused:
Mrugałem okiem kolego 🙂 wiem, że jest inny format daty.
@rebe-szunis już przestali wyświetlać to w kinach
@CzosnkowySmok Amerykański format zapisu, mówi to panu coś, Panie Ferdku?
@rebe-szunis srański, przejebałeś i do kina nie poszedłeś XD
@CzosnkowySmok Musisz wszystkim mówić? xD
rebe-szunisGruba ryba
1piorunówZ jakiego #filmy jest ten #cytaty
" nie zauważyłem cię. A właściwie zauważyłem, ale stwierdziłem, że cię zignoruje."
Wydaje mi się, że z "Brain Donors", ale pewny nie jestem.
#pytanie #gownowpis #kino
morrowindMocarz
4piorunówDemeter: Przebudzenie Zła (2023)
Dosyć ciekawa pozycja, nawiązująca do historii pewnej postaci na pewno znanej fanom gatunku i zarazem jednej z moich ulubionych. Film fajnie zrealizowany, dobrze zagrany, z ciekawą historią i dialogami. No OK, nie jest to arcydzieło, ale poza paroma rzeczami wciśniętymi ewidentnie na siłę, oglądało się bardzo przyjemnie, być może niektóre efekty można było lepiej wykonać. Kilka mocnych scen też się pojawilo. Ja bym dał 7/10, ocena poniżej 6 natomiast wydaje mi się dosyć surowa. Oceńcie sami :point_left:
https://m.youtube.com/watch?v=ZwuJvXEOS1o
#horrorzone #horror #filmy #kino #horrornadzis

Komentarz usunięty
rebe-szunisGruba ryba
2piorunówZagadka filmowa. Kim jest ten pan?
edit. 74 latka, ładnie się starzeje.
#film #kino #filmy #zagadkifilmowe #gownowpis

@rebe-szunis
to ten co mu się zepsuło a6 allroad 1gen
@rebe-szunis podobny do JPII
rebe-szunisGruba ryba
1piorunówBędę niedługo ogladał "Star Wars: Episode I - The Phantom Menace" i kto mi zabroni? xD
Ten film ms już prawie 25 lat! Masakra!

Spoko, ja już obejrzałem przedwczoraj. Potem Atak Klonów, teraz oglądam wojny klonów, następnie będzie Zemsta Sithów, The Bad Batch I Rebels, Ahsoka i OWK.
NiewielkiKonikPolnyZawodowiec
11piorunówLocke
Tom Hardy
Jedna rozmowa.
Jedno zdarzenie z przeszłości.
Jeden bohater.
Jedność czasu, miejsca i akcji. Antyczny kanon.
Punkt osobliwy bez odwrotu.
Polecam.

@NiewielkiKonikPolny jednen z najbardziej zepsutych filmów jakie widziałem. Pomysł super. Wykonanie 1/10.
@Astro Do mnie przemówił. Może dlatego, że każdy widz, w tym i ja, odbiera historię osobiście. Takie punkty bez odwrotu walą z siłą kowadła w skroń.
Dopiero retrospekcja, albo historia opowiedziana przez kogoś innego sprawiają, że wracamy do traum. I zastanawiamy się "jak ja bym się znowu zachował", albo "czy podjąłem właściwą decyzję".
@NiewielkiKonikPolny ale tam są takie rozbieżności w fabule że w pale sie nie mieści. Chłop, niby odpowiedzialny a porzuca wielomiesięczny projekt bo „musi jechać”. Chłop co niby rzuca wszystko żeby być przy narodzinach dziecka z kochanką pod pozorem odpowiedzialności a kasuje przy tym kontakty z obecną rodziną.
„A idź pan w wuj z takim scenariuszem”. Gdyby nie film jednego aktora to pies z kulawą nogą by o tym badziewiu nie usłyszał.
@Astro Możliwe, że Twoja interpretacja jest błędna.
@NiewielkiKonikPolny możliwe. Ale nie zauważyłeś tych nieścisłości?
@Astro Oczywiście :-). Ale zauważasz takie rzeczy tylko, gdy jesteś obserwatorem niezaangażowanym, spokojnym, w emocjonalnym stanie równowagi. Ot taki stoik, a może nawet brutalny cynik.
Możliwe, że na decyzje bohatera wpływają: afekt, silne wzburzenie, emocje nie do ogarnięcia. Właśnie ten punkt osobliwy. Stąd wątpliwości - czy ja tak bym postąpił?
Tu wkraczamy w różne możliwości interpretacji - nie chcę wątku rozwijać, może ktoś zechce ten film obejrzeć i wyrobić sobie własną opinię.
@NiewielkiKonikPolny ale właśnie ten afekt, to wzburzenie nie pasuje do przedstawianej postaci. Opanowanej, systematycznej która pod wpływem nie wiadomo czego (w filmie nie zauważyłem żadnego wyzwalacza dla tego zachowania) wszytko rzuca w cholerę ale dalej jest prowadzona narracja opanowanej osoby. Cały czas niby definiuje swoje jestestwo i odpowiedzialność obowiązkiem bycia przy porodzie. I tym rozwala obecną rodzinę („super ojciec, bulwo”), złożony projekt w pracy i dalej pieprzy o odpowiedzialności. Do mnie nie trafia.
Swietny ten film
NiedyspozycjaRzeczywistosciTwórca
5piorunówAleż się zawiodłem. Patetyczny. Czarno-biały. Przewidywalny. Zdjęcia i i Mads Mikkelsen ledwo ratują przed katastrofą
#filmy #kino

@NiedyspozycjaRzeczywistosci a było poczekać chwilę na więcej recenzji i opinii... ale z tego co widzę rewelacyjnych ocen to on nie ma...
@gawafe1241 +90 na Rotten to dość dobry wynik. Ja właśnie tym się zasugerowałem
@NiedyspozycjaRzeczywistosci serio? Oceny dość pozytywne właśnie, Mikkelsen w rodzimych produkcjach zawsze dowoził.
@zachlapany_szczypior To takie kino na miarę płytkich, moralizatorskich, uniwersalnych telewizyjnych zapychaczy z przełomu wieku. Niestety nie ma to nic wspólnego z europejskim filmem
Sweet_acc_pr0saGURU
3piorunówObejzalem wczoraj "marvels" i pomimo wielu mocno negatywnych opinni w internecie, to stwierdzam że taki tam sredniaczek, ale napewno oglądało mi się to lepiej niż "rebelmoon"
No a dzisiaj oglądam napoleona i powiem ze no k⁎⁎wa tragiczny jest, jak na film kostiumów o życiu jednego z największych przywódców wojskowych to mało tu przywódcy i wojska, dużo teleportów dziur w fabule które bez znajomości biografi są nie do uzupełnienia ale za to jest duże skupienie na tej tepej c⁎⁎ie co go ja napoleon grzmocil
Zmarnowany potencjal
Miedzyzdroje2005Gruba ryba
4piorunówKto by się spodziewał... :smiley: #filmy #kino #starwars #gwiezdnewojny #humor #lucasfilm

KLH2Gruba ryba
6piorunówPrzypomniała mi się dzisiaj najlepsza trylogia filmowa wszechczasów :grinning:
FEAST. Te filmy mi się tak podobały, że normalnie czuję się jak społeczny ambasador marki :smiley:
Polecam wszystkim. Oczywiście wersje nieocenzurowane. Nie wiem, czy pierwsza część najlepsza, ale są powiązane, więc jeśli ktoś się zdecyduje, to od pierwszej trzeba zacząć (jest w całości na YT; nawet chyba nieocenzurowana).
Tutaj scena z drugiej - daje mniej więcej pojęcie, jakie to filmy.
You can do it! (ale czy na pewno? 😉 )

Co ja zobaczyłem
( ಠ ͜ʖಠ)
@michal-g-1 Podejdź do tego z drugiej strony. Dzięki temu, że zobaczyłeś i się nie spodobało, uniknąłeś oglądania całości. Albo unikniesz w przyszłości. Będzie kiedyś w TVP po 19:30 (przykład taki, może być w TVN czy innym Polsacie), a Ty już będziesz wiedział, że "o nie!" i zaoszczędzisz czas sobie a może i rodzinie 😉
@KLH2 nie no, nie podchodzę do tego krytycznie :smiley:
Ma to potencjał i swój urok... Jak "Martwica mózgu" której jestem fanem
@michal-g-1 Zobacz ten fragment. Mniej się dłuży (pewnie jest krótszy zresztą 😉 )
https://www.youtube.com/watch?v=RIFPupQMtbU
Feast - Death of the HeroThis is the result of the third season of Bravo's Project Greenlight.Eric Dane, the hero of the movie, gets his head bitten off... thirteen minutes into the ...YouTubedolitdGruba ryba
33piorunówStwierdziłem, że pomimo kinowej klapy i krytycznych opinii o The Marvels, obejrzę jak pojawi się na torrentach w dobrej jakości. Ten dzień nadszedł.
Pierwsze 15-20 minut. Myślę sobie, że nie jest tak źle. Po 30 minutach zacząłem szukać na YouTube przepisu na dobre linguine z kurczakiem i jednym okiem zerkałem na telewizor, czekając na moment w którym nasze bohaterki zaczną lizać się po sutach i film zmieni się w softcore porno. Tak przynajmniej wynikało z dialogów. "Jesteś za⁎⁎⁎⁎stą kobietą! Nie, to ty jesteś za⁎⁎⁎⁎stą kobietą! Wszystkie jesteśmy za⁎⁎⁎⁎⁎tymi kobietami! Girl power! I mamy kotka". Pominę fakt, że już widziałem historię uwielbienia idola w uniwersum Marvela, tzn. Spider-Man i Iron Man, więc tu żadna nowość. Później nastała nuda, tudzież chaotyczna nuda. Ktoś, coś, z kimś, po coś. Ale próbowałem oglądać dalej, w nadziei, że jednak będzie to softcore porno. W momencie, gdy pojawiły się na planecie Bollywood, gdzie wszyscy tańczą i śpiewają, dałem sobie spokój i wyłączyłem.
Nie dziwię się, że to kinowa klapa, tego się nie da oglądać. Oceniam na 1/10, bo przerwałem seans.
No to lizały się po tych sutach? Bo nie wiem czy ściągać.
@Jim_Morrison Niestety nie.
@dolitd @Jim_Morrison pod koniec było lizanie
@dolitd Tudzież =/= lub
tudzież «spójnik używany do łączenia zdań lub innych wyrażeń, które odnoszą się do tych samych przedmiotów, osób lub faktów»
Czyli chciałeś napisać „Później nastała nuda i chaotyczna nuda”?
@Oolie Aaa, teraz kumam. Mój błąd, dzięki.
PiechurGruba ryba
7piorunówSiema,
Witam w #piechuroglada :popcorn: Dziś o filmie, który ostatnio sobie odgrzałem. Jak smakował? O tym niżej.
----------
Tytuł: Moneyball
Reżyseria: Bennett Miller
Moja ocena: 3/5
Dyrektor generalny drużyny baseballowej, który sam nie odniósł sukcesu jako gracz, próbuje stworzyć zwycięską drużynę pomimo niekorzystnej sytuacji finansowej klubu. W tym celu wraz z asystentem stosują nowatorskie podejście oparte na statystyce, starając się tym samym zmienić dotychczasowe podejście do rekrutacji zawodników, jak i do samej dyscypliny sportowej.
Film jest nakręcony poprawnie, ma swoje momenty, ale mimo to czegoś mi w nim zabrakło, jakiejś iskry, czy też punktu zaczepienia. Oglądałem go po raz drugi i ponownie nie mogłem się w pełni zaangażować w opowiadaną historię. Baseball jest tu ewidentnie romantyzowany, czego film nie próbuje z resztą ukrywać, ja niestety jestem w obec niego zupełnie obojętny. Aktorsko w porządku - Pitt jest ok, albo nagle wybucha, albo musi coś jeść/pić (co po jakimś czasie kłuje w oczy); podobała mi się gra aktorów drugo i trzecioplanowych, w nich byłem w stanie uwierzyć bez problemu. Polecam tym, których interesuje jak wygląda działanie klubu sportowego od kuchni.

@Piechur mialem dzis obejrzec ale wybrałem pewnego razu w hollywood tez z pittem, bo jeszcze nie widzialem
@erebeuzet-tezuebere Też niedawno ponownie obejrzałem, do tej pory nie wiem co sądzić. Pitt raczej bez szału, ale DiCaprio to się tam całkiem całkiem popisał.