Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#herbata

GURU

w Kawiarnia "Za Firewallem"

11piorunów

Mam wrażenie że kolega @fonfi ten jeden temat zrobił specjalnie pode mnie xd a jako że w pracy miałem chwile czasu, to zapraszam na moje !

Po co herbaciarzowi łyżeczka?

Pełna herbaty szklanka

Zadowala mnie strasznie

Jeszcze lepiej gdy to Czarka

Ale w niej łyżeczki - nie!

Dla dobrej herbaty - ukłony

Do niej cukru nie trzeba było

Po łyżeczce spuśćmy milczenia zasłony

Kochanej babci oko jej brak cieszyło

Uwielbiam jak dobra herbata pachnie

Chwila z nią jest mi bardzo miła

Bez dnia z nią nigdy nie zasnę

Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła?

No tak, przecież ja już wypiłem

Tak miłe są z nią parzenia chwile!

Pokaż więcej komentarzy (9)

Fanatyk

w Herbata

7piorunów

Człowiek spróbuje, narobi sobie smaka na większą ilość i o...

Kosmonauta1piorunów

Też chciałem to zamówić zachęcony recenzją, a tu klops. Może jeszcze wróci. Tak samo mój Tanyang, również wyprzedany 😐

Pokaż więcej komentarzy (6)

GURU

w Herbata

27piorunów

Dawno nie pisałem nic o herbacie, ale gdzie jak taki upał był cały maj... Przyszedł czerwiec i nagle pogoda herbaciana :grinning: To czarki w dłoń!

Dzisiaj zaparzyłem czarną herbatę prosto z Tajwanu. Całkowicie szczerze powiem że to pierwsza tajwańska herbata którą piję, a która nie jest oolongiem xD Przed wami Mingjian Ziya Hongcha 2025!

Jest to ciekawa czarna herbata która powstała w Mingjian, mieście w środkowej części tej wyspy. Okolice tej wyspy są znane bardziej z masowej produkcji słabszej jakości herbaty. Całe szczęście nie jest to reguła, a dzięki dobremu mikroklimatowi tego rejonu oraz żyznej glebie można uzyskać bardzo smaczne liście.

Powiedzmy sobie teraz troszeczkę o słowie Ziya, czyli dosłownie fioletowe pąki, bo taki kolor mają pąki na krzewach herbacianych z których robi się taką herbatę! Krzewy te powstały w Chinach w Yunnanie, ale Tajwańczycy stworzyli swój własny kultywar, bardzo podobny do tych oryginalnych, zwany . Powstał on ze skrzyżowania birmańskiej wielkolistnej herbaty assamica z bardzo popularnym (i bardzo dobrym!) kultywarem .

Przejdźmy do herbaty. Liście są bardzo ładne, czarne, bardzo długie, pojedyńczy liść ma nawet ok 3-4cm długości. Aromat suszu w temperaturze pokojowej kiepski, ledwo wyczuwalny, ale po wrzuceniu do ogrzanego gaiwana… Już wiem że będzie dobrze, bo wyszła fajna słodowość i owocki. Właśnie, parzenie. Już wiecie że w gaiwanie, czyli 5g/100ml wody, parzenie wrzątkiem. Długość parzeń: I:40s, II:20s, III:40s, IV: 75s, V:2min, VI: 4min, VII: 8min

No, jest bardzo dobrze. Herbata delikatnie cierpka w smaku, ale poza tym dużo owoców, słodu. Super wchodzi, szło parzenie za parzeniem. Szkoda że mam tak mało tej herbaty.

Fanatyk5piorunów

Czy po 7 parzeniu herbata nie krzyknęła "just let me die"? 🙂

GURU2piorunów

@Earl_Grey_Blue no to był już jej koniec ale ostatnio lubuję się w wykańczaniu herbaty do końca xD Dlatego nawet jasnym oolongom nie przepuszczam i ostatnie parzenia w gaiwanie robię po 5 min xD

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Hydepark

14piorunów

Phoenix Pearl czyli Longzhu Moli - najlepszy typ herbaty, obiektywnie ( ͡° ͜ʖ ͡°) tym razem na bazie herbaty białej.

Kiedyś opisywałem [WPIS] jak zakochałem się w jej kuzynce, Tai Mu Long Zhu Moli, która to jest herbatą zieloną, a nie białą. Chociaż szeczerze, to po przykryciu profilu herbaty jaśminem raczej nie poznałabym czy piję zieloną czy białą xd Cóż, herbaciarz amator xd

Dość autobiografi - jakie faktycznie są te perły fenixa? No idealne są, no.

Aromat jaśminu współgra z delikatnymi i przysłoniętymi nutami białej herbaty, dając boski nektar który chce się pochłaniać wszystkimi zmysłami. Zapach i smak są oczywiste, ale jest w tej herbacie coś, co sprawia że nawet jej ciepłem na mych dłoniach i ustach się delektuję jakby było ono magicznie życiodajne.

No dobra, zmysł słuchu ciężko tym zaspokoić, a pewnie w szczególności przysparza to problemów reszcie domowników, gdy muszą słuchać mojego "CHRUM KWIII KURŁA JAKIE TO DOBRE, JAKIE DOBRE KURŁAAA" trwającego na długo po ostatnim łyku.

Opis sugeruje, że aromat jaśminu jest delikaktny i nie przykrywa herbaty, ale moim zdaniem to nie jest możliwe, jaśmin zawsze wyraźnie ją zamaskuje, i nie jest to żadna wada produktu - ot jego cecha.

Nie wyobrażam sobie że ten napar mógłby kogoś nie zachwycić.

Fanatyk1piorunów

Chyba złe piłem, bo biała i zielona są jak dla mnie na przeciwnych biegunach herbacianych. Nie liczę pu-ehrów których szczerze nienawidzę plus wszelkich wędzonych speciality nie do przełknięcia przez normalnych ludzi.

Gruba ryba0piorunów

@wonsz jest jedna herbata której nie cierpie i nie wypije, choćby sam wujek Iroh z awatara się tu dostał na ziemie i mnie częstował - genmaicha

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Herbata

26piorunów

Japan Bancha cytrynowo-malinowa

Pokaż więcej komentarzy (9)

Gruba ryba

w Hydepark

11piorunów

Shou Mei 2025

Biała herbatka jaką dostałem w gratisie. Według opisu na eherbata to są tu jakieś klasyfikacyjne machlojstwa ale w sumie w nosie to mam xd

Smak i aromat miały deklaracje profilu kwiatowo miodowego tymczasem moim zdaniem jest on mocno trawiasto-słomiany. Nie do końca jest to kompozycja pod moje gusta, ale jak to biała - ponieważ jest delikatna i powabna to nie może raczej odrzucić.

Czym ta herbata się broni to jej cena 58zł za 100g białej to byłby niezły deal, ale z drugiej strony, czy nie lepiej dopłacić i się nie rozczarowywać? Chyba lepiej.

Gratis to nie narzekam, piję, ale ogólnie nie kupiłbym.

Fanatyk2piorunów

U mnie w pracy teraz rzucili nowe herbaty, między innymi biała tekkane w torebce. Pierwszy raz widzę białą, którą wg. instrukcji trzeba potraktować wrzątkiem i to na 8 min. parzenia. Ciekawe, co za odpad tam wrzucili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Mocarz2piorunów

@Earl_Grey_Blue To ciekawe, bo z reguły pisze się, że słabe białe są aromatyzowane i mają być parzone jak zielone - 70-80 C. A tutaj stówą przez 8 minut.

@Barcol Ona jest słusznie określona jako biała. Po prostu do produkcji białych z reguły używa się pączków herbacianych (tipsów), a także pierwszych liści. Zbiera się je wiosną. Shou Mei z kolei to dalsze listki i zbierana jest potem, wręcz jesienią. Z tego co zostało po zbiorze wiosennym. Taka herbata III klasy. Ale mi smakuje, choć nie powiem, jestem chyba w mniejszości. Jeśli nie smakuje schowaj ją do słoja, zakręć mocno i trzymaj w suchym i ciepłym miejscu przez siedem lat, podobno taka jest znacznie lepsza.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Herbata

29piorunów

Czarna gruzinka

Gruba ryba1piorunów

@WujekAlien bardzo ładna porcelanka. Na pewno nie z Bolca 😅:ok_woman:👍

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Herbata

24piorunów

Jaśminowy oolong

Pokaż więcej komentarzy (5)

Fenomen

w Kawiarnia "Za Firewallem"

14piorunów

Jako że Laur zdobyłam ja wraz z @sireplama dziś uraczymy was w

Temat herbata (dzień herbaty)

Rymy: szklanka - napar - ranka - zaparł

Powodzenia!

Lider7piorunów

Czy w połowie pusta, czy w połowie pełna szklanka?

Pewny nie jestem. Wiem natomiast, że jest w niej napar.

Lecz czy to herbata? Myślę o tym już od ranka,

siedząc na kiblu. A kloc w jelitach coś się zaparł.

Pokaż więcej komentarzy (9)

GURU

w Ciekawostki

29piorunów

21 maja:

* Międzynarodowy Dzień Herbaty

* Dzień Odnawiania Znajomości

* Europejski Dzień Obszarów Natura 2000

* Dzień Kadeta

Pokaż więcej komentarzy (6)

Lider

w Herbata

25piorunów

Herbata z hibiskusa z różą

Fanatyk5piorunów

Przecież widzę, że to kawa. Kręcimy Małysza

Pokaż więcej komentarzy (7)

GURU

w Herbata

18piorunów

No dobra, napijmy się herbaty!

Dzisiaj piję tajwańską herbatę którą otrzymałem jako gratis do zamówienia, mianowicie Oolong GABA. O GABA już wspominałem po krótce w innym wpisie, więc tylko po krótce o tej herbacie 😉 jest to dość mocno pieczony oolong wykonany z kultywaru JinXuan, czyli znanego mi z pysznej mleczno-kwiatowej niepalonej wersji oolonga. Więc mamy tutaj całkowite przeciwieństwo obróbki tego typu herbaty.

Susz jest czarny, skręcony w znane wszystkim fanom tajwańskich oolongów kuleczki. W aromacie wyczuwam delikatnie orzechy. Parzyłem w stylu zachodnim, wrzątek, 5g/250ml. Parzenia: I:2min, II: 3min, III: 6min. Wyszedł dość ciemny, czerwony napar o delikatnym, słodowym aromacie. Pierwsze parzenie wyszło dość płaskie w smaku, od drugiego bardziej zaczęły być wyczuwalne aromaty słodowe, kwaśne. Może to i zdrowa herbata, ale nie przypadła mi do gustu. Upewniam się w tym że palone oolongi to nie moja bajka. Dobrze że to tylko gratis.

Lider

w Herbata

29piorunów

Earl grey ze skórką pomarańczy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Herbata

31piorunów

Fiołkowy turkusowy oolong

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Herbata

15piorunów

Thai Ruanzhi Oolong z eherbatki

GURU2piorunów

@WujekAlien uuuu bardzo dobry oolong! Uwielbiam niestety się skończył 😒

Lider3piorunów

@Endrevoir trochę pokpiłem sprawę, bo właśnie przeczytałem, że zalewa się go nawet 4 razy, a ja piję max 1 herbatę dziennie 🤣 w smaku jest bardzo ciekawy, choć wolę czarne od zielonych herbat, to ta jest przekonująca :)

GURU3piorunów

@WujekAlien tak, w tym stylu można wiele razy 😉 ja parzę go głównie w stylu gongfu cha, ale rozumiem że nie wszyscy muszą być tacy pojebani w kwestii herbaty jak ja :stuck_out_tongue_winking_eye:

Zawsze możesz dodać mniej liści i zaparzać go dłużej, wyjdzie ci idealnie jedno parzenie i nie zmarnujesz liści

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Herbata

24piorunów

Masala chai

GURU3piorunów

@WujekAlien mleczka sobie dolej, bez tego to nie masala!

Fanatyk5piorunów

@WujekAlien @Endrevoir Bo życia nie znacie xd Dobra bawarka to jest sztos. Z czego masz tę masalę? Jako anegdotkę powiem, że raz zamówiłem na Litlle India w Singapurze do obiadu i nie wiedziałem na co się piszę. Herbata na słono to nie jest szczyt marzeń xd Wziąłem łyka i koniec. Jak wychodziłem z restauracji to mnie Hindus gonił, że herbaty nie wypiłem xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

GURU

w Herbata

19piorunów

Zastanawiam się po co to ja sobie robię… Ale to Wy mnie do tego namówiliście!! Znowu kupiłem wędzonkę!

Kilka razy ktoś wspominał o tym podobno świetnym earl greyu wędzonym z Malawi… Że podobno taki super, że w ogóle świetny i że dymu to tylko trochę… To się skusiłem i kupiłem to Earl Grey Satemwa Natural…. No co mogę powiedzieć? Liście herbaty suszone nad drewnem gujawy nadały tej herbacie sporo aromatu dymnego. Nie ma tu całe szczęście chamskiego oscypka jak w Malawi Thyolo Moto, więc tragedii nie ma. No i bergamotkę czuć, nie da się ukryć. Herbatę parzyłem oczywiście wrzątkiem, dałem ok 3.5g/250ml wody - opcja dla fanów Lapsanga to 4g albo więcej, dla mnie jest wtedy za mocna. I parzenie 2min, II 4min. Powiem szczerze że jak zaparzyłem ją sobie pierwszy raz to miałem ochotę ją wyrzucić… Ale nie dałem się i spróbowałem jeszcze raz i po pewnym przyzwyczajeniu się stwierdzam że nie jest źle - Bergamotka cały czas jest na pierwszym miejscu, ale to wędzenie ciekawie podkreśla olejek. Pewnie więcej nie kupię, ale czerpię przyjemność z picia tej herbaty!!


Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Herbata

15piorunów

Matai Gushu Dian Hong - rok temu pisałem o herbacie, znanej jako Golden Monkey, ze względu na charakterystyczny wygląd suszu przypominającego małpią łapę. Dzisiaj miałem okazję skosztować herbaty z tego samego rejonu (chiński Yunnan), ale stojącą znacznie wyżej pod względem jakości. Tak jak poprzednia, ta również ma żółte tipsy podobne do małpich łap, ale liście są zbierane ze starych drzew mających po 100-150 lat, które nie są poddawane chemicznym zabiegom. Wiek i naturalność nie pozostaje bez wpływu na smak czarnej herbaty.

Liście nie pachną intensywnie, po otwarciu opakowania poczułem aromat po prostu herbaciany, lekko suchy. Zalałem na 2 minuty wodą o temperaturze ok. 90'C. Co ciekawe pojawiła się beżowa piana, podobna do tej z kawy, czy ciemnego piwa. Jest to tylko potwierdzenie najwyższej jakości surowca, bo taka piana pojawia się po zalaniu liści starych drzew (Gushu). Wynika to z saponin herbacianych, czyli takiego naturalnego mydła wytwarzanego przez drzewa herbaciane. Im starsze tym więcej saponin i więcej piany. Jest to całkowicie zdrowie i naturalne, więc nie ma obaw przed piciem takiego "mydła". Pianę może potęgować również charakterystyczny meszek z liści (Pekoe), który oddziela się od liści po zalaniu.

Napar nabrał szybko ciemny, gęsty, brązowy kolor podobny do porterów. W zapachu Matai nie zmienił się jakoś znacznie, nadal było mocno herbacianie, trochę drzewnie, ale bez intensywności. W smaku bukiet jest esencjonalny, to czarna herbata w najczystszej formie z nutami drewna, trochę miodu, jakiegoś kakao lub gorzkiej czekolady. Czuć moc i wyrazistość, piję się ją przyjemnie, ale zostawia wyraźne plamy na naczyniach, boję się spojrzeć w zęby! Gdyby nie to, że trochę kosztuje (98zł/100g.), to idealnie wpisuje się w ramy herbaty na co dzień. W takim wypadku lepiej się chyba jednak sprawdzi złota małpka, a Matai Gushu Diang Hong w weekendy i święta 😉

Pokaż więcej komentarzy (3)

Fanatyk

w Hydepark

8piorunów

Abrakadabrapokuskonstantynopolitańczykowianeczkatrzy - nie chciałem żeby na liście powiadomień widoczne były przekleństwa, bo oto wchodzi ona, cała na brudno, herbata o zapachu piwnicy i smaku skórki ziemniaka - w skrócie zwana c⁎⁎j . Lubię po⁎⁎⁎⁎ne smaki, im więcej kabli, szpitala i palonych opon tym lepsza torfówka, kiedyś sobie nawet RISa na 100% torfie uwarzyłem, Lapsonga uwielbiam więc czytając opinie o herbacie pachnącej lasem nawet mi brewka nie tykła...no i zawód jest okrutny. Tu się nie da za wiele powiedzieć, to po prostu śmierdzi i smakuje wilgotnym, brudnym ziemniakiem. I tyle.

Gdyby się znaleźli chętni na taki łańcuszek, gdzie każdy kolejny podrzuca kod na nadanie przesyłki to mogę to puścić w obieg...

Pokaż więcej komentarzy (3)