Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#grybezpradu

Praktykant

w Dyskusje

4piorunów

:earth_africa: :star2: Nowy numer Planety Mepli już wylądował! :star2: :earth_africa:

A w środku tyle dobroci, że aż trudno zamknąć okładkę 😁

:game_die: RECENZJE, RECENZJE, RECENZJE!

W tym miesiącu na warsztat trafiły m.in.:

Fictitious – czyli jak stworzyć karcianego potwora.

Warzywa wartościowe – gra, która udowadnia, że marchewka też ma charakter

Karnuta – klimat, magia i odrobina tajemnicy… idealne połączenie

i wiele więcej...

W tym numerze podrzucamy Wam kilka tytułów na majówkowy weekend oraz gry, które urzekają swoim wyglądem i bedą świetnym uzupełnieniem Waszych świątecznych stołów

Poza tym, standardowo, zaglądamy w gwiazdy i przekazujemy Wam, co przygotował dla Was geekowy horoskop, a dla lubiących kolorowanki i potrzebujących chwili zen po partii - świąteczna edycja malowanki.

:movie_camera: NOWOŚĆ!

Znani z ekranu i social mediów recenzenci zdradzają, jak naprawdę podchodzą do recenzowania planszówek. To nasz pierwszy artykuł z cyklu: Gdy recenzent siada do planszówki. Kulisy oceniania gier.

Chcemy Wam przedstawić jak pisze się recenzje, na co zwraca się uwagę i czy trzeba grać kilkanaście razy, by poznać dobrze grę :smiley:

:book: Pobierzcie numer i czytajcie.

:point_right: **planetamepli.pl**

:coffee: Podoba Wam się nasz magazyn? Wesprzyjcie nas na **suppi.pl/planetamepli** i pomóż nam tworzyć więcej takich materiałów!

:eye: Zaobserwujcie nas na FB i Instagramie

:writing_hand: Chcecie współtworzyć z nami magazyn? Dajcie znać: planetamepli@gmail.com

:handshake: Organizujecie wydarzenia planszówkowe? Prowadzicie spotkania dla graczy? Pokażcie swoją inicjatywę na łamach naszego magazynu. Napiszcie na planetamepli@gmail.com

:hourglass: Macie trochę czasu i chcecie nam pomóc w tworzeniu Planety Mepli? Dajcie znać. Napiszcie na planetamepli@gmail.com

Lider

w Hydepark

54piorunów

Zastanawialiście się kiedyś nad „masą upadłościową” swojej pasji w obliczu ostateczności? Mam na Steamie, GOG-u i Epicu łącznie ponad 2000 gier. Na regałach 150 planszówek, a kolejne 5 właśnie leci w preorderze. I nagle nachodzi mnie myśl: co, jeśli jutro mnie zabraknie?

Czy w ostatniej godzinie będę czuł żal, że nie dowiem się, jak kończy się mój ulubiony serial? Czy raczej poczuję ulgę, że ta wieczna pogoń za backlogiem i FOMO wreszcie się skończyły? Budujemy pomniki z danych i plastiku, których nie da się zabrać ze sobą, a których przekazanie komuś bliskiemu jest często prawnie niemożliwe (pozdrawiam regulaminy platform cyfrowych).

Dla świata to tylko martwe konta i używane pudełka, dla nas – kawał życia. Myśleliście kiedyś o swoim „popkulturowym dziedzictwie” w ten sposób?

Co najbardziej spędza Ci sen z powiek w kontekście „końca”?

  • Żal o niedokończone historie (książki, seriale, gry).10%
  • Los fizycznej kolekcji (ktoś to wyrzuci/rozda za bezcen).6%
  • Przepadnięcie kont cyfrowych, w które wpompowano fortunę.1%
  • Nic, po śmierci będzie mi to zupełnie obojętne.82%

363 głosów

Kosmonauta1piorunów

Ja mam tak z moimi zdjęciami. W przeciągu ostatnich 15 lat zrobiłem kilkadziesiąt tysięcy zdjęć moim telefonem, wszystkie focie trzymam w chmurze. Te zdjęcia opowiadają historię mojego życia i w momencie gdy umrę one znikną razem ze mną.

Czasem mam myśl by przenieść je do jakiejś chmury google/microsoftu tak by te chciwe korpa użyły je do wytrenowania swojego AI. Zatem historia mojego życia stałaby się małym fragmentem jakiegoś genialnego LLMa

Sum1piorunów

@boogie W kontekście "końca" jest od c⁎⁎ja ważniejszych pytań i kwestii niż obsrane gierki :DDDD (Lubię czasem pograć, ale litości)

Pokaż więcej komentarzy (44)

Osobistość

w Gry Fabularne

3piorunów

W Cyberpunk TCG korporacje pociągają za sznurki zza szklanych wieżowców, najemnicy sprzedają swoje lojalności temu, kto zapłaci więcej, a uliczne legendy rodzą się i giną szybciej niż zdążysz zagrać kolejną kartę. To świat bez zasad - poza jedną: przetrwaj.

Wybieraj bohaterów, łącz ich unikalne zdolności i prowadź swoją ekipę przez brutalne starcia o wpływy, eddy i reputację.

-> https://rgfk.pl/cyberpunk-tcg-welcome-to-night-city-pre-release-kit-display/64360.html

Kosmonauta

w Modelarstwo

26piorunów

Wracam po raz ostatni do tematu armii kartagińskiej doby II wojny punickiej. Dziś wisienka na torcie- kartagiński słoń bojowy!

Formacje słoni bojowych były jedną z tych które obrosły wieloma mitami. Fascynowały już starożytnych, zwłaszcza jeśli stykali się z nimi pierwszy raz. Do dziś zresztą nie przestają zachwycać, o czym świadczą liczne publikacje naukowe, przedstawienie w kinie i grach bitewnych, zarówno komputerowych jak i tych rozgrywanych na stole.
W większości przypadków słoń bojowy (czy też cała ich formacja) przedstawiany jest jako straszliwy potwór, prawie, że czołg, ostateczny boss. Wystarczy wspomnieć przedstawienie słoni w filmie "300" Zacka Snydera, tolkienowskie Mumakile, zarówno literackie jak i filmowe, słonie-bossów z AC:Origins czy te pojawiające się w wojsku Kuszanów w mandze Berserk. Po drugiej stronie mamy przedstawienia bardziej wyważone, a tym samym bliższe prawdzie historycznej- walkę ze słoniami indyjskimi w "Aleksandrze" czy świetny opis w... biblijnej Księdze Machabejskiej. Tak, tak, w Biblii pojawia się walka ze słoniami bojowymi Seleukidów.

Kartagińczycy nie stanowili tu wyjątku. To właśnie na słoniu miał przekroczyć Alpy Hannibal. Był to ostatni ze słoni który przetrwał tę ciężką drogę. Reszta padła po drodze, z wycieńczenia bądź w wypadkach w górach. Uważam osobiście, że prywatny słoń Hannibala przeżył ponieważ raz, że z pewnością na niego chuchano i dmuchano jako na pieszczoszka wodza, a dwa był to słoń syryjski (tak zresztą się niezbyt oryginalnie wabił "Surus" czyli Syryjczyk właśnie) czyli zwierzę większe i silniejsze od słoni używanych powszechnie przez Kartagińczyków.

Punijczycy używali bowiem słoni północnoafrykańskich, wymarłych krewniaków do dziś zamieszkujących sawanny i lasy Afryki środkowej zwierząt. Słonie te były niewielkich rozmiarów, o krótkich kłach i zdecydowanie nie tak silne jak ich południowi krewniacy. Źródła starożytne donoszą, że również słonie indyjskie były od nich większe. Wzrostem zapewne więc zbliżały się do żyjącego w Kongu słonia leśnego, mającego niewiele ponad dwa metry w kłębie.

Z racji rozmiarów odpadały więc one jako platforma do przewożenia łuczników czy oszczepników, co często widać na przedstawieniach słoni indyjskich, niosących na grzbietach wieżyczki, często opancerzonych czy z okutymi kłami. Wszystkie przedstawienia słoni kartagińskich pokazują je jedynie z poganiaczem na grzbiecie.

Dalej jednak były to potężne zwierzęta, będące niejako bronią samą w sobie. Masa ciała, kły oraz zręczna trąba mogły siać spustoszenie w szeregach wroga. Ich pojawienie się miało duży impakt psychologiczny, zwłaszcza dla żołnierzy niezaznajomionych z tymi zwierzętami. Ich zapach płoszył konie. Jak widać więc, słonie punickie mogły być przydatną bronią. Ich kontyngent stanowił zawsze ważne wsparcie dla sił Kartaginy; aż do straszliwego w skutkach rozejmu z Rzymem po II wojnie punickiej, kiedy to Rzymianie zmusili Kartaginę do oddania wszystkich swoich słoni, a także zabronili ujeżdżania nowych. Tak skończyła się historia punickich słoni bojowych.

W Basic Impetusie armia punicka może wystawić podstawkę słoni. Swojego przedstawiłem w malowaniu inspirowanym freskami z fenickiej Marissy, gdzie widać słonia z narzutką i co ciekawe pomalowanymi uszami. Być może punijczycy znaczyli w ten sposób te zwierzęta, lecz co miałoby to znaczyć- ginie w pomroce dziejów. Hat-owski słoń źle się malował i kleił, jestem absolutnie niezadowolony z efektu. Było nie było- armia Kartaginy z II wojny punickiej została dokończona. Ja jednak porzucę skalę 1/72, zdecydowanie nie na me oczy i szyję i przeproszę się z 1/56 czyli dominującą w wargamingu historycznym 28 mm. Dajcie znać czy chcielibyście dalej śledzić moje poczynania.

I niech błogosławieństwo Tanit będzie z Wami!!!

Fot.1 Stella nagrobna z wizerunkiem słonia, zwieńczona symbolem bogini Tanit, Kartagina 300-146 pne
Fot.2 Srebrny szekiel z wizerunkiem Baala-Melkarta i słonia, 237-209 pne

Fot.3 Wnętrze grobowca w Marissie, Idumea, II wiek (słoń widoczny nad wnęką po prawej)


Pokaż więcej komentarzy (19)

Lider

w Hydepark

27piorunów

Dziś lekka gra wyścigowa.

GURU2piorunów

Gramy czasem w Smoki (kolejna część z serii). Fajne.

Lider9piorunów

@Kronos o, nie znałem, sprawdzę sobie

Gruba ryba3piorunów

@Rzeznik to sprawdź pozostałe, bo jest ich trzy, albo cztery. Wszystkie takie lekkie idmozdzacze na 15 minut

Zawodowiec1piorunów

@Rzeznik Jest 6 (wliczając Sen Edycję na 100lecie) a w tym roku będzie kolejna. Od siebie dodam, że najfajniejsze są sowy. Ufoludek na okładce znaleziony? :)

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

10piorunów

Jakoś miesiąc temu opisywałem Cosy Stickerville (link poniżej). Dzisiaj chciałbym jedynie napisać, że wraz z żoną, która raczej nie lubi gier planszowych, udało nam się skończyć kampanię :slightly_smiling_face: Było super, zabawnie, ciekawie. Polecam w sumie każdemu: można grać z dziećmi, z dorosłymi, można łatwo aplikować własne zasady. Jest to na pograniczu bycia grą planszową bo to swego rodzaju wyklejanka z historią, ale zabawy jest dużo :slightly_smiling_face:

https://www.hejto.pl/wpis/cosy-stickerville-najbardziej-urocza-nie-gra-na-swiecie-cosy-stickerville-to-wla

Osobistość

w Gry Fabularne

6piorunów

Przenieś się do malowniczej krainy w Północnej Ameryce i stwórz pełne życia środowisko Kaskadii. W swojej turze wybierz parę płytki oraz żetonu i dołóż je do swojego rozrastającego się ekosystemu. Ułóż jak największe obszary gór, rzek czy prerii oraz rozmieść zwierzęta w punktowanych układach.

Mimo bardzo prostych zasad "dobierz i umieść" gra oferuje ciekawe decyzje i dużą głębię rozgrywki.

-> https://rgfk.pl/kaskadia-edycja-polska/55419.html

Osobistość

w Gry Fabularne

4piorunów

Poznajcie Warszawę lat 20. XX wieku – miasto bawiące się w cieniu nadchodzącej tragedii. Jeszcze piękne i żywe, ale już skazane na zagładę. Gdy w tle rozgrywają się wielkie historyczne wydarzenia, Badacze odkrywają mroczne, zacienione zakamarki Warszawy, gdzie czają się złowrogie kulty, rozciągając wokół swoje macki.

-> https://rgfk.pl/podrecznik-zew-cthulhu-warszawa-stracone-miasto-polskie-scenariusze/46781.html

Lider

w Hydepark

4piorunów

Właśnie wystartował Brass: Pittsburgh na Gamefound

https://gamefound.com/en/projects/roxley/brass-pittsburgh

Mistrz3piorunów

@boogie kurczę, ładne dziadostwo, ale chyba bez sensu jak mam Lancashire na półce

Lider2piorunów

@bojowonastawionaowca też mam :slightly_smiling_face: Czekam na dodatkowe SG bo cena ze "deluxe" jest spora...

Zawodowiec2piorunów

@boogie Deluxe? Cena bieda wersji z VAT i dostawą jest chora - niemal 500 PLN. Sam chciałem wesprzeć ale zbastuję. A te SG to jakaś kpina i ludzie w komentarzach ich skrytykowali, mają ujawnić wszytko w piątek. Czekam na wersję sklepową

Lider1piorunów

@Ringo wersja sklepowa na 100% będzie tańsza. O ile nie chcesz Collectors Edition to nie ma sensu. Zastanawiam się czy ta wypasiona wersja nie będzie dostępna taniej w sklepie Roxley :(

Zawodowiec0piorunów

@boogie Były przypadki, gdzie wersje "ekskluzywne", dostępne tylko na Gamefound pojawiały się w sklepach. Czasy, gdzie Gamefound wspierał małych twórców, minęły. Kasę zobaczą ale dopiero za towar na półce. Karygodne zachowanie Roxley

Lider2piorunów

@Ringo faktycznie zjebali. Mam wrażenie, że bardzo im to zaszkodziło i wielu backersów czeka, albo zrezygnowało. Collectors edition zazwyczaj pojawiają się w sklepach, kiedy jakiś sklep zamówi np. 50-100 pudełek i później tym handluje. Czasami, niektóe kampanie, mają nawet opcję dla sklepów (inna cena i bez VATu).

Mistrz0piorunów

@Ringo @boogie dobra, ja po przemyśleniu zdecydowanie również odpuszczam temat, przynajmniej na Gamefound

Gra w wersji podstawowej to prawie 300 PLN, co jest ceną bardzo wysoką, a do tego jeszcze dochodzi VAT i podatki, co podwyższa cenę do ponad 450 PLN. A ja za prawie taką samą cenę miałem wielkiego boxa Zamków Burgundii xDDD

A dodatki w edycji kolekcjonerskiej zdecydowanie nie są warte wydania dodatkowego prawie 200 PLN

Zawodowiec1piorunów

@boogie Pokazali. Część rzeczy warta uwagi. Nowa mapa dla Birmingham to mus dla mnie. Podważa w sumie zakup Pittsburgha, bo zaletą nowego miała być dedykowana mapa do składu,w który gram najczęściej. Teraz, gdy Birmingham ma dostać swoją, Pittsburgh traci w moich oczach Sens. Chyba że ta mapka będzie kijowa

Lider1piorunów

@Ringo nie dodali iron clays :( i kasa będzie z "realwood". Sam nie wiem. Milem cicha nadzieję, że jednak coś zmienią.

Zawodowiec1piorunów

@boogie Gdyby wrzucili od razu te Iron Clays, to rozbiliby bank. A tak to niedosyt. Cenę może też windować technologia mapy i kart, że są jakieś superduper . Piwniczaki się cieszą, bo będzie tryb solo.

Zawodowiec0piorunów

@bojowonastawionaowca I masz rację. To gra euro. Da się zagrać na kartce i kartach samorobkach, z monetami z Temu. Te wszystkie upiększacze są zbędne. Insert, puszki, worki... po co? Na co? Dwuwarstwowe planszetki też są zbędne. Cały ten plastik jest zbędny... tęskno mi do czasów, gdy gra euro miała komponenty niezbędne do gry i nic więcej. Jedynie jakieś żetony czy karty w czasie konwentów, jako mały dodatek, ot, malutkie urozmaicenie. To se neo vrati

Lider1piorunów

@Ringo mnie trochę ciekawi ten tryb solo. To jest spora gra i się zastanawiam jak będą chcieli zrobić taki tryb bez totalnej losowość.

Zawodowiec1piorunów

@boogie Elegancją serii Brass jest fakt losowości w kartach. Tylko to jest losowe. Reszta należy do graczy. Gry nie lubię co prawda ale ją szanuję. Pittsburgh dla mnie miał być nowym otwarciem itd., daniem kolejnej szansy. Tryb solo nie pasuje do tej gry. Brass opiera się na interakcji, przewidywaniu ruchów przeciwnika. To nie jest gra solo. Najlepiej działa na 4 osoby. Po prostu. Jeśli nawet zrobią solo, to mapa jest dwustronny. Podejrzewam, że tryb solo byłby dla storny na 2 graczy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Autorytet

w Figurkowe Gry Bitewne

16piorunów

Żona stwierdziła oficjalnie że jestem chorym pojebem

Myślę że się z nią zgadzam ;D
Spoiler z dla skali
Witaj

Czekam na nowy podręcznik zasad od Wargaming atlantic - wtedy pojawi się tag z postępami w

Fanatyk5piorunów

@Bjordhallen Powiedz jej że nie jest jeszcze z Tobą tak źle bo są ludzie grający modelami w skali 2mm.

Autorytet3piorunów

@SpokoZiomek wtf!
O kurde, myślałem że na 6mm się kończy

Fanatyk1piorunów

@Bjordhallen Po 2mm są już chyba tylko okręty w skali 1/2400, czy innych wręcz kosmicznych jak 1/18000, gdzie człowiek ma jakies ułamki milimetra. A dalej to już abstrakcję typu Battlefleet Gothic.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Lider

w Hydepark

19piorunów

Twilight Inscription

To nie jest typowa planszówka, a potężna wykreślanka. Choć logo Twilight Imperium na pudełku zwykle zwiastuje 12 godzin wyrywania sobie włosów z głowy, tutaj czeka Cię niespodzianka. Gra jest nadspodziewanie łatwa i szybka – zasady przyswaja się błyskawicznie, a rozgrywka nie ciągnie się w nieskończoność, co w tym uniwersum jest niemal cudem.

W każdej turze odkrywana jest karta wydarzenia, która dyktuje, jakie zasoby otrzymują gracze, a następnie rzuca się pulą kości, które mogą te zasoby zwiększyć. Każdy gracz musi wtedy zdecydować, na którym z czterech arkuszy – Eksploracji, Ekspansji, Przemysłu lub Wojny – chce wydać te punkty. Przykładowo, na arkuszu Eksploracji wykreślasz trasy do nowych planet, a na arkuszu Wojny budujesz flotę, która zmierzy się z sąsiadami podczas okresowych konfliktów. Całość polega na umiejętnym zarządzaniu tymi arkuszami, aby zdobyć jak najwięcej punktów zwycięstwa przed końcem talii wydarzeń.

Mimo że to "wykreślanka", czuć tu ducha 4X (Explore, Expand, Exploit, Exterminate), co podkreślają aż cztery różne arkusze gracza, którymi musisz zarządzać jednocześnie. Nie jest to klasyczny engine builder, gdzie składasz maszynkę z kart, ale raczej strategiczne optymalizowanie zasobów.

Interakcja:* Jest jej raczej mało – to w dużej mierze „symultaniczny pasjans”. Każdy dłubie na swoich arkuszach, próbując wycisnąć z nich jak najwięcej.

Skalowanie:* Gra obsługuje do 8 graczy i co najlepsze – wszyscy grają w tej samej chwili. Dzięki temu partia na 3 osoby trwa niemal tyle samo, co na 8.

Choć gra jest szybka, to przy 8 osobach musisz mieć za⁎⁎⁎⁎ście wielki stół. Serio, bez lotniska w salonie albo połączenia trzech stołów jadalnych nawet nie podchodź do pełnego składu, bo arkusze i kości przejmą całą dostępną przestrzeń życiową.

Moja Ocena: 8/10

Biorąc pod uwagę frajdę z rozgrywki i niską cenę, to był strzał w dziesiątkę. Gra daje mnóstwo satysfakcji z kombinowania i kreślenia kolejnych pól, a klimat TI jest tu wyczuwalny na każdym kroku (choć nie mechanicznie;).

Edit: jest 24 kart postaci / ras czyli jakby mieć 3 pudełka gry to można zagrać na 24 osoby :slightly_smiling_face:na BGG jest jakiś warian takiej gry xD https://boardgamegeek.com/filepage/275784/9-24-player-variant-v10-a

Autorytet1piorunów

Czyli na stole masz rozłożona wersje dla 2 graczy (3 zdjęcie )?

Lider2piorunów

@Bjordhallen tak :) Jest też automa (bot) bo podczas walki trzeba porównywać wyniki z lewym i prawym sąsiadem. Choć nic nie stoi na przeszkodzie, aby grać bez automy I porównywać wyniki tylko do tego z kim gramy.

Pokaż więcej komentarzy (2)