Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#fiat126p

Gruba ryba

w Hydepark

32piorunów

Nie lubię robić wielokrotnie tego samego, do tego często. Nie inaczej było dziś.
Pierwotny plan to było uszczelnienie malucha i dojazd przed 13 na przegląd. Wstałem później, bo mi się nie chciało po wczorajszym. Miałem już jednak silikon.
Za robotę zabrałem się ok. 11 od przefiltrowania zlanego oleju. O dziwo nic w nim nie było.
Następnie odpięcie silnika od skrzyni, mycie wszystkiego, składanie. Po drodze zauważyłem praktycznie urwany przewód plusowy od alternatora. Czeka już w kolejce, nie mam takich oczek.
W czasie gdy części schły po ich myciu wydumałem, że jednak zrobię gniazdo zapalniczki w bagażniku asstry zamiast ciągnać przewód z przedniego gniazda przez cały samochód. Miałem wiercić się w boczku, ale zauważyłem wentylację obok lampki. Trochę ciasno, ale wystarczył ruch wiertłem schodkowym, trochę pieszczenia i weszło :smiley: instalacja trochę po cygańsku, bo bezpieczniki już z tych mniejszych, kradziejki nie miałem: a cały REC wyjmować żeby dostać się do jakiegoś jednego przewodu... meh, jeszcze coś przestałoby działać.
Samo gniazdo wymaga wzmocnienia, niestety karton-boczek to nie rygips, kiepsko trzyma. Kiedyś się zrobi.
Wydumałem też jak ukryć się na zlocie dupowozem ]:-> nooo i umyłem cały samochód żeby trochę przepolerować lampy. Może słabo widać, ale zacząłem mycie po zachodzie, bez światła, a polerka była przy sztucznym świetle z ledogenów.

Jakby co, więcej zdjęć w komentarzu. Nie zapomnij dać pieruna, bla, bla, bla

Pokaż więcej komentarzy (4)

Gruba ryba

w Hydepark

24piorunów

To było dziwne.
Składałem uszczelkę miski na silikon. Standardowa sprawa, bo miska olejowa w maluchu ma grubość papieru, wygina się w miejscach śrub i sama uszczelka nie daje rady.
No to zasilikonowałem, nawet był wpis o tym uszczelnieniu.
Okazuje się, że silikon aż do teraz nie stwardniał, mogłem w palcach zmieniać jego kształt bez rozrywania. Większość oderwała się ze zniszczonej uszczelki, smok, ale nie ten Czostkowy ;), zassał śmieci i zintegrował je w jedną część.
Wspomniana uszczelka jest rozprasowana. Niby nic dziwnego, bo skręciłem dość mocno jak na to miejsce, ale wciąż zgodnie z książką i przy użyciu klucza dynamometrycznego. Rozprasowanie spowodowało popękanie na "pierścien" zewnętrzny, wewnętrzny i odcinki między śrubami. To nie miało szansy nic uszczelnić.

Chyba zatem corteco nie jest winne, a ja mogłem sobie zaoszczędzić jednego rwania silnika gdybym wcześniej zainteresował się miską.

Inspirator1piorunów

@macgajster Trochę się spodziewałem. Ja tam nigdy nie dawałem silikonu, tylko porządne odtłuszczenie żeby uszczelka złapała powierzchnie zamiast po nich jeździć- i było ok. I skręcanie na czuja obserwując zachowanie :slightly_smiling_face:

Możesz też zerknąć czy rant miski nie jest pofalowany. Mógł się powyciągać przy śrubach i teraz tam gdzie trzymają śrubki to dolega, a pomiędzy nimi wyje.

Pokaż więcej komentarzy (25)

Gruba ryba

w Hydepark

18piorunów

Kwiiiiiii
Założony w lutym uszczelniacz cieknie. Nowy, nie śmigany i ledwo ujechał może łącznie 20 km. Podobno jakość części spadła. Corteco kiedyś było dobre, czyżby już ten czas się skończył? W maluchu też założyłem corteco na wale od strony sprzęgła i tam z kolei od razu walił olejem. Jak ja mam uszczelnić silnik jak chłam sprzedają?
Dziś będzie znowu rwanie silnika w kaszlu, a za półtora tygodnia uszczelniam jeszcze raz wałek w roverze -,- spod uszczelki z silikonu raczej nie cieknie.

Specjalista1piorunów

Ja miałem podobną przygodę przy wymianie uszczelniacza walka rozrządu w Megane Ii 1,6. Uszczelniacz kupiony pod model silnika, przed wymianą sprawdzam wymiary ze starym - wszystko gra. Zakładam, jazda testowa - cieknie olej jak krew z nosa. Skończyło się na tym, że kupiony siemering do kontaktu z olejem o średnicy wewnętrznej o 0,5mm mniejszej. Widocznie wrobione miejsce na wałku. Jest podobno taka praktyka, że nowe uszczelniacze zakłada się minimalnie w innym miejscu niż poprzednio, aby warga lepiej była dopasowana. U mnie nie pomogło.

Pokaż więcej komentarzy (11)

Fenomen

w Hydepark

44piorunów


Kurde takiego malacza ze smakiem to ja szanuję! Pozdro dla właściciela

Kosmonauta5piorunów

maluch po boomer remoncie XD one nigdy takiej tapicerki nie miały XD w ogóle to była jakaś dziwna moda swego czasu robić takie remonty, co jedyne poprawianie fabryki to była lepsza tapicerka i jej kolor XD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w Hydepark

38piorunów

Spasowałem morde maluchowi. Wreszcie. Nie jest idealnie. Ba, nawet dobrze nie jest według mnie. Ale na pewno dużo lepiej niż wcześniej- a to już sporo x)

(?)

Pokaż więcej komentarzy (23)

Gruba ryba

w Motoryzacja

32piorunów

Pokazuję swojego Malucha, @Seele sprowokował. Dumny jesteś z siebie?

też się załapał

Pokaż więcej komentarzy (21)

Inspirator

w Majsterkowanie

14piorunów

Dziś skończyłem ryj do malucha. Pogodziłem się, że lepiej póki co nie będzie x(

Klepałem to buwno na kilofie zamocowanym w imadełku do bariery energochłonnej- więc i tak chyba nieźle wyszło biorąc pod uwagę narzędzia. Ostatnia dolna dziura wyszła średnio, bo w projekcie nie uwzględniłem wąsa pod nią. Musiałem iść nieco na skróty, ale to i tak pod zderzakiem to widać nie będzie heh.

Może za radą w ostatnim poście pomaluję to w jakieś wzorki, to się ukryją defekty nieco. Póki co trysłem sprajem na czarny mat. Mogłem mniejszą gradacją matowić, bo porobiłem kratery w uj xD

(?)

Gruba ryba3piorunów

tak zostaw, dobrze jest (☞ ゚ ∀ ゚)☞

jak będziesz chciał efektu, to wykleisz folią hydrograficzną i z dyńki 😉

Pokaż więcej komentarzy (24)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

23piorunów

Maluch ma przykręconą miskę. Uszczelka wyszla strasznie na boki, ale przykręcone z siłą ustawioną na minimum - tylko 2 Nm większą od zalecanej 8 Nm. Tak czy inaczej powinno się trzymać.
Jako ulepszenie poszedł oczywiście silikon z obu stron uszczelki, a dodatkowo magnes neodymowy po wewnętrznej stronie korka spustowego. Jutro zalewam świeżym olejem, a po sezonie prawdopodobnie zmiana na miskę aluminiową.

Rozpoczynam też drugą część Roverowego systemu dostarczania paliwa. Drugi gaźnik ma pewien dodatek - urządzenie rozruchowe FASD (Fully Automatic Starting Device). Działa ono na zasadzie mechanicznej, tzn. prawdopodobnie przeplywający przez nie płyn chłodzący prawdopodobnie grzeje jakiś bimetal. Ten z kolei zamyka lub otwiera dodatkowy gaźnik - ssanie. Proste, ale również zawodne. Mogli skorzystać z sygnału czujnika temperatury wody i otwierać i tak obecny w obwodzie ssania elektrozawór. Po co jednak, skoro można puścić dodatkowe dwie rurki z wodą :smiley:

Gruba ryba2piorunów

Chyba FASD był przyczyną wyrzucenia tych gaźników. To czarne na zdjęciu jest zamykaczem przepływu podciśnienia z dolotu. Perforacja nie jest fabryczna, jest wypalona.

Here is a non scientific explanation of how the FASD unit works and also how to instal it.
The FASD works like an extra carburettor for controlling choke amounts/variation not only based on how cold the engine is but how much load it is under. In principal it monitors engine temperate to decide if and how much choke is required and it automatically enriches the minimum choke level when your vehicle is under load, i.e. accelerating or for up hill additional load.
This device has all the features of modern Fuel injected ECU controlled fuel enrichment but in its time was state of the Art Technology for carburetted cars, but because it is mostly still mechanical its service life was about 10 years and because few Rover technicians understood it it often got the blame for other engine faults and earned a reputation below its true ability.
Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

19piorunów

Co za fajfus połapał uszczelkę miski na silikon... aaaaa, to ja, jakoś w 2019 ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Z dedykacją dla @RACO

Gruba ryba6piorunów

W tym posiedzeniu już nie skończę, ale mam przygotowane:

* miskę - zdjęty silikon do farby, a czasem do blachy, krawędź odtłuszczona
* śruby odbrudzone i dobrane podkładki sprężyste gdzie brakowało
* gwinty w bloku odtłuszczone zmywaczem do hamulców
* styk z blokiem odtłuszczony
* silikon naszykowany
* klej do gwintów naszykowany (miewałem problemy z odkręcającymi się śrubami)
* klucz dynamometryczny gotowy

Pokaż więcej komentarzy (8)

Inspirator

w Majsterkowanie

83piorunów

Dajcie parę słów otuchy, robię grilla do swapa i mam już dość, urobiłem się, jeszcze nie skończyłem, a już wygląda jak gówno.

Mam ochotę to wszystko roz⁎⁎⁎⁎⁎olić ze złości po prostu.

Nie mam k⁎⁎wa nawet narzędzi odpowiednich do tej roboty (tyle co na zdjęciach) a się porywam z motyką na słońce. Potem się wkurwiam. Fakt, że z desperacji bo hajsu brak, czas goni i rozwiązań gotowych na horyzoncie nie widać. Czuję się jakbym bił głową w ścianę...

Pokaż więcej komentarzy (84)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

23piorunów

Jakoś we wrześniu coś zaczęło mi nasuwać w tunelu środkowym Malucha. Obstawiałem przewód plusowy z akumulatora, bo to dość ciężkie i źle go poprowadziłem kilka lat temu. Wpadał w rezonans, najbardziej przy obrotach jałowych.
Odpiąłem akumulator, odpiąłem przewód z rozrusznika, przy okazji poprawiłem konektor załączający elektromagnes. Wyciągnąłem dziada aż po pedał hamulca, trochę się namęczyłem żeby przecisnąć go w odpowiednim miejscu, ale po drodze zobaczyłem przyczynę jego uderzania. Nie zapiąłem jednej specjalistycznej zapinki na środku tunelu. Takiej specjalistycznej, że to taśma blachy do wyginania, a położona jest w takim średnio dostepnym miejscu. OK, poprawiłem, odpalam i... nadal nasuwa.
Na szczęście nie złożyłem nic i było widać co - linka licznika, którą wymieniałem w tamtym roku. Ona też nie była złapana na środku. Dałem zatem ponownie nura tym jednym, już obolałym, palcem i jakoś udało się to wciągnąć, a następnie zagiąć. To dojście jest na zdjęciu z podniesionymi wajchami ssania i ogrzewania. Nie, nie da się tego mocniej podnieść bez rozpinania linek, a przecież nie będę się przepracowywał! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Mam za to wrażenie, że będę jeszcze raz zdejmował klapkę z tyłu tunelu żeby zobaczyć co się dzieje z dźwignią ogrzewania, że nie chodzi tak wysoko jak pamiętam.

W tym komentarzu i tym wpisie wspominałem o tempomacie. Na ostatnich zdjęciach widać przełącznik sygnalizujący wciśnięcie sprzęgła oraz zostawiony nadmiar linki gazu zrobionej z 5-metrowej linki hamulcowej do roweru :smiley:

Autorytet2piorunów

>(...) zaczęło mi nasuwać
>(...) odpalam i... nadal nasuwa
Poproszę tu mapkę z regionalizmami i definicją użytego tu słowa. Wiem z opisu co @macgajster zrobił, ale nie mam pojęcia dlaczego w ogóle zaczął ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (2)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

45piorunów

No to pierwszy w tym roku wyjazd z garażu odbyty.
Regulacja luzu w piaście tylnej wymaga precyzji, ale też dla równowagi siły. Nie jest to opisane w książce, no ale tak bywa. Niepotrzebnie wcześniej rozbierałem zmontowaną piastę i niszczyłem simmering. Tym razem tłukłem w klucz młotkiem żeby ścisnąć tuleję regulacyjną, ale było to mało. Za ojcowską poradą użyłem siły elektronów. Z odsieczą przybył klucz do kół, elektryczny, z udarem. W ten sposób udało się całkiem sprawnie dokręcić nakrętkę i skasować luz.
Przy okazji spojrzałem na lewy przegub i bardzo dobrze, że to zrobiłem. Jedna ze śrub była już całkiem mocno wykręcona, a reszta ledwo trzymała. Dokręciłem jedną dla testu i coś niezbyt sztywno było na półosi. Przegub okazał się prawie zerwany. Wymieniłem, skasowałem luz (niezgodnie ze sztuką, bo tulejkę należy wymienić za każdym zdjęciem przegubu, ale... czytaj dalej), próbowałem wkręcić śruby flanszy, a tu d⁎⁎a. Rzemiosło z PRL/lat 90-tych nie zwracało uwagi gdzie ma być gwint, a gdzie kawałek niegwintowany. Rozwierciłem, wkręciłem.
Wygląda na to, że zdemontowany przeze mnie przegub może być z roku produkcji 1993, 11 tydzień lub listopad. Ewentualnie 93 tydzień 2011 roku [edit: w roku mamy chyba tylko 52 tygodnie :grinning: ]. Nie wiem czy ktoś tak znaczył i jaką przyjął zasadę, ale długo wytrzymał. Zapewne łożyska niedługo będa do zrobienia w tym kole, to się przy okazji zmieni tulejkę.
Hamulców prawie nie ma, ale przewidywałem to. Jutro odpowietrzanie.
A kierownicą magluje się bez większego wysiłku już :3

Autorytet2piorunów

@macgajster Mając 9 lat pozwolono mi przejechać się Maluchem na uboczu. Przejażdżka zakończyła się bardzo szybko, bo właśnie element widoczny na zdjęciach postanowił wyzionąć ducha xD

Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

31piorunów

Zdecydowałem się użyć starej nakrętki do piasty. Nie najlepiej, ale jest złożone. Stoimy już na kołach przednich, gwinty zawalone konserwacją do podwozia, zbieżność dość na oko ustawiona.
Czas na łożyska koła tylnego.

Edit:
 
Dlaczego nie mogłem wyregulować luzu półosi krótkiej? Wszystko złożyłem książkowo, ale dokręcenie z maksymalną osiągalną siłą nadal luzu nie skasowało.
Chyba znalazłem winowajcę. Przegub met-gum naklada się "występem" w stronę piasty. Na zdjęciu po lewej przegub marki ZAM czy tam AMZ z certyfikatem B w trójkącie od PIMOT. Po prawej ten co miałem zamontowany, znaków brak. Ewidentnie w jednym wystaje więcej mięsa na tulei z wielowypustem.

     

Osobistość6piorunów

Miałem 4 takie ferrari...ehh to były czasy. Polne drogi, dachy cięte, remonty silnika w lesie, obrócone fele, policja na karku do momentu aż nie wjechało się w las, bo blach i numerów brak xD

Piękne czasy. Super auto wtedy za max 500 zł

Pokaż więcej komentarzy (14)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

11piorunów

Fakap, fakap, fakap.
Kończę składać auto, teraz na majówkę zaplanowałem sobie dokończyć przednie zawieszenie i zobaczyć co z tyłem się stegociło, że jest luz w kole mimo nowych łożysk i skręcenia tego wszystkiego do całkowitego oporu nakrętki.
No to pierwsze co - urwałem odbój resora. Spoko, pewnie oryginalny jeszcze był i odspoił się od blachy dzięki rdzy. Kupiłem nowy. Przy okazji dokupiłem też nową nakrętkę piasty na lewy przód, bo nie miałem w zapasach, a starej się nie zakłada (zgodnie z dobrymi zasadami). Nakrętka luzem w sklepie nie występowała, musiałem kupić zestaw naprawczy czyli oba łożyska, simering i nakrętkę. To było wczoraj.
Dziś wieczorem zabieram się za składanie, biorę nakrętkę, a tam... nosz niech to dunder świśnie! Nie pasuje. Gwint dobry, z tej strony ma być prawy i wszystko by się zgadzało, ale wejść nie wchodzi. Wziąłem z szafki miernik skoku gwintów i mamy winowajcę. Nakrętka ma skok 1,75 mm, a czop piasty 1,50 mm. Dziękuję, pozamiatane.
Najgorsze jest to, że w piątek wieczorem mam oddać assterkę na robienie sprzęgła, odbiór prawdopodobnie najwcześniej w poniedziałek. Maluch miał służyć za transport do domu. Tymczasem jeśli sklep nie będzie w stanie sprowadzić nakrętki lub zestawu we czwartek 02.05, o ile będzie w ogóle pracował, to jestem w kloace.
Chociaż końcówki drążków w końcu założyłem, a jak widać na zdjęciu prawa wołała o pomoc.

   

Pokaż więcej komentarzy (13)

Gruba ryba

w Samochody

18piorunów

W tym roku kolejny zlot Fiata 126 na Węgrzech. Pierwszy organizowany przez tę grupę miał miejsce nie lada 20 lat temu. Ja dołączyłem trochę później, bo w 2014 roku. Mój pierwszy zlot zagraniczny, mój pierwszy wyjazd zagraniczny, a do tego dwa lata po zrobieniu prawa jazdy.
Jeżdżąc tam jako student, który nie był zatrudniony w jakiejś standardowej pracy, a odwalał tylko dorywczą, no z pieniądzem trzeba było cebulić. Wszystko zamykało mi się wtedy jakoś w 1000-1500 zł, wliczając benzynę (po 4,60 lub 4,90 zł/L). Odkładałem cały rok, żeby mieć na wyjazd i zostawić sobie jeszcze jakąś poduszkę :smiley:

Licząc pi razy oko w jedną stronę 800 km, łącznie wyjdzie w tym roku 16 000 km przejechanych tylko na zloty Węgierskie :smiley:
Najdłużej jechałem jakieś 17 godzin, najkrócej 12. Najgorsze są powroty, gdy cała podjarka schodzi z człowieka i po zbieraniu niedosnu przez cały tydzień trzeba jechać jeszcze w nocy :smiley:

    

Pokaż więcej komentarzy (6)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

15piorunów

Wczoraj w trakcie mleczobrania odrywałem się chwilami na malowanie zwrotnic. Na pierwszą warstwę poszedł czarny z brokatem aka metalic, na drugą czarny mat żeby ukryć cygańskość :smiley: Zdjąłem kołnierz powstały z frezowania nadlewu pod kalamitkę. Może nie pomagał, ale za to klucz łatwiej omykał się na sześciokącie i go niszczył. Teraz odkręcanie i przykręcanie kalamitki będzie łatwiejsze.
Później była opisana już wcześniej walka s tulejkom, zakończona sukcesem i wciśnięciem nowej. Dziś dokończyłem rozbiórkę wywalając tuleję z drugiej strony i wciskając nową. Parę razy oberwałbym w ryło wystrzelonym pobijakiem. Po zmianie na większy kaliber było już jednak bez rykoszetów i do tego łatwiej poszło.
Po przesmarowaniu zwrotnic świeżym towotem zamontowałem jedną stronę jak na obrazku. Z tej jeszcze muszę wyrwać końcówkę drążka, która rdzą zespoiła się z maglownicą.
Do końca jeszcze z jedno podejście, a później kasowanie luzu w tylnym kole, bo jakiś ewenement po wymianie łożyska tam powstał.

     

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

16piorunów

Zasrana tulejka. Ściągaczem nie idzie, młotkiem też, rozciąłem w dwóch miejscach i wciąż stoi. Młotkuję przez cieniutki pobijak i niby odspojone już jest od resora, ale nie. Resor wspaniale pochłania moje wysiłki. Miało być szybko...

    

Pokaż więcej komentarzy (41)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

16piorunów

Praca czwartkowa: zacząłem składać odebrane proszku zawieszenie malucha. Okazało się, że wahacze są lekko pokrzywione i nie pracuje to wszystko jak powinno. Na starych tulejach pewnie się wypracowało i było spoko. Nowe są za to z jednej strony lekko sprasowane. Będzie prostowane.
Zacząłem składać zwrotnice, jeden wciskacz wbił się w tuleję i cały zestaw w piach -,- Drugi montowałem inaczej, to znowu nie chciało się wszystko spasować jak układałem zwrotnicę z podkładkami w kolumnie zwrotnicy.
Złożyłem za to odnowiony aparat zapłonowy do roverka, przynajmniej taki sukces.
Wczoraj montowałem zawory w głowicy. Przyrząd nadaje się do nowych talerzyków, bo moje są potężniejsze i stopa wgniatacza nie obejmuje krawędzi talerzyka tylko ślizga się po nim. Efekt to poharatane, znowu, dłonie, dwa zamki gdzieś na sankach silnika. Zakładałem czas 3-4 godz. na położenie i dokręcenie kanapki. Siedziałem cztery nad samymi zaworami i jeszcze nie jest złożone.
Sprawdziłem też kupione, świeże, siłowniki klapy. Długość dobra, mocowanie dobre, siła licha. Po założeniu klapa opada, a najlżejsza nie jest. Wróciłem do starych.
Przygotowałem szybę do montażu wycieraczki, następnym razem dla pewności trochę podkleję wszystko silikonem.

Więcej zdjęć w komentarzu.

A projektantowi umiejscowienia filtru powietrza w asstrze h kij w oko, serio.

      

Pokaż więcej komentarzy (5)

Gruba ryba

w DIY - Zrób To Sam

16piorunów

Próbowałem dziś przerobić dwa tematy:
Maluch, gdzie do regeneracji są zwrotnice. Udało się rozebrać wahacze, razem z tarczami kotwicznymi idą do piaskowania i malowania proszkowego. Gwinty zabezpieczone śmieciowymi nakrętkami. Sworznie jednak są uparte i przez kilka godzin próbowałem prasą je wycisnąć. W końcu sięgnąłem po młotek. Trochę naparzania odspoiło sworzeń od jednej z tulejek, ale na więcej nie mogłem liczyć. Skończyło się krwiście, młotek ześliznął się z pobijaka i poszedł w mój palec. Człowiek-pshypau zrobił sobie krwiaka głęboko pod skórą, w okolicy stawu -,- Dla żądnych krwi foto w komentarzu pod filtrem NFSW.

Po zwodowaniu palucha na zimno przyszedł czas na Rovera. Przytargałem do garażu aparat zapłonowy. Nic z nim nie było mechanicznie/elektrycznie, ale był brudny. Rozbebeszenie to cztery śruby i jedna tulejka rozprężna. Dwie śrubki i zamki pokrywy aparatu poszły do ocynku razem ze śrubami z Malucha. Reszta wyczyszczona (jeszcze płytka z przerywaczem do zrobienia), korpus wyszlifowany na pozostałościach odlewniczych, oringu będę szukał.

Mamy nowego obserwującego na  !

      

Fenomen1piorunów

Osobiście odradzam malowanie proszkowe, szczególnie elementów piaskowanych. Skoroduje to szybciej niż zdążysz mrugnąć okiem. Za pół roku pod warstwą lakieru będziesz miał tam większe pęcherze niż ten co masz na palcu. 🙂
Powłoka proszkowa jest wytrzymała ale nie jest szczelna. Musiałbyś te elementy wcześniej ocynkować.

Gruba ryba0piorunów

@Basement-Chad fabrycznie było to malowane proszkowo. Słucham się też gościa, który od jakichś przynajmniej 10 lat prowadzi profesjonalny garaż odnawiania gratów i ludzie nie przychodzą z reklamacjami, a kolejnymi zleceniami 😉

Fenomen1piorunów

@macgajster Malucha raczej nie traktowałbym jako wzoru w kwestii ochrony antykorozyjnej :grinning:
Lakier proszkowy jeszcze jako tako może się sprawdzić jeśli masz gładką i idealnie oczyszczoną powierzchnię. Element który był piaskowany albo cięty wodą ma ziarnistą strukturę i praktycznie nie ma szans żeby po malowaniu nie było mikroskopijnych kieszonek powietrza i porów w powłoce. Fosforanowanie takiego elementu to absolutne minimum przed malowaniem proszkowym.

Jeśli to ma stać w muzeum to nie ma problemu. Ale kontakt z polską solą drogową załatwi te elementy w jeden sezon.

Pokaż więcej komentarzy (11)