Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#adelbertthemighty

Lider

w Hydepark

8piorunów

Zmęczonym jest.

* Zjedzone: 4 500 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Kroki: 26 300

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 11.2 km

* Książka: sporo w przerwach

* Norweski: dużo słuchania dzisiaj różnego

Doszedłem do wniosku, że gdy się upada to najważniejsze jest dojście do mistrzostwa w podnoszeniu się.

Może nie będę najlepszy tam gdzie chcę ale przynajmniej będę wstawał najlepiej. Elo

I zawsze robił cholerny kolejny krok.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

* Zjedzone: 4 400 kcal

* Spalone: 4 900 kcal

* Kroki: 24 000

* Rower: 14 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Bieg: 5 km na bieżni

* Książka: sporo

* Norweski: słuchanie rano

Spaliłem być może sporo więcej bo 2/3 dnia spędziłem "ściągając" linę z 42 m wysokości, więc triceps spuchł fest. :grinning: rope pushdown jak się patrzy. Namachałem się przy tym i spociłem (a pizgało złem trochę wiatr i deszcz).

Do tego narobiłem "pięter".

Po pracy podjechaliśmy do Haugesund, ja po skarpetki nowy zapas i... czekoladę (zjadłem pół a pół oddałem koledze), a koledzy po rzeczy których tu nie można spożywać więc cicho sza!

W sumie to większość z nich ma podejście: bomba, bomba, żarcie czipsy, wóda, narkotyki... Tylko chopie- po jaki czort ci te sterydy skoro robisz wszystko aby im przeszkodzić?!

No ale z tytanami intelektu to nie robię.

Po powrocie zrobiłem trening, dlatego tak późno.

Czuję się dobrze, wyspany po wczoraj, ale jutro to się zmieni bo o 6⁰⁰ wstaję.

Autorytet1piorunów

@AdelbertVonBimberstein

Rower: 14 km po zakładzie w pracy

Jak wygląda jeżdżenie 14km po zakładzie pracy?

Lider1piorunów

@madhouze jedziesz kilometr na robotę, następny na magazyn, potem na stołówkę na kawę i tak obracasz kilka razy. Jak masz szczęście to na magazyn na końcu zakładu 5 km w dwie strony.

Pokaż więcej komentarzy (8)

Lider

w Hydepark

12piorunów

Mogę już wrzucić podsumowanie.

* Zjedzone: 4 450 kcal

* Spalone: 4 000 kcal

* Kroki: 13 700

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy (wiater ty gnoju, nie szło dzisiaj ujechać)

* Książka: czytałem i teraz przed snem

Czuję dzisiaj wyczerpanie, miałem kryzys egzystencjalny bo prawie nie wyszedłem z przerwy do pracy, no ale nie pozwolę aby wiatr i deszcz mnie pokonały. 10 minut spóźniony ale dotarłem.

Zjadłem dodatkową bułeczkę z czekoladą teraz wieczorem, chyba do tego dnia odpoczynku, który dzisiaj wypada, musiałem również coś zrobić dla siebie.

Ciągle jestem przez ostatnie dni głodny i mam taki niezdrowy strach, że nigdy nie poczuje już sytości: to oznaka chyba wysokiego poziomu greliny i kortyzolu.

Dzwonię do rodziny i idę spać.

Lider

w Hydepark

9piorunów

Podobno dzisiaj krócej śpię więc trzeba już kończyć.

* Zjedzone: 3 800 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 17 800

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 5 km

* Norweski: słuchanie plus krótko ćwiczenia

* Książka: sporo w przerwach w pracy

Dobranoc.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Nie fizycznie, psychicznie w pewnym momencie miałem dosyć.

Zacinający deszcz po mordzie chciał mnie wykończyć.

Za to wieczorny bieg spokojny- zapomniałem słuchawek więc pierwszy bieg od roku bez nich. Dziwnie na początku było ale też spoko.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 550 kcal

* Kroki: 20 200

* Rower: 12 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 9.3 km

* Książka: sporo

Myć się i spać.

Lider

w Hydepark

8piorunów

Się dzisiaj nałaziłem, najeździłem i nanosiłem. Nie ma co.

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 16 700

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + ab wheel

* Książka: sporo

Od jutra większe skupienie na norweskim, pozwoliłem sobie w ostatnich dniach zamienić na czytanie.

Gruba ryba1piorunów

Ale pytanie czy się najadłeś?

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

13piorunów

Muszę się w końcu wyspać, chyba, co nie?

* Zjedzone: 4 300 kcal

* Spalone: 4 550 kcal

* Kroki: 20 600

* Rower: 15 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 9.2 km

* Książka: sporo w przerwach

Tydzień w pracy za mną, jeszcze tydzień przede mną. Mam nadzieję, że pogoda się minimalnie chociaż poprawi.

Rozdzielam treningu siłowe i biegi w tym nadchodzącym tygodniu.

Lider

w Hydepark

14piorunów

Nie było mocy, motywacji, niczego aby wyjść na trening. Jakoś jednak się wybrałem i nie żałuję. Było spoko.

Sporo ruchu w pracy dzisiaj i to czułem. No nic to.

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 4 300 kcal

* Kroki: 16 200

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Trening: pull na siłowni + cable crunch

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: ćwiczenia krótko

* Książka: miałem nie czytać ale jednak ściągnąłem i zacząłem, więc kilkadziesiąt stron

Planowana czekolada zjedzona (tabliczka 200g) ale policzona więc spoko.

Jutro podbiję trochę węglowodanów w ciągu dnia, kosztem tłuszczy, bo chciałbym coś pobiegać wieczorem i mieć siły na luźna, a nie znowu wyciśniętą, godzinkę co najmniej. Niestety ciemno po pracy jest ale mam czołówkę.

Ogólnie smutno mi jakoś dzisiaj.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Lider

w Hydepark

10piorunów

* Zjedzone: 4 350 kcal

* Spalone: 4 450 kcal

* Kroki: 19 800

* Rower: 16 km po zakładzie w pracy

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Bieg: 8.64 km

* Książka: skończyłem kolejną, na dniach wrzucę ostatnie 3 na bookmeter

W najbliższych dniach chyba rozdzielę treningi siłowe i bieganie, bo w tych pierwszych mam mocny regres w ciągu ostatniego tygodnia-dwóch i muszę wrócić do formy, chociaż nadal daję z siebie 100 procent.

Zrobiłem jednak założenie biegowe na ten miesiąc i nie muszę na razie sobie więcej nic udowadniać. Jest dobrze.

Jutro wjedzie czekolada na regenerację. Zaplanowane.

Lider

w Hydepark

18piorunów

Nikt o to nie prosił. Nikogo to nie interesuje. Dlatego postanowiłem poczynić ten wpis.

(Tak ukradłem ten wstęp, trzeba było pilnować)

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 4 400 kcal

* Kroki: 20 900

* Rower: 20 km po zakładzie w pracy

* Bieg: 12 km

* Rozciąganie: 17 minut po biegu

* Norweski: słuchanie podczas biegu

* Książka: w każdej przerwie, w sumie kolejne dwie skończyłem jutro wrzucę na bookmeter

Znowu mam okres złej samooceny ale to przejściowe, mam tego świadomość, że znów mózg próbuje. Idę do mojego wewnętrznego Ilionu zobaczyć co tam w moim mieście. Tam żadne gówno nie ma dostępu.

Lider11piorunów

Zobaczcie, dlatego robię zdjęcia.

Mózg mi mówi: wyglądasz jak gówno.

No patrzę na zdjęcia i mówię mózgowi: pierdolisz.

GURU4piorunów

@AdelbertVonBimberstein babebert ty jak WÓJT wygladasz a masz kompleksy XD KAPLICA XD weź sobie foto z 2024 odpal czy coś albo ci moge moje wysłać XD

Gruba ryba3piorunów

Ja Ci pioruna daje...nie siedzisz na d⁎⁎ie tylko działasz.
Szanuję jako prawie "współsasiad". ¯\\(ツ)

Pokaż więcej komentarzy (11)

Lider

w Hydepark

10piorunów

* Zjedzone: 4 000 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 18 200

* Bieg: 11 km

* Norweski: słuchanie historyjek

Zmęczony dzisiaj jestem. To chyba ten standardowy "stres" przed podróżą.

GURU2piorunów
Lider2piorunów

@skorpion ogólnie mam hałas w głowie od rana. Zero skupienia. Być może popełniłem błąd i zamiast biegać mogłem pójść na kilka godzin nad Wisłę zrobić ognisko.

No cóż, w idealnym świecie poszedłbym po bieganiu i rozbił namiot... A tak chodzi to za mną od jakiegoś czasu a dziećmi trzeba się zajmować ech.

GURU2piorunów

@AdelbertVonBimberstein ostatnie kilka słów Twojej wypowiedzi definiuje to czym się zajmuję :smiley:

oprócz remontów 😛

muzyka łagodzi obyczaje, więc tak leciutko wieczorem

Pokaż więcej komentarzy (3)

Lider

w Hydepark

13piorunów

* Zjedzone: 4 700 kcal

* Spalone: 4 700 kcal

* Bieg: 23.17 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Norweski: dużo słuchania, wprowadzam podcasty i krótkie historie do słuchania

* Książka: poczytam przed snem

Odwiedziłem dziadka, byłem z dziećmi w Decathlon, córka dostała spodenki i koszulkę kolarską (oprócz nowego kasku), syn jest wsydzioch-dziwak i nie chciał ale może jeszcze go namówię.

Pograliśmy w "grę nocną" bisous-dodo. Polega na przytulaniu się, łaskotaniu, drapaniu i calowaniu w stopy i łokieć xD w sumie było spoko.

Lider

w Hydepark

5piorunów

Nie za bardzo miałem dzisiaj power na cokolwiek- więc odjebałem wszystko. XD

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 200 kcal

* Kroki: 19 500

* Trening: push na siłowni + cable crunch

* Bieg: 6.55 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Basen: 1 050 m

* Książka: niewiele ale poczytam teraz

Zjem jeszcze z 500 kcal bo czuję, że potrzeba i wtedy będzie ideolo na jakiś bieg jutro jak będzie czas.

Lider

w Hydepark

7piorunów

Byłem córkę odebrać z małych "wakacji". Szalona ale wspaniała małpa.

Wziąłem strój do biegania bo planowałem rundkę po lasach i chociaż pogoda zapowiadała się średnio to nie było tak źle. Tylko ostatnie kilometry kropiło, a dzisiaj noga podawała fest, aż szkoda, że nie dobiłem do papatonu, no ale to nic.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 4 100 kcal

* Kroki: 20 000

* Bieg: 18.18 km

* Książka: czyta się

Znowu kilka rzeczy liczone "na oko" ale powinno być w miarę ok.

Lider

w Hydepark

13piorunów

Byłem u mamy na "imprezie" i zjadłem ciut za dużo kcal, a liczone trochę na oko więc może być więcej, może mniej trudno powiedzieć.

* Zjedzone: 4 200 kcal

* Spalone: 3 550 kcal

* Kroki: 17 300

* Spacer: 5.2 km + 5.4 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Książka: trochę i będę czytał przed snem

W sumie planowany dzień off, nie wiem czy nie zrobiłem błędu bo myślałem, żeby go przełożyć na jutro, a właśnie sprawdziłem i może padać- mimo to biorę buty do biegania i chociaż godzinę u teściowej w lesie potuptam.

No i fajna wędrówka z synami dzisiaj.

Pokaż więcej komentarzy (4)

Lider

w Hydepark

21piorunów

Ten dzień wykorzystałem na 90 procent.

Jestem zadowolony.

* Zjedzone: 4 650 kcal

* Spalone: 4 750 kcal

* Kroki: 24 600

* Trening: pull na siłowni + cable crunch (🔥)

* Bieg: 15 km

* Rozciąganie: 30 minut

* Rower: 12.75 km z młodym

* Książka: chwilę czytałem, zrezygnowałem i jutro zacznę coś innego

* Norweski: już robię chociaż krótko

Motyl padł po dwóch dniach, jakiś chyba chory był a drugi się nie wydostał z kokona. Będę jutro go reklamował (tego co nie wyszedł).

Bonus- przyniosłem książki spod śmietnika.

Fanatyk4piorunów

Teligę sobie ostatnio (w zeszłym roku, zanim bagno Sandersona mnie wciagło) przypomniałem. Dotarło do mnie jaki ogromny jest ocean i ile trzeba mieć cierpliwości na takie pływanie. Chłop płynie przez Indyjski, wpis że w sumie nic się nie dzieje, potem drugi identyczny, myślisz nuda a potem dociera że te wpisy dzielą tygodnie. Ja bym się chyba rzucił do morza.