Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

#tajlandia

Fanatyk

w Wiadomości Świat

15piorunów

Turyści z Polski aresztowani w Tajlandii. "Wyrażaliśmy swoją miłość"

27-letni mężczyzna i 24-letnia kobieta pojawili się na ulicy wyspy Koh Phangan nago, co w Tajlandii jest surowo zabronione. Para z Polski tłumaczyła swoje zachowanie chęcią wyrażenia miłości, jednak ich romantyczny gest zakończył się interwencją policji, grzywną i potencjalnymi

GURU

w Wiadomości Świat

11piorunów

Trzęsienie ziemi w Azji: ponad tysiąc osób zginęło w Mjanmie

W Mjanmie oczekuje się tysięcy ofiar śmiertelnych po potężnym trzęsieniu ziemi o sile 7,7 w skali Richtera, które nawiedziło miasto Mandalaj. Trzęsienie ziemi było odczuwalne aż w Bangkoku w sąsiedniej Tajlandii, gdzie zginęło co najmniej 10 osób, a dziesiątki uznano za zaginione.

GURU

w Hydepark

20piorunów

Aktualności z Bangkoku:
-na budowie z tego linku:
https://www.facebook.com/share/v/18SgCremz3/?mibextid=wwXIfr
Było ok 400 robotników, nie jest znana liczba ofiar, 1 osoba napewno przeżyła, 68 jest uwięzionych w gruzowisku.
Poszkodowani to obywatele Tajlandii oraz innych krajów.
-linie BTS (kolejka napowietrzna) i Metra są zamknięte.
-wiele wieżowców zostało uszkodzonych a ich mieszkańcy ewakuowani.

Tutaj kompilacja nagrań:
https://www.facebook.com/share/v/1QuUPpREKZ/?mibextid=wwXIfr

Lider

w Hydepark

51piorunów

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,3 w skali Richtera nawiedziło Bangkok w piątek około godziny 14:20 czasu lokalnego (7:20 polskiego czasu). Na tym nagraniu ze stolicy Tajlandii widać, jak w trakcie wstrząsów runął wieżowiec, znajdujący się w czasie budowy. Epicentrum trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,7 znajdowało się w środkowej Birmie, a wstrząsy były odczuwalne również w Indiach i Chinach.

GURU7piorunów
Fanatyk8piorunów

@boogie W tej Birmie to mają przejebane, jak nie czerwoni Khmerowie to trzęsienia ziemi.
U nas nie mamy co narzekać.

Mocarz2piorunów

@myoniwy Czerwoni Khmerowie byli w Kambodży. Ale i w Birmie mają przejebane z wojną domową ciągnącą się od odzyskania niepodległości i reżimem wojskowym który po kilku latach względnej demokracji wrócił do całkowitej władzy.

Pokaż więcej komentarzy (14)

GURU

w Hydepark

69piorunów

W Bangkoku trzęsienie ziemi o sile 6.0.
Parę budynków się zawaliło, wiele ucierpiało.

Pokaż więcej komentarzy (6)

Osobistość

w Podróże

22piorunów

Fiu fiu. Ciężko dziś było. 4:30 wyjazd, 5:30 dotarłem sobie na Doi Pui, na wschód słońca. Godzinę wcześniej. Głupi, pomyślicie. A nic bardziej mylnego!

Jeśli ktoś kojarzy film Initial D, zrozumie klimat. Spory kawałek się tym leci. Jeszcze w nocy. Lewym pasem. Szkoda że tym piździkiem, ale i tak klimat niesamowity! W gratisie po drodze punkt widokowy na Chiang Mai.

W drodze powrotnej zatrzymałem się na fajkę, gdzie stało 5 młodych Tajów. Po tym sympatycznym spotkaniu musiałem udać się na bazę na godzinną drzemeczkę, z resztą Mae Sa Waterfall i tak później otwierali, a to był właśnie mój kolejny cel tego ambitnego dnia.

Reszta w komentarzu. Bo mi miejsca na zdjęcia brakuje xD

Osobistość2piorunów

Potem przerwa na tankowanie i siu w kierunku Pai Canyon. Cóż, zachód całkiem całkiem, tylko ten smog… Not good, not terrible. Mi się podobało. Potem wpadłem na szybko zostawić graty i szybki prysznic na hotel i poleciałem do centrum Pai.

Samo Pai mnie rozczarowało. Jeden nocny market, 70% ludzi to turyści. Ale chociaż fajną koszulkę kupiłem. I zapaliłem z Singapurczykiem który mieszka w Australii.

Nie chce mi się liczyć ile km machnąłem, przebiegu też nie sprawdzałem. Teraz już łóżko, a co jutro - nie wiem. Albo zwiedzę więcej w okolicy Pai i drogi powrotnej, albo lecę na Doi Inthanon, ale przez Mae Hong Son.

Bonus ostatnie zdjęcie - Tajlandia znów miesza z datami! Tym razem właśnie w Pai. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Osobistość

w Hydepark

12piorunów

A wy jak tam? Dalej w 2025 żyjecie? ( ಠ ͜ʖಠ)

Pokaż więcej komentarzy (13)

Osobistość

w hejtojointclub

23piorunów

Po całym dniu jeżdżenia, należy się odrobina relaksu.

A skoro mają moje ulubione Gelato dosłownie 100m od mieszkania, to po co chodzić gdzieś dalej?

Jakościowo to tutaj trawa jest lepsza niż w Holandii. A przynajmniej ja mam taki przeskok.

Osobistość1piorunów

@WilczyApetyt pozdro 600, jak bylem tam rok temu to tez chyba glownie gelato jaralem.
Z ciekawosci tez wzialem jakas odmiane za 80thb i sie zdziwilem mocno - wcale nie byla slaba, wrecz przeciwnie, wbilo mnie w posciel i musialem sie ratowac piwkiem z hotelowego baru, taki terror mi sie zrobil na bani xD
Tajlandia piekny kraj dla jaraczy, dobrze wspominam.
Jesli lubisz eksperymentowac, to obczaj sobie tez kratom - sprzedaja gotowe napary z dodatkiem miodu w butlach 1,5l - fajna, lekko opioidowa fazka do chillowania :)

Osobistość2piorunów

@hesuss no ja się poznałem w jednym lokalu z ludźmi którzy tam pracują. To w głównej mierze rodzinny interes, sami hodują od podstaw, dlatego bardzo dbają o jakość, w przeciwieństwie do Holandii, gdzie odkupują trawę tak naprawdę od dilerów. Zbiłem nawet pione z ziomkiem, spod rąk którego wyszła ta odmiana.

Jeden z tych Tajów też mi tak z głową zrobil. 😆Ale ogólnie mega przyjaźni ludzie.

Osobistość0piorunów

@hesuss raczej nie jestem zwolennikiem testowania narkotykowych produktów, aczkolwiek… podjechałem sobie dziś na wschód słońca na punkt widokowy Doi Pui i wracając zatrzymałem się na zajeździe na poboczu cyknąć jakąś fotkę, gdzie chillowało sobie 5 Tajów i zaproponowali kubeczek czegoś - zapytałem asekuracyjnie czy to alkohol i powiedzieli że nie. Jak już dostałem kubek do ręki, to jeden z nich pokazał mi na telefonie że to właśnie kratom. No cóż, wypiłem to sobie na spokojnie z nimi i… Fajnie się czuję, taki zrelaksowany, ale nie tak otępiały jak czasami po buszku. Nie wiem jakie tam było stężenie.

Osobistość0piorunów

@WilczyApetyt w Tajlandii gotuja napary ze swiezych lisci, mysle ze ciezko okreslic tam stezenie, ale podejrzewam, ze receptura jest podobna.
Tez zauwazylem, ze oni pija to po troszeczku, w kubeczkach, natomiast w moim przypadku potrzebne bylo jakies pol butli 1,5l zeby poczuc dzialanie, ale bylo ono niezaprzeczalne :)
Ja mialem to szczescie, ze sprzedawali to jakies 100m od hotelu, pod 7Eleven, wiec moglem sobie potestowac

Osobistość0piorunów

@hesuss no mi ciężko powiedzieć, bo jedyne co zapytałem przez tłumacza, to czy ma podobne działanie do trawy, kiwnął głową że tak. Ja tego zwykły kubek z lodem dostałem i nie mogę powiedzieć, humorku fajnego dostałem, rozluźnia dobrze, przynajmniej w małych dawkach.

Pokaż więcej komentarzy (15)

Osobistość

w Hydepark

65piorunów

Mogę tak śmigać całymi dniami. Chyba każdy swój kolejny urlop spędzę na odkrywaniu uroków Chiang Mai!

Kosmonauta0piorunów

Zazdro, a co to za sprzęt? Jakiś skuter?

Osobistość0piorunów

@ziel0ny Toyota Aerox 155cc. Coś pokroju skuter ze sportowym zacięciem. Że świateł fajnie rusza, do parku też dojechałem bez żadnych problemów. Szukałem od razu 150cc, bo wiele osób mówi, że 125ki to trochę męczarnia, a Toyotka póki co, radzi sobie dobrze.

Osobistość0piorunów

@ziel0ny nie jestem znawcą w tym temacie za bardzo. Więc Ci nie podpowiem fachowo, ale z prywatnego punktu widzenia, skuter odpowiednio dobrany, powinien się nadać nawet do daleko dystansowych podróży.

Pokaż więcej komentarzy (14)

Osobistość

w Podróże

26piorunów

Miejscami czuję się w tym Bangkoku, jakbym biegał po Night City z .

Edit. Daje sobie wyzwanie - wrzucić jutro zdjęcie miejscowego pączka. 🍩

Gruba ryba0piorunów

@WilczyApetyt

Słyszałem, że w niektórych azjatyckich miastach można przejść co najmniej kilka kilometrów bez schodzenia na poziom ulicy. Prawda to?

Osobistość4piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk jest tutaj coś takiego, ale nie potwierdzę czy da się tym przejść kilka kilometrów, bo osobiście po jakichś 300m zszedłem do 7 eleven. Jak będę miał okazję jutro (właściwie dziś, bo już dochodzi 4 nad ranem), to postaram się to jakoś lepiej zweryfikować. 👍🏻

Osobistość1piorunów

@cyberpunkowy_neuromantyk wczoraj pobiegałem jeszcze trochę po Bangkoku i w centrum (Siam) ciągnie się takie nadziemne przejście wzdłuż kilku stacji, więc można spokojnie powiedzieć, że da się tak przejść kilka km.
Plusy:
- Chłodniej niż idąc normalnie ulicą.
- Niezłe widoki w niektórych miejscach.
- Jeśli chce się przejść z jednej stacji na inną, czy też znaleźć coś wzdłuż linii między stacjami, to jest wygodnie.

Minusy:
- Trzeba zejść na dół, jak chce się kupić coś do picia, czy zapalić gdzieś ukradkiem, ewentualnie jak już się dojdzie na stację.
- Tłoczniej niż na dole. (Nie dotyczy stacji Siam - tam młyn jest wszędzie)

Mój plan spalił na panewce, bo jedyną polska piekarnia jaką udało mi się znaleźć w Bangkoku akurat jest tymczasowo nieczynna. 😒

Pokaż więcej komentarzy (5)

GURU

w Hydepark

23piorunów

Młody nie chce usnąć, więc stwierdziłem, że mu poczytam.
Wziąłem do ręki wierszyki bo czemu by nie.
Zacząłem młodemu czytać, jego bardziej interesowało to jak smakuje okładka i czy da się ją wsadzić do buzi ale po skończonym czytaniu, żona się pyta co to znaczy “Patataj”.
No to tłumaczę etymologię tego wyrazu dźwiękonaśladowczego, że konie, kopyta i tak dalej.
-a ha, bo patataj to po Tajsku “Język Tajski”
No i się czegoś nauczyłem.

Mistrz0piorunów

@Taxidriver ale dzieciak będzie miał dobry skill w języki .

Polski, angielski, tajski :)

GURU2piorunów

@cebulaZrosolu Tajski w 3 dialektach (północ/Laos, Bangkok i południe) a ja ich(bo som dwaj) do umów jeszcze zabiorą to ślunsko gadka rychtyś załapiom.

A jeszcze Chiński nam chodzi po głowie.

Pokaż więcej komentarzy (6)