SolarFenomen
5piorunówhttps://youtu.be/RKp2ofChPDA?is=6DSkC3v3gz5I6tzt
Co sądzicie o tym przypadku

@Solar gość ma stromy podjazd i nie chce być minięty na żyletkę. Sam się nauczyłem jechać właśnie w takiej odległości od prawej krawędzi jezdni rowerem albo inaczej- kierowcy mnie tego nauczyli zaaaapierdaaaalaaaając na żyletkę obok bo nie można poczekać aż będzie możliwość minąć mnie bezpiecznie. Więc siłą rzeczy wyprzedzi mnie teraz tylko gdy będzie miał bezpieczną możliwość bo inaczej mu nie ustąpię.
Chociaż zdarza mi się zjechać i puścić kilka samochodów ze sznurka.
W Norwegii to normalne jest, że jadą za tobą tak długo (nawet jak trzymasz się mocno prawej strony) aż będą mogli cię wyprzedzić sporym łukiem. Zarówno pieszych jak i rowerzystów (byłem w obu pozycjach i byłem zszokowany kulturą jazdy).
@AdelbertVonBimberstein W 0:14 ma po prawej obszerny zjazd na jakąś posesję gdzie mógłby bezpiecznie przepuścić samochód i nawet by nie musiał zwalniać. Że tego nie zrobił to złośliwość i normalne chamstwo.
@AdelbertVonBimberstein zaskakujące jest to, że nawet mając dwa wolne pasy, kierowcy wyprzedzają ledwo muskając równoległy pas kołami. Można jechać niemalże poboczem, a samochód śmignie miziając lusterkiem mimo 10 metrów pustej drogi z lewej strony
@AdelbertVonBimberstein dobrze, że chociaż jedna osoba nie twierdzi, że pedalarz najgorszy. Chłop walczy na podjeździe na asfalcie o szerokości samochodu, jakby tam zjechał gdzie to by się skończyło w końcu tym, że przy mijaniu by się wypierdolil w tych SPD, bo by zabrakło impetu na dalsze kręcenie. Aczkolwiek muszę przyznać, że ja w podobnych momentach jednak wykorzystuje infrastrukturę i zapewne bym zjechał na ten wjazd na posesję. No niemniej stoję po stronie kolarza rutaj
Zjechałbym tym rowerem....














