Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Ekonomia

Kategoria: Finanse i biznes

Wszystko o ekonomii. Pozostawmy to miejsce ostoją ekonomii pozytywnej.

  • 16 członków
  • 246 wpisów

Fenomen

w Ekonomia

23piorunów

Pierwsze prognozy po ujawnieniu 800 plus. Polska inflacja najwyższa w Europie

Może i mamy jedne z najniższych cen w Europie, ale nie potrwa to długo. Inflacja w tym roku ma być w Polsce najwyższa po Węgrzech i Czechach, a w przyszłym roku zadziwimy cały Stary Kontynent. .. #ciekawostki #ekonomia #polska #gospodarka #europa #bekazpisu

Osobistość

w Ekonomia

0piorunów

W 2016 r. inflacja wynosiła -0,6%. W tym samym roku od lipca wprowadzono 500 plus na drugie dziecko czyli pierwszy duży transfer socjalny który teoretycznie powinien działać PRO-inflacyjnie.

Czyli inne czynniki "deflacyjne" były na tyle silne, że utrzymała się inflacja poniżej zera?

Fenomen3piorunów

@Scooter to nie jest tak że rozdasz ludziom pieniądze i na drugi dzień masz kilka procent inflacji to też zależy co ludzie z tymi pieniędzmi robią. Jeśli nadrukujesz pieniędzy i je rozdasz, a ludzie te pieniądze schowają do tapczana i utrzymają konsumpcje na bieżącym poziomie to żadnej inflacji nie będziesz miał nawet jakbyś tych pieniędzy drukował w nieskończoność. Nie każdy odrazu zaczął te pieniądze wydawać ludzie też je trzymali na "zaś" dla dzieci czy coś tam.

Pokaż więcej komentarzy (7)

Gruba ryba

w Ekonomia

1piorunów

Co jest k#%@.

Dostałem właśnie fakturę za biuro które wynajmuje z waloryzacją wsteczną - czyli za styczeń i luty. Te faktury opłaciłem i spoko. A teraz , do obecnej faktury dopi#@%@ mi dodatkowe koszty za te ubiegłe miesiące pod tytułem:

> Indeksacja czynszu I, II.2023 2 mc

Można ku@#% tak wstecznie robić? 0_o Jeśli tak to się zaraz nie wypłacę, bo zrobi mi waloryzację przez ostatnie 2 lata....



Gruba ryba2piorunów

walić to, dałem wypowiedzenie. Nie jestem prawnikiem, ale takie zagrywki rażąco psują zaufanie

Mistrz

w Ekonomia

73piorunów

Dziś o 19:00 zostanie ogłoszona decyzja przedstawicieli amerykańskiego FEDu dotycząca zmiany stóp procentowych. Jeszcze do niedawna niemalże pewna była kolejna podwyżka, pytanie było czy o 25pb, czy o 50pb – ta druga opcja prawdopodobnie oznaczałaby osiągnięcie pułapu zakładanego przez członków FEDu w zeszłym roku. Jednakże w wyniku wydarzeń z ostatnich 2-3 tygodni (upadek Silicon Valley Bank, wymuszona sprzedaż Signature Bank, ratunek dla First Republic Bank, przejęcie Suisse Banku przez UBS) podwyżka stóp procentowych stanęła pod sporym znakiem zapytania, jako że dalsze podwyższanie stóp mogłoby dodać więcej problemów dla sektora bankowego. Mimo to, większość ekonomistów zakłada (screen), że decyzją będzie kontynuacja dotychczasowych podwyżek, ponownie o 25pb, tym bardziej że podobną decyzję w zeszłym tygodniu podjął Europejski Bank Centralny.

Jakie są argumenty za podwyżką stóp procentowych?

- rozgrzana gospodarka, przejawiająca się bardzo dobrymi wynikami dotyczącymi zatrudnienia (styczeń i luty z wynikami dużo powyżej oczekiwań jeśli chodzi o nowe miejsca pracy)

- inflacja wciąż utrzymuje się na poziomie wyższym od zakładanego (6% r/r kiedy cel inflacyjny to 2% r/r), choć jest już w trendzie opadającym

- w dylemacie między skupianiem się na zwalczaniu inflacji a stabilnością sektora bankowego, ten drugi można próbować rozwiązać za pomocą innych administracyjnych narzędzi (co już zostało wprowadzone), co zostawia wolną drogę do skupienia się na inflacji, jako że stopy procentowe są najważniejszym dostępnym mechanizmem na nią wpływającym

- brak działania mogłoby pokazać, że system bankowy jest w gorszym stanie, niż wszystkim się wydaje, co mogłoby wywołać samospełniającą się przepowiednię, patrząc na niski poziom zaufania na rynku – tym bardziej że jeszcze miesiąc temu komunikat FEDu sugerował przyszłe podwyżki stóp procentowych

Jakie są argumenty za pozostawieniem stóp procentowych na obecnym poziomie?

- najważniejszym mechanizmem, przez który zmiany stóp procentowych wpływają na zachowania konsumentów, a w efekcie na inflację, są warunki udzielania kredytów. Obecna sytuacja na rynku bankowym skłania banki do ostrożniejszej akcji kredytowej, co powinno być dobrym narzędziem ograniczenia inflacji.

- podwyższenie stóp procentowych wywarłoby presję na banki, by podnieść oprocentowanie depozytów, co w konsekwencji zmniejszy dochody banków i sprawi, że staną w obliczu trudniejszej sytuacji, niż są obecnie i mogą być wrażliwsze na runy na bank – tyczy się to szczególnie małych i średnich banków, które nie są objęte ścisłymi regulacjami

Jakie są argumenty za obniżeniem stóp procentowych?

- uniknięcie kolejnych problemów w sektorze bankowym poprzez spójną reakcję regulatorów sektora bankowego oraz banku centralnego, odpowiedzialnego za politykę monetarną, która jednoznacznie odpowie na kłopoty banków

Ponadto istotny będzie jeszcze jeden element: jak będzie wyglądał forward guidance, czyli jak z dzisiejszego punktu widzenia będzie wyglądała przyszła polityka pieniężna na najbliższe miesiące i lata. Od tych decyzji będzie zależała ocena obecnej i przyszłej sytuacji sektora bankowego przez inwestorów.

Zobaczymy, jaka będzie finalna decyzja oraz co konkretnie zostanie ogłoszone przez Jerome Powella i jaka będzie odpowiedź „rynku”. Dodatkową ciekawostką jest fakt, że jutro swoje decyzje o poziomie stóp procentowych będą podejmować banki centralne w Szwajcarii i Wielkiej Brytanii i ich decyzje z pewnością będą w części zależne od dzisiejszej decyzji FEDu.

    

Mistrz27piorunów
Pokaż więcej komentarzy (8)

Gruba ryba

w Ekonomia

55piorunów

Ale magicznie xD

W lutym jedna z największych spółdzielni w Polsce pisała mi, że od Kwietnia wzrost czynszu (bez ogrzewania) do 730zł.

Dzisiaj mi napisali że jedna wzrost do 801zł xD

A rok temu płaciłem 553,82 , czyli wzrost o 44.6% xD

Po prostu mnie to wkurza, bo przez ostatni rok dostałem 6 maili o podwyżkach.

! ogrzewanie elektryczne, wiec nie jest wliczone w cene. Jak i tez sprzątanie klatki.

Lider0piorunów

@Klopsztanga U mnie akurat była podwyżka pod koniec zeszłego roku o 150zł z czterech stówek - powód to powrót do 23% VAT i miejskia ciepłownia zwiększyła cennik.

Pokaż więcej komentarzy (17)

Gruba ryba

w Ekonomia

50piorunów

Jak mnie to wkurza... Ratowanie banku credit suisse.... te ciule takie wałki robiły że ja pier...

Manipulacje na złocie i srebrze. Parę razy zostali ukarani za to. A ile było wątków co im nie udowodniono?

No i znów mowa o problemach Deutsche Bank... jednego z aktorów kryzysu z 2008r. Znów im pomagać? I głównego manipulanta na giełdzie.

Niech te kurw.... zdechną. Ale nie, oczywiście że im pomogą i utrwalą mit że banki są nietykalne, że banki mogą co chcą, bo jak zrobią źle - to państwo musi im pomóc.

A pfuuu 

Gwiazdor4piorunów

@Klopsztanga przecież to będzie finansował snb, ecb albo fed. W żadnym z tych przypadków z Twojego hajsu.

Koszt zawalenia się sytemu byłby na pewno dużo większy. Ja wiem że to nie jest sprawiedliwe, ale generalnie życie nie jest sprawiedliwe i im szybciej się człowiek z tym pogodzi tym lepiej.

Gwiazdor1piorunów

@BetonowyTomasz tak licząc to płacimy za każde działania banków centralnych na całym świcie. Jena drukują od 10 czy 15 lat. Fed od 2008 zwiększył swój bilans czterokrotnie. Z 2 do 8 trylionów $. Co to jest 200-300 miliardów. Marny procent. Tyle co nic.

https://www.federalreserve.gov/monetarypolicy/bst_recenttrends.htm

Gruba ryba0piorunów

@Liquidation4404 ty tak serio? Słuchaj. Inflacja w USA dotyka każdego i wszystkiego. Więc w skrócie: tak, ja też zapłacę. Bo jakby tak nie było, to by kryzysy gospodarcze USA, Polski nie dotykały xD

Gwiazdor0piorunów

@Klopsztanga tak jak wyżej masz napisane - CS to jest kwotowo marny procent w skali banków centralnych.

jak fed zaczął dodruk, a stany się trzęsły w posadach w 2008 roku to u nas kryzysu nie było. Wtedy jakoś polski nie dotknął. Krótką masz pamięć.

To wszystko nie jest takie proste, zero jedynkowe.

Kompan0piorunów

@Klopsztanga
> cooo? xD a skąd oni mają hajs? xD

w wypadku Fed i Sillicon Valley Bank to generalnie po prostu ze znacjonalizowanych wieloletnich treasuries trzymanych przez SVB. A że Fed jest emitentem tych treasuries to może je po prostu umorzyć i zastąpić zobowiązaniem krótkoterminowym. W krótkim okresie niby dodruk (tworzymy trochę krótkoterminowego hajsu) ale w długim się to wyrówna (umarzamy obligacje z przyszłym terminem wykupu)

A że karą za tą wątpliwą przyjemność zmiany terminu wykupu obligacji jest totalne wymazanie akcjonariatu i odwołanie Zarządu - to nie jest to opłacalny biznes dla nikogo w tym banku.

Banki centralne się generalnie nauczyły grać w tą grę w 2008

Gwiazdor0piorunów

@Klopsztanga xD xD xD kryzysów nie mierzy się twoim subiektywnym odczuciem tylko wzrostem lub spadkiem PKB. Są miary na takie zjawiska.

stopy w USA ruszają całym światem?! no patrz pan. W usa dziś podnoszą stopy do 5% - pewnie wiedziałeś nie? 9 podwyżka z rzędu - chyba cie to nie ominęło?

Czemu w takim razie inflacja w Polsce nie spada asie? Przecież zgodnie z tym co mówisz powinno to tak działać?

Gruba ryba0piorunów

@Liquidation4404
> @Klopsztanga właśnie spadła w USA z 9 na 6%. O 1/3. Ile spadła w polsce? Kto tu sie zaorał? Nawet nie sprawdziłeś.

czyli jakby spadła z 100% na 50% to również było by spoko? Nadal daleko od normalnej inflacji, nadal wysokie są obligacje, przez co inwestorzy zamiast inwestować w kraje rozwijające się, inwestują w obligację.

I aby Polska im sprostała, musi wywindować tak obligacje by były atrakcyjniejsze od tych w USA. Cena obligacji to % i ryzyko.

Do tego weźmy twoją metrykę jako wyrocznie. Załóżmy że
Polska w 2021 zarabiala 18k USD a w 2022r 20kUSD jako gdp per capita. Czyli ładny 11% wzrost

W tym samym czasie w USA jest inflacja 12%, to oznacza że bogacimy się, nasz pkb rosnie o 11% czy maleje o 1%?

Reasumując: twoja metryka jest do dupy, i lepiej brać % bezrobocia, jak to teraz robi FED. A tu już kolorowo nie bylo, co nie?

Gwiazdor0piorunów

@Klopsztanga nie wiedziałeś co sie dzieje ze stopami w USA i inflacją - wyjaśniłem. Twierdzisz że inflacja w USA ma bezpośredni wpływ na tą w Polsce. Dane za ostatnie pół roku wskazują na brak korelacji - inflacja w stanach spada, u nas rośnie.

no to masz metrykę bezrobocia. Który kryzys nas dotknął bardziej sub prime czy dot com?

coś jeszcze chciałbyś wiedzieć?

Gwiazdor0piorunów

@Klopsztanga ty nie wiesz o czym piszesz i trolujesz? czy to jakiś bełkot?

cena obligacji spada dlatego rentowność rośnie. NIEMASZ POJECIA O CZYM PISZESZ. Po co to robisz? mi nie zaimponujesz bo ja wiem jak to działa i jakie bzdury wypisujesz. bełkot.

Gwiazdor0piorunów

@Klopsztanga "nadal wysokie są obligacje," - wyjaśnij o co ci chodzi.

Obligacje w USA tanieją od 2 lat. Po co opowiadasz bajki? Pozujesz na eksperta, wymyślasz jakieś bzdury, a nie masz pojęcia czym są obligacje. Cena obligacji jest odwrotnie proporcjonalna do rentowności, nie wprost proporcjonalna. To są podstawy ekonomii, wiedzy o gospodarce.

4 raz piszesz jakąś bzdurę. Po co to wszystko?

Gwiazdor0piorunów

"I aby Polska im sprostała, musi wywindować tak obligacje by były atrakcyjniejsze od tych w USA."

@Klopsztanga rentowność 10 letnich obligacji USA to 3,5%, polskich 6%. Co teraz wymyślisz za bajkę? Jeszcze raz pytam, po co wmyślasz te baśnie andersena? Myślisz, że nie sprawdzę tych głupot?

ty nie jesteś ten klopsztanga z wykopu? tamten nie był takim mitomanem. to już 2 konto fake które ukradło komuś nazwę xD

https://stooq.pl/t/?i=536

Gruba ryba0piorunów

@Liquidation4404

@Klopsztanga rentowność 10 letnich obligacji USA to 3,5%, polskich 6%. Co teraz wymyślisz za bajkę? Jeszcze raz pytam, po co wmyślasz te baśnie andersena? Myślisz, że nie sprawdzę tych głupot?

no właśnie nie czytasz z zrozumieniem, więc co mam ci odpisywać jeśli nie rozumiesz tego?

Zacytuje siebie w tym wpisie:
> I aby Polska im sprostała, musi wywindować tak obligacje by były atrakcyjniejsze od tych w USA. Cena obligacji to % i ryzyko.

Ładnie wyguglowałeś % obligacji, ale już nie doliczyłeś ryzyka.

Pokaż więcej komentarzy (42)

Inspirator

w Ekonomia

0piorunów

Zakładam że mój bank gdzie mam kredyt hipoteczny zostałby wchłonięty przez inny z klientami ale załóżmy że jednak by się tak nie stało. I co wtedy laga na kredyt?

Fenomen1piorunów

@Prezent: Nie, normalnie byś spłacał zadłużenie do nowego banku wg. umowy jaką zawarłeś.

Ale spekulując, to można sobie wyobrazić sytuację jaka miała miejsce w trakcie afery GetBack. GetBack przejął najgorsze zadłużenie od banków (zamiast bankowi byłbyś dłużny takiej firmie), a potem zbankrutował i nie miał się kto zająć najgorszymi do ściągnięcia kredytami. Ponoć niektórym się upiekło.
Jeśli jesteś dobrym, wypłacalnym kredytobiorcom to system nie zapomni o twoim długu.

Tytan0piorunów

@matips Raczej nie. Zawsze jest jakiś syndyk masy upadłościowej, żaden nie ma nawet prawa odpuścić takiego długu, bo popełni przestępstwo.

Pokaż więcej komentarzy (5)

Mistrz

w Ekonomia

246piorunów

Szybkie zakończenie długiej historii Credit Suisse

Dzieje się, dzieje się. Ale o co tak konkretnie chodzi w przypadku Credit Suisse? Zapraszam do czytania w ramach kontynuacji wątku bieżącej sytuacji w sektorze bankowym. Dla przypomnienia, w ostatnim odcinku omawiałem upadek Silicon Valley Bank, do przeczytania tutaj. Co się od tego czasu stało, że się z…epsuło i trzeba było ratować kolejny bank? Przecież pisałem, że „Dla innych banków bezpośrednich konsekwencji być nie powinno […]”

A stało się to, że w sumie nie stało się nic. W zasadzie. W sensie Credit Suisse miał parę problemów, jak w sumie większość banków (jak na przykład malejące zyski z uwagi na utrzymujące się długo ultra niskie stopy procentowe), największym wydawały się być malejące depozyty – za sprawą tego, że CS obsługiwał parę brudnych interesów (Greensill czy Archegos) i to finalnie nie wyszło najkorzystniej, szczególnie dla reputacji banku. Cóż, niestety banki nie są zwykle oazą uczciwości i Credit Suisse, delikatnie mówiąc, nie byłby w czołówce rankingu pod tym względem. Ale wracając – bezpośrednio do całego tego chaosu doprowadziło zaledwie parę słów:

1)     Credit Suisse we wtorek opublikował (z opóźnieniem) coroczny raport za 2022 rok, w którym stwierdzono, że zidentyfikowano „poważne słabości” jeśli chodzi o kontrolę nad raportowaniem finansowym.

2)     Zaś w środę w wywiadzie dla Bloomberg TV, największy udziałowiec Credit Suisse czyli Narodowy Bank Arabii Saudyjskiej (a konkretnie jego prezes, Ammar Al Khudairy) na pytanie o możliwość dokapitalizowania banku, jeśli będzie taka konieczność, odpowiedział że „Odpowiedź to absolutnie nie, z wielu powodów poza najbardziej oczywistą, czyli kwestiami regulacyjnymi i statutowymi”. Bo trzeba powiedzieć, że przekroczenie 10% udziałów skutkowałoby większym zainteresowaniem szwajcarskich i europejskich regulatorów (tenże bank ma obecnie ok 9,9% udziałów)

No i tyle w sumie wystarczyło, mleko się rozlało. Co z tego, że to, co powiedział, miało mniej więcej sens, ważniejsze jest to, jak to powiedział. Akcje banku momentalnie runęły o około 25%, szwajcarski bank centralny rzucił się do pomocy i w czwartek udostępnił płynność (zadeklarował możliwość natychmiastowego pożyczenia) w wysokości 50 mld CHF, niemalże równocześnie zaczęły się rozmowy o tym, że Credit Suisse może zostać przejęty przez największy szwajcarski bank, czyli UBS. I to, po weekendzie intensywnych rozmów i analiz, ma się dziś stać faktem, koszt operacji to około 3 mld CHF. Wszystko po to, żeby uchronić szwajcarski (i pewnie też europejski) rynek bankowy od tsunami, które z dużym prawdopodobieństwem uderzyłoby w każdy europejski (a może i światowy) bank oraz zrujnowałoby reputację Szwajcarii na finansowej mapie świata. Dodatkowo na wszelki wypadek szwajcarski bank centralny udostępnił UBS płynność w wysokości 100 mld CHF. I na tym się pewnie historia tego przypadku nie skończy, na pewno to będzie intensywny tydzień w Szwajcarii. Tak jak intensywne było ostatnich 5 dni, które ot tak zakończyły żywot 167-letniego banku.

Tak jak pisałem tydzień temu – bezpośredniego ryzyka SVB za sobą nie niosło, bo nie było na tyle naczyniem połączonym, żeby jakiemukolwiek bankowi na świecie coś poważniejszego się stało. Ale dużo większym zagrożeniem był gigantyczny spadek zaufania inwestorów i depozytariuszy do banków, którzy bacznie obserwowali który bank może być następny w kolejce. Wypadło na Credit Suisse, któremu naprawdę niewiele (jak widać wyżej) brakowało, żeby znalazł się na krawędzi i potrzebne były rozpaczliwe i błyskawiczne ruchy w celu uniknięcia „katastrofy”. I to z całą pewnością powoduje dodatkowe obawy w gabinetach każdego większego i mniejszego banku na świecie. Gdziekolwiek pojawi się jakaś negatywna informacja, tam natychmiastowo przy takim banku inwestorzy postawią duży znak zapytania i może być gorąco. Zaufanie jest równe zero, także pytanie o następne problemy to już nie jest „czy”, ale „kto i kiedy”.

PS. W ciągu tego miesiąca ze światowego rynku kapitałowego banków „wyparowało” prawie 0,5 bln USD. Szaleństwo. Albo oczyszczenie. Jak kto woli.

    

Pokaż więcej komentarzy (11)