
Wpis użytkownika nielizlyzki w Jedzenie
nielizlyzkiMocarz
14piorunówZnienacka zmieniam miasto rezydencji (miałem zmieniać za miesiąc, ale pazerność wygrała), więc czyszczę lodówkę, nie będę jeździł z żarciem, to nie wczasy.
Miało być tak na 30% z brzydkim zdjęciem na hejto bez opisu, a było jedno z najlepszych doznań kulinarnych w tym roku.
No to tak:
Jęczmień, czarna soczewica, cebula czosnkowa, czosnek, mieszanka do charczo, sól, przecieratta pomidorowa + jajko z chrupiącym białkiem i płynnym żółtkiem na maśle, + kefir. Podejrzewam, że dwa pierwsze składniki można sobie rozsądnie podmieniać.
Smutno mi, że się skończyło, wpada do weekendowego repertuaru na zawsze.
Czas zanieść dobytek do samochodu.
Komentarze (3)
To nie jest jakiś odważny miks. Poza przyprawami to i tureckie i indyjskie trochę. NIE NASTĄPIŁ ŻADEN INCYDENT, powtarzam, NIE ZASZEDŁ INCYDENT. Nawet mimo klusków śląskich z grzypkamy na obiad.
Dziękuję, że się martwicie!
Daj znać czy zawitasz na #srajzhejto
Komentarz usunięty przez moderatora