Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Zero.pl: TVP nie płaci domowi produkcyjnemu serialu "Wojna Zastępcza", a Ci podwykonawcom, którzy i tak musieli zapłacić podatek

Tytan

w Wiadomości Polska

7piorunów

Jak donosi portal zero.pl: "Telewizja Polska ma ogromny problem z płatnościami. O tym, że pieniądze z opóźnieniem dostają pracownicy, słyszałem już z kilku źródeł (między innymi od byłych zatrudnionych). Tym razem jednak opiszę sprawę trzech podwykonawców, którzy wypożyczyli samochody do serialu „Wojna Zastępcza” i od roku nie otrzymali wynagrodzenia.

W polskich warunkach istnieje niewielka grupa osób zajmujących się dostarczaniem samochodów do filmów – często jest to ich główne źródło dochodu, wiążące się jednak z dużymi kosztami utrzymania. Auta trzeba kupić, dbać o ich dobry wygląd, transportować je na plan filmowy i liczyć się z tym, że podczas zdjęć zostaną uszkodzone, co dzieje się stosunkowo często, bo jeżdżący nimi kaskaderzy traktują je jak rekwizyty, które w razie zniszczenia można zastąpić innymi.

[...]

Łukasz Pędziński: Byliśmy umówieni na 1200 zł netto za dzień zdjęciowy, ale do tego dochodziły transporty, bo kręciliśmy w różnych lokalizacjach, jak Łódź, Wyszków czy Piaseczno. – Mój autobus grał nawet w Bieszczadach – dodaje Tomasz Graczyk. Od zakończenia zdjęć do „Wojny zastępczej” minął już rok.

[...]

Od roku nie otrzymali pieniędzy od TVP. A właściwie od domu produkcyjnego, któremu Telewizja Polska też nie zapłaciła. Dlaczego nie zapłaciła? Zadzwoniłem do producenta serialu, który skierował mnie wprost do rzecznika prasowego. Rzecznik prasowy TVP nie występuje z nazwiska w zakładce „kontakt dla mediów” na stronie TVP, nie ma też numeru telefonu, jest tylko adres mailowy. Zadzwoniłem pod znaleziony w internecie numer, który rzekomo miał łączyć z biurem rzecznika, ale odebrała przestraszona kobieta, która powiedziała, że ona ma tylko kontakt do sekretariatu.
Wszyscy trzej kolekcjonerzy, z którymi rozmawiałem, potwierdzili ten sam stan rzeczy: jeśli już uda się porozmawiać z kimś z TVP, to dochodzi do permanentnego przerzucania odpowiedzialności między bezimiennymi osobami. – Tłumaczenia są kuriozalne – mówi Tomasz Graczyk – słyszę, że „ministerstwo nie zrobiło przelewu”, „przelewy się cofają”, albo historie o tym, że kierownik poszedł na urlop, a jego zastępca nie ma pojęcia o sprawie. – Jedni przerzucają winę na drugich, a ci drudzy na tych pierwszych – dodaje Robert Brykała – po roku upominania się mam już ochotę odpuścić.

Ktoś powie, że niektóre firmy mają jeszcze większe zaległości i to oczywiście prawda. Bulwersujący jest jednak stan rzeczy, w którym państwowa telewizja finansowana z podatków i abonamentu widzów nie jest w stanie zapłacić polskim firmom za ich usługi. Wydawałoby się, że jest to instytucja godna zaufania i jeśli ktoś otrzymuje zlecenie od TVP, to może być pewien, że dostanie za to wynagrodzenie.
Poza festiwalem słabych tłumaczeń mamy jednak do czynienia z sytuacją, gdzie poszkodowani przedsiębiorcy musieli już dawno temu zapłacić podatki od nieopłaconych faktur, zasilając tym samym budżet państwa zupełnie za darmo – przypominam, że brak płatności faktury nie zwalnia przedsiębiorcy z odprowadzenia PIT i VAT. Taka sytuacja zresztą dotyczy nawet tych, którzy swoje pieniądze od TVP dostali."

Nie jest to jedyna taka informacja o brakach w płatnościach ze strony telewizji publicznej, raper Eldo uczestniczył w Festiwalu w Opolu i lipcu tego roku powiedział że nie nikt nie otrzymał za niego płatności, a przedstawiciel tvp odpowiedział że "Sytuacja ta jest związana z brakiem stabilnych, przewidywalnych i systemowych źródeł finansowania działalności nadawcy publicznego, co w sposób istotny wpływa na możliwości planowania oraz zarządzania bieżącą płynnością finansową Spółki"

Komentarze (8)

Tytan0piorunów

@sadboy_seeker

Od roku nie otrzymali pieniędzy od TVP. A właściwie od domu produkcyjnego,

Czyli z kim mieli umowę? Bo chyba z domem produkcyjnym. Skąd ta pewność, że dom nie robi ich w ch?
W artykule nie ma stanowiska TVP.

[...]przypominam, że brak płatności faktury nie zwalnia przedsiębiorcy z odprowadzenia PIT i VAT.

O ile z PITem to prawda, to z VATem chyba mogli skorzystać z ulgi za złe długi:
https://podatki-arch.mf.gov.pl/wyjasnienia/nie-ma-podatku-od-niezaplaconych-faktur/

Termin płatności tej faktury to obowiązkowo 30 dni, a termin płatności podatków przypada 10 i 5 dni wcześniej. Jest to skrajnie niekorzystne dla przedsiębiorców rozwiązanie.

lol, tak samo ma większość przedsiębiorców? Już nie mówiąc o tym, że to nie jest jakiś przymus, to można negocjować.

Nie ma podatku od niezapłaconych fakturMf
Osobistość0piorunów

Czyli producent (zleceniodawca) zarabia na pracy podwykonawcy, ale jednocześnie zrzuca na niego ryzyko biznesowe swojej działalności. Podwykonawcę to powinno GÓWNO obchodzić, że zleceniodawcy nie weszła jakaś płatność.

GURU1piorunów

Co roku na to coś idzie 3 miliardy. To więcej jak Owsiak zebrał przez 30 lat. Archiwum przenieść w inne miejsce do innej instytucji resztę w pizdu sprywatyzować albo zamknąć

Twórca3piorunów

A człowiek by pomyślał że instytucja państwowa będzie ostatnią, która będzie cię chciała wyruchać na kasę. Mój kraj, taki piękny.