
Trump i Xi przeciw europejskiemu podejściu do regulacji i spowalniania rozwoju AI
manstainOsobistość
13piorunówSzczyt Xi Jinping–Donald Trump przyniósł niewiele konkretnych rezultatów: przedłużenie rozejmu handlowego o dwa miesiące, utworzenie specjalnej linii kontaktowej na wypadek kryzysów związanych z AI oraz zapowiedź kolejnego spotkania w Chinach. Ważniejszy był jednak sygnał, że ani USA, ani Chiny nie zamierzają zwalniać wyścigu AI, a Europa praktycznie nie uczestniczy w podejmowaniu tych decyzji.
W USA coraz mocniej rosną ograniczenia infrastrukturalne i finansowe. Według przytoczonych danych około dwóch trzecich Amerykanów sprzeciwia się budowie nowych centrów danych, przede wszystkim z powodu wpływu na ceny energii. W pierwszym kwartale 2026 r. lokalny sprzeciw miał zablokować lub opóźnić 75 projektów o wartości około 130 mld dolarów. Jednocześnie hyperscalerzy wyemitowali w tym roku ponad 350 mld dolarów obligacji, a inwestorzy żądają wyższej premii za ryzyko niż w przypadku typowych obligacji investment-grade.
Amerykańskie firmy AI tracą również udział w tańszym segmencie rynku. Rok wcześniej modele z USA odpowiadały za około 70% tokenów obsługiwanych przez OpenRouter, obecnie około 30%. Chińskie DeepSeek, Qwen, Kimi i MiniMax oferują coraz więcej modeli konkurujących ceną i wydajnością. Dla przykładu DeepSeek V4 Flash ma kosztować około $0,14 za milion tokenów wejściowych, podczas gdy GPT-5.5 około $5. Amerykańskie firmy nadal dominują na najwyższym poziomie jakościowym, ale ich przyszłe wyceny i potencjalne IPO zależą od utrzymania bardzo wysokich przychodów.
Na tym tle pojawiły się wezwania do spowolnienia rozwoju najbardziej zaawansowanych modeli AI. Dario Amodei zaproponował „Pace the Frontier”, a pomysł poparli m.in. Sam Altman, Elon Musk i Demis Hassabis. Sprzeciwili się Mark Zuckerberg i Jensen Huang. Bezpieczeństwo jest częścią argumentacji, szczególnie po incydencie z Hugging Face, ale chodzi również o ekonomię: jeżeli tylko amerykańskie laboratoria zwolnią, Chiny mogą je dogonić; jeśli zwolnią jednocześnie USA i Chiny, obecna przewaga Ameryki zostanie zachowana.
Chiny nie mają jednak powodów, by się na to zgodzić. Zmniejszają dystans technologiczny, szybciej zwiększają moce energetyczne i mogą mieć coraz większą przewagę w dostarczaniu taniej energii do centrów danych. Xi podczas szczytu mówił o „odpowiedzialnym zarządzaniu AI” i utrzymaniu sztucznej inteligencji pod kontrolą człowieka, ale nie zgodził się na ograniczenie tempa rozwoju AI.
Trump również nie chce spowolnienia. W praktyce oznacza to, że prezydenci USA i Chin są w tej kwestii bliżej siebie niż część największych amerykańskich laboratoriów AI. Jednocześnie Chiny rozwijają własny międzynarodowy blok AI poprzez utworzoną w lipcu World AI Cooperation Organization (WAICO), skoncentrowaną na open source i krajach Globalnego Południa.
Europa pozostaje natomiast w grupie określonej jako „N-2”: jest dużą gospodarką, ale wyraźnie odstaje od dwóch głównych graczy — USA i Chin — pod względem mocy obliczeniowej i najbardziej zaawansowanych modeli.
Ursula von der Leyen poparła ograniczenie tempa rozwoju AI, a osiem państw UE poparło na forum ONZ większą kontrolę nad modelami frontier. Nie miało to jednak praktycznego znaczenia podczas rozmów Trump–Xi.
Paradoksalnie Europa posiada najbardziej rozbudowane regulacje, które mogłyby zostać wykorzystane do takiego spowolnienia. AI Act zawiera już mechanizmy oceny modeli, zgłaszania incydentów i progów zdolności. Problem polega na tym, że ani USA, ani Chiny nie wykazują zainteresowania przyjęciem europejskiego podejścia.
Możliwy rezultat to powstanie świata podzielonego na kilka bloków: USA i Chiny będą bilateralnie zarządzać największymi ryzykami AI, Amerykanie zbudują własny klub technologiczny z sojusznikami, Chiny własny blok oparty na Globalnym Południu, a UE pozostanie głównie regulatorem technologii produkowanej przez innych.
W takim scenariuszu Europa może mieć najbardziej rozbudowane przepisy dotyczące AI, ale niewielki wpływ na to, jak rozwijana jest sama technologia. Bez własnych modeli, infrastruktury i mocy obliczeniowej regulacje mogą stać się przede wszystkim zbiorem zasad dotyczących importowanych technologii, jednocześnie pogarszając europejską konkurencyjność.
Tytuł wygenerowany na podst. art."
orignalny tytuł: The seemingly irrelevant Xi-Trump summit points to an increasingly relevant N-2 problem
Komentarze (6)
@manstain Też jestem przeciwny, bo ubijają coś, w czym mielibyśmy szanse na jakikolwiek udział w postępie. Tymczasem, pozbyliśmy się szans na konkurowanie z aktorami bez skrupułów...
@FoxtrotLima Sorry ale w porównaniu do czego jest ok?
każdy chiński jest lepszy o claude/openai nawet nie mówię
https://artificialanalysis.ai/
AI Model & API Providers Analysis | Artificial AnalysisComparison and analysis of AI models and API hosting providers. Independent benchmarks across key performance metrics including quality, price, output speed & latency.Artificialanalysisna konkurowanie z aktorami bez skrupułów...
Wiesz kto niedaleko nas ma ogrom zasobów naturalnych gotowych do użytku i zainwestowania ogromnych ilosci pieniedzy w infrastrukturę ?
Brak zarządzania
No niestety tu zgoda pełna i widać to na każdym szczeblu.
@manstain Mistral jest ok. Nie czepiałbym się.
@manstain Z tą energią to nie do końca tak - energia jest, z zapasem, nie ma sensownego zarządzania.
Plus są debilne regulacje, jeśliby pośledzić kto na tym zyskuje i za to płaci, to pewnie by kilku usual suspects się pokazało.
A Mistrala używam w projektach przez API - wychodzi dosyć tanio do prostych zadań. No i jest jedną z niewielu alternatyw w zastosowaniach krytycznych.
@ataxbras Wiesz doskonale, że w zasadzie AI to tylko energia, Europe jej nie ma i AI tutaj też nie będzie.
Mistral chyba tylko fanatycy używają a ASML jest chlubym wyjątkiem ale oni praktycznie NIC nie sprzedają w Europie.
Top jest dokłądnie jak w tych memach, że świat ma inowacje a Euroopa regulacje.
ASML says it sold 'absolutely nothing' in Europe in 2026 — lithography giant calls on EU to help create demandSubsidies for fabs do not help.Tom's Hardware