
Trop w sprawie zaginionej od 1997 roku 10-letniej Andzeliki okazał się fałszywy
sadboy_seekerTytan
0piorunów"Rodzina otrzymała anonimową wiadomość dotyczącą kobiety widzianej w Jeleniej Górze. Jej wygląd miał bardzo przypominać Andżelikę Rutkowską, zaginioną w 1997 r. Bliscy nie chcieli ignorować żadnego sygnału, dlatego pojechali na miejsce i poprosili policję o sprawdzenie informacji. Jak podaje "Fakt", do spotkania i weryfikacji doszło w lipcu br.
Sprawą zajęli się funkcjonariusze z Komisariatu II Policji w Jeleniej Górze. Według Izabeli Jankowskiej, cioci zaginionej, mundurowi szybko przeanalizowali przekazane szczegóły. – Policjanci błyskawicznie i skrupulatnie zweryfikowali przekazaną informację – powiedziała kobieta, dziękując funkcjonariuszom za profesjonalne i empatyczne podejście.
Ostatecznie ustalono, że wskazana kobieta nie jest Andżeliką. Sama miała być poruszona skalą fizycznego podobieństwa. Jednocześnie pamiętała swoje dzieciństwo, rodzinę i dotychczasowe życie. Te informacje wykluczyły, że może być poszukiwaną od lat dziewczynką.
Andżelika zniknęła podczas ferii zimowych 31 stycznia 1997 r. Dziesięciolatka przebywała wtedy w domu dziadków w Kole w woj. wielkopolskim. Wyszła na podwórko, a kiedy miała wrócić na obiad, bliscy odkryli, że nie ma jej na miejscu.
Najpierw rodzina próbowała odnaleźć dziecko we własnym zakresie, później zawiadomiła policję. Poszukiwania nie przyniosły rezultatu i do dziś nie udało się ustalić, co stało się z dziewczynką. Jej obecny wygląd odtwarzają portrety progresywne przygotowane przez policyjnych specjalistów."
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!