Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Rozpoznanie w Ceucie!

Kompan

w Dyskusje

5piorunów

Przetlumaczony komentarz hiszpanskiego dziennikarza pod materialem:
"Jestem Hiszpanem 🇪🇸, więc mogę wyjaśnić, o czym tu mowa, i przedstawić pewien wewnętrzny kontekst, który jest niezbędny do zrozumienia sytuacji: To nie był kryzys uchodźczy; to był atak Maroka na to miasto (Ceutę), które uważają za swoje. Ich rząd wykorzystał ludność Maroka za pośrednictwem mediów społecznościowych, aby spróbować wysłać ostrzeżenie, że mogą przejąć miasto w każdej chwili. Spodziewali się jednak, że wkroczy około 10 000 osób (jak w poprzednich przypadkach). Zamiast tego sytuacja wymknęła się spod kontroli i szacuje się, że do dziś wkroczyło około 72 000 osób, z czego około 65 000 opuściło miasto tego samego dnia lub następnego. Ważne jest to, że nasza Służba Wywiadowcza (CNI) poinformowała rząd, że wydarzy się coś podobnego – choć prawdopodobnie w mniejszej liczbie – ale rząd to zignorował. W rezultacie marokańska policja i wojsko pozwoliły wszystkim przejść na drugą stronę, skacząc z falochronu i przez płot graniczny oddzielający Hiszpanię. Hiszpańska policja nie mogła nic zrobić, ponieważ w ciągu 15 minut ludzie wjeżdżali w tempie 150 osób na minutę. Postanowili otworzyć bramy – można dyskutować, czy to było słuszne, ale nie będąc dzikusami jak oni, postanowili zapobiec panice i uniknąć jeszcze większej liczby ofiar śmiertelnych niż te, które już potwierdzono (149 osób do dziś). Mówiąc szczerze, winę ponosi w 80% Maroko, a w 20% rząd hiszpański: jeden za podżeganie do tego wszystkiego, a drugi za lekceważenie ostrzeżeń hiszpańskiego wywiadu. Wiadomo dosłownie, że tego ranka, kiedy wszystko się zaczęło, na służbie było tylko 5 celników. Co więcej, hiszpańskie wojsko nie miało pozwolenia na podjęcie działań przez 12 godzin od rozpoczęcia inwazji. Dziś wiemy, że byli gotowi do rozmieszczenia 45 minut po rozpoczęciu akcji, ale nie pozwolono im opuścić koszar.

WAŻNE: Wiele osób prawdopodobnie nie wie o „sprawie Pegasusa” (marokański wywiad szpiegował telefony kilku europejskich przywódców, w tym Francji, Polski, Węgier i Hiszpanii). W Hiszpanii celem był Pedro Sánchez, premier (który wraz ze swoją partią jest obecnie zamieszany w liczne sprawy korupcyjne, będące przedmiotem śledztwa). Co znaleziono w jego telefonie? Nikt nie wie, ale można się domyślić. Wiemy natomiast, że od tamtej pory hiszpański rząd praktycznie siedzi Maroku w kieszeni – dając mu miliardy rocznie, kupując nowe samochody dla policji, angażując go we współorganizację Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej i zmieniając historyczną politykę zagraniczną Hiszpanii wobec Sahary Zachodniej.

Podsumowując: Hiszpanie i reszta Europy mają sąsiada na południu, który nie dba o własnych obywateli i wykorzystuje imigrację do szantażowania nas. Co gorsza, szantażuje – co najmniej – rząd Hiszpanii (i być może inne kraje). Tak wygląda obecna sytuacja, o ile potrafię to wyjaśnić. Mogłem pominąć kilka szczegółów, ale to najważniejsza część. Mam nadzieję, że to pomoże i dziękuję, jeśli doczytałeś do tego momentu."

Komentarze (3)

Fanatyk2piorunów

Wiele by wyjaśniało co było na tym telefonie sancheza a tak to można tylko stwierdzić nieudolność władz hiszpańskich, co w sumie nie jest niczym dziwnym 😉