Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Aryo w Aryocontent

GURU

w Aryocontent

158piorunów

Rosyjski propagandowy kanał Dwa Majora sugeruje rosnące problemy z amunicją w rosyjskich wojskach.

Korzystanie z amunicji z 2022 r. przez Rosjan może sugerować, że zapasy rosyjskie z ZSRR idą ku wyczerpaniu i niektóre rodzaje amunicji musza zużywać z najświeższych partii. Zwykle wojsko dąży do zużywania najstarszej amunicji, ale poczekajmy do marca 2023 z takimi wnioskami.

Druga kwestia, to że świeże partie amunicji są bardziej wadliwe od starszych. To ciekawa kwestia. Może mieć to związek, ze zwiększeniem produkcji przez rosyjską zbrojeniówkę i jeszcze nie ogarnęli wszystkich problemów kontroli jakości.

Rosyjska armia i ich taktyka krąży wokół przewagi artyleryjskiej. Jeśli Ukraińcom uda się wyrównać ilość wystrzałów, to byłby przełom w wojnie na podstawie samej jakości NATOwskich systemów, których Ukraina dostaje coraz więcej.

Tłumaczenie:

Kilka myśli o wystarczalności pocisków w rosyjskich siłach zbrojnych
Szanowane kanały Telegramu wielokrotnie poruszały temat głodu amunicji w rosyjskich siłach zbrojnych. W szczególności przytaczano dane, że latem nasze jednostki wypuszczały wzdłuż całej linii frontu do 60 000 pocisków dziennie, co było jedną z przyczyn ich szybkiego zużycia.
Ponadto niektóre decyzje wysokich urzędników wojskowych o przechowywaniu amunicji artyleryjskiej w oddaleniu od jednostek działających na linii frontu, ale koniecznie w jednym miejscu i w zasięgu wrogich dronów i systemów rakietowych, również spowodowały utratę znacznej części radzieckich zapasów.
Obecnie pojawiają się doniesienia, że jednostki otrzymują 152mm pociski z 2022 roku, których jakość jest wątpliwa ze względu na dużą liczbę odrzutów w porównaniu do starszych partii.
Jednocześnie artylerzyści też marudzą na niedobór. Jednak artylerzysta, jak mówią sami frontowcy, lubi dużo strzelać do wroga. Wpada w pewien rodzaj pośpiechu. Szczególnie dobrze jest, gdy przy nie najwyższej precyzji amunicji można wydać do 300 pocisków na pokonanie 1 czołgu wroga na długim dystansie (teraz będziemy poprawiani i wyjaśniani, ale staraliśmy się pokazać sens słów oficerów frontowych).
Przy okazji, jeśli załoga jest w stanie trafić/zniszczyć wrogi czołg mniej niż 20 pociskami na dalekim dystansie, to załoga jest uznawana za doświadczoną i bardzo celną.
Rozwiązaniem tej sytuacji powinna być produkcja precyzyjnych pocisków, bezzałogowych statków powietrznych i innych rozwiązań technicznych. Bo taktyka zamieniania pola bitwy w księżycowy krajobraz nie ma już uzasadnienia, o czym świadczą posunięcia linii frontu na najgorętszych kierunkach.
Konieczna jest dywersyfikacja środków rażenia, zwiększenie ich celności i zasięgu.
Np. wróg wydaje 6-7 razy mniej amunicji ze względu na różnicę w liczebności artylerii. Celność i zasięg współczesnych pocisków NATO 155 mm są jednak lepsze niż większości naszych.
Rosyjskie siły zbrojne dysponują amunicją o wysokiej precyzji. Ale trzeba jej ich produkować wielokrotnie więcej.

źródło:

Telegram: Contact @dva_majors

a tu Romanow: Telegram: Contact @romanov_92

Dosyć ważne jest też, że inny rosyjski propagandysta Romanow też poszerzył tego posta. Romanow czasem pojawiał się na froncie, więc fakt, że zgadza się z tym co jest tu napisane może (nie musi) świadczyć, że faktycznie coś może być na rzeczy.

Komentarze (5)

Kompan1piorunów

Oni od drugiego miesiąca wojny mają amunicję na wyczerpaniu. Ruscy mają spore możliwości pozyskiwania amunicji chociażby z Iranu czy Korei Północnej (można się śmiać, ale ten kraj w tej kwestii ma niemały potencjał), więc raczej na doniesienia o kończącej się amunicji raczę patrzeć przez palce.

GURU2piorunów

@Aryo Pocieszająca to wiadomość biorąc pod uwagę problemy z zaopatrzeniem w amunicję z zachodu. Produkcja na zachodzie powoli, ale rośnie, i raczej mamy pewność że będzie to amunicja wysokiej jakości. A Rosjanie tradycyjnie "nie ważna jakość ważna ilość".

Jeszcze może być wesoło.

Osobistość22piorunów

@Aryo Aby produkować więcej amunicji potrzeba maszyn i ludzi. Utrzymanie jakości przy dużej szybkości produkcji to nie na ruskie standardy pracy.