Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika jarezz w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

46piorunów

Przejechałem dzisiaj jakieś 500km drogami od gminnych Po autostrady. Powiedzcie mi, co k⁎⁎wa jest nie tak z ludźmi, którzy przy minimalnej mgiełce, włączają światła przeciwmgielne przód i te oczojebne z tyłu. No i potem jadą tak kilometrami I wkurwiają innych, zwłaszcza mnie.

Nie ważne jaka marka czy wiek auta. Od starej vectry C, kopcacej na czarno po nową E klasę. No włączy taki czy taka te światła i potem boi się wyłączyć?

Komentarze (18)

GURU2piorunów

@jarezz dodaj jeszcze debili co:

1. nie sprawdzają czy im światła z tyłu, mgła deszcz i ich nie widać, brak stopu z jednej strony

2. walących długimi po oczach bo są ustawione na auto, jazda po terenie pagórkowatym je przewyższa tak samo jak zmiana ustawień przez kierującego

3. jazda na dziennych nawet po zmroku, spotkałem taką jedną zetkę co go to przewyższa aby włączyć światła

4. światła świecące po wierzchołkach drzew

GURU1piorunów

Jedna baba mi kiedyś powiedziała że ma amerykański samochód i światła przeciwmgłowe włączają jej się automatycznie. Nie bardzo chciało mi się w to wierzyć ale zakończyłem rozmowę. Jebała mi czerwonym po oczach w środku miasta przy widoczności minimum 100 m.

Gruba ryba0piorunów

@jarezz ja w nocy w citroenie C3 jeżdżę na przeciwmgielnych przednich bo mam klosze od zwykłych tak wypalone, że świeczki mogły by być i bez różnicy.

A dlaczego nie wymienię lamp? Bo czekam aż fura wyzionie ducha XD

Dużo jej nie zostało, a i tak roczny przebiegi to do 2kkm.

Fanatyk9piorunów

@jarezz a powiedz mi, co jest nie tak z ludźmi, którzy mają nieprawidłowo ustawione światła (najczęściej lewe) i tak sobie jeżdżą codziennie. Za każdym jeb*anym razem jak tylko jadę samochodem (a ostatnio jeżdżę bardzo rzadko) musi się trafić przynajmniej jeden taki.

Jak te ich strucle w ogóle przegląd przechodzą?

EDIT: w sumie nawet nie trzeba jeździć samochodem. Wystarczy wyjść na ulicę - średnio co piąty samochód ma lewe światło skierowane w kosmos.

Gruba ryba18piorunów

@jarezz z ludźmi jeżdżącymi na przeciwmgłowych, mimo braku wskazań do tego, jak i z tymi którzy jeżdżą na dziennych w deszczu, we mgle i w śnieżycy jest to samo - są zjebani, a swoje prawka znaleźli w laysach. Pozdro

Gruba ryba1piorunów

@jarezz z kumplem ostatnio rozmawiałem. Mówi mi, że nawet jak teraz ma sprawne auto to i tak daje 50 zł w dowodzie w łapę, bo przecież zawsze dawał a diagnosta jak chce, to zawsze coś znajdzie. Niż ja pierdolę, on wcześniej jeździł takim gruzem, że bałbym się być jego pasażerem.

GURU12piorunów

@jarezz U mnie dziś widoczność wynosiła ok. 0,5-1 km i oczywiście część popierdzielała na przeciwmgielnych, a część na dziennych, czyli bez żadnych świateł z tyłu.
[powinna być legalna możliwość ostrzeliwania oświetlenia takich aut z wiatrówek]