Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Bigos w Hydepark

Autorytet

w Hydepark

12piorunów

Próbuję przypomnieć sobie nazwę filmu. SF z lat bodajże 80 - 90. Akcja dzieje się na odległej planecie albo księżycu odległej planety. Kiedyś była to chyba kopalnia albo coś w tym stylu. W każdym razie był tam jakiś konflikt gdzie jedna ze stron używała takich małych robotów co wyglądały jak piła tarczowa śmigająca pod ziemią. Później się okazało, że (UWAGA SPOILER) nowszy model tych pił tarczowych to mały chłopiec z misiem który miał infiltrować bazę wroga i wszystkich zabijać. Tytuł filmu to było coś w stylu Jupiter 8 czy Syriusz 7 :grinning:
Pomoże ktoś?

Komentarze (7)

GURU12piorunów

@Bigos Screamers (1995 film) nędzna adaptacja świetnego opowiadania "Druga odmiana" opublikowanego swego czasu w Nowej Fantastyce z ilustracjami świetnego polskiego artysty, Grzechnika, o ile pamiętam.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Druga_odmiana

Druga odmianaDruga odmiana (ang. Second Variety) – to opowiadanie Philipa K. Dicka opublikowane w magazynie Space Science Fiction w maju 1953 roku. Jak w wielu utworach autora, tłem jest wojna nuklearna na spowitej popiołem Ziemi, opanowanej przez zabójcze maszyny. Owa wizja świata została zmodyfikowana w opowiadaniu Jon's World z 1954 roku. Opis fabuły Akcja opowiadania dzieje się w następstwie rozległej wojny nuklearnej między Związkiem Sowieckim (czasem wspominanym w kontekście Rosji) oraz Narodami Zjednoczonymi. Wczesne zwycięstwo Sowietów zmusza rząd Ameryki Północnej do ucieczki na bazę na Księżycu. By zapobiec niemal pewnej wygranej przeciwnika, technicy sojuszu rozwijają roboty, zwane szponami, których podstawowe modele są „niszczącymi kulami ostrzy i metalu”, atakującymi niczego nieświadome ofiary z ukrycia. Narody Zjednoczone chronią się przed nimi dzięki specjalnym bransoletkom…Wikipedia
Fenomen1piorunów

@Opornik to że zrobili z tej historii trochę pastisz to inna sprawa, w oryginale była faktycznie świetna dramaturgia, klimat i znakomite zakończenie, film wyszedł jak typowy gówno produkt klasy c czy jak się tam kalsyfikuje takie produkcje. Matoły wszystko potrafią spieprzyć.

GURU1piorunów

@pigoku Nie mam na myśli CGI, klimat psuje to że to "w kosmosie" nie na ziemi, w oryginalnej wersji było dużo więcej dramaturgii, no i np. to że "sowietami" byli ludzie z europy zachodniej, podbitej przez ruskich.

Fenomen2piorunów

@Opornik absolutnie jedno z najlepszych jego opowiadań. Adaptacja filmowa jak na tamte czasy całkiem znośna, trudno oczekiwać po hollywoodzie arcydzieł.
Natomiast to jest największy żal jaki mam do filmowej branży, że mając znakomity materiał w ręku, np. świetne opowiadania Dicka, kręcą jakieś gówno starwarsy i baki o mutnatach. Zmieniły się realia CGI w filmach, można by kręcić wspaniałe rzeczy SF praktycznie bez ograniczeń. Diuna pokazała że można.