Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Premier Bułgarii krytykuje "kierownictwo UE" za militarne wsparcie Ukrainy. Wzywa do rozmów z Rosją

Mistrz

w Wiadomości Świat

7piorunów

Rumen Radew kolejny raz otwarcie krytykuje politykę Unii Europejskiej w kontekście wsparcia militarnego udzielanego Kijowowi. Zdaniem bułgarskiego szefa rządu zapasy w europejskich magazynach są wyczerpane, a jednocześnie z miesiąca na miesiąc wzrasta napięcie i ryzyko eskalacji nuklearnej.

Wypowiedź szefa bułgarskiego rządu Rumena Radewa, wygłoszona na szczycie obronno-kosmicznym Euronews Defence and Space Summit 2026 w Brukseli, wywołała oburzenie oraz falę krytyki wśród europejskich i ukraińskich dyplomatów.

Polityk nie gryzł się w język, otwarcie krytykując wsparcie udzielane Siłom Zbrojnym Ukrainy. Premier Bułgarii sformułował szereg mocnych twierdzeń na temat stanu europejskich magazynów uzbrojenia, skuteczności ukraińskiej obrony przeciwlotniczej oraz ryzyka konfliktu nuklearnego.

- Europa nie ma już wystarczających zapasów broni, bo wszystko, co się znajdowało w magazynach, zostało przeniesione na Ukrainę - przekonywał.

Wojna w Ukrainie. Premier Bułgarii wzywa do rozmów pokojowych

Narracja przedstawiana przez Radewa to niemal kopia wypowiedzi wygłaszanych wcześniej przez Roberta Ficę i Viktora Orbana. Szef rządu w Sofii wspomniał m.in. o zaangażowaniu w proces pokojowy Donalda Trumpa, który to został zakłócony przez kraje UE.

- Pamiętacie, kiedy prezydent Trump objął urząd? Natychmiast przedstawił propozycję. Zasugerował, aby Ukraina i Rosja natychmiast wstrzymały ogień, usiadły do stołu negocjacyjnego i zawarły porozumienie pokojowe. Jakie były jego słowa? Powiedział, że w przyszłości nie będzie lepszych warunków do osiągnięcia pokoju. Jego zdaniem sytuacja się pogorszy. Z drugiej strony, mieliśmy inną propozycję, kontynuowania walki - przekonywał.

Polityk wyraźnie podkreślał, że to "europejskie kierownictwo" opowiadało się za kontynuowaniem walki, a europejska strategia finalnie doprowadza do "setek tysięcy kolejnych ofiar" i "zniszczenia kraju".

Prorosyjska postawa bułgarskiego rządu?

Wypowiedzi Radewa nie są zaskoczeniem dla obserwatorów bułgarskiej sceny politycznej, jednak przyjęcie przez niego funkcji szefa rządu nadaje im znacznie większą wagę dyplomatyczną w strukturach Unii Europejskiej.

Rumen Radew od lat uchodził za polityka sceptycznego wobec sankcji nakładanych na Rosję oraz niechętnego przekazywaniu ciężkiego uzbrojenia dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Jego stanowisko sprzeczne jest jednak z postawą części bułgarskiego przemysłu zbrojeniowego, który na masową skalę wytwarza amunicję artyleryjską kalibru 152 mm i 155 mm na potrzeby krajów Sojuszu i Ukrainy.

Ukraińscy oraz zachodni analitycy wskazują, że narracja premiera Bułgarii wprost powiela tezy rosyjskiej wojny informacyjnej. Wzywanie do zaniechania dostaw broni w momencie, gdy Rosja przestawia swoją gospodarkę na tryb wojenny, stanowi zdaniem krytyków próbę narzucenia Ukrainie warunków kapitulacyjnych pod pretekstem "dążenia do pokoju".

Pojawienie się tak wyrazistego, gołębiego głosu na forum obronnym w Brukseli, zdaniem analityków, sygnalizuje zwiększające się podziały wewnątrz południowo-wschodniej flanki NATO w odniesieniu do długofalowej strategii powstrzymywania Federacji Rosyjskiej.

Komentarze (2)