Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Polski autokar przewrócił się na Węgrzech. 12 osób nie żyje

GURU

w Wiadomości Świat

91piorunów

Polski autokar uległ w nocy z soboty na niedzielę tragicznemu wypadkowi na autostradzie M3 na Węgrzech. Według informacji przekazanych przez Reutersa zginęło 12 osób, a co najmniej dziesięć zostało poważnie rannych. Węgierska policja potwierdziła ofiary śmiertelne i rannych, ale w swoim pierwszym oficjalnym komunikacie nie podała dokładnej liczby zabitych. Pojazdem podróżowało 57 pasażerów oraz dwóch kierowców. Akcja ratunkowa była wyjątkowo trudna, ponieważ część osób znalazła się pod przewróconym autokarem.

Komentarze (42)

GURU2piorunów

Okazuję się że znam kogoś kto zna kogoś. W sensie sąsiedzi zginęli znajomych. Jechali bez pasów.

Fenomen14piorunów

Szkoda ludzi, ale w jednej z TV mnie wku....o niemiłosiernie na pasku coś w stylu: "w autobusie jechało 56 pasażerów i ksiądz". To jakaś uber-rasa jest, że trzeba go osobno wymieniać? Polska ma wysłać tam siły specjalne i helikopter po księdza?

Ciekawi mnie, czy paskowy nasmarował się wcześniej wazeliną.

Tak samo jak pytanie jednak z "dziennikarek" to, chyba przedstawiciela wojewody, w stylu "czy w autobusie była jakaś osoba publiczna". Czy to coś zmienia? A odpowiedź mi się podobała: "Nie wiemy, bo zajmujemy się wszystkimi w taki sam sposób".

Autorytet2piorunów

@artu3131 Dokładnie tak! Powinna być ewentualnie informacja: "kierowca był nietrzeźwy", a po co informować o stanie domyślnym. To tak jakby mówili: "kierowca był Polakiem".

Osobistość5piorunów

@LovelyPL To takie dziennikarskie zboczenie i upośledzenie.

Mnie nic tak nie wkur.ia jak „kierowcy byli trzeźwi.”

Jak by wszyscy jeździli nawaleni, , a wyjątkowo trafiło się akurat trzeźwych.

Autorytet31piorunów

@aerthevist Zawsze w takich wypadkach przypomina mi się moja wycieczka do Kalkriese, gdzie był tylko jeden (!) kierowca. Po drodze autobus się zesrał, trzeba było wymienić wał napędowy. Przez całą podróż - 44 godzin - kierowca nie spał. Oczywiście pomylił w nocy drogę i wpierdolił się do jakiejś małej niemieckiej wioseczki. GPS? Tak, miał, ale nieaktualny i z ekranem wielkości znaczka pocztowego. Pod koniec drogi stałem nad nim i pilnowałem, żeby nie zasnął. Ciągle zjeżdżał ze swojego pasa ruchu, trąbili na nas kierowcy ciężarówek. Więc żeby nie zasnąć, otwierał okno, wystawiał ten swój głupi łeb na zewnątrz, żeby się trochę ocucić.

Zrobiłem gigantyczną awanturę organizatorowi tej wycieczki, który jednak nie widział problemu: "przecież nic się nie stało".

Beztroska połączona z głupotą jest stałym elementem różnych polskich przedsięwzięć.

Osobistość1piorunów

@Alembik Za magnesiki to masz 3 miesiące prawo jazdy zabrane, 2 tys mandatu i sprawę karną za fałszerstwo.Nawet jak nie używasz, a jest.Firma 10 tys i spedytor 2 tys.To w Polsce.

Nie wiem czy jeszcze takie debile się trafiają jeszcze jadąc z autobusem pełnym ludzi.

Nowe tacho już działa na GPS.

Autorytet2piorunów

@artu3131 Chłopie, jak ja bym zadzwonił po policję, to by mnie chyba ekipa za to zgwałciła! To był zorganizowany wyjazd na rekonstrukcję bitwy w Lesie Teutoburskim. Połowa ludzi wiozła różne fanty na sprzedaż - jakieś rękodzieło typu zbroje czy stroje z epoki. Autobus był potężnie przeciążony, załadowany po dach bagażami. I teraz wyobraź sobie, że przyjeżdża policja i zaczyna to wszystko sprawdzać.

Chłopaki mi wyjaśnili, że "kierowca zrobił papierzany numer", dzięki czemu w papierach wszystko się zgadzało i drugi kierowca tam był wpisany i co tylko chcesz.

Do dzisiaj jak sobie przypomnę tamten wyjazd, to mnie ogarnia wkurw, bo miałem swój samochód, ale szef mojej grupy powiedział: "Jak jedziemy, to wszyscy razem autokarem". Popieprzone było to wszystko.

Osobistość2piorunów

@Lemon_

Jakim to się stało sposobem jak w autokarze jest obowiązkowy tachograf o kierowcę obowiązuje czas pracy i odpoczynku?

Dzwonisz na policję i koniec jazdy.

Wszystkie takie rzeczy się dzieją bo każdy macha ręką.

„Przecież nic się nie stało”

, aż się stanie.

Osobistość36piorunów

Zastanawia czy pasy były pozapinane. Bo często gęsto jak ktoś słyszy, że ma w autobusie pasy zapiąć, to patrzy jak na idiotę.

Fanatyk1piorunów

@DzejZi @Alembik Ja też zapinam. Od dziecka zawsze i wszędzie jeździłem w pasie. Za kierownicą, na tylnym siedzeniu, w taksówce, w autobusie, w samolocie czy w kolejce górskiej. Bez pasa to nie jazda.

Gruba ryba22piorunów

@DzejZi A pytasz dzika czy sra w lesie? xD Oczywiście, że nie mieli, nakaz zapinania pasów w autokarach to dla wielu urbanlegend, zwłaszcza w tym kraju :v

Osobistość7piorunów
Peter Magyar reaguje

O kurde, czyli wycieczka do Medjugorie chyba xD

Osobistość3piorunów

@PanNiepoprawny zwykle posługiwanie sie obrzydliwym stereotypami. Sam kiedys pojechałem do Medjugorie. Wiem jak to wyglada.

Przy okazji: te autokary do Medjugorie to najwyraźniej czesto sie rozwalają.

GURU25piorunów

Przejebane, człowiek sobie jedzie na wycieczkę i cyk, nie ma go w ciągu minuty.
Swoją drogą, ciekawe co się stało, że autokar się wykopyrtnął?

Fenomen8piorunów

@Taxidriver Przecież to samo dzieje się na polskich drogach tylko, że częściej. Statystycznie dużo większa szansa śmierci w wypadku na polskiej drodze niż w autokarze gdzieś na Węgrzech.

Autorytet8piorunów

@Taxidriver To akurat nie jest tak bardzo przejebane. Minuta i już. Nawet za bardzo się nie zorientujesz co się dzieje.

Przykładowo, przejebane to jest jak Cię złapią szmatogłowi i jako niewiernego spalą żywcem na środku placu, oczywiście po kilku dniach tortur.