
Podpalenie fabryki dronów Grupy WB w Gliwicach za obietnicę orderu od Łukaszenki
TrupusGruba ryba
36piorunówArtykuł opisuje prowokację dziennikarską, pokazującą kulisy działania ruskich rekruterów.
Używający nicku Joker rosyjskojęzyczny rekruter początkowo chciał zlecić dziennikarzowi podpalanie samochodów z ukraińskimi tablicami rejestracyjnymi w Warszawie. Taką „pracę” wyceniał przy tym na 1000 dolarów od samochodu.
Nasz redakcyjny kolega odmówił, stwierdzając że chciałby wykonać „salwę na pożegnanie” z Polską – przekonał werbownika, że musi opuścić kraj w ciągu tygodnia z powodu wygaśnięcia zezwolenia na pobyt.
W odpowiedzi najpierw otrzymał propozycję wykrycia w Warszawie fabryki produkującej drony na potrzeby Ukrainy. Gdy poprosił o znany już adres i zadeklarował gotowość do popełnienia aktu dywersji, otrzymał zlecenie na podpalenie zakładów Flytronic w Gliwicach.
Komentarze (5)
I mieszkanie do końca życia. Do końca życia mordo.
Kogo oni biorą, że za 1000 dolców ktoś sobie jest gotów życie zniszczyć? Na budowie pod stołem więcej można dostać za 2-3 tygodnie pracy.
@Trupus Hm, aż korci ogarnąć bota, który od nich wyciąga jakieś środki z góry, w celu zakupu materiałów. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
@Trupus order do konca zycia mordo