Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Jarem w Hydepark

Gruba ryba

w Hydepark

59piorunów

Pies też dostał prezent. Zabawka i kość. Zapakowane w warstwy papieru, w którym były smaczki. W 5 minut sobie poradziła ze wszystkim.

Wszystkim wesołych świąt od

Komentarze (19)

Wirtuoz2piorunów

@Jarem znajomy wiejski rolnik niedaleko sprzedaje gnaty wołowe dla psów - trzeba je obgotować aż zaczną szpik puszczać - baza do bulionu wołowego będzie i pies zadowolony będzie

GURU1piorunów

@hejtooszukuje kości mięsne, czyli takie na których jest mięso. Suchy gnat może łamać zęby, robić rozpiździel w układzie pokarmowym i uszkadza szkliwo. Zwłaszcza nośny, bo jako, że stoi na nim cała krowa, to musi być mocny w chooj.

A obgotowanych nie daje się wcale, bo kości po obróbce termicznej łamią się chujowo 👍
https://psibufet.pl/blog/czy-pies-moze-jesc-kosci-co-musisz-wiedziec-o-kosciach-dla-psa?srsltid=AfmBOoruY3s15cNvdaw2L43B40KMUDUFW9-YGHWIVxEmHO0QCP9cf1p7

PsiBufet | Dostawa świeżo przygotowanego jedzenia dla psówCzy pies może jeść kości i w jakich sytuacjach można je podawać? Jakie kości dla psa będą bezpieczne, a czego nie dawać psu do jedzenia?Psibufet
Gruba ryba1piorunów

@hejtooszukuje @Rozpierpapierduchacz
Nie ma opcji na kości. Ja wiem, mnóstwo moich poprzednich psów jadło kości i miało się dobrze, ale temu nie mam zamiaru podawać, bo ryzyko jest zbyt duże. Gryzaków ma sporo, dietę ma lepszą niż ja. Od braku kości depresji się nie nabawi xD

Lider5piorunów

@Jarem Dorze, że Ty gdzieś daleko mieszkasz... Bo bym psidnapping zrobił...

Gruba ryba1piorunów

@razALgul
To jest ciekawe co piszesz, bo moja obserwacja jest dokładnie taka sama (ode mnie też byś dostał tekst, że pogłaskać nie można, bo dostaje za dużego pierdolca na ludzi, którzy się do niej uśmiechną), a zanim wziąłem psa to w necie wyczytałem, że australijskie są nieufne wobec obcych. Ona to jest nieufna, ale wobec mnie xD

Lider3piorunów

@Jarem ale te psy w sobie coś mają takiego.
Parę domów ode mnie jest już taka starsza psina, która czasem się ludziom z podwórka wymyka. Ja się zawsze zatrzymuję i ja odprowadzam. I to też taka przylepa.
Ostatnio moja różowa zapytała się kobiety z innym takim psem, czy można pogłaskać, no i wyszło że nie, bo aktualnie jest szkolona. Szkolona, żeby się nie przyklejać do ludzi. Sąsiadka w domu obok, też takiego ma, no i to takie radosne i pocieszne zwierzę. Mój germanski oprawca, też jest przylepą, ale tylko do swoich, a to już różnica.