
Oświadczenie Cristiano Ronaldo w sprawie opuszczenia zgrupowania Portugalii. Chciał, by selekcjoner zaprezentował 8 zatwierdzonych punktów
bojowonastawionaowcaMistrz
8piorunówCristiano Ronaldo opublikował obszerne oświadczenie, które poruszyło temat jego konfliktu z Jorge Jesusem i jego sytuacji w reprezentacji Portugalii.
Komentarze (2)
Za bardzo wczuł się w rolę
Zatwierdzone przeze mnie notatki brzmiały następująco:
„Uważam, że warto – choćby dlatego, że taka jest prawda – wyjaśnić kilka kwestii, zanim przejdziemy do tematu Danii:
1. Osobiście przedstawiłem Cristiano plan dotyczący jego roli w reprezentacji na ten sezon – rozmawialiśmy tylko we dwóch, bez udziału osób trzecich. To była długa i bardzo udana rozmowa.
2. Wiem, jak bardzo żyje on reprezentacją i jak ją kocha, a także zdaję sobie sprawę z jego znaczenia w skali światowej – a zwłaszcza z tego, jak wielki i pozytywny wpływ wywierał na drużynę narodową przez 24 lata z rzędu.
3. Plan, który zaproponowałem Cristiano, został przez niego zaakceptowany.
4. Nigdy nie kwestionował moich decyzji. Zachowywał się wzorowo, był lojalny i profesjonalny.
5. Plan, który dla niego przygotowałem, nie zakładał jego udziału w meczu z Norwegią. Uznałem jednak, że zdołał się zregenerować fizycznie po pierwszym spotkaniu, więc uprzedziłem go, że mogę chcieć z niego skorzystać. Cristiano się zgodził.
6. Popełniłem błąd, każąc rozgrzewać się zawodnikowi formatu Pelego czy Maradony, by ostatecznie nie wpuścić go na boisko. Gdybym miał to robić dzisiaj, postąpiłbym inaczej.
7. Podsumowując ten wątek: chcę, żeby Cristiano był w reprezentacji. Co więcej – nie chcę tego tylko trochę, zależy mi na tym ogromnie. Na szczęście on też mi ufa. Zaufał mi w Al-Nassr i ufa mi również tutaj.
8. Jeśli chodzi o brak powitania z kibicami: już o tym rozmawialiśmy. Ktoś, kto rozegrał ponad 230 meczów w reprezentacji, nie potrzebuje ode mnie lekcji na temat miłości do Portugalii. To był moment frustracji, który niczego nie przekreśla. To zawodnik, który rozdaje najwięcej autografów, robi sobie najwięcej zdjęć z fanami i okazuje im najwięcej sympatii. Nie szukajmy problemów tam, gdzie ich nie ma. Kiedy nie jesteśmy zadowoleni, reagujemy. To wszystko”.
Woah...