Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Madius w Hydepark

Twórca

w Hydepark

23piorunów

Ostatnio miałem ciekawą rozmowę ze znajomymi o tym, jak wyglądają nasze dialogi wewnętrzne.

Zastanawialiście się, w jakiej formie najczęściej mówicie do siebie w myślach?

U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa, jakbym mówił do całej ekipy: „Musimy posprzątać mieszkanie”.
Dla moich znajomych to była dość nietypowa opcja — większość z nich używa klasycznego: „Ja muszę zrobić XYZ”.
U mnie z kolei ta forma jest najrzadsza. Najczęściej rozmawiam ze sobą jak z kumplem:
„Madius, ogarnij się i zrób XYZ”.

A jak to wygląda u was?

W jakiej formie mówisz do siebie w dialogach wewnętrznej

  • 1 os liczby pojedynczej "chcę, muszę etc"70% (155 głosów)
  • 2 osoba liczby pojedynczej "chcesz, musisz"15% (33 głosy)
  • 1 os liczby mnogiej "chcemy, musimy etc"5% (11 głosów)
  • 2 os liczby mnogiej "chcecie, musicie"1% (3 głosy)
  • jeszcze inna9% (19 głosów)

221 głosów

Komentarze (24)

Osobistość0piorunów

Bezokoliczniki zdań (trzeba kupić to i tamto, trzeba zaprowadzić auto do mechanika, trzeba zrobić coś z tym życiem, nie można tylko oglądać mirko)

Osobistość2piorunów

Zalezy.
Jak motywujaco, np gdy ostatnio ponioslo mnie na rowerze dalej niz planowalem, bo nawogacja sie zawiesila, to w pierwszej osobie, na zasadzie "dam rade, to tylko 40km dalej do domu"
Jak z opierdolem, bo np nie wlozylem jednego pierscienia i musialem rozbierac automatyczna skrzynie biegow z auta żony niemal do zera to w drugiej osobie "ty debilu j⁎⁎⁎ny, jak mogles zapomniec jebanego pierscienia o srednicy twojego pustego łba"
( ͡° ͜ʖ ͡°)

Fanatyk0piorunów

@Madius jak to mówicie do siebie w myślach? Jak bym do siebie gadał, nie ważne czy na głos czy w myślach to bym się chyba jak wariat czuł. Po⁎⁎⁎⁎na akcja xD

Gruba ryba7piorunów

Jak chodzi o jakieś trywialne rzeczy to 1 os. l. poj. np "muszę jeszcze wynieść śmieci". Nikt mnie w tym nie wyręczy przecież.

Jak rozkminiam coś bardziej złożonego to wtedy 2 os. l. mnog. np "jak podstawimy pod x 0 to". Bo co dwie głowy to nie jedna.

Gruba ryba1piorunów

Pierwsze objawy schizo.

W sumie i tak lepiej niż: zjadłom, zjadłxm itd. to by było dopiero.

Gruba ryba2piorunów

@HolQ nie no śmieszki. Choć sama schiza może się objawić po wielu latach.

W tych tematach zawsze polecam film "split". Osobowość mnoga. Piękny film.

Gruba ryba6piorunów

@jimmy_gonzale w sensie wew. Głos w liczbie mnogiej ? Mam tak odkąd pamiętam, czyli z jakies 35 lat xD

.....nikt nam nigdy nie zasugerował, ze mamy schizofrenie:thinking_face: musimy to przemyśleć xD

Autorytet6piorunów

@Madius
> U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa, jakbym mówił do całej ekipy: „Musimy posprzątać mieszkanie”.
"We are Venom!" xD

Gruba ryba7piorunów

W przykładzie takim, jak podałeś, to bezosobowo: "(Trzeba) posprzątać mieszkanie", "(Przydałoby się) zrobić XYZ"

Gruba ryba9piorunów

@Madius
> U mnie dość regularnie pojawia się forma zbiorowa,
:exploding_head::exploding_head::exploding_head::exploding_head: za⁎⁎⁎⁎scie wiedzieć, ze nir tylko ja tak mam !!! Kilka razy z kilkoma osobami poruszałem ten temat to sie na mnie patrzyli jak na świra

Fanatyk15piorunów

Jeszcze inaczej trochę. Czasami 1 i 2, ale najczęściej bezosobowo w stylu "skoro ktoś to potrafił rozłożyć, ktoś musi pozbierać to do kupy", albo "ja pi⁎⁎⁎⁎lę, jak ma być zrobione dobrze, to trzeba to ogarnąć samemu".