Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika Lopez_ w Hydepark

Fenomen

w Hydepark

5piorunów

Ostatnio aktywniej wróciłem na rynek matrymonialny jak pozbierałem się po toksycznym situantionshipie, który mnie przeorał dobry rok. Od 2,5 roku jestem singlem, a więc moje wnioski


Widzę, że kobiety dają same sygnały zainteresowania i często sam wówczas podbijam. Podziałałem nawet na tinderze, moje ostatnie doświadczenia

1.Laska, z którą się super gadało, po wymienieniu się instagramem okazało się, że przy +/- 100 zdjęciach większość jest półnaga lub z d⁎⁎ą na wierzchu. Kontakt się urwał z czapy, po prostu przestała wyświetlać wiadomośći, choć vibe aż do samego końca super.

2.Laska z zaburzeniami psychicznymi, w trakcie rozmowy wychodziły różne kwiatki, typu niekumanie sarkazmu, żartu, bardzo duża wrażliwość i czutka na odrzucenie, branie wszystkiego na serio, a nawet robienie dram, gdzie jeszcze się dobrze nie zapoznaliśmy.

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa niż na zdjęciach xD Jeden spacer, który odbębniłem dla zasady, potem koniec znajomości.

4.Laska, którą poznałem i fajnie się gadało i mieliśmy umówić się na kawę i jezioro, po tygodniu poinformowała mnie, że ma dziecko i szuka partnera, z którym stworzą rodzinę.

5.Laska poznana tego weekendu, zagadałem ją, bo miałem wrażenie, że łapiemy się wzrokiem, przed pubem jej koleżanka sama zasugerowała, że wpadłem jej w oko, pogadaliśmy, mega tajemnicza, nie chce poruszać wątków z życia. Popisaliśmy 1 dzień i podobnie - mocno zamknięta w sobie. Mówi, że ma ciężkie życie. Poszperałem na fb - samotna matka niepełnosprawnego dziecka, które musi być rehabilitowane non stop.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.

Komentarze (16)

Autorytet1piorunów

PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 2/2

Może Ci to nie będzie pasowało, ale powiem ci sekret! Z twoim podejściem nigdy nikogo nie znajdziesz. Nie bez powodu mówi się, że "każda potwora znajdzie swojego amatora". Pomyśl trochę o tym.

Ja też nie jestem pewien czy wiesz co oznacza życie w związku. To nie jest ten motyw z amerykańskich sitcomów, gdzie jest zawsze zabawnie i super. Będąc w związku co krok napotykasz problemy. To będą Twoje problemy lub jej problemy. Ty musisz wspierać ją, a ona ciebie. Jeżeli problem będzie wspólny to musicie się trzymać razem i iść przez żyćko "mimo ciągłych problemów". Jak się od niej oddalisz, to musicie wspólne pracować aby się znowu zbliżyć. To nie jest wybór idealnej osoby na start, tylko takiej, z którą dasz radę jakoś "iść przez życie".

Dziwnie mi z tym co napisałem, ale uważam, że tak jest - to jest istota "związku". W dobie wymieniania wszystkiego co nie działa ciężko jest osiągnąć coś wielkiego, jeśli chodzi o związki międzyludzkie.

Fenomen0piorunów

@Fen tak, brak dziecka i nadwagi to dla mnie 2 podstawowe elementy, nbaprawdę dużo nie wymagam. Wymagania co do mężczyzn są ogromne, dla mnie wystarczą te 2 punkty + w miarę wygląd, inteligencja i jakieś zainteresowania i dobra komunikacja, to nie jest dużo.

Autorytet0piorunów

@Lopez_ Z twojej pierwszej wiadomości wynika raczej, że "styk" nie miał możliwości się pojawić, bo:

* za gruba

* ma dziecko to z nią nie gadam

Nie wykluczam, że było zero możliwości dogadania się, ale z pierwszego wpisu wybrzmiewa taki dziwny vibe, gdzie zaznaczasz "no nic z tego nie wyszło, bo jak ona waży za dużo to ja się wycofuję, nie muszę jej poznawać i też poznawać powodu jej stanu wagi" - wybrzmiewa to ultra płytko.

No tak czy siak, powodzenia życzę! Na pewno się jakaś znajdzie to nie będziesz wiedział skąd wiatr wieje xD

Fenomen0piorunów

@Fen


Stary, wszystko fajnie, ale jak mi z kimś się nie zapali i nie poczuję, że się dogadamy, to ja nie będę się zmuszać XD Miewałem tak, że "styk" się uruchomił i wiem jak to rozpoznać, więc jeśli tego nie ma, to co? Mam brać co popadnie byle być w zwiazku? :stuck_out_tongue_winking_eye:

Autorytet0piorunów

@Lopez_ Nie rozumiesz co próbuję przekazać, ale to pewnie moje nieumiejętne opisywanie 😅 .

Tutaj nie do końca chodzi oto czego "chcesz", albo czego "wygamasz". Nie jestem przekonany, czy na takich fundamentach będziesz w stanie kiedykolwiek coś wartościowego stworzyć. W związku trzeba oddawać, a nie wymagać. Przy tym oddawaniu też nie można zatracić siebie - dlatego jest to tak kurewsko trudne!

Na naukach przedmałżeńskich w kółku kościelnym (musiałem żeby papiery dostać do ślubu kościelnego) się bardo pozytywnie zaskoczyłem. Byliśmy na "naukach" prowadzonych nie przez księdza, który o niczym pojęcia nie ma, a na wykładach prowadzonych przez małżeństwa z dużym stażem. Tam pierwszy raz miałem zderzenie z tym, że nie chodzi o to aby wymagać, oczekiwać i robić ranking, a o to aby słuchać, wspierać i pomagać. Dopiero jak dwie strony to zrozumieją, to mogą stworzyć dobry związek. W tamtym momencie tego nie rozumiałem, zrozumiałem to wiele lat później.

Najbardziej mi się podobał wewnętrzny eksperyment społeczny - bardzo prosty. Napisz na kartce anonimowo, czego oczekujesz od przyszłej żony. Każdy pisał jakieś bzdety o praniu, śniadaniu, obiedzie - takie typowe pierdolenie o roli kobiety w małżeństwie. Nieskromnie przyznam, że napisałem na kartce: "żeby starała się tak mocno jak ja będę się starać". To był wstęp do wykładu o tym, że "żona to twoja najważniejsza osoba na świecie" i nie liczy się nikt inny (w odniesieniu do dzieci, do swoich rodziców, do znajomych itd.). Tutaj nie ma miejsca na wygórowana "wymagania", to powinno działać na zasadzie "zrozumienia" drugiej połówki.

No nic, życzę żebyś znalazł jakąś amatorkę dla siebie potworze 😅

Bądź otwarty i jakaś się znajdzie, a jej bagaż i błędy z przeszłości musisz na starcie wybaczyć żeby sprawdzić osobowość, a nie ilość kg albo ilość dzieci na stanie 😅

Fenomen0piorunów

@Fen Jak mogę nie wiedzieć co oznacza życie w zwiazku, skoro mimo ledwie 29/30 lat (kończe pod koniec roku) spędziłem już 6.5 roku w jednym związku w tym 3 lata mieszkania razem? Ja mam naprawdę bogate doświadczenia. Dzięki temu wiem dziś czego chcę, a czego nie. Na siłę nie chcę być w związku byle być. Szukam partnerki do tego, by iść razem przez życie, a nie wiązać się byle dla związku.

Autorytet0piorunów

PRZEZ LIMIT ZNAKÓW ODPOWIADAM W 2 WIADOMOŚCIACH: 1/2

Ja też nie do końca pojmuję twój system wartości.

1.Laska (...) choć vibe aż do samego końca super.

Czyli pociągała cię wizualnie i miała tą pewność siebie, której szukasz? Ale ta pewność siebie objawiała się pokazywaniem tyłka na insta? To czego w końcu oczekujesz, aby była wysportowaną i piekną szarą myszką, która jest bardzo inteligentna i pewna siebie? Takie połączenie chyba nie jest możliwe, jeżeli ma nie mieć żadnych zobowiązań. Ja nie wiem jak jeszcze wiekowo to się rozkładało, ale każdy ma jakieś "błędy młodości" i niejednej błędem było świecenie dupskiem. To nie przesądza o niczym, chociaż też czułbym się z tym bardzo źle i musiał bym zweryfikować, czy dla swojego ewentualnego partnera jest w stanie zmienić swoje podejście do zaznaczania swojej obecności na portalach społecznościowych.

Urwała kontakt? Możliwe, że nie byłeś w jej typie i tyle... nic więcej, każdy ma swoje preferencje, a masz na przykład je bardzo rygorystyczne. Dla ciebie vibe super, dla niej nie.

2.Laska z zaburzeniami (...) zapoznaliśmy.

No tutaj rozumiem, ciężko byłoby coś tworzyć z kobietą, która już ma pretensje, chociaż nic was nie łączy xD. Ciężko trafiłeś!

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa (...) potem koniec znajomości.

Tutaj totalnie nie rozumiem. Aby utrzymywać jakąś sylwetkę i sportowy tryb życia to trzeba mieć motywację. Sam zaznaczyłeś, że znałeś jedną, która się "wyrobiła". Okresowa waga nie może jednoznacznie wskazywać czy to typ kanapowca, czy zrezygnowanie z samotnej drogi do bycia fit. Jeżeli to był jedyny problem, to masz coś nie tak z system wartości. Jeżeli był vibe i okazałoby się, że babka uwielbia ruch, świeże powietrze i aktywne spędzanie czasu to straciłeś jakąś tam okazję. Chciałbyś tworzyć jakiś zalążek rodziny z wspierającą kobietą, czy zależy Ci tylko na tym żeby na zdjęciu wyglądać OK?

4.Laska, którą poznałem (...) stworzą rodzinę.

Tutaj nie rozumiem gdzie problem. Jeżeli jesteś w wieku 30+, a kobiety powinny rodzić w wieku 22-28 lat, to znalezienie takiej w twoim wieku bez dzieci może być trudne. Poza tym, próbujesz wskoczyć w tzw. "ostatni wagon". Nie do końca wiem, czy rozumiesz swoją sytuację, gdzie próbujesz odnaleźć drugiego człowieka z którym będziesz mógł się związać i każda z tych osób ma za sobą jakiś bagaż doświadczeń. Dziecko to nie jest przedmiot, który można wy⁎⁎⁎ać do śmieci, a błędy popełnia w żyćku każdy. Tak już lekko prześmiewczo: Ty pewnie jesteś prawiczkiem z takimi wymaganiami :grinning: ? Wiem, że mocno spłycam temat, ale w poszukiwaniu partnerki nie chodzi o jej bagaż doświadczeń ani cyferki na insta, ewentualnie ilość zbędnych kg - Ty musisz szukać kogoś z osobowością, która do ciebie przypasuje - RESZTA TO SĄ PIERDOŁY, które aktualnie rozdmuchujesz do niewyobrażalnych rozmiarów.

5.Laska (...) rehabilitowane non stop.

Tutaj mocno współczuję tej babce. Bardzo ciężka sytuacja i rozumiem, że taka skala "bagażu" nie jest łatwa do przeskoczenia. Tylko zadaj sobie to jedno małe pytanie: "Czy jeżeli to jest ta idealna babka dla ciebie, to wszystko rzucisz w piach z powodu niepełnosprawnego dziecka?" Ja może jestem jakimś zjebem, ale jeżeli byłaby to moja "bratnia dusza", to reszta jest do zaakceptowania. Spróbować można zawsze, najwyżej przerośnie mnie temat to jej (po ludzku) o tym powiem. Jak nie dam rady po próbie, to nikt nie powinien mieć żalu.

Mi to się nawet już nie chce XD Wiecie co? Prawda jest taka, że jak normalna dziewczyna jest wolna, to jest na "rynku" dosłownie chwilę i trzeba się idealnie wstrzelić, bo krótko będzie singielką. Reszta to po prostu jest sama, bo ma problemy.

Wszyscy ludzie mają problemy. Jedna będzie miała jebniętych rodziców, inna będzie miała dzieciaka, inna okaże się że ma dziwne przyzwyczajenia, jeszcze inna będzie za stara albo za młoda. Jakby tego było mało to inna może być brzydka, albo mieć za sobą bardzo duże problemy z domu rodzinnego. W sumie może być bez rodziny, bo się wychowywała w domu dziecka, albo pod mostem. Każdy ma jakieś swoje problemy, a ty wydaje się szukasz kogoś "idealnego".

Autorytet0piorunów

@Lopez_ Nie do końca rozumiem twoje podejście, no ale ok. Sam bym też nie podpisał papierów na "przyjęcie" prawne, ale nie rozumiem problemu w samym "istnieniem" dziecka.

Inna sytuacja, jeżeli nie znosisz dzieci i nie chcesz mieć własnych - wtedy rozumiem, bo mam tak z kotami.

Autorytet0piorunów

@Lopez_

nie mogę brać cudzego ciężaru na barki

To właśnie na tym polega, żeby brać ciężar na barki, ale z dodatkowymi punktami podparcia również dla Ciebie i twoich ciężarów.

To nie jest moje dziecko

Co to za różnica? Dziecko w tym wszystkim jest niewinne. Ot drugi człowiek, który jest przyczepiony na kilkanaście lat do kobiety. Jeżeli z kobietą dobrze się czujesz, to może i w obecności dziecka będziesz się dobrze czuć? Nikt nie mówi, że na start masz zakładać dziecku fundusz stypendialny, żyrować kredyt i zastępować ojca. Może przy okazji zyskasz też przyjaciela?

Nie idź w kierunku typowego i bezmózgiego Seby spod żabki.

Fenomen0piorunów

@Fen

1.Pociągała mnie, bo miała te same zainteresowania co ja, wyszło w rozmowie + jej buzia, dupą świeciła dopiero jak przeszliśmy na insta, wcześniej takich fot nie widziałem. Ogólnie była inteligentna, zabawna i pisałą ciekawe rzeczy, do teog uroda mój typ też.

3.Po prostu nie podnieca mnie ktoś, kto jest otyły i ma nadwagę i aspekt seksualny by kulał + dziewczyna z charakteru mnie też nie zainteresowała, nic nie zaiskrzyło, nie było punktu na plus

4.Trudno, mam 30 lat, nie 40, nie będę brał dzieciatej za wszelką cenę już teraz. Celuję w młodsze, ta miała 31 lat, mój target to raczej dziewczyny 2-6 lat młodsze. Ale tak wyszło :smiley:

5.No nie, mam swoje problemy, nie mogę brać cudzego ciężaru na barki. To nie jest moje dziecko

Tytan1piorunów

@Lopez_

3.Laska, która okazała się ok 15 kg większa niż na zdjęciach xD Jeden spacer, który odbębniłem dla zasady, potem koniec znajomości.

Rozumiem, że to jest problem? Zabrzmiało jakbyś patrzył tylko na wygląd.

4.Laska, którą poznałem i fajnie się gadało i mieliśmy umówić się na kawę i jezioro, po tygodniu poinformowała mnie, że ma dziecko i szuka partnera, z którym stworzą rodzinę.

xD Zawsze mnie to bawi, co ona sobie wyobrażała?

Fenomen1piorunów

@Syster Oczywiście, że jest problem. Ja jestem aktywny, trenuję 4-5x w tygodniu, mam wysportowaną sylwetkę, a ona była po prostu otyła. Nie wymagam od kobiety, by miała sylwetkę miss, po prostu wystarczy o siebie dbać. Kiedyś byłem w związku z dziewczyną, co miała nadwagę i wyrobiła się po czasie - regularne treningi, świetna figura, duża i kształtna dupa, bo jej zależało by być atrakcyjną dla samej siebie, a poznałem ją w ciężkim dla niej momencie w życiu i nie skreśliłem. Zresztą, ja wtedy też nie byłem w super formie, a po dwa ona lubiła sport, ale miała przerwę. Chodziliśmy razem na siłownię, do tego był też bardziej aktywny wypoczynek jak rowerki, kajaki, chodzenie po górach.

Tak, ja szukam kogoś, kto będzie miał podobne wartości do moich i kocham ludzi, którzy cenią aktywność fizyczną, aktywny wypoczynek. Nie dopasuję się z kanapowcem. Nasz styl życia już nas poróżni. Lubię odpoczywać i nic nie robić, ale jeśli dla kogoś związek to wspólne żarcie, domownictwo i brak niezależności, bo wszystko mamy robić razem i żyć jak 40 letnie zgredy w zapierdziałych dresach w domu, to się nie dogadamy.

2 sprawa, zabrzmi brutalnie - ona była raczej taką prostą dziewczyną, więc rozmowa była spoko, ale o dupie maryni i pogodzie, niczym ciekawym mnie nie zainteresowała, mnie jednak inteligencja pociąga, tak samo hobby i sposób w jaki ktoś coś opowiada, to normalne co nie?