
Wpis użytkownika walus002 w Hydepark
walus002Fanatyk
12piorunówOni się jeszcze chwalą tym co zrobili
ಠ_ಠ
Po co trzymać wodę lepiej od linijki i niech ucieka...
Komentarze (5)
Nie jestem hydrologiem, ale może są miejsca z których woda ma spływać szybciej do miejsc w których powinna zostać dłużej.
Komentarz usunięty
@dez_ @Nemrod miałoby to sens tylko i wyłącznie, jeśli osuszamy teren rolnikom, a niżej w biegu jest jakieś rozlewisko/bagnisko, którym można zatrzymać nadmiar wody.
Problem w tym, że nic takiego nie ma, a te rowy wpadają bezpośrednio do rzeki. Więc jedyne co robią, to przyspieszają ucieczkę wody do Bałtyku.
W naszym kraju sieć rowów melioracyjnych jest wielokrotnie większa niż sieć naturalnych cieków wodnych.
Poza tym, można meliorować, jednocześnie zatrzymując wodę. Wystarczy robić zastawki. Woda się wówczas piętrzy tylko do pewnego poziomu - a jak zacznie przekraczać, to się przeleje i normalnie spłynie. Tylko na to albo nie chcą wydawać kasy, albo im rolnicy to niszczą. Z różnych powodów, niektórzy choćby dlatego, że komary się lęgną.
I tak wkoło macieju. Bo kiedyś kiedyś w dawnych czasach, rów można było wypuścić w las. Rolnik miał sucho, w lesie były bagniska i torfowiska, to i więcej zwierzyny łownej, a i nikomu nie przeszkadza. Dzisiaj przeszkadza to Lasom Państwowym, bo dla nich to też uprawa, tylko drzew. No i robią to samo, meliorują lasy i osuszają, żeby fajnie sobie wjechać ciężkim sprzętem po piaszczystych wydmach z gównososnami. I się zapętlamy.
To co tutaj prezentują to jest zwykła jebana tragedia. Nawet równanie tych brzegów, wybieranie dna i usuwanie krzaków - to wszystko jeszcze bardziej przyspiesza odpływ wody. Bo stare zarośnięte rowy nadal spuszczają wodę w rzekę, ale dużo, dużo wolniej, bo się bagni, muli, roślinność powstaje - same dobre rzeczy, ale nie dla wód polskich, które szykują nam hydrologiczną katastrofę takimi cudami jakimi się tu "chwalą". Powtórzę, nawet jeśli w niewielkiej liczbie miejsc rów taki ma sens, to nie w ten sposób wykonany.
@dez_ Pewnie jeśli są pola na terenach zalewowych, to rolnikom zależy na tym, żeby tej wody tam nie było. Pytanie, czy utrzymywanie bardzo dużej liczby miejsc "z których woda ma spływać szybciej" faktycznie jest dobre dla gospodarki wodnej. Nie wiem, choć się domyślam.