
Ograniczenia Sprzedaży Pąków CBD w Austrii
THC-THCKoneser
6piorunówW Austrii kwestia sprzedaży pąków CBD od dłuższego czasu pozostaje przedmiotem zainteresowania władz, ponieważ produkty te znajdują się na styku regulacji dotyczących konopi, substancji kontrolowanych oraz prawa żywnościowego. Opisywane ograniczenia pokazują, jak szybko sytuacja prawna może się zmieniać i jak duże znaczenie dla branży mają decyzje administracyjne. Pąki zawierające CBD, mimo że nie wywołują typowego odurzenia charakterystycznego dla wysokiego poziomu THC, mogą podlegać znacznie bardziej rygorystycznym zasadom niż inne produkty wykorzystujące kannabidiol. Problem wynika przede wszystkim z charakteru samych pąków. W odróżnieniu od olejków, kosmetyków czy innych wyrobów zawierających CBD, susz roślinny jest produktem bezpośrednio kojarzonym z konopiami i może zawierać niewielkie ilości THC. Nawet jeżeli poziom tego związku pozostaje bardzo niski, jego obecność powoduje konieczność uwzględnienia dodatkowych przepisów. W Austrii podejście do produktów konopnych wielokrotnie prowadziło do sytuacji, w których przedsiębiorcy musieli mierzyć się z niejednoznaczną interpretacją przepisów oraz zmieniającymi się wymaganiami dotyczącymi sprzedaży. Wcześniejsze próby zaostrzenia regulacji dotyczących pąków CBD również wywoływały sprzeciw przedstawicieli branży, którzy wskazywali, że takie rozwiązania mogą negatywnie wpłynąć na cały rynek produktów CBD. Zakaz lub ograniczenie sprzedaży pąków CBD w sklepach specjalizujących się w tego rodzaju produktach należy więc rozpatrywać szerzej niż tylko jako decyzję dotyczącą jednego rodzaju suszu. Dla przedsiębiorców oznacza ono konieczność dostosowania oferty do obowiązujących regulacji, a w niektórych przypadkach także wycofania określonych produktów z obrotu. Może to wpływać na funkcjonowanie sklepów, producentów oraz dystrybutorów, którzy wcześniej traktowali pąki CBD jako jeden z ważniejszych elementów swojej oferty. Szczególnie problematyczna staje się sytuacja, w której przepisy dotyczące jednego produktu zaczynają oddziaływać na postrzeganie całego sektora...https://ultimateseeds.pl/2025/02/06/w-austrii-zakazano-sprzedazy-pakow-cbd-w-sklepach-z-produktami-cbd/
Komentarze (6)
Mnie najbardziej zadziwiło w Austrii, że nie możesz mieć THC, ale możesz kupić THC-JD, które jest wytworzone z CBD, ale z roślin zawierających nie więcej niż 0,2% THC.
A w ogólnym odczuciu THC-JD jest mocniejsze niż THC xd
@NatenczasWojski nie wiem, bardzo możliwe. Zresztą w Czechach i Słowenii było to samo (2 lata temu).
Ogólnie jest to syntetyczne, ale występuje też naturalnie w kwiatach, tyle że w bardzo małej ilości, więc w takim stężeniu działanie tego nie jest za dobrze przebadane.
2 lata temu na Mary Jane Festival w Berlinie sprzedawali legalne HHC i po parę osób przyjechała karetka. Też pochodna, pewnie zrobiona z CBD i występująca naturalnie, ale w takim stężeniu nieprzebadana. W kolejnym roku ją zbanowali na wydarzeniu, ale nie wiem, czy prawnie.
@myoniwy Bo gdy byly konkretne substancje wymienione - to dopalacze zmienialy skald i juz bylo legalneXD
@NatenczasWojski U nas jest to tak ogólnie sformułowane że nie ma konkretnych nazw substancji tylko jako psychoaktywne kanabidoidy, więc jak wytworzyła coś nowego i będzie trzepało to już podlega pod paragrafy.
@Borsuk_z_boru a to nie jest tak że robią jakieś podchodne thc których ustawodawca nie zdążył zdefiniować I zakazać a których działanie jest nieprzebadane i problemy nieznane?
Tak jak u nas. Susz CBD może zawierać do 0,2% THC. Ale jak np ktoś się zdecyduje zrobić sobie z tego olejek (ekstrakcja alkoholem, izobutanem albo CO2) to się okazuje że półprodukt ma tego THC już w procentach typu 2-5% więc grozi za to czapa. Ale są procesy technologiczne które umożliwiają pozbycie się THC z olejku, jedna metoda to skomplikowany proces termiczny gdzie THC zmienia się w inny związek, a druga metoda to kolumna sorbcyjna, możemy wtedy odseparować THC z olejku. Tylko wtedy mamy kolejny problem, mamy olejek CBD bez THC, i mamy koncentrat THC liczony w dziesiątkach %, za który tym bardziej grozi czapa (ale jak to musi trzepać, marokański hasz to pikuś 😆)
Skąd to wiem? Bredzę.