
Wpis użytkownika SzubiDubiDU w Hydepark
SzubiDubiDUGruba ryba
13piorunówOgólnie to mam takie małe śmieszne autko z napędem hybrydowym. Problem jest taki, że po 22 latach to ta bateria hybrydowa tak trzyma prąd jak emeryt mocz - czyli wcale.
Dlatego staram się jeździć taktycznie aby nie mieć problemów, że prądu zabraknie podczas najgorszego momentu. Czyli zazwyczaj staram się rozpędzić auto z górki, zachować moment i gdy nadchodzi następna górka to wytracam tylko część prędkości ale chociaż tiry mnie nie wyprzedzają pod górę. Przy okazji jest bardziej eko bo wspomagam się grawitacją.
No ale też widzę jak inni jeżdżą i z moich obserwacji to: mnóstwo ludzi nie wie co robi. Trzymają niską prędkość przed wzniesieniem. Potem pojawia się pochyłość więc dodają gazu aby nie tracić prędkości więc mamy najgorsze warunki dla silnika: niskie obroty (po co redukować) i gaz wklepany do końca, za silnikiem czarna (albo niebieska chmura) a na liczniku 80km/h. Spalanie chwilowe 20L/100 zamiast normalnych 8L/100 ale się wczołgał i teraz... hamuje bo jest z górki więc jeszcze gotuje hamulce xD Jest już w dolince, zaraz kolejna górka i cykl się zaczyna od nowa.
Komentarze (14)
Mnie takiej ekologicznej jazdy samochodem nauczyła jazda na rowerze. Ciekawe czy ludzie już nie jeżdżą na rowerach czy nie kojarzą że można zastosować te doświadczenia.
Ludzie nie potrafią jeździć odcinek 2137.
@SzubiDubiDU ja tam używam tempomatu i mam w tyłku, czy jest górka, czy nie. Scenki pt. wyprzedzający mnie pizdzik z małym silniczkiem, który potem wlecze się pod górkę, miałem w Chorwacji. Te górki u nas nie powinny dusić żadnego silnika.
Ogólnie dobre 90% ludzi jedzie absolutnie bez jakiegokolwiek przewidywania - widać to choćby w mieście jak cisną do ostatniej sekundy, żeby hamować ostro przed czerwonym światłem.
@DKK moim skromnym zdaniem auta to główny powód korków w miastach
@DKK ale ja mówię o sytuacji, gdzie czerwone już się świeci, a ktoś ciśnie przyspieszając do samego końca, a potem ostro hamuje do zera. Widuję takie sytuacje codziennie. Ja w takiej sytuacji toczę się jak najwolniej (w granicach rozsądku), żeby nie musieć się zatrzymywać do zera i od nowa rozpędzać.
@Aksal89 Zawsze jest nadzieja, że się zdąży zanim się zmieni;) Moim skromnym zdaniem światła to główny powód kroków w miastach.
@SzubiDubiDU No ludzie nie wiedzą, bo ich tego nie nauczono. Przygotowanie na prawko, gdzie 1/3 czasu jazdy po mieście, to stanie w korkach, nijak ma się do rzeczywistości jazdy w dłuższe trasy. O szkoleniu na drogach szybkiego ruchu, czy autostradach nie wspomnę, bo nie ma o czym. Tego zwyczajnie nie uczą.
@SonyKrokiet Ok, to może się poprawiło, albo po prostu źle trafiłem.
@parabole i tak i nie, ostatnio widziałem 2-3 elki na S7 więc to chyba też zależy od szkoły jazdy, instruktora i dostępności takiej trasy
Przy ponad 200 KM górki nie mają takiego znaczenia
@peposlav a gdzie napisałem 200 km/h? XD wozem co ma te 200 KM spokojnie zrobiłem taką górkę sposobem co pisałem XD znajomy co wcześniej zaczął się rozpędzać to jak miał 120 km/h (droga ekspresowa dwujezdniowa btw więc można) to na szczycie miał już 80 km/h XDDD a jechał pierdzikiem co nawet nie wiem co miał 50 KM, ale do 120 się rozpędzał
@SonyKrokiet nie 200 km/h tylko 200 KM. U mnie praktycznie nie ma różnicy przy podjazdach (nie licząc gór), nie muszę deptać jakoś mocniej
@peposlav prawda, tylko trzeba jechać na gazie wciśniętym do 2/3 a potem wcisnąć do końca - na tym polega odpowiedzialność i pokonywanie górek ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)