Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika 100mph w Hydepark

Lider

w Hydepark

170piorunów

Nie moge z tych swiat xD
Zona od tygodnia codziennie sprzata. Wczoraj juz sprzatala to co tydzien temu bo juz sie zakurzylo. Wieczorem siedzi zmeczona i mi dogaduje xD
Tesciowa od tygodnia gotuje. Lodowka jak szafa dwudrzwiowa pierdyliard litrow zajebana po same drzwi. Oddzielna zamrazarka wielkosci zwyklej lodowki tez zajebana pod korek. Spac nie mogla bo 3 salatek jeszcsze nie zrobila xD
Ja sie z wyscigu wypisalem bo mi serek wiejski i twarog wystarczy, w swieta chce odpoczywac ale bez zakwasow od mopa, a po swietach nie chce sie odchudzac xD
I nie wytlumaczysz babom, ze to wszystko niepotrzebne, ze nie mw znwczenia ¯\\( ͡° ͜ʖ ͡°)/¯ Nagotowane i wysprzatane musi byc i c⁎⁎j.

Komentarze (36)

Fanatyk1piorunów

Im człowiek starszy tym bardziej ten świąteczny pierdolnik wnerwia. Jest 18 a ja już jestem zmęczony poszedłbym już spac

Fanatyk2piorunów

@Belzebub my nie katolicy ale to się jakoś udziela chyba drogą kropelkową jak covid.

Miał być tylko barszcz bo lubimy, ale się naoglądała YouTube i świętujemy Szczodre gody. Czwarty garnek z jedzeniem na taras wyniosłem bo lodówka pełna. Będzie bliżej na kompost.

Kosmonauta5piorunów

u mnie to z wiekiem się zmienia. Przed 30 razem z żoną mieliśmy to gdzieś. Uszka z lidla, barszcz krakusa i w tyłku, a teraz też musi się narobić. Wziąłem urlop poniedziałek i wtorek i jak na razie to miałem okazję odpalić konsolę na 2 godziny bo cały czas coś. U Ciebie pies, u mnie dzieci - ona gotuje więc "to nakarm jak nic nie robisz" :smiley: zresztą z psem też muszę a nie chciałem

Lider15piorunów

@100mph jeszcze opierdol dostaniesz, że nagotowane, a ty nie jesz. Przygotuj się

Gruba ryba2piorunów

@Felonious_Gru nie ma tak że jedna zjadliwa, trzeba tradycyjnie wciskać po kolei wszystko wszystkim. Fasoli z bułką zasmażaną ktoś nie lubił? Żryj bo fasola to pieniądze w przyszłym roku, jak nie zjesz to będziesz biedny 😆

Lider1piorunów

@JackDaniels a co, jeśli na te dwadzieścia potraw tylko jedna będzie zjadliwa i goście będą głodni? Trzeba nagotować tyle, żeby starczyło tej jednej potrawy dla całej rodziny na trzy dni!

Co? Że nie wiadomo która to potrawa? No to zrób tak z każdą.

Gruba ryba1piorunów

@Felonious_Gru ja swojej jak coś szykuje i się zastanawia czy aby nie za mało to zawsze mówię, że sama będzie to potem kończyć bo ja nie zamierzam jeść potem tego samego przez tydzień... I to pomaga :grinning:

Fanatyk18piorunów

Kult zapierd... Najgorzej mają Ci, którzy nie mają innego sensu w życiu, tylko praca.

Lider13piorunów

No i zapomniałbym. Najlepsze jest psisko bo już jej (suka) się we łbie pomieszało od zapachów i o ile dotychczas spać mogła do 8 rano, o tyle od 2 dni budzi żonę o 4 na srańsko więc ta wstaje rano, ubiera się i ją wyprowadza na dwójeczkę xD mówiłem, że jak pies to tylko w budzie/kojcu na dworzu ale nie, musiał być pieszczoszek 😉 uległem ale pod warunkiem, że ja się nim nie zajmuję jeśli nie chcę ... no a byłbym popierdolony jakbyć o 4 nad ranem chciał xD to tak zwana sztuka kompromisu :smiley:

Autorytet23piorunów

Najlepsze jest to dogadywanie, że się narobiłam, namęczyłam i wogóle...

Aż się chce zacytować klasyka "chcącemu nie dzieje się krzywda".

I tak k⁎⁎wa przy każdych świętach to samo.

Gruba ryba1piorunów

@Gustawff najpierw jest dogadywanie, że się narobiła i namęczyła, potem w święta "no jedzcie coś, bo się zmarnuje" gdzie na osobę jest wiadro żarcia, a po świętach połowa do kubła, a drugą połowę kończy się przez miesiąc i jeszcze gadanie, że nigdy więcej, po co to człowiek tyle tego bez sensu szykuje, żeby potem na Wielkanoc zrobić kurwa tak samo...

Lider21piorunów

Aa, no i co roku jest to samo - w listopadzie rozkmina, ze w tym roku to jedzenia malo bo to sensu nie ma, aaa, posiedzi sie filmow pooglada czy cos. Takiego c⁎⁎ja! W listopadzie takie pierdololo, a w grudniu uswiadamiasz sobie, ze po rybe stoisz 1,5h w kolejce xD

Lider25piorunów

@100mph Wpis w stylu "bo mnie zaraz popierdoli" xD

Lider37piorunów

@suseu Popierdoli to mnie na wigilii jak moja p. mamusia przyjdzie i bedzie jak zwykle gadac o bogactwie swoich sasiadow i chorobach wszelakich. Na szczescie mam psa to mu kaze udawac, ze srac chce to sie wymiksuje z tych historii.