
Wpis użytkownika czarnowidz w Hydepark
czarnowidzKompan
11piorunówNie są to na pewno najlepsze gry z gatunków, ale przez wiele lat to właśnie do nich wracałem, albo je kojarzyłem jako moje „wejście” w dany gatunek.
Pierwszy wiersz to właściwie stracone tysiące godzin za dzieciaka. Kolejność nieprzypadkowa.
Na pewno brakuje kilka tytułów gier które ryły mi banie (np. Neverhood), angażowały setki godzin (w Cesarz: Narodziny Państwa Środka grałem o wiele dłużej niż w Caesar III, ale to właśnie on mnie wciągnął w ten typ gier), czy po prostu zachęciły do eksploracji gatunku (np. point & click - seria Broken Sword, Deponia, czy wszelakie tytuły z Komputer Świat Gry czy CD-Action).
Komentarze (4)
Niekumam czego ludzie dodaja podstawke a nie LOD jesli chodzi o Diablo 2, przed dodatkiem online to byla totalna zamula a na offlanie tez malo bylo dzialajacych buildow na pieklo
@ErwinoRommelo jeśli pomyślę o gatunku hack’n’slash, to Diablo II jest pierwszą grą w którą faktycznie nawalałem. Być może LoD był lepszy (nie wiem, nie grałem, lol), ale gdyby nie Diablo, to nie poznałbym takich tytułów jak Titan Quest czy Fable, pewnie nie miałbym zbytnio powodu lecieć do sklepu po D3, no i finalnie pewnie nigdy nie wciągnąłbym się tak mocno w RPG żeby zatopić się w tym gatunku na lata. Myślę że gdyby nie Diablo II, to zamiast ogrywać Zeldy na Switchu, czekałbym na premierę GTA.
@czarnowidz a to rozumiem tez tak zaczynalem ale “granielm” bym teyo nie nazwal biegalem po 1szym akcie jak kurczak bez glowy dopiero z kafejce mnie starsi nauczyli co i jak
@ErwinoRommelo już tłumaczę. Dostałem go na płytce od kolegi, internet był na korbkę, a budżet czipsowo-kolowy wygrywał z wydatkiem na oryginalne diabolo z battle netem.