
Wpis użytkownika DziwnaSowa w Piłka nożna
DziwnaSowaAutorytet
2piorunówKolejny mecz Węgrów, jaki widzę i może jestem niesprawiedliwy, ale brakuje mi tu jakiegoś ognia. Jakby nie mieli motywacji, a przecież to był prawie mecz o wszystko. Przegrali wysoko ze Szwajcarią, teraz 2:0, a do wyjścia z grupy trzeba jakichś 3 punktów i dobrego bilansu bramkowego. Jak można praktycznie grać na stojaka w takiej sytuacji? Rozumiem, że oni mieli akcje, ale tu było bardziej ustawianie, niż pressing. Przynajmniej w meczu ze Szwajcarią i 2 połowa z Niemcami. Pierwszej nie widziałem, więc może zagrali lepiej. Przemyślenia dyletanta.
Komentarze (5)
@DziwnaSowa ktoś potrafi mi wyjaśnić dlaczego oni przy 1:0 grali w takiej defensywie że chyba wszystkich swoich graczy mieli na swoim polu, po czym przy 2:0 nadal grali w defensywie z jakimiś tam niemrawymi próbami ataku?
@paulusll uzupełnij, bo to jest instant classic. xD
Paczul vs Michniewicz.
@DziwnaSowa Ale Włosi mają w swoim piłkarskim DNA twardą obronę z genami nie wygrasz :stuck_out_tongue_winking_eye: No właśnie uzupełniam i Michniewicza jeszcze nie widziałem, 8 dni offline swoje robi. ( ͠° ͟ʖ ͡°)
@paulusll właśnie to jest ciekawe, że Rossi zawsze był jak Sousa, który nie uciekał (z klubów i reprezentacji), czyli 90% atak, 10% obrona. Dopiero od tego turnieju grają za przeproszeniem, obsrani.
Swoją drogą widziałeś wystąpienie Michniewicza wczoraj, czy tam przedwczoraj? xD
@Rimfire Podobno trener Węgrów jest uczniem Michniewicza ¯\\(ツ)/¯