Wpis użytkownika emdet w Hydepark
emdetFanatyk
393piorunówjak ja nie cierpię tego co się stało ze sklepami spożywczymi. Każde zakupy to jakaś gra logiczna "wziąć jedno ale drogo w c⁎⁎j czy dwa opakowania, też drogo ale trochę lepiej", "bananki taniej ale tylko jak w aplikacji rozwiążesz quiz" a na końcu i tak się okazuje że jak nie zeskanuje jakiejś śmieciowej aplikacji, osobnej dla każdego jednego sklepu, to płacę jeszcze więcej. Oczywiście to samo raczysko jest teraz na każdej większej stacji benzynowej.
Chciałbym żeby wróciły czasy gdzie mogę zrobić zakupy nie będąc dyskryminowany z racji nieposiadania telefonu/aplikacji
(╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Komentarze (50 z 83)
@emdet a wiesz że możesz robić zakupy nie mając żadnej aplikacji? Oni tego nie sprawdzają! Jak już to irytowałbym się na ceny, bo często większa jest ta przy zakupie dwóch/trzech a standardowa mniejszym drukiem.
A karty na stacjach paliw mam do okazywania, bo jest szybciej pokazać niż po raz n-ty tłumaczyć że nie mam i nie chcę zakładać.
A ja w ogóle nienawidzę
-ZAPRASZAM DO SKORZYSTANIA Z PROMOCJI MAMY LAJONY Z APLIKACJĄ[NIE MAM] ZACHĘCAM DO ZAŁOŻENIA
Albo rossman
-PROMOCJA NA SZAMPON DO WŁOSÓW
Ciekawe że w niemieckim ssmanie tego nie ma, a tutaj muszą nagabywać.
@emdet dlatego ja kupuję w osiedlowych i nie instaluje gówno appek.
Miejscowy nie robi przekrętów i kasa wraca do budzetu.
@emdet dlatego ja to pi⁎⁎⁎⁎le, kupuję co potrzebuję i tyle. Jak się bawiłem w te promocje to tylko marnowałem czas na łażenie po kilku sklepach a bo tu to taniej, a tam tamto, a potem i tak wypieprzałem bo się popsuło jak kupiłem w tych promocjach "za x sztuk taniej".
Jedyne co mnie dalej wkurza to brak towaru jak są te promocje, bo cebulaki wszystko wykupują.
Wystarczy że pójdziesz do sklepu że jest reklama że coś jest taniej. Pójdziesz i kupisz 2 inne produkty dodatkowo i już sklep jest wygrany. Te wszystkie promocje to o duupe potluc
Komentarz usunięty
@emdet do tej pory wychodziłem z założenia "pi⁎⁎⁎⁎lę, stać mnie" ale chyba pora odkurzyć stary telefon żeby był tylko "do apek sklepowych"
@emdet
dlatego ja po prostu wchodzę biorę, płacę i wychodzę
Ale wiecie, ze dzięki tym aplikacjom, to wy jesteście produktem i informacje o was, za który firma płaci zniżkami za sprzedawane produkty? Trendy, szufladkowanie, zapisywanie zwyczajów, zmiana nawykow, wpływ pogody na dodatkowe zakupy itd itd.
A do tego wszystkiego sklepy siecowe nie sprzedają już prawie w ogóle własnych marek, tylko sam mainstreamowy drogi szmelc. 15 lat temu w Lidlu 3/4 asortymentu to były ich własne marki, dobrej jakości produkty za małe pieniądze. Lidlowej coli były ze 3 rodzaje, pełno jakichś ich serków, deserków, przekąsek słonych i słodkich, słodyczy, produktów użytkowych. Teraz lidlową colę ciężko nawet znaleźć, bo jest jedna czy dwie zgrzewki gdzieś tam schowane na najniższej półce (obok 4 europalet tej zwykłej kosztującej 10 zł za 2L), słodycze to są same jakieś wedle, ritter sporty czy lindty.
Do nas chyba bardziej trafia marketing niż sam produkt. Temu wszystko musi być w wiecznych promocjach, a i tak jest drogie. Byłem teraz w Mediolanie i tam w ichnim supermarkecie większość produktów to była ich własna marka za śmiesznie małe pieniądze. I ci włosi głównie to kupowali. Bogole z Milanu kuźwa, noszą się w jakichś Diorach i Guccich a kupują wafelki własnej marki za mniej niż eurasa. Na paragonie mało która pozycja przekraczała 2 euro. Zabrałem tego do Polski tyle, ile mi do bagażu do Ryana wlazło, produkty naprawdę lepsze niż to co w PL się kupuje. Za wyższą niż tam cenę.
Najlepsze jest to, że gdy w biedrze jest promka na mięso, dajmy na to na kurczaka - to jest identyczna z regularną ceną w osiedlowym miesnym xD przynajmniej u mnie, ale możliwe że w wielu wypadkach by się potwierdziło. Plus mięso z biedronki ma te białe włókna i jest zalane wodą z powodzi, a to z mięsnego jest piękne i pachnie.
Mam nadzieję, że wrócą czasy dorobkiewiczów prywaciarzy i że sklepy wielkopowierzchniowe dostaną konkurencję
@emdet nigdy nie uczestniczylem w tych akcjach lojalnosciowych, nie zbieram kart witaj/spierdalaj ani punktow, nie kupuję na promocjach rzeczy, ktore nie są mi potrzebne, nie jeżdżę 10km do innego sklepu, zeby kupic cos 50gr taniej. Żyję trochę spokojniej. Może wydam na zakupach 2% więcej i nie dostanę darmowego hotdoga po zatankowaniu za 10.000zl ale za to mniej wydam pozniej na leczenie cisnienia, serca i nerwicy. Polecam ten styl życia ale problem jest w tym, ze jak Polak uslyszy, ze dostanie pozniej cos ZA DARMO, no to bardziej go będzie stresować, ze moze go to ominąć, niz liczenie tych je⁎⁎⁎⁎ch punktow w kazdym sklepie.
@emdet w lewatynianie bierzesz co chcesz i nabijasz punkty które potem możesz wymienić na co chcesz, a w Dino podobno jest legendarna karta stałego klienta -2% na wszystko ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@emdet Dino
Tak hujowa sprawa ale w praktyce po prostu kupujesz to co ci jest potrzebne, a jak ma długi termin np cukier jakieś pomidory w puszcze czy karma dla psa to kupujesz więcej.
no przynajmniej ja tak robię ale ja robi zakupy z samochodem,
karty lojalnościowe to rzeczywiście rak i hiv i malaria
@emdet na masę aplikacji/kiedyś kart jest rozwiązanie w załączniku
Na zakupy - no cóż, z tym nic nie zrobię, marudzenie nie pomoże, bo sklepy po prostu maksymalizują zyski. Ale rzadko widzę skomplikowane questy (takie jak kiedyś w Lidlu), zazwyczaj kup 2 czy 3, więc nie ma problemu, i tak zazwyczaj kupuje co się da hurtem i przechowuje/mrożę. Oszczędzam kasę i częstotliwość wypadów do sklepów. W sumie to może to ostatnie jest powodem dla którego mi to wisi (?). Raz na dwa tygodnie może jestem w sklepie, czasem podjadę kupić brakującą śmietanę, ale to wtedy śmietana i do wyjścia.
Polecam ten tryb, jeżeli u Ciebie jest możliwy
@emdet tataj powinni protestować zieloni, bo to sztuczne podnoszenie konsumpcjonizmu... Ale jak zwykle, nikt ich nie opłacił to nie protestują :)
@emdet nie zakładam aplikacji i kupuję jak jest. Wydaje mi się że posiadanie aplikacji daje fałszywe poczucie oszczędzania, kiedy przez tą aplikację kupujemy więcej rzeczy niż potrzebujemy.
Najlepsze jest to, że jak jest promocja na np. winogron to jest we wszystkich sklepach na raz. Zmowa cenowa?
@emdet ja czekam na promki typu 2+1 i kupuje wpizdi xD ostatnio makarony lubelli w kauflandzie byly 2+1 wychodziło 3.3 za paczke, a normalnie to 4.5 albo 5, to kupilem 30 paczek, mam zapas do marca, robie to ze wszystkim
@emdet trzeba k⁎⁎wa bylo wiecej chodzic do supermarketow zamiast do sklepow prywatnych pod blokiem, wiecej lapac sie na durnowate promocje, wiecej placic karta. konserwy i nacjole oraz polacy wlasciciele sklepow was ostrzrgali wielokrotnie, nie sluchaliscie to macie co chcieliscie.
@emdet idź do Aldiego, bądź Netto, one jeszcze działają normalnie
To jest wprost efekt tego, jak muszą działać sklepy w PL, ostatnio na ten temat wypowiadał się bodaj prezes Rossmana. W Polsce, jeżeli nie ma promocji, to klient nie przyjdzie. Forma sprzedaży poprzez promocje na tyle zadomowiła się w naszym kraju, że sklepy muszą robić promocje, nawet jeśli są to promocje fikcyjne, w innym wypadku klient pójdzie do konkurencji, która ma "promocję". Za granicą na przykład, wygląda to zupełnie inaczej — promocje są, owszem, ale są to faktyczne promocje np. ze względu na kończący się termin przydatności czy koniec sezonu.
@mismatched_puzzle holender nie kupi nic bez promocji, ale tak jak mowisz, to sa rzeczywiste promocje
@mismatched_puzzle też to gdzieś słyszałem. "Klient w Polsce wymaga promocji, a klient w Niemczech stałej, niskiej ceny" :smiley:
Aldi nie ma apki, ani karty, promocji łączonych też niezbyt.
@emdet możesz, tylko zapłacisz regularną cenę, polecam.
@emdet ale dobrze napisałeś - to jest tylko wrażenie.
Osobiście tankuję na jednej stacji od lat, zakupy robię w trzech, czterech sklepach - mam dwie appki. Tylko dlatego, że zwyczajnie dostaję zniżkę po przekroczeniu pewnej kwoty. I to jest realna zniżka. A kwotę tę przekraczam co miesiąc tak czy siak. Natomiast z dziesiątek promocji nie korzystam skoro nie potrzebuję. Także jest to tylko wrażenie i tyle. Możesz mieć sookę jeśli przykładowo po zakupach za 500zł łącznie w 30 dni dostajesz 30zł na dowolne zakupy. Resztę olej. Ja właśnie tak korzystam z appki w Lidlu w UK. Po przekroczeniu 100 funtów w miesiącu mam kupon chyba na 5 funtów. Albo 3? Nie pamiętam. Jakiś jest. Zawsze to jest np pizza z lodówki za darmo więc appkę mam, ale prawie nigdy nie kieruję się promocjami przy zakupach, biorę co chcę.
@conradowl można, i olewam. W życiu nie zainstalowałem żadnej aplikacji do żadnego ze sklepu ani stacji, co nie zmienia faktu że jest na mnie wywoływane bardzo duże wrażenie, że w ten sposób coś tracę. I wiem, że jest to działanie celowe, co nie zmienia faktu że z samej przekory nie mam zamiaru się złamać i po prostu mnie to wkurwia.
@emdet ależ właśnie możesz korzystać z promocji bez appek. O ile są 😉 cała reszta wymaga sprzedaży danych i często oferuje coś, czego nie potrzebujesz. Więc można to olać.
@conradowl ty przeczytałeś mój post? Nie narzekam na promocje same w sobie. Narzekam na to, że aby z nich korzystać, muszę mieć w ręce telefon a na telefonie aplikację danego sklepu.
Do postulatów wszystkim równo gówno mi daleko.
@emdet czujesz się dymany bo zamiast wszystkim kazać płacić tyle samo, sklep oferuje promocje na dane produkty i ilości, a tobie się nie chce z promocji korzystać.
Krótko - najlepiej jakby wszyscy bulili tyle co ty bulisz, a w ogóle to jakby była jedna, krajowa sieć tak samo chujowa dla wszystkich to byłoby super, co? 😉
@BajerOp tak też robię, co nie zmienia faktu że czuję się delikatnie dymany.
@emdet Przecież nikt Cię nie dyskryminuje, możesz zrobić dalej zakupy.
@mrozny dokładnie jest to dyskryminacja
@mrozny po prostu masz bardzo waska definicje slowa "dyskryminacja" albo zwyczajnie glupa rzniesz
@solly Bez sensu jest zdanie OPa o dyskryminacji.
@mrozny ten komentarz jest taki... bez sensu
@emdet najlepiej jak apka nie działa bo blaszana konstrukcja sklepu ekranuje, i trzeba cudować, podchodzić do okna itd.
Stety, niestety, juz dawno zorientowali się, że to działa. Dlatego praktycznie wszędzie to widać.
Zgłaszałem to kiedyś lidlowi, powiedzieli że u nich działa xd
@Fulleks Nie zlikwidują dają im zbyt wiele korzyści.
Komentarz usunięty
@Opornik Ja wtedy łapię stoicki spokój i czekam lub wykonuję nieśpieszne ruchy, wiem że wkurzam tym klientów, ale co zrobisz - takie zasady w tym sklepie. Może jak się zorientują, że to nie działa - albo tracą przez to pieniądze to ktoś zakończy ten cyrk z aplikacjami.
Zmień sklep. Przerzuciłem się na Netto i Abc i nie rozwiązuje już szarad na zakupach 😛
@DiscoKhan Drogo to tam chuj, mnie szlag trafia na to błądzenie w labiryncie ułożonym z palet. Biedrę mam 200m od domu, ale wolę iść 5 razy dalej do Lidla, ale się nie wkurwiać na każdym kroku.
@emdet ja do Biedry nie mam daleko ale przestałem tam chodzić, bo jest zwyczajnie drogo, raz na ruski rok coś tam jest w sensownej cenie. Netto daje radę a 5km to spokojnie na zakupy rowerem czy samochodem można podjechać.
@ktostamktostam 5km mam do najbliższego vs 100m biedra/lidl, ale aż sprawdzę, dzięki