Wpis użytkownika npnptcn w Dyskusje
npnptcnOsobistość
47piorunówJa tu ostatnio dodałem jakiś wpis naśmiewający się z grubasów, a widzę po frekwencji, że powinienem się cieszyć, że jeszcze po nim żyję xD
Nie no, cieszy, że jest wola wzięcia się za siebie. Im starszy, tym trudniej trzymać. Nawet ja - chudy z natury, musiałem się docinać 2 miesiące temu, bo 4 miechy bez aktywności i podlałem brzusio tak, że łapki nadal chude, nogi spadają, bo rowera nie ma, a bebzon to the moon. Całe szczęście zgaszone w zarodku i dwa miechy styknęły. Ale wziąłbym się zapomniał i w grudniu bym pewnie urodził pierwsze bliźniaki. 10 lat temu nie do pomyślenia, a teraz rach ciach i "o k⁎⁎wa, co to jest".
Komentarze (7)
@npnptcn U mnie ślub nie spowodował tycia. Nawet pierwsze dziecko. Drugie dziecko zaczęło, własny biznes poprawił.
Ale ok, wciaż poniżej 90kg, tragedii nie ma.
@npnptcn 10 kilo temu, jak powiedziałem koleżance, że się ograniczam to się pytała dlaczego. To były czasy.
@npnptcn to nie jest portal dla szczupłych ludzi
@npnptcn no ty se uwazaj, bo jak cie dogonie to się po tobie przeturlam.
A ty to w ogóle jakieś niekonwencjonalne metody na utratę wagi stosujesz
@Felonious_Gru hehe :grinning: Dobre.
Wtedy to miałem wagę perfekcyjną. Właśnie przez to skracanie nogi się porobiło xd
@npnptcn a to nie ty sobie nogę skracales?
@Felonious_Gru jakie niekonwencjonalne? Żrę mniej niż spalam? xD