
Wpis użytkownika Aksal89 w Hydepark
Aksal89Gruba ryba
8piorunówCiężko mi było wybrać 9 konkretnych gier, ale stwierdziłem, że spróbuję, a przy okazji się pouzewnętrzniam (jest takie słowo) na temat tego, dlaczego takie wybory ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
1. Gothiczek - gra, która mnie oczarowała w pierwszych latach mojego giereczkowego życia. To była pierwsza gra, która tak bardzo wciągnęła mnie fabułą. Do dziś pamiętam, co robiłem, kiedy pierwszy raz doszedłem do momentu przywołania Śniącego w obozie na bagnie i jak potem siedziałem nieobecny przy kuchennym stole, żarłem kanapkę z żółtym serem i zastanawiałem się "ociebaton, co się dalej stanie?" XD Potem długi czas działałem na forum Gothica, poznałem tam sporo fajnych ludzi, to było moje pierwsze tego typu miejsce w sieci, gdzie z randomami gadałem godzinami o tej samej grze.
2. HOMM III - myślę, że nie trzeba wyjaśniać. Gra, którą dostałem z moim pierwszym kompem (Pentium 100mhz, więc Heroski potrafiły mulić XD), razem z bratem zarwaliśmy wiele nocek przy grze dwuosobowej. Dopiero wiele lat później nauczyłem się w miarę nieźle grać w Heroski, ale i tak przez te wszystkie lata dały mi maaasę przyjemności.
3. Baldur's Gate - gra, która urzekła mnie swoją jakością (dubbing i ręcznie malowane tła), a także rozpaliła we mnie miłość do fizycznych wydań gier - kumpel pożyczył mi swój egzemplarz na 5 płytach w big boxie i zakochałem się - potem wiele lat śliniłem się do stron w czasopismach growych gdzie pokazane były pudełka gier wraz z cenami i marzyłem, że kiedyś będzie mnie na nie stać.
4. Pokemon Crystal - jako gówniak wychowany w latach 90tych oczywiście jarałem się Pokemonami w TV, tak jak wszyscy. Ale jak kumpel przyniósł mi na dyskietce romy pierwszych dwóch generacji Pokemonów wraz z jakimś prostym emulatorem, to zakochałem się - nie mogłem uwierzyć, że mogę grać w grę z ukochanymi Pokemonami. Dodatkowo - ta miłość do pokemonów przełożyła się na współczesną miłość do handheldów.
5. Warcraft III The Frozen Throne - trochę podobna sytuacja jak z Gothiczkiem - też wywarła na mnie wrażenie fabułą, rozmachem i też jestem w stanie sobie przypomnieć, co robiłem pomiędzy eskortowaniem Bestii Kodo, albo wyżynaniem mieszkańców Stratholme z pomocą Arthasa.
6. Transport Tycoon - gra, która rozpaliła moją nieustającą miłość do wszelkiej maści Tycoonów - grałem w ich dziesiątki i kocham je wszystkie - bardzo relaksuje mnie zarządzanie i obserwowanie jak moje przedsiębiorstwo (jakiekolwiek) prężnie się rozwija.
7. NFS Porsche 2000 - jako samochodziarz od zawsze kochałem gry wyścigowe, ale jako młody fan Porsche najbardziej pokochałem NFS Porsche 2000. Przeszedłem całość co najmniej kilka razy i wciąż lubię czasem do niej wracać. Nie miała najlepszego modelu jazdy, ani klimatu, ale to zdecydowanie najmilej wspominana przeze mnie gra z serii. Późniejsze czasy od NFSU już mi aż tak bardzo nie podpasowały.
8. Gran Turismo 5 - wybrałem 5tkę, chociaż wszystkie części uwielbiam - bardzo lubię całą serię, zwłaszcza tę mnogość mało popularnych, zwyczajnych aut, ale to 5tka była moją pierwszą, dla niej kupiłem swoją pierwszą w życiu konsolę i nie żałuję :smiley:
9. Legend of Zelda Breath of the Wild - Gra, która sprawiła, że pokochałem nietypowe podejście do tworzenia gier Nintendo. Grałem do tej pory wiele godzin, ale jestem jeszcze daleeeeeko od końca, bo zbyt dobrze się bawię w tej piaskownicy, którą dostałem w swoje ręce. Zachwyca mnie, że gra pozwala nam zrobić niemal wszystko co przyjdzie nam do głowy. Bardzo doceniam to nietypowe podejście. Dodatkowo - po przejściu pierwszej części (tej sprzed 40tu lat) byłem w szoku, jak mało zmieniła się ta seria pod względem samej "osi" rozgrywki ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!