
Wpis użytkownika vrkr w Gównowpis
vrkrGruba ryba
74piorunówKomentarze (13)
@vrkr - a ja lubię Windowsa - ale dissować :rolling_on_the_floor_laughing:
@vrkr do dziś, z łezką w oku, wspominam używanie w pracy Lenovo T430 z RedHatem, z czasów gdy IBM był moim kołchozem, te kilkanaście lat temu. Piękne to były czasy, pierwszy i ostatni służbowy lapek z Linuxem 😢
@WujekAlien służbowe lapki z Windowsem to jest jakaś tragedia i żaden WSL tego nie naprawia, co najwyżej łata.
Jeden plus jest taki, że openssh jest dołączony do windowsa i można jak człowiek dostać się do maszynki z normalnym systemem :grinning:
@vrkr jak się support dla Win10 skończy to się sam przesiądę na jednej maszynie
@mannoroth obstawiam, że w międzyczasie wyjdzie Windows 12, a Ty przesiądziesz się na 11 xD. Może źle Cię oceniam w tym momencie, ale dokładnie takie historie były z Windows 7 > Windows 10. Też ludzie byli śmiertelnie obrażeni na W10, tak samo jak teraz są obrażeni na Windowsa 11.
btw I use Arch (tak naprawdę to CachyOS, bo rpzecież sam bym tego nie konfigurował pod gierki xD)
@mannoroth jak się skończy win10 to instaluję win7 xD
@vrkr już z 10 lat na linuksie jestem, a w zasadzie na różnych, bo różne są, ale każdy ma zbyt duże wady, żeby się nadawał dla normika na dłuższe używanie
Może steam os jest gamechangerem, jeżeli mam gdzieś pokładać nadzieję, to tam
@dzek a rozwiń spójność - chodzi o to, że debianopodobne są inne niż archopodobne, czy że jakieś distro ma domyślny desktop environment, a inne distro ma inny DE?
Ze stabilnością się nie zgodzę, chociaż jeśli amator nie umie sobie zrobić prawidłowego update'u i coś mu się wysypuje to ok, argument zasadny i wtedy tutaj jest pole do poprawy. Zapewne w przyszłości się to poprawi. Z mojej perspektywy, ostatni raz mi się coś wywaliło przy robieniu upgrade'u czy update'u 9 lat temu jak zaczynałem przygodę z linuksem - więc po prostu nie wiem że jest niestabilny.
@vrkr a co masz na myśli mówiąc długoterminowy support? Przecież są wersje LTS ale po pewnym czasie problem z nimi to w zasadzie brak zmian - aktualizacje są bardzo okazjonalne, ale to nie do końca brak wsparcia, tylko brak świeżych paczek. Rewolucja się wydarza dopiero przy przejściu na wyższą wersję systemu, kiedy np python 3.7 staje się 3.10 i jakieś stare pozbawione wsparcia, ale wciąż używane programy przestają działać.
@ZohanTSW w zasadzie brak długoterminowego supportu takiego dla zwykłego usera. Power user sobie poradzi, ale taki zwykły Kowalski może mieć problemy ze zrozumieniem dlaczego niektóre rzeczy się zmieniają w systemie. W teorii distra user-friendly powinny to ogarniać, ale na końcu i tak się okazuje, że najlepsze co można dać zwykłemu Kowalskiemu, to Debian stable, ewentualnie testing, a nie jakieś Ubuntu czy inne wynalazki.
@ZohanTSW Dwie główne to brak spójności i brak stabilności. O ile spójność ludziom tak bardzo nie przeszkadza (od lat Windows też nie jest zbyt spójny, choć nie jest aż tak bardzo z klocków z klejem jak Linux) to stabilność raczej będzie.
Updatowałem Minta na Cinnamonie, KDE Neona, Garudę na Archu, Debiany na serwerze. Każde padało na jakimś major upgrade i trzeba było ręcznie ratować (choć najszybciej świeży reinstall).
@dzek a jakie to wady?
Kiedyś można było nie lubic ale jak teraz nie lubić skoro komputer to w zasadzie przeglądarka internetowa dla wiekszosci