Hejto.pl
Dodaj post

Wpisz coś do wyszukania (minimum 2 znaki)

Wpis użytkownika emdet w Rower

Fanatyk

w Rower

1piorunów

Drugi raz już zerwałem łańcuch na trasie 😒 I po raz kolejny stało się to dzień po tym jak go rozkuwałem do czyszczenia. Macie jakieś pomysły czego to może być kwestia albo jakieś porady z tym związane? Czy piny można wycisnąć w złym kierunku, czy coś?

Komentarze (12)

Gruba ryba1piorunów

@emdet nigdy nie wrócę do skuwania łańcucha tym bardziej że spinkę dasz radę rozpiąć kawałkiem drutu, sznurka czy trytytką i nie trzeba ze sobą wozić nie wiadomo czego. A zakuć łańcuch trzeba teoretycznie zawsze nowym pinem.

Gruba ryba2piorunów

@emdet każdorazowe rozkucie i skucie łańcucha osłabia piny i ogniwa, a niedokładności w wykonywaniu tej czynności potrafią dodatkowo pogorszyć sprawę. Tak jak przedmówcy wspominali - przejdź na spinki 😛

Fanatyk0piorunów

@archive jeden koło 1000km, drugi pewnie z 2000 czy coś. Tyle że śmigały bez problemu póki ich nie ruszyłem :confused:

Kompan1piorunów

Spinkę się zakłada i zdejmuje bezinwazyjnie, zamiast ogniwa łańcucha.
A ile km miały Twoje zerwane łańcuchy?

Fanatyk0piorunów

@Pouek A czy zakładając spinkę też nie muszę jej skuć z łańcuchem? Czy ją się po prostu wkłada zamiast jednego ogniwa na zatrzask?

Fanatyk3piorunów

@emdet ja mogę się dorzucić tylko do tego wyżej, że używam spinek do łańcucha, a rozpinam go mniej więcej co 200km (czyli tak co 4 jazdy), żeby umyć w benzynie i nigdy nie zdarzyło mi się, żeby się rozleciało, moze przejdz na spinki

Koneser0piorunów

@emdet może ci wiele wytłumaczyć fakt, że większość spinek do łańcuchów jest jednorazowego użytku. Jak ją rozepniesz, to trzeba użyć nowej. Oczywiście można założyć starą i jeździć, ale patrz Twój post :grinning:

Kompan0piorunów

Wielokrotnie rozpinałem i spinałem spinki i nigdy nie było problemu. Dotyczy to łańcuchów i spinek KMC. Używałem dwóch na zmianę co około 500km w szosówce przez około 9 tys. km. Jak ktoś się boi, to może za każdym razem zakładać nową spinkę. Nie są drogie.