
Wpis użytkownika hejtamto w Rower
hejtamtoKompan
6piorunówCześć. W weekend chcę obskoczyć Wrocław-Milicz. Do Trzebnicy trasę znam i poza fragmentami wiem że jest nawet znośna ścieżka. A co z odcinkiem od Trzebnicy? Jechać bezpośrednio ścieżką-ulicą, szlakiem wąskotorówki czy wskoczyć na Bursztynowy EV9? Ta ulica idąca lasem do Milicza jest bezpieczna rowerem? Auta lubią tam pędzić. Jadę gravelem, ale nie chcę się katować przez krzaki i kaniony. Jadę w jedną stronę i powrót ciapciągiem. Jak najbardziej bezstresowo to przejechać? Będę wdzięczny za protipy.
Komentarze (9)
ja od siebie jechalem raz do wroclawia przez trzebnice
stara 5 do trzebnicy idzie przejechac bo jest pobocze i ok asfalt, ale pewnie sa lepsze alternatywy
trzebnica wroclaw juz spoko, jest miejscami czerwona kostka i sciezka ze spadkami na podjazdy do posesji, ale po za tym ok
Komentarz usunięty
ta trasa wyglada spoko, przez koniowo jest totalne odludzie przez osiek powinno byc dobrze
@nobodys dziękuję, czyli to jest po prostu trasa szlakiem wąskotorówki :smiley: twój gpx zwiększył o 5km długość jazdy ulicą :smiley:
@hejtamto też bym się przejechał, i z chęcią poczytam praktyków. Tą uliczką do Milicza jechałem samochodem i mnie tam nie chciało się pędzić - zbyt ładne okolicznosci przyrody. Ale ja to po⁎⁎⁎⁎ny jezdem.
@hejtamto podpinam się pod post. Sam chce gravelkiem do Milicza spróbować pojechać :grinning:
@hejtamto to komoot?